Forum

Asystent AI
Tarot a błędy - roz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a błędy - rozkład do uczenia się na błędach

Strona 1 / 2

Wpisy: 282
Rozpoczynający temat
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Chcialam zaproponować coś, co ostatnio zaczęłam stosować i chyba troche mi to zmieniło podejście do nauki tarota. Mam taki rozkład który robię sobie po każdej sytuacji, gdzie coś poszlo nie tak albo podjelam decyzję, której potem żałowałam. Trzy karty: co doprowadziło do błędu, co pomogłoby mi wtedy lepiej zrozumiec sytuację, i co teraz z tego wynieść. Nie wiem czy to ma jakąś oficjalną nazwe, wymyśliłam to trochę sama. Ciekawi mnie czy ktoś robi coś podobnego, bo nigdzie nie trafiłam na taki konkretny rozkład właśnie pod kątem uczenia się na błędach, a nie tylko ogólnego 'co zrobiłam źle'.


Odpowiedz
51 odpowiedzi
Wpisy: 129
(@erazm)
Połączone: 2 lata temu

Matko, to ciekawy pomysł, choc zanim powiem wiecej - chciałbym dopytac o te pierwszą pozycje. Co doprowadziło do błędu to dość szerokie pojecie. Czy masz na mysli okoliczności zewnętrzne, stan wewnętrzny, czy moze jakiś wzorzec myślenia? Bo to dosyc zmienia interpretację karty, która tam wychodzi. Mnie osobiście najbardziej interesuje środkowa pozycja bo 'co pomogłoby mi wtedy lepiej zrozumieć' zaklada, ze ta wiedza była w jakis sposob dostępna, tylko coś ja zasłoniło. A to już jest głębsze pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Ja takie rozkłady robiłam i musze powiedziec, że najczęściej w tej pierwszej pozycji wychodziła mi Księżniczka Mieczy albo Głupiec. Przy Głupcu śmiem twierdzic że to dość oczywiste, ale Księżniczka Mieczy mnie zaskakiwała, bo przecież ta karta to myślenie, analiza, a nie pochopność. Dopiero po dłuższym czasie zrozumiałam, że to może oznaczać nadmierne analizowanie, zamykanie się na przeczucia. Runika, czy zadajesz to pytanie do siebie od razu po zdarzeniu czy czekasz jakiś czas?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Tolcia czekam przynajmniej kilka dni, bo jak jestem świeżo po emocjach to i tak kart nie czytam dobrze. Mam wrażenie, że projektuję na nie to co chce zobaczyc, a nie to co jest. A co do Księżniczki Mieczy, to masz racje z tym nadmiernym analizowaniem. Mnie też ona wychodziła w nieoczekiwanych miejscach i długo mi zajęło żeby przestac ją czytac wyłącznie pozytywnie.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Taki rozklad działa tylko jeśli jesteś w stanie być naprawde obiektywna wobec siebie a to jest najtrudniejsza czesc. Z mojego doświadczenia wynika, że ludzie czesto nieświadomie tasują z intencją żeby karty im potwierdziły, że to nie ich wina. I wtedy wychodza karty, ktore można interpretować tak lub tak. Moim zdaniem do błędów lepiej używać układu celtyckie krzyż, bo on daje pełniejszy kontekst sytuacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 697

@Telepata84 ale właśnie mnie zastanawia w tym co piszesz jedno - czy Celtycki Krzyż przy analizie błędów nie jest trochę za duży? Pytam serio, bo tam jest tyle pozycji, że łatwo się zagubić albo zacząć szukać dziury w całym zamiast skupić się na konkretnej lekcji. Masz jakiś przykład jak to konkretnie przeprowadzałeś pod kątem uczenia się, a nie tylko diagnozy sytuacji?


Odpowiedz
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 138

@Obserwatorka no właśnie dlatego że jest za duży, to widać wszystkie warstwy. Pozycja 'co przed tobą' i 'co za tobą' plus 'nadzieje i obawy' razem daja obraz tego dlaczego ktoś podjął błędną decyzje. Nie powiedziałem że to łatwe, ale skuteczne.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@erazm)
Połączone: 2 lata temu

Muszę tu trochę polemizować z Telepatą. Celtycki Krzyż jest świetny do analizy sytuacji ale przy pracy z bledami chodzi o coś innego - nie o diagnozę tego co się stalo, tylko o wyciągnięcie wniosku, ktory mozesz zastosować w przyszłości. To jest fundamentalna różnica w intencji. Rozklad Runiki ma prostszą strukturę, ale przez to pytanie jest bardziej precyzyjne. zresztą sam używam czegoś podobnego - cztery pozycje: co widzialem, czego nie chcialem widziec, co wiedzialem ale zignorowalem, co zabrać dalej. Ta czwarta to klucz.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@lunella-ka)
Połączone: 1 rok temu

Przeprszam że wchodzę, ale to co pisze Erazm z tą czwarta kartą 'co zabrać dalej' bardzo mnie zainteresowało. czy to zaczy ze ta karta pokazuje dosłownie następny krok? Bo jak mi np wyjdzie Pustelnik to co z tym zrobić praktycznie? jak to czytać zeby nie wyszło ogolnikowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Lunella.ka dobre pytanie. Pustelnik w tej pozycji nie mówi ci 'idź się odosobnić' - mówi coś o jakości uwagi, jaką masz teraz dać tej sytuacji. Może to znaczy: zatrzymaj się zanim podejmiesz podobną decyzję, przemyśl w ciszy, nie pytaj innych o radę tym razem. Klucz jest w tym żeby tę kartę czytać jako wskazówkę do działania, a nie opis stanu. To wymaga trochę praktyki, ale jak zmienisz nastawienie to karty zaczynają mówić inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@komecik60)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam taki problem że jak robię rozkłady na swoje błędy to ciągle wychodzi mi ta sama karta na pierwszej pozycji. Ostatnio to była Dwójka Kielichów, i szczerze nie rozumiem co ona ma wspólnego z tym że źle oceniłam sytuację zawodową. Czy to może znaczyć że za dużo kieruję się uczuciami w pracy? Pytam bo nie wiem czy dobrze to interpretuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Komecik60 Dwojka Kielichów w kontekscie błędu w pracy, to faktycznie może wskazywac na to co mówisz - decyzje powodowane więzią z kimś, lojalność która zaślepia. Ale to też może być odwrotnie - że brakowało Ci polaczenia z własną intuicja, takiego wewnętrznego 'tak, to jest to'. Mam pytanie - czy w tej sytuacji zawodowej była zaangazowana jakaś konkretna relacja z drugą osobą?


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@komecik60)
Połączone: 1 rok temu

No dobra, tak, właśnie, była. Zaufalam kolezance, która mnie naprowadzila na zły trop. więc może ta karta faktycznie o tym mowi. Ale jak piszesz o tym połączeniu z intuicją to też ma sens, bo czulam ze coś jest nie tak, ale zagłuszyłam to.


Odpowiedz
Wpisy: 400
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest tak na prawdę sedno całej pracy z tarotem przy błędach - ta Dwójka Kielichów do Komecik to świetny przykład. Karta nie mówi że zrobiłaś źle bo zaufałaś - mówi raczej że był tam jakiś rozbrat między tym co czułaś w środku a tym na co przystalas na zewnątrz. I tu jest ta lekcja. Mam w ogole wrażenie że karty wodne w takich rozkladach są najtrudniejsze do czytania bo wszystko jest tam płynne i wieloznaczne.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@tojadek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Przy analizie błędów odwrócone karty mają kluczowe znaczenie i powinny być obowiązkowe w takim rozkładzie. Jeśli ktoś nie czyta kart odwróconych to tak naprawdę widzi tylko polowe obrazu. Szczególnie przy pozycji 'czego nie chcialem widzieć' to jest wprost niezbędne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 697

@Tojadek skąd to przekonanie że karty odwrócone są 'obowiązkowe'? Znam kilka bardzo doświadczonych osób, ktore w ogóle nie pracują z rewersami i ich odczyty sa bardzo precyzyjne. Odwrocenie karty to tylko jedna z metod pogłębiania interpretacji, nie warunek poprawnosci. Co dokładnie masz na myśli mowiac że widzi sie 'tylko połowę obrazu'?


Odpowiedz
(@tojadek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Obserwatorka wiadomo że są osoby które nie używają rewersów, ale przy pracy z własnymi cieniami i błędami rewersy wskazują na te energie ktore są zablokowane albo wyparte. To jest po prostu logiczne. Połowa możliwych przekazów karty jest wtedy niedostępna.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Trochę nie rozumiem tej rozmowy o rewersach - to znaczy czymś się różni czytanie karty odwróconej od zwykłej? bo jak rozkładam swoje karty to nie zwracam na to uwagi, może właśnie dlatego mi nie wychodzi 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Wandalena to zalezy od systemu który stosujesz. Przy odwróconej karcie część tarocistów czyta energię tej karty jako osłabioną, zablokowaną albo skierowana do wewnątrz - zamiast na zewnatrz. Ale to nie jest jeden obowiązujący sposob. Niektorzy czytają rewers jako aspekt cienia karty, inni jako opoznienie, jeszcze inni w ogóle ignoruja pozycję. Nie istnieje jedna zasada. Wracając do tematu watku - przy rozkladach do pracy z bledami wazniejsza od rewersów jest wedlug mnie jasna intencja przed tasowaniem xD


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@darka93)
Połączone: 4 miesiące temu

Och, bardzo dziękuję za to wyjasnienie Erazm, naprawdę dużo mi to rozjaśniło! Ja też mialam ten problem z rewersami i nie wiedziałam czy je uwzględniać. A skoro mówimy o intencji - jak właściwie powinno sie sformułować intencję przed takim rozkładem na blad? Mówić to na głos, czy wystarczy myśleć?


Odpowiedz
Wpisy: 282
Rozpoczynający temat
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Kurcze, przy intencji do takich rozkladow mam jedno spostrzeżenie z własnej praktyki - lepiej nie pytać 'dlaczego popełniłam błąd' bo to pytanie zakłada winę i wtedy cała energia idzie w samokrytykę. Lepiej sformułować to jako 'co ta sytuacja ma mi pokazać' albo 'jaką wiedzę niosło to doświadczenie'. to nie jest unik od odpowiedzialności, to po prostu inne ustawienie intencji, które daje inne, bardziej użyteczne karty. Przynajmniej u mnie tak działa.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@darka93)
Połączone: 4 miesiące temu

To co napisała Runika o formułowaniu intencji to jest naprawdę złote! Ja zawsze pytałam 'dlaczego mi to zrobiłaś' albo 'dlaczego tak się stało' i faktycznie karty dawały mi jakieś chaotyczne odpowiedzi albo czułam się po rozkładzie jeszcze gorzej. Dziękuję za to, naprawdę bardzo mi to pomoglo! Ale mam jeszcze jedno pytanie - czy tę intencję wypowiadamy głośno czy tylko myślimy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Darka93 u mnie działa lepiej na głos, bo zmusza do dokładnego sformułowania myśli. Jak tylko mysle, to intencja jest rozmyta. Ale to nie jest reguła - znam osoby, które piszą intencję na kartce przed rozkładem i to też świetnie działa. Chodzi o to, zeby była konkretna i żebyś ją naprawdę poczuła, zanim sięgniesz po karty.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja mam pytanie trochę z boku - jak robicie rozkład na błąd, to tasujecie normalnie czy jakos specjalnie? Bo czytałam gdzieś że przy trudnych tematach trzeba tasować dluzej żeby 'oczyścić energię' kart. Czy to coś zmienia?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@telepata84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 138

@Wandalena długość tasowania przy trudnych tematach ma znaczenie, bo daje czas na skupienie się i wejście w odpowiedni stan. Ale to nie jest kwestia energii kart jako takiej - karty sa kawałkiem kartonu, energia jest twoja. Czas tasowania to czas na przejście z trybu codziennego myślenia do trybu refleksji. Tyle.


Odpowiedz
(@tojadek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Telepata84 no ale jednak nie do końca, bo karty mają swoją energię skumulowaną przez użytkowanie. Dlatego właśnie czyści się je kryształami albo dymem. To że coś jest z kartonu nie znaczy że nie przechowuje energii. Każdy przedmiot używany w praktyce duchowej ją gromadzi.


Odpowiedz
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 697

@Tojadek mam wątpliwość co do tego twierdzenia - masz jakies doświadczenie z porównania rozkładów na oczyszczonych i nieoczyszczonych kartach? Bo to brzmi jak przekonanie, które trudno zweryfikować. Pytam serio, nie zlosliwie.


Odpowiedz
(@tojadek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Obserwatorka no nie przeprowadzałam eksperymentow kontrolowanych, bo to nie jest fizyka. Ale po każdym oczyszczeniu kart moje odczyty są wyraźniejsze. To subiektywne, ale nie znaczy ze nieprawdziwe.


Odpowiedz
Wpisy: 400
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wróćmy moze do tematu, bo ta dyskusja o energii kart może być na osobny wątek 🙂 Mnie bardziej interesuje co Runika powiedziała wcześniej o tym żeby nie pytać 'dlaczego popełniłam błąd'. Bo ja właśnie tak robiłam i teraz rozumiem czemu wychodziły mi takie przygnębiające rozkłady. Tylko mam pytanie - czy to znaczy że w ogóle nie pytamy o przeszłość w takim rozkładzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Wikusia66 przeszłość może się pojawić ale jako kontekt, nie jako wyrok. Roznica jest między 'co mnie doprowadziło do tej sytuacji' a 'dlaczego to zrobiłam'. Pierwsze szuka wzorca, drugie szuka winy. W rozkładzie do uczenia się chodzi o wzorzec który mozesz rozpoznać i zmienić.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@lunella-ka)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe co mówi Erazm o wzorcu - czy to znaczy że jak mi kilka razy wychodzi ta sama karta przy roznych błędach, to ta karta 'pokazuje' mój powtarzający sie wzorzec? Bo mam wrażenie że Czwórka Kielichów śledzi mnie przez ostatnie pół roku doslownie w każdym rozkładzie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Lunella.ka tak, dokładnie tak to odczytuje. Czwórka Kielichów powtarzająca się przy różnych błędach mówi coś o postawie, nie o konkretnej sytuacji. Pytanie co ona dla ciebie znaczy - bo apatia, ignorowanie szansy, zamkniecie na nowe - to wszystko są możliwe odczyty. Który z nich 'kłuje' cię najbardziej kiedy o niej myślisz?


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@lunella-ka)
Połączone: 1 rok temu

hmm, chyba to z ignorowaniem szansy. Bo faktycznie często mam tak ze dostrzegam możliwość ale jakoś jej nie chwytam. A potem żałuję. Może to jest wlasnie ten wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@komecik60)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę o powtarzających sie kartach i zastanawiam mnie jedno - czy jak karta pojawia sie zawsze w tej samej pozycji rozkładu, to ma inne znaczenie niż jak chodzi po różnych pozycjach? Bo u mnie ta Dwojka Kielichów to zawsze pierwsza pozycja, nigdy inna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Komecik60 to naprawde dobre spostrzeżenie. Pierwsza pozycja w większości rozkładów to centrum sprawy, serce tematu. Jeśli Dwojka Kielichów zawsze tam siedzi, to moze oznaczac że relacje, polaczenie albo ich brak jest stalym kontekstem twoich decyzji. Nie ze robisz błąd przez innych - raczej że ta sfera jest głównym filtrem przez ktory interpretujesz sytuacje.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę w środek, bo śledziłam ten watek od dłuższego czasu i dopiero teraz zebrałam odwagę żeby napisać. Mam pytanie do całej rozmowy o tych wzorcach - czy jest jakaś karta w Wielkich Arkanach, ktora jest szczególnie często związana z bledami wynikającymi z nieposłuchania siebie? Bo mam wrażenie że zawsze jak ignoruję intuicję, to coś się potem sypie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 205

@Smiertka klasycznie Księżyc się tu wymienia, bo mówi o iluzji i o tym że coś jest zasłonięte. Ale wiesz, z mojego doświadczenia częściej przy tym konkretnym wzorcu - ignorowania siebie - wychodzi Siła odwrócona albo Hierofanta. Hierofanta mowi o słuchaniu zewnętrznych autorytetów zamiast własnego głosu. Księżyc to bardziej sytuacja gdy w ogóle nie wiemy co czujemy.


Odpowiedz
(@smiertka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Tolcia o, to jest bardzo trafne rozróżnienie, bardzo dziękuję! Nigdy tak o Hierofancie nie myślałam, zawsze kojarzyłam te kartę z tradycją i instytucjami. A tu nagle widzę jak dobrze to pasuje do mojej sytuacji. Czy Hierofant odwrócony to by było coś przeciwnego - zbyt duze poleganie na sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 400
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie sobie pomyślałam że ta rozmowa o Hierofancie to ciekawe powiązanie z tematem wątku - bo błędy z nieposłuchania siebie i błędy z nadmiernego słuchania innych to są dwie strony tej samej monety. I może właśnie dlatego rozkład do nauki na błędach powinien mieć oddzielną pozycję na 'czyj głos dominował w tej decyzji'. Runika, masz taką pozycję w swoim układzie?


Odpowiedz
Wpisy: 282
Rozpoczynający temat
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Nie mam jej wprost, ale teraz jak to mówisz to widzę że warto by ją dodać. Mój rozkład ma pozycję 'co zagłuszyłam' i tam często wychodzi coś związanego z własnym głosem, ale nie jest to tak dosłownie sformułowane. Może to jest ta sama idea, tylko inaczej nazwana. Jak wy to rozumielibyście - 'czyj głos dominował' to pytanie o zewnętrzny wpływ czy raczej o wewnętrzny wybór?


Odpowiedz
Wpisy: 697
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ciekawe pytanie na koniec. bo to jest chyba sedno całej pracy z tarotem przy bledach - czy szukamy odpowiedzialności zewnętrznej czy wewnętrznej. I może właśnie to powinno być pierwsze pytanie do siebie, jeszcze przed rozkładem - żeby wiedzieć w jakim trybie idziemy do kart.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

No dobra, to co Obserwatorka napisała na końcu mnie uderzyło - ze pytanie o odpowiedzialność wewnętrzną albo zewnetrzna powinno być przed rozkładem. Ale jak to sprawdzić u siebie? Bo ja myślę że szukam wewnętrznej, a potem wychodzi mi rozkład i zaczynam szukać winnych okoliczności...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 697

@Wandalena właśnie o to chodzi - to jest trudne do sprawdzenia, bo samo przekonanie 'szukam wewnątrz' nie wystarczy. Mam takie ćwiczenie które stosuję przed rozkładem: zadaję sobie pytanie 'co chcę zeby karty mi powiedziały' i jeśli odpowiedź brzmi 'że to nie moja wina', to wiem w jakim trybie jestem. nie że to zły tryb, ale warto to rozpoznać zanim się siądzie z kartami.


Odpowiedz
(@erazm)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Obserwatorka to jest bardzo precyzyjne rozróżnienie. Można by to wbudować w sam rozkład jako pozycję zerową - kartę którą ciągnie się przed rozkładem właściwym i pyta 'w jakim miejscu jestem teraz, zanim zacznę'. Nie jako wróżbę, ale jako lustro aktualnego nastawienia. Runika, czy coś takiego masz w swoim układzie?


Odpowiedz
Wpisy: 282
Rozpoczynający temat
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Nie mam tego wprost nazwanego ale uzywam czegoś podobnego - przed rozkładem ciągnę jedną kartę i traktuję ją jako 'kartę intencji'. Rzadko ją analizuję głęboko, ale czasem mowi więcej niż cały rozkład. Ostatnio wyszedł mi tam Sąd Ostateczny i to chyba było trafniejsze niż reszta - był wyraźny sygnal że chcę jakiegos ostatecznego werdyktu, nie refleksji 😛


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@lunella-ka)
Połączone: 1 rok temu

O, karta intencji to super pomysł! ale mam pytanko - co jak wychodzi tam cos 'zlego'? Bo jak mi wyjdzie Diabeł na intencji to co, przerywam rozkład? Czy to znaczy że nie powinnam w ogóle siadać do kart w tym momencie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tolcia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 205

@Lunella.ka nie przerywaj, bo Diabeł na intencji to nie złowróżba 🙂 To może oznaczać że siedzisz w jakimś przymusie albo obbsesji na punkcie tematu. I to jest ważna informacja - mówi ci żebyś robiła ten rozkład ostrożnie, bo możesz interpretować karty przez filtr obsesji. To nie veto, to ostrzeżenie.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@komecik60)
Połączone: 1 rok temu

A ja teraz myślę o tej mojej Dwojce Kielichów w pierwszej pozycji i zadaje sobie to pytanie od Obserwatorki - czego chcę żeby karty mi powiedziały przy tym błędzie. I szczerze? Chcę zeby mi powiedziały ze ta druga osoba też cos zawinila. Czyli jestem chyba w złym trybie zanim zaczne...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 400

@Komecik60 ale to jest bardzo uczciwe że to zauważyłaś! Sama świadomość że jesteś w tym trybie to już połowa roboty. Może właśnie dlatego Dwójka Kielichów siedzi na pierwszej pozycji - bo ta relacja i to co druga osoba zrobiła jest dla ciebie centrum, nie twój własny wybór. Pytanie czy chcesz to zmienić, czy zostać przy tej perspektywie 🙂


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: