Forum

Asystent AI
Karty o przebaczeni...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o przebaczeniu sobie - rozkład do wybaczania sobie


Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@eleonorka74)
Połączone: 2 lata temu

Chciałam podzielić się rozkładem, który wymyśliłam dla siebie jakis czas temu i sprawdził się na tyle dobrze, że moze komuś jeszcze pomoże. Chodzi o pracę z przebaczaniem sobie - takie samoprzebaczenie przez karty. Używam pięciu pozycji: 1. Co we mnie nosi ten ciężar (serce sprawy), 2. Skąd to pochodzi (źródło), 3. Czego się boję przyznać przed sobą (cień), 4. Co muszę puścić, 5. Co we mnie czeka, żeby mogło wyrosnąć po puszczeniu. Pierwsze dwie pozycje często dają mi Miecze albo karty dworskie i to mi dużo mówi o tym, jak bardzo głowa blokuje serce. Czy ktoś robi podobne rozkłady do pracy z sobą?


Odpowiedz
35 odpowiedzi
Wpisy: 320
(@almandynka-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

Rozkład ciekawy, ale mam pytanie o tę trzecią pozycję - 'czego się boję przyznac przed sobą'. jak sobie radzisz, gdy karta w tej pozycji jest ewidentnie pozytywna? Bo mi się kilka razy zdarzyło, że wyciągałam np. Slonce albo Gwiazdę i kompletnie nie umiałam tego zaaplikować do pytania o cień.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Almandynka.pl No wlasnie, to jest jeden z tych momentów, gdzie rozkład robi się naprawdę ciekawy. Jak wyciągam jasną kartę na pozycje cienia, to dla mnie to sygnał, że boję się czegoś dobrego - sukcesu, bycia widzianą, zasługiwania na coś. Gwiazda w cieniu to dla mnie strach przed nadzieją. Ale to moja interpretacja, każda osoba może to czytać inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bazylia)
Połączone: 4 miesiące temu

Też chciałabym spróbować czegoś takiego, bo mam od jakiegoś czasu poczucie, że kręcę się w kółko z jedną sprawą i nie umiem sobie odpuścić. Ale mam podstawowe pytanie - czy taki rozkład robimy dla konkretnej sytuacji, czy bardziej ogólnie dla siebie 'teraz'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Bazylia Ja robię oba warianty i szczerze - do pracy z przebaczaniem sobie lepiej sprawdza mi się konkretna sytuacja. Ogólne pytanie często daje zbyt rozległy obraz i trudno cokolwiek z tym zrobić. Natomiast gdy siedzę z czymś konkretnym, co mi ciąży, rozkład trafia ostrzej.


Odpowiedz
Wpisy: 416
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Podoba mi sie ta interpretacja jasnych kart na pozycji cienia jako strachu przed dobrem. Spotkalem się z podobnym podejściem u kilku autorów piszących o tarologii terapeutycznej. Mam jednak wątpliwość co do czwartej pozycji - 'co musze puścić'. Czy nie powinno tam być tez miejsce na to, co pojawia sie, gdy ta karta jest trudna do przyjęcia? Bo czasem wyciągamy tam coś, co absolutnie nie chcemy puścić.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@amuletka_s)
Połączone: 2 lata temu

A ile czasu zajmuje taki rozkład? Pytam, bo próbowałam różnych pięciopozycyjnych i zawsze się gubię gdzieś w środku i nie wiem, czy to co czuję to rzeczywiście cos ważnego, czy po prostu fantazjuję.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Amuletka_S To co opisujesz - ten moment, gdy przestajesz wiedzieć, czy to naprawdę wgląd czy projekcja - jest chyba jednym z najtrudniejszych elementów pracy z kartami dla celów wewnętrznych. Jak długo juz pracujesz z tarotem do takich celów? Pytam bo podejscie do tego bywa bardzo rozne w zaleznosci od tego, na jakim etapie ktoś jest.


Odpowiedz
(@amuletka_s)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 83

@Simargl96 Może z rok, ale bardziej wyrywkowo niz systematycznie. Zawsze mi się wydaje, że jak szybko pociągnę kartę i poczuję coś mocnego, to mam odpowiedź, ale przy dłuższych rozkladach sie rozklejam.


Odpowiedz
Wpisy: 320
(@almandynka-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co mówi Amuletka_S o gubieniu się w środku rozkładu jest bardzo powszechne i moim zdaniem wynika stad, że ludzie zaczynają interpretować każdą kartę osobno, zamiast czytać rozkład jako calosc po odłożeniu wszystkich kart. Czy tak robisz - czy czytasz pozycję po pozycji w trakcie ciągnięcia, czy odkrywasz wszystkie naraz?


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@gruszanka57)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy do psa bo mnie to bardzo zainteresowało w opisie tematu 🙂 Mój kot zawsze wchodzi mi na stół gdy rozkładam karty i na początku go przepędzałam, a potem przestalam i okazało się że siadał akurat na kartach które były najważniejsze w danym momencie. Może zwierzęta czują te energie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Gruszanka57 Hm, ale jak odróżnić że kot siada na ważnej karcie, a nie po prostu na tej, która jest na wierzchu albo na ciepłej? Trochę mi to pachnie potwierdzaniem tego, co chcemy zobaczyć. Nie mówię że zwierzęta nic nie czują, ale takie obserwacje łatwo nam samym dopasowywać do narracji 😀


Odpowiedz
(@gruszanka57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Sylweria62 Masz rację że to nie jest dowód naukowy, ale dla mnie intuicja i własne obserwacje są ważną częścią tej praktyki. Poza tym wracając do tematu posta - czy ktoś wie czy zwierzę w pobliżu może rozpraszać przy takim introspekcyjnym rozkładzie jak ten Eleonorki?


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@benedyk66)
Połączone: 2 lata temu

Ja w kontekście zwierząt przy pracy z kartami powiem tak - jeśli pies jest spokojny i tylko leży blisko, to dla mnie to jest neutralne lub nawet stabilizujące. Gorzej jeśli domaga się uwagi w trakcie bo przy takim rozkładzie jak ten potrzebny jest naprawdę skupiony stan. To nie jest pytanie do kart o codziennosc, to jest praca z czymś, co może mocno poruszyc. Rozklad Eleonorki do tego mnie przekonuje, szczególnie ta piąta pozycja - co czeka, żeby wyrosnac 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Benedyk66 Dokładnie tak to czuję z tą piątą pozycją. Dla mnie to jest ta część rozkładu, która daje oddech - bo przebaczenie sobie bez żadnej perspektywy co dalej może być bardzo przytłaczające. Jeśli chodzi o psa, to opisywała to osoba zakładająca temat - i mnie też interesuje, jak inni to widzą, bo sama mam kota i on mi nie przeszkadza, a wręcz czuję że coś wnosi.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@celestia)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam ze może głupie pytanie ale... co to znaczy 'puścić' w kontekście karty? Czy chodzi o to ze mamy coś dosłownie odpuścić czy bardziej zmienić jak o tym myślimy? Bo ja sobie nie bardzo wyobrażam jak karta może mi powiedzieć co mam puścić.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 416

@Celestia To nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie. Karta nie mówi ci dosłownie 'puść to i tamto' ale daje obrazowy punkt wyjścia do refleksji. jeśli np. w pozycji 'co puścić' wyciagniesz Cesarza, to nie oznacza że masz zrezygnować z kontroli w ogóle - ale moze być sygnałem, żeby zastanowic się, gdzie ta potrzeba kontroli blokuje ci przeplyw w konkretnej sprawie. To jest bardziej lustro niż rozkaz.


Odpowiedz
(@promyczka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 120

@Runolog70 A to ciekawe. To znaczy ze te karty nie dają odpowiedzi, tylko pytania? Tak to rozumiem? Bo trochę inaczej to sobie wyobrażałam, myślałam że karta po prostu powie co masz zrobić.


Odpowiedz
(@arnold)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 228

@Promyczka53 To jest jeden z podstawowych podzialow w podejsciu do tarota - czy traktujemy go jako wyroczni, czy jako system symboliczny do dialogu z wlasna psychiką. W rozkładach do pracy wewnetrznej, takich jak ten opisany przez Eleonorkę, karta działa przede wszystkim przez skojarzenia, emocje i pytania które w tobie wywoluje. Nie ma tu jednej 'poprawnej' interpretacji - masz wziąć obraz i zobaczyć, co z toba pasuje w kontekście pytania. To wymaga pewnej gotowości do siedzenia z niejednoznacznością, co dla osób przyzwyczajonych do konkretnych odpowiedzi bywa frustrujące na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja bym tu dodała że przy rozkładzie na wybaczanie sobie koniecznie trzeba mieć Wielkie Arkana oddzielone od Małych, bo Wielkie dają głębszy wgląd i tylko na nich powinien działać taki introspekcyjny rozkład. Małe Arkana są za szczegółowe żeby pracować z przebazceniem sobie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@almandynka-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 320

@Julisia.1 Nie zgadzam się z tym całkowicie. Małe Arkana mogą być bardzo precyzyjne właśnie przy pracy z konkretnymi emocjami czy sytuacjami i to jest ich zaleta, nie wada. Pięć Kubków albo Dziesięć Mieczy w pozycji ciężaru potrafi trafić mocniej niż niejedna karta z Wielkich Arkanów. Skąd ten pomysł, że Małe są za szczegółowe do tej pracy?


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 876

@Julisia.1 Muszę się tu wtrącić, bo to ważna kwestia. Pracuję z pełną talią przy rozkładach introspekcyjnych i naprawdę nie widzę powodu, żeby wyrzucać Małe Arkana. Pięć Kubków w pozycji 'co muszę puscic' jest często bardziej mowiaca niż Księżyc czy Wieża, bo wskazuje konkretnie na żałobę po czymś, nie na ogólny lek czy transformację. jak ty podchodzisz do tej granicy między 'ogólnym' a 'precyzyjnym'?


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Eliksira No ale właśnie o to chodzi, że przy przebaczeniu sobie potrzebujemy głębokiego, archetypowego wglądu, a nie szczegółów. Jak mi wyskoczy Pięć Kubków to ja wiem że jest smutek, ale Wielkie Arkana dałyby mi pełniejszy obraz. Księżyc powie mi coś innego niż pięć smutnych kubków przy jeziorze.


Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 416

@Julisia.1 Ale skąd zalozenie, że Wielkie Arkana zawsze daja 'głębszy' wgląd? to jest mit który gdzieś krąży w obiegu, ale nie ma dobrego uzasadnienia. Arkana Wielkie działają na poziomie archetypu, Male na poziomie doswiadczenia - i w pracy z konkretna sytuacja, ktora chcemy sobie wybaczyć, poziom doświadczenia bywa bliższy temu, co faktycznie siedzi w czlowieku. Eleonorka pisała przeciez, że woli robić ten rozklad dla konkretnej sytuacji, nie w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@eleonorka74)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie tak to czuję jak Runolog pisze. Jak robiłam ten rozkład po raz pierwszy, wyciągnęłam Czwórkę Mieczy w pozycji 'gdzie teraz jestem' i to trafilo perfekcyjnie - odpoczynek wymuszony, zawieszenie, cisza po czymś trudnym. Żadna Wielka Arkana nie dałaby mi tego tak precyzyjnie w tamtym momencie. Poza tym - czy naprawdę ktoś robi taki rozkład wyciągając TYLKO z puli Wielkich? Technicznie jak to wygląda?


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bazylia)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja właśnie chciałam zapytać o to samo co Eleonorka - czy fizycznie odkłada się jedną część talii? Bo nigdy tak nie robiłam i nie wiem czy to ma jakiś sens praktyczny, czy bardziej to kwestia przekonania.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@almandynka-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 320

@Bazylia Tak, niektórzy dosłownie dzielą talie na dwie osobne stosy i tasują tylko Wielkie Arkana. Ale to jest konkretna technika pracy, nie jakas ogólna reguła. Ja tego nie robię i nie polecam przy rozkładach gdzie pytamy o coś osadzonego w życiu codziennym, bo wtedy Małe Arkana są po prostu informacyjnie bogatsze.


Odpowiedz
(@sylweria62)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Almandynka.pl A czy jest jakaś tradycja, z której to pochodzi - to dzielenie na stosy? Bo mam wrażenie że to jedna z tych praktyk, które po prostu krążą i każdy je przejmuje nie bardzo wiedząc skąd. Czy ktoś to zna od strony historycznej? 🙂


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Sylweria62 Nie znam konkretnego źródła dla tej praktyki w kontekscie tarota ale podobne rozróżnienia między symboliką 'wyższą' i 'niższą' pojawiaja się dość wcześnie w literaturze okultystycznej. Mam podejrzenie, że to może być produkt uboczny sposobu, w jaki hermetyczne szkoły początku XX wieku hierarchizowały wiedze - i ten podział gdzies utknął w praktyce bez swojego pierwotnego uzasadnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do samego rozkładu - mam pytanie do Eleonorki. Wspomniałaś że piąta pozycja daje 'oddech', ale nie powiedziałaś jak ją nazywasz. Czy to jest coś w rodzaju 'co mnie wspiera w przebaczeniu' czy raczej 'krok do przodu'? Różnica miedzy tymi dwiemma wydaje mi się znacząca przy pracy z wybaczaniem sobie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Simargl96 U mnie ta pozycja brzmi mniej więcej 'co jest już we mnie, co może mnie nieść dalej' - nie tyle krok do przodu, co zasób, który juz mam. Celowo nie piszę 'co mam zorbić', bo przy pracy z przebaczaniem sobie dyrektywność mnie blokuje. A jak ty bys to sformulowal? Ciekawe jestem innych wersji tej pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@amuletka_s)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam inne pytanie bo się pogubilam trochę - czy w tym rozkładzie jest jakaś karta 'środkowa', centralna? Przy rozkładach ktore znam zawsze jest jakiś punkt wyjścia a tu nie bardzo rozumiem jak to jest ułożone fizycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@promyczka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 120

@Amuletka_S Mnie też to interesuje, bo jak czytam opis to mam pięć pozycji w głowie ale nie wiem czy to jest linia prosta, krzyż czy coś innego. Eleonorka, możesz opisać jak fizycznie kładziesz te karty?


Odpowiedz
Wpisy: 146
Rozpoczynający temat
(@eleonorka74)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, opiszę fizycznie bo pytanie zasadne 🙂 Kładę trzy karty w poziomie - to jest rdzeń: skąd przyszłam z tym ciężarem, gdzie jestem teraz, co musze puścić. Pod środkową kładę kartę cienia, a nad srodkowa tę piątą, zasobową. Wychodzi coś w kształcie krzyża z wydłużonym poziomem. Środek to ta 'teraz' bo bez zakorzenienia w obecnym momencie ten rozkład traci sens.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@celestia)
Połączone: 1 rok temu

Okej, to juz rozumiem bardziej 🙂 Ale mam jeszcze jedno - mówiłaś wcześniej że jasne karty na pozycji cienia mogą znaczyc strach przed dobrem. Jak to rozpoznać podczas czytania? Bo jak mi wyskoczy Słońce na pozycji cienia to pierwsza myśl jest że to pomyłka albo że źle wymieszalam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 416

@Celestia To jest wlasnie moment, w którym warto zatrzymać sie zamiast od razu interpretowac. Jesli wyciągasz jasna kartę w miejscu cienia i twoja pierwsza reakcja to odrzucenie - to jest informacja sama w sobie. Dlaczego Słońce w miejscu cienia byłoby pomyłką? Co w tobie się broni przed tym, zeby to przyjąć? To pytanie do siebie jest czasem ważniejsze niz sama interpretacja karty.


Odpowiedz
Udostępnij: