Forum

Asystent AI
Tarot a edukacja - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a edukacja - karty dla uczniów i studentów

Strona 1 / 3

Wpisy: 43
Rozpoczynający temat
(@andromedka)
Połączone: 2 lata temu

Mam taką sytuację - jutro egzamin, przygotowalam się ledwo połowicznie i teraz siedzę o 23 i kładę karty z czystej desperacji. Wyciągnęłam Księżyc, Wieżę i jako trzecią Siódemkę Mieczy. Powiem szczerze, ze się przestraszyłam. Znacie to? To znaczy - czy robienie rozkladu w panice w ogole coś sensownego daje, czy karty po prostu łapią ten chaos i go zwracają? 😛


Odpowiedz
108 odpowiedzi
Wpisy: 2207
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Znam to bardzo dobrze, sama tak robiłam gdy byłam na studiach. Tylko powiedz mi - jaki układałaś rozkład? Trójkę kart tak po prostu czy coś konkretnego? Bo jeśli nie miałaś pytania, tylko rzuciłaś z nerwów, to te karty mogą ci po prostu pokazywać właśnie to - że jestes w stanie chaosu, a nie co będzie na egzaminie 😛


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 godziny temu

Też mnie ciekawi to pytanie z początku wątku bo ja mam sesję za kilka tygodni i już teraz myślę żeby karty zapytać. Tylko nie wiem - w sensie czy tarot w ogóle ma sens przy nauce i egzaminach? Czytałam gdzieś że karty nie przepowiadają przyszłości tylko pokazuja energię. więc co właściwie miałabyś z takiego rozkładu dostać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrzosianka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 359

@Wiktoria_B To zalezy od tego jak rozumiesz 'sens'. Tarot przy nauce może działać na kilka sposobów - nie jako wyrocznię typu 'zdasz/nie zdasz', ale jako lustro tego co się dzieje wewnętrznie. Andromedka wyciągnęła Ksiezyc, Wieżę i Siodemke Mieczy - to jest całkiem spojna opowieść o napieciu, złudzeniach i może o tym, że gdzieś w głowie wie, że nie jest dostatecznie przygotowana. Pytanie do Andromedki - czy po zobaczeniu tych kart poczułaś coś w stylu 'o tak, to mnie opisuje' czy raczej byłaś zaskoczona?


Odpowiedz
(@andromedka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 43

@Wrzosianka Szczerze? Bardziej się przestraszyłam niż poczułam że mnie opisuje. Wieża kojarzy mi się z katastrofą i natychmiast pomyślałam że obleję. Dopiero teraz jak piszesz to inaczej, to zaczynam myśleć że może chodziło o to co czuję, nie o sam egzamin. Ale ta Siódemka Mieczy - to nie jest karta o kłamstwie? Bo to też niezbyt dobrze brzmi.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Andromedka, poczekaj chwilę - skad masz że Siódemka Mieczy to 'karta o kłamstwie'? To jedna z częściej przekręcanych kart w ogóle. Owszem, może sygnalizować że ktoś coś ukrywa ale w kontekście egzaminu i nauki to moim zdaniem bardziej karta o strategii, o tym że może podejdziesz do czegoś sprytnie, może czegoś nie wiesz ale znajdziesz wyjście. Skąd wzięłaś tę interpretację?


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Akurat z tą Siódemką to różnie bywa w różnych talach. Ja mam Thoth i tam ta karta ma całkiem inne zabarwineie niż w Rider-Waite. Andromedka, jakiej talii używasz? Bo to ma znaczenie przy interpretacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@andromedka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 43

@Mistique Rider-Waite, ta klasyczna. Facet który coś kradnie w nocy 🙂


Odpowiedz
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Mistique Różne talie to jedno ale sama ilustracja w Rider-Waite nie mówi od razu 'kłamstwo'. Mówi o tym że ktoś działa po cichu, bierze nie wszystko bo zostawi dwie szable - jest w tym jakies wyrachowanie ale i spryt. Przy egzaminie - może to sugestia żeby nie próbować ogarniać wszystkiego naraz tej nocy tylko wybrać co jest ważniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@oskar-2)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ja tu trochę z boku, ale mam pytanie. Andromedka usiadla z kartami z desperacji - to rozumiem. Ale czy ktos tutaj regularnie kładzie karty przed nauką, planowo? Tzn. nie w panice tylko np. przed semestrem albo przed ważnym egzaminem z wyprzedzeniem? Czy to w ogóle ma tu zastosowanie czy tylko jako taka chwila refleksji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2207

@Oskar.2 Tak, robię to regularnie. Przed każdą ważną decyzją w tym też przed ważnymi etapami nauki. ale to nie jest tak że karty mówią mi co mam robic - bardziej sprawdzam gdzie jestem energetycznie. Kiedyś przed ważnym egzaminem wyciągnęłam Asa Pentakli i Jeźdźca Pentakli - i to mnie zmotywowało do działania, bo odebrałam to jako 'masz zasoby, idź po to'. Czy to były karty czy po prostu potrzebowałam kopa - nie wiem. Ale zadziałało.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

A ja mam pytanie do Leonory - czy robiłaś jakiś konkretny rozkład pod egzaminy, czy po prostu trzy karty? Bo myślę o tym żeby sprobowac przed sesją ale nie wiem od czego zaczac jeśli chodzi o to jak to w ogóle pytać kart.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2207

@Niezapominajka Zazwyczaj trzy karty: gdzie jestem teraz, co mi przeszkadza, co mi pomaga. to taki minimalny rozklad i naprawdę wystarczy. Nie szłabym w rozbudowane rozkłady kiedy jest presja czasu bo wtedy i tak umysł szuka potwierdzenia tego czego się boi.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@wrzosianka)
Połączone: 2 lata temu

Serio, to co mówi Leonora o szukaniu potwierdzenia strachu jest bardzo ważne i wracam do pytania Andromedki z początku - czy robienie rozkladu w panice coś daje. Myślę że daje, ale trzeba mieć świadomość, że w stanie silnego napięcia interpretacja jest znieksztalcona. Dlatego Wieża od razu stała się katastrofą. W spokoju Wieża mogłaby być odebrana jako sygnal że coś trzeba przebudować w podejściu do nauki, a nie że wszystko runie.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wrzosianka, masz rację co do interpretacji w panice, ale mam inne pytanie - czy ktoś z was próbował używać kart nie do wróżenia przed egzaminem, ale do nauki jako takiej? Tzn. słyszałem o metodzie gdzie losuje się kartę na każdy dzień tygodnia nauki i ta karta jest jakby motywem przewodnim dnia. Czy to nie jest zbyt naciągane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kastor96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 148

@Pentaklista58 Słyszałam o czymś podobnym - jedna karta jako 'ton dnia'. Sama nie probowalam stricte przy nauce, ale robię to ogólnie rano i powiem że na zasadzie skupienia uwagi to działa. Czymś musi być dziś ten Pustelnik na przykład - i zamiast się rozpraszać bardziej schodzę w siebie. Ale czy to pomaga zapamiętać materiał - nie mam pojęcia, nie sprawdzałam tego 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

Tylko czy to nie jest tak że jak sobie wylosujesz kartę i powiedzmy wypadnie coś ciężkiego jak Rycerz Pentakli albo Pustelnik to od razu zakładasz że dzień będzie ciężki i de facto sam to programujesz? bo to brzmi trochę jak samospełniająca się przepowiednia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kastor96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 148

@Dobrusia_60 To zależy jak rozumiesz Rycerza Pentakli. Dla mnie to karta mozolnej, konsekwentnej pracy - nie 'ciężki dzień' tylko 'pracuj metodycznie'. Więc wcale nie musi być negatywna. Poza tym ta sama logika działa przy horoskopach a ludzie czytają je masowo. Pytanie nie jest czy to programowanie, tylko czy programujesz coś pozytywnego czy negatywnego.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dobrusia_60 porusza coś istotnego, bo to jest klasyczny mechanizm z psychologii - efekt potwierdzenia. Ale sama metoda karta-na-dzień ma jednak inną funkcję niż wróżenie. To bardziej sposób do refleksji nad intencją - trochę jak prowadzenie dziennika. przy nauce mogłoby to działać jako punkt zakotwiczenia uwagi. Tylko - i tu mam pytanie do Kastor96 - czy losowałaś co rano losowo czy jakoś wybierałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kastor96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 148

@Almandynka.2 Zawsze losowo, tasowałam i brałam z wierzchu. Żadnego wybierania. właśnie dlatego że chcę zeby to bylo nieoczekiwane - inaczej zaczęłabym na pewno wybierać to co mi pasuje do humoru 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co Almandynka napisała o prowadzeniu dziennika naprowadza mnie na coś. Bo ta metoda karty-na-dzień nie musi być wróżbiarska w ogóle - to może być po prostu punkt startowy do refleksji. Pytanie do was: czy ktoś próbował połączyć to z konkretnym materiałem do nauki? Tzn. nie 'jaki będzie mój dzień' tylko 'co mi ta karta mówi o tym rozdziale który dziś przerabiam'?


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 godziny temu

Właśnie o to chodzi, że ja nie wiem jak w ogóle formułować pytania. Bo wyobrażam sobie że siadam przed egzaminem z biochemii i co - pytam karty o metabolizm glukozy? Trochę głupio mi nawet o tym myśleć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2207

@Wiktoria_B Nie pytasz o metabolizm glukozy, pytasz o siebie w kontekście nauki. 'Co mi przeszkadza w skupieniu się na tym materiale' - to zupełnie inne pytanie. Karty nie zastąpią wiedzy, ale mogą pokazac dlaczego np. uciekasz od nauki albo skąd bierze się blokada.


Odpowiedz
Wpisy: 43
Rozpoczynający temat
(@andromedka)
Połączone: 2 lata temu

Leonora, a czy to nie jest trochę... za dużo psychologizowania? Ja siadłam z desperacji właśnie dlatego że potrzebowałam jakiegoś sygnału. Nie chciałam terapii, chciałam wiedzieć czy dam radę.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

I tu jest sedno problemu który pojawia się u wielu osób. Karty nie odpowiadają na pytanie 'czy dam radę' - to jest pytanie zamknięte, które czeka na odpowiedź tak/nie. Tarot pracuje z procesami, nie z wyrokami. Dlatego twoj rozkład może być właśnie o tym napięciu, nie o wyniku egzaminu.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@oskar-2)
Połączone: 2 lata temu

Okay, rozumiem że nie odpowiadają tak/nie - ale jak to działa w praktyce? Andromedka dostała Księżyc, Wieżę i Siódemkę Mieczy. Gabrysienka mówi ze to o procesie. Wrzosianka interpretowala to jako lustro emocji. Ale skąd wiadomo że właśnie ta interpretacja jest ta 'właściwa'? Kto decyduje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kastor96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 148

@Oskar.2 Bardzo dobre pytanie i szczera odpowiedź: nikt nie decyduje w sensie obiektywnym. Interpretacja jest zawsze twoja - karty dają obrazy, ty nakładasz na to swoje doświadczenie. Dlatego ta sama karta u różnych osób może znaczyć coś zupełnie innego 😀


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

No dobra, Kastor dobrze to ujęła, tylko warto dodać że istnieje ryzyko kiedy interpretacja jest zbyt swobodna. Jeśli każdą kartę mozesz zinterpretować na sto sposobow, to przestaje to być cokolwiek więcej niż projekcja wlasnych myśli. To nie jest zarzut wobec tarota - to obserwacja dotycząca metodologii. Andromedka, czy cokolwiek w tym rozkładzie cię zaskoczyło, tzn. powiedziałaś sobie 'tego sie nie spodziewałam'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 43

@Almandynka.2 Wieża mnie zaskoczyła. Jakby... liczyłam na coś bardziej budujacego. A ona wyszła środkowa i od razu poczułam zimno w żołądku. Więc może właśnie dlatego że mnie zaskoczyła, to nie jest czysta projekcja?


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@wrzosianka)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie to miałam na mysli pisząc o lustrze. Zimno w żołądku przy Wieży to nie przypadek - ciało reaguje na coś co podświadomie już wiedzialas. Czy przed tym rozkładem nie miałaś jakiegoś poczucia że coś w tej nauce jest nie tak? Nie wiedzą, tylko przeczuciem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromedka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 43

@Wrzosianka Szczerze to tak. Mialam poczucie że uczę się ale nic nie zostaje. Jakby przelatywalo. I może to właśnie Wieża - ta struktura ktora buduję jest dziurawa.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

Okej ale teraz mam pytanie praktyczne bo sesja zbliża się i chcę to faktycznie spróbować. Leonora mówiła o rozkładzie trzech kart: gdzie jeestem, co przeszkadza, co pomaga. Czy pytanie zawsze musi być ogolne czy można je ukierunkowac na konkretny przedmiot?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2207

@Niezapominajka Można ukierunkować, ale z ostrożnością. 'Co mi przeszkadza w nauce do egzaminu z matematyki' jest lepsze niż 'czy zdam matematykę'. Hmm, pytanie otwarte o stan twojego wewnętrznego nastawienia zawsze da więcej niż pytanie o wynik.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@egzorcystka87)
Połączone: 2 lata temu

Tyle ciekawych rzeczy tu padło, naprawdę dziekuje wszystkim za te wyjaśnienia. Ja sama zaczęłam z tarotem niedawno i nie wiedziałam że można go używać przy nauce w taki sposob. To zupelnie zmienia moje myślenie o tym po co w ogóle karty są.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Egzorcystka87 Ale poczekaj - czy ty mówisz że tarot zmienia twoje myślenie o nauce, czy że nauka zmienia twoje myślenie o tarocie? Bo to są dwa różne procesy. Mnie ciekawi czy ktoś zaczął inaczej uczyć się po tym jak wprowadził karty do swojej rutyny.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dobrusia pyta o coś konkretnego. Ja mogę odpowiedziec z własnego doświadczenia - tak, zmienilam troche rytm nauki po tym jak zaczęłam losować kartę przed każdą sesją. Ale uczciwie: nie wiem czy to przez karty czy przez to że w ogóle zaczęłam mieć jakiś rytuał przed nauką. Moze sam rytuał robi robotę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Mistique I właśnie to jest ciekawe pytanie samo w sobie. Eh, czy efekt pochodzi z karty, z symboliki, z rytuału czy po prostu z tego że się na chwilę zatrzymujesz przed nauką? Bo jeśli to drugie, to możesz równie dobrze zapalić świeczkę albo zrobić trzy głębokie oddechy.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@kastor96)
Połączone: 2 lata temu

Pentaklista, ale czy to w ogóle ma znaczenie skąd pochodzi efekt, jeśli efekt jest? Mnie się bardziej skupienie przy kartach udaje niż przy trzech oddechach - może dlatego że obrazy są konkretne i działają na wyobraźnię. Świeczka tego dla mnie nie robi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Kastor96 Ma znaczenie, bo jeśli myślisz że to karta 'daje' ci skupienie, to możesz zacząć jej ufać bardziej niż sobie. A jeśli wiesz że to ty tworzysz skupienie używając karty jako punktu oparcia - to jest zupełnie inna relacja z sposobem. Pierwsza może uzależniać, druga wzmacnia.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 godziny temu

Gabrysieńka, to co piszesz o uzależnieniu - czy to realne zagrożenie? Pytam serio, bo znam osoby które nie ruszają się bez sprawdzenia horoskopu i to wygląda naprawdę jak przymus. Czy z tarotem i nauką może być podobnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Wiktoria_B To realne zagrożenie, tylko inaczej skonstruowane niż przy horoskopach. Horoskop daje poczucie że ktoś zewnętrzny o tobie decyduje. Tarot w złej praktyce może dawać poczucie że karta decyduje zamiast ciebie. Ale widziałam też ludzi którzy po roku pracy z kartami właśnie przestali się bać podejmować decyzji bez 'potwierdzenia z zewnątrz'. Więc to nie jest czarno-białe 🙂


Odpowiedz
(@wiktoria_b)
Połączone: 2 godziny temu

Wpisy: 114

@Gabrysienka_82 Ale jak odróżnić jedno od drugiego u siebie? Nie wiem czy ja używam kart jako punktu oparcia czy jako wymowki zeby nie decydować samej 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@kastor96)
Połączone: 2 lata temu

Wiktoria zadała pytanie które powinno być punktem wejścia zanim w oole siądziemy do tarota. serio. Czy ktos z was to sobie kiedyś wprost postawił przed pierwszym rozkladem?


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@oskar-2)
Połączone: 2 lata temu

Ja nie, bo nie wiedziałem że mam to robić. Ale wracając do sprawy Andromedki - ona siadła z desperacji, dostała między innymi Wieze, poczuła zimno. i teraz - czy ona faktycznie zrobiła coś uzytecznego dla swojej nauki czy tylko wystraszyła się bardziej? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 43
Rozpoczynający temat
(@andromedka)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, Oskar, szczerze? Nie wiem. Poczułam zimno, ale potem zaczęłam myśleć o tym poczuciu że materiał 'przelatuje'. I to drugie było właściwie użyteczne. Wieża przestraszyła, ale to myślenie po niej - już nie.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@wrzosianka)
Połączone: 2 lata temu

I to jest właśnie ten moment w którym karta kończy swoją pracę a zaczyna się twoja. Karta dała impuls, ty zrobiłaś z nim coś konkretnego. To jest dobra relacja z tarotem - nie odwrotna 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 313

@Wrzosianka To co piszesz o impulsie - czy to znaczy że właściwie mógłby to byc jakikolwiek impuls? Rzut monetą, losowa strona z książki, cokolwiek?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: