Forum

Asystent AI
Symbolika drogi w t...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Symbolika drogi w talii - życiowa wędrówka

Strona 1 / 2

Wpisy: 136
Rozpoczynający temat
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Chcialam napisac o czyms, co mnie ostatnio bardzo uderylo podczas rozkladania kart. Przeglądam różne talie i zauwazam że motyw drogi czy wędrówki pojawia się praktycznie wszedzie - Glupiec wyruszający w nieznane, Pustelnik idący samotnie z latarnią, nawet Rydwan to przecież jakis ruch, przemieszczanie sie. Czy to jest celowe że tarot tak bardzo osadza nas w metaforze życia jako podróży? i czy wy też tak to czujecie przy rozkladaniu? Pytam bo moj partner twierdzi że to wszystko bez sensu i troche trudno mi o tym w domu rozmawiac wiec szukam miejsca gdzie mogę to poeksplorować z ludźmi którzy to rozumieją.


Odpowiedz
95 odpowiedzi
Wpisy: 267
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo ciekawy wątek bo faktycznie talia jest zbudowana tak, że Wielkie Arkana czyta się często jako sekwencję - Głupiec startuje jako zero, bez bagazu, bez lęku, i przechodzi przez kolejne karty jak przez etapy życia. Ale mnie bardziej ciekawi co cię konkretnie zatrzymało przy tej obserwacji? Czy to była jakaś konkretna karta w układzie, która zasugerowała ci ten trop, czy po prostu przeglądałaś talię i coś kliknęło?


Odpowiedz
Wpisy: 1709
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Sekwencja Głupca to klasyk interpretacyjny, ale chcę doprecyzować jedna rzecz bo widze ze temat może pojsc w różnych kierunkach. Droga w tarocie to nie tylko Wielkie Arkana. Male Arkana, zwłaszcza Miecze i Buławy, pełne są kart które pokazują ruch, decyzję o odejściu albo przybycie. Ósemka Kielichów to jedno z najmocniejszych przedstawien kogoś kto porzuca to co znane i idzie dalej. Wiec zanim będziemy mówić o wędrówce jako motywie, warto ustalić czy mowimy o całej talii czy tylko o Wielkich Arkanach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 227

@Rasphul Dora uwaga z tą Osemka Kielichów, właśnie o niej myslalam gdy czytalam pierwszy post. ale mam pytanie - czy ta karta pokazuje ucieczkę czy świadomy wybór? Bo mi się zawsze wydawało że ta postać odchodzi z bolem, nie z radością i to jest inna jakosc wedrowki niż Głupiec skaczący w przepaść. Czy te dwie energie drogi są w tarocie jakoś wyraźnie rozroznione?


Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Seraphina04 Właśnie to rozroznienie jest kluczowe i dobrze ze o to pytasz. W większości tradycji interpretacyjnych Głupiec reprezentuje droge zanim jeszcze cokolwiek się wydarzylo - czysta potencjalność, brak historii. Ósemka Kielichów to droga kogoś kto coś już przeżył i teraz odchodzi. To nie ucieczka i nie czysto wolny wybór - to raczej decyzja podjęta gdy zostało się zmuszonym przez okolicznosci do uczciwości wobec siebie. Różnica jest ogromna.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@aster73)
Połączone: 2 lata temu

Też się nad tym zastanawialam. U mnie jak wychodzi Glupiec to czuję jakiś powiew wiatru, coś lekkiego ale jak wychodzi ta Ósemka to zupelnie inne odczuce, takie ciezkie czy to znaczy ze tarot rozróżnia drogi na te z wybou i te z koniecznosci?


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Chce tu wejsc z mala korekta bo widzę że watek idzie w kierunku który może wprowadzić w błąd glupiec jako "zero" w sekwencji to jedna z interpretacji popularna szczegolnie w tradycji Rider-Waite-Smith, ale nie jedyna. W niektorych starszych taliach Głupiec pojawia się na koncu sekwencji, nie na pocczątku. Więc zanim przyjmiemy ze tarot buduje linearna narrację wedrowki od startu do mety warto zapytać - o której talii i której trdaycji mówimy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1709

@Wizjoner79 Masz rację co do tradycji i to wazne zastrzeżenie. Ale chcę dodać że niezależnie od pozycji Głupca w sekwencji, sam symbol drogi jest w nim zakodowany bardzo wyraźnie - laska wędrowca, przepaść, krok w nieznane. Pytanie dla ciebie - czy znasz talie ktore calkowicie rezygnuja z motywu drogi w Głupcu? Bo ja nie spotkalem.


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@glifomistrz54)
Połączone: 2 lata temu

To co mowi Wizjoner79 jest ważne, ale czy to w ogóle zmienia interpretacje symbolu drogi? Bo jeśli Głupiec jest na koncu to moze to sugeruje że po całej wedrowce wracamy do stanu niewinności albo otwartości? Troche jakby kolo się zamykało. Albo że mądrość to powrót do prostoty?


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@ilonka_99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Obserwuję tę rozmowę i mam pyanie troche z boku, ale wydaje mi się że ważne. Autorka posta wspomniała ze partner nie rozumie tego zainteresowania. Ja miałam podobną sytuację i zastanawiam sie czy może chodzi o to żeby w ogole nie tłumaczyć partnerowi co to jest tarot tylko po prostu robić to dla siebie cicho? Czy wy w ogoel tlumaczycie bliskim po co wam karty?


Odpowiedz
Wpisy: 136
Rozpoczynający temat
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

O matko, wlasnie to jest mój problem z partnerem - on nie jest wrogo nastawiony, po prostu patrzy na mnie jakbym traaciła czas. więc nie ma konfliktu na poziomie kłótni, ale jest takie milczące niezrozumienie. Troche się przez to czuję że robię coś wstydliwego ale wracając do tematu kart - to co napisał Jarowit o Osemce Kielichów trafia we mnie bardzo bo ostatnio ta karta wychodzi mi czesto i zastanawiam się czy to właśnie ten typ drogi - ktos kto musi odejść od czzegos mimo że to kosztuje. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz z tą Ósemką brzmi jak klasyczny wzorzec tej karty. Ale mam pytanie - czy ta karta wychodzi ci w pozycji przeszlosci terazniejszosci czy przyszlosci? Bo to mocno zmienia odczyt. Ósemka Kielichow w pozycji terazniejszosci to co innego niz w pozycji rady czy w pozycji tego co nieuniknione.


Odpowiedz
Wpisy: 227
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wracajac do symboliki drogi ogólnie - mnie zastanawia Pustelnik, bo on przecież tez wędruje ale zupełnie inaczej. Głupiec biegnie przed siebie, Pustelnik stoi lub idzie powoli z latarnią. Czy to nie jest też rodzaj drogi - ta wewnętrzna, bez ruchu w przestrzeni? Zastanawiam sie czy tarot rozróżnia wędrówkę zewnetrzna od wewnętrznej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Seraphina04 To świetne spostrzeżenie i myślę że trafione. pustelnik to chyba najlepszy przykład drogi do wewnątrz - on nie idzie nigdzie, on szuka. Latarnia nie oswietla mu ścieżki przed nim ona oświetla tych którzy idą za nim albo szukają w ciemnosci. to odwrócenie typowej logiki wedrowki. ale właśnie dlatego cała sekwencja Wielkich Arkanów jest tak bogata - masz co najmniej kilka różnych jakości ruchu i kilka różnych kierunków.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że moze glupie pytanie ale czy te wszystkie karty z drogą to tylko do wrozenia sluza czy mozna je jakoś inaczej uzywac? Slyszalam że niektorzy trzymaja jedna kartę na biurku dla inspiracji albo cos takiego. Czy to ma sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1709

@Walcia Jak najbardziej ma sens, to się nazywa karta dnia albo karta intencji. Wybierasz kartę świadomie lub losowo, kładziesz ją przed sobą i przez cały dzień wracasz myślami do jej symboliki. Przy kartach drogi takich jak Głupiec czy Pustelnik to działa bardzo dobrze bo one naturalnie prowokują pytania o kierunek i cel. Nie musisz wróżyć żeby korzystać z tarotowych obrazów.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@placyda_76)
Połączone: 2 lata temu

Chcę wrocic do wątku z partnerem bo myślę że jest tu coś ważniejszego niż technika ukrywania praktyki. Jeśli czujesz się wstydliwa przy robieniu czegoś dla siebie, to niezależnie od tego czy mowa o tarocie czy o haftowaniu, warto to sobie uświadomić. Karty jako metafora drogi mogą być tu wręcz pomocne - Głupiec nie wstydził się swojego kroku. Ale rozumiem że to łatwiej powiedzieć niż zrobić w codziennym zyciu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aster73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 41

@Placyda_76 To co napisałaś o wstydzie to bardzo celne sama przez długi czas chowałam karty jak przychodziły goście. Ale mam pytanie - jak wy w ogóle zaczelyscie o tym mowic bliskim? Czy jest jakiś sposób zeby wytłumaczyć tarot kmuś sceptycznemu bez wchodzenia w ezoteryke?


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

No ja tlumaczylam rodzinie że karty są dla mnie trochę jak psychologiczne lustra - nie wróżę przyszłości, tylko zadaje sobie pytania przez obrazy. To podejście zazwyczaj trafia do ludzi ktorzy nie wierzą w przepowiednie bo brzmi sensownie nawet z racjonalnego punktu widzenia. Nie kazdy musi widziec w tym to samo co ty.


Odpowiedz
Wpisy: 136
Rozpoczynający temat
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

To z tymi lustrami psychologicznymi jest super sposób, zapamietam to. Myślę że wlasnie tak moglabym to przedstawić partnerowi. A wracajac do symboliki drogi - zastanawia mnie jeszcze Rydwan. to jest karta ruchu, ale jakby siłowego, kontrolowanego. To zupełnie inna droga niż Glupiec albo Pustelnik. czy ktos mial sytuację gdzie w jednym układzie wyszly dwie rozne "karty drogi" i trzba było je pogodzic?


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

E tam, rydwan to ciekawy wybór do porównania bo on rzeczywiście pokazuje zupelnie inny tryb ruchu. Głupiec idzie bez mapy, Pustelnik idzie z latarnią, a Rydwan jedzie z uprzężą i siłą woli. Mam takie wrazenie że te trzy karty razem tworza jakiś spektrum - od ruchu spontanicznego, przez refleksyjny, aż do zdeterminowanego. ale mam pytanie do cibeie Lilijko - gdy wyciagasz Rydwan, to czujesz że ta kontrola jest czymś dobrym w kontekście drogi czy czujesz napięcie?


Odpowiedz
Wpisy: 136
Rozpoczynający temat
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie Wazne pytanie, bo mam z Rydwanem ambiwalentny stosunek. z jednej strony ta kontrola wydaje się pozytywna, ale z drugiej jak patrzę na te sfinksy ktore ciagna w różne strony to zastanawiam się czy droga kontrolowana to w ogole wolna droga. Może wlasnie dlatego ta karta mnie niepokoi bardziej niz Glupiec?


Odpowiedz
Wpisy: 227
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

No właśnie, O, to jest bardzo trafna obserwacja z tymi sfinksami. One ciągną w przeciwnych kierunkach i jeśli zaprzęg jedzie do przodu, to tylko dlatego że wonźica jakoś je równoważy. Może Rydwan to droga przez konflikt, nie pomimo niego? Chociaż zastanawiam się czy to w ogóle jest droga we wlasciwym sensie, bo Rydwan to bardziej przejazd niż wędrówka 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1709

@Seraphina04 Dokladnie to rozroznienie jest moim zdaniem kluczowe. Rydwan nie wędruje - on przemieszcza się z punktu A do punktu B z określonym zamiarem. To inna kategoria ruchu niż to co symbolizuje Glupiec czy Osemka Kielichów. Pytanie jest takie - czy uwazasz że tarot traktuje te dwa typy ruchu jako równorzędne czy jeden jest bardziej preferowany przez symbolikę?


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@glifomistrz54)
Połączone: 2 lata temu

Śledzę te dyskusje i mam wrazenie że możemy tu wyroznic kilka typów drog w tarocie: droga z wyboru droga z koniecznosci, droga jako ucieczka i droga jako podboj. Rydwan to ten ostatni typ. Ale czy to nie jest tak ze każda z tcyh dróg prowadzi ostatecznie do tego samego miejsca? Bo jak patrzę na cala sekwencje Wielkich Arkanow to i tak wszyscy trafiaja gdzieś do Swiata.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Glifomistrz54 Chcę tu zatrzymac ten watek, bo "trafiamy do Swiata" to duże uproszczenie. Karta Świata zamyka cylk ale w różnych tradycjach interpretuje się to bardzo różnie. W Thoth Tarot odpowiednikiem jest Wszechświat i znaczenie jest bardziej kosmologiczne niż triumfalne. czy masz konkretną talie w glowie kiedy to mówisz bo to dosc mocno zmienia odczyt?


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@aster73)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie trochę z boku - czy ktoś uzywa Rydwanu jako tej karty dnia o której pisał Rasphul? bo mi trudno soibe wyoobrazic jak medytowac przy takkiej karcie jest taka... dynamiczna, nie moge znalezc w niej spokoju.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1709

@Aster73 Właśnie w tym jest sens. Karta dnia nie musi dawać spokoju, może dawać energię albo pytanie na które odpowiadasz przez cały dzień działaniem. Przy Rydwanie warto rano zapytać siebie: co dzisiaj chcę przeprowadzić przez opor? I potem wieczorem zobaczyć czy to wyszlo. Próbowałaś kiedyś pracować z kartą w taki aktywny sposób?


Odpowiedz
(@aster73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 41

@Rasphul Nie, właściwie to zawsze traktowalam kartę dnia jako cos do kontemplacji nie do dzialania. Oj tam to zmienia perspektywę. ale wracajac do Rydwanu jako symbolu drogi - skoro jest tak aktywny, to może on pokazuje etap drogi, nie całą drogę? Jak jakiś sprint w srodku długiego marszu?


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Ten obraz sprintu w środku marszu bardzo mi sie podoba. Myślę ze to dobrze opisuje jak karty drogi działają w rozkładzie - żadna z nich nie jest całą historia, kazda jest odcinkiem. Stad zresztą wziął się pomysł rozkładów narracyjnych, gdzie karty uklada się jak rozdzialy. Ktoś z was próbował robić rozkład tylko z kart zawierających symbolikę ruchu?


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@ilonka_99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja raz probowalam czegos podobnego ale nie wiedziałam że to ma jakąś nazwę. wyciągałam karty i pytalam gdzie jestem na swojej drodze co za mna, co przede mną. Wyszla mi wtedy Osemka Kielichow w środku i Gwiazda na koncu i to bylo bardzo... no, wzruszajace chyba. Ale czy to jest poprawna metoda czy robilam cos wlasnego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@placyda_76)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Ilonka_99 Własne metody są często najlepsze, bo wynikają z potrzeby a nie z instrukcji. To że cos było wzruszające i trafne to lepszy wskaźnik niż to czy metoda ma oficjalną nazwę. Ciekawi mnie jednak jak odczytałaś tę Gwiazdę na końcu - jako cel drogi, nadzieję, czy coś innego?


Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Placyda_76 Odczytałam ja jako coś co czeka, niekoniecznie że dotrę, ale że istnieje. Taka latarnia morska. Ale teraz jak piszę to na forum, to zastanawiam się czy Gwiazda to dobra karta na koniec tej sekwencji czy moze zbyt optymistyczna? Może lepiej jak byłoby tam cos bardziej otwartego? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Gwiazda jako koniec drogi ma sens jeśli droga jest o uzdrowieniu albbo powrocie do siebie. Ale mam inny stosunek do pytania Ilonki - mysle że karta na koncu rozkladu nie musi byc celem, moze byc kierunkiem. I to dość istotna różnica przy interpretacji. choć przyznam szczerze że z Gwiazdą mam zawsze troche problem bo bywa zbyt łatwa w odczytaniu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 227

@Stefcia04 Co masz na mysli mówiąc że jest zbyt łatwa? Bo mnie Gwiazda zawsze wydawala się jedna z tych kart które wyglądają prosto a im dłużej na nie patrzysz tym więcej w nich widzisz. Ta naga postac, dwa dzbany, gwiazda ośmioramienna - to nie jest oczywiste nie? 🙂


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Seraphina04 Masz rację że symbolika jest złożona, ale mówię o tym że w rozkladach ludzie często automatycznie odczytują Gwiazde jako "będzie dobrze" i na tym poprzestają. A tymczasem Gwiazda to karta po Wieży, pojawia się po rozpadzie i to powinno zmieniać odczyt nadzieja po zniszczeniu to cos zupelnie innego niz sama nadzieja


Odpowiedz
Wpisy: 136
Rozpoczynający temat
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

To co napisała Stefcia z tą Gwiazdą po Wiezy to jet cos nad czym teraz siedzę sama jestem teraz chyba w jakimś takim momencie po rozpadzie czegos i może dlatego ta Osemka Kielichów tak często mi wychodzi. wróćmy do symboliki drogi - czy jest karta ktora pokazuje moment kiedy się stoi, nie idzie, i to nie jest ani odpoczynek ani stagnacja?


Odpowiedz
Wpisy: 1709
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wiesielec. Bez dwoch zdań. Zawis, niedziałanie, ale to zawieszenie pełne znaczenia. On nie stoi, on wisi i widzi swiat do góry nogami. to nie jest stagnacja, to jest zmiana perspektywy wymuszona bezruchem. W kontekście drogi Wiesielec to moment kiedy droga musi poczekać zeby cos w tobie się przestawiło.


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@glifomistrz54)
Połączone: 2 lata temu

Wlasnie mialem napisać Wiesielec Rasphul mnie uprzedził. Ale mam pytanie - czy Wiesielec to dobrowolne zawieszenie czy wymuszone? Bo na obrazku w Rider-Waite on wyglada spokojnie, jakby sam tak wybrał. A może ta droga o której mówimy czasem wymaga zebysmy sami sie zatrzymali zanim zostaną zatrzymani?


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że znowu wchodzę z podstawowym pytaniem ale zgubiłam sie troche w tej rozmowie. Jak rozumiem to macie juz Głupca ktory zaczyna Pustelnika ktory szuka w środku Rydwan ktory pędzi Ósemkę Kielichow która odchoodzi i Wiesielca który czeka. Czy to jest jakaś gotowa sekwencja ktora mozna ulozyc i czytac jak historię o jednej drodze zyciowej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1709

@Walcia Dobre podsumowanie, ale brakuje jednej ważnej karty - Śmierci. Ona też jest kartą drogi, bo transformacja to zawsze przejście z jednego miejsca w drugie. Tylko że to przejscie jest nieodwracalne. Głupiec może zawrócić, Wiesielec może wstac, ale Śmierć zamyka jeden rozdział definitywnie. Bez niej mapa jest niekompletna.


Odpowiedz
(@glifomistrz54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 131

@Rasphul Ale czy Smierc to karta drogi czy karta granicy? Bo mi się wydaje że ona raczej stoi w poprzek drogi niż wskazuje kierunek. Taka rogatka przez którą trzeba przejsc żeby droga mogla sie w ogóle dalej toczyc.


Odpowiedz
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 310

@Glifomistrz54 O to ciekawe rozroznienie. To znaczy że karta drogi to taka ktora sama jest ruchem a karta granicy to coś co dzieli drogę na etapy? Nie wiedzialam że można tak to rozbić.


Odpowiedz
Wpisy: 227
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Przegladam tę rozmowę o Smierci i granicy i zastanawiam sie - a co z Sadem? On też jest gdzieś na końcu, ale tam jest jakieś przebudzenie, wezwanie, ruch w górę. Czy Sąd to nie jest taki moment kiedy droga dosłownie zmienia wymiar? Z poziomej staje się pionowa? xD


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Seraphina04 To jest bardzo trafny obraz, ta pionowość. Myślę że można by powiedzieć ze większość kart drogi opisuje ruch horyzontalny - idziesz przed siebie, zmieniasz miejsce. A Sad i Wiesielec w pewnym sensie opisują ruch wertykalny - zmiane perspektywy góra-dół, niebo-ziemia. To inna jakosc wędrówki.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: