Forum

Asystent AI
Symbolika szkoły w ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Symbolika szkoły w kartach - edukacja i nauka

Strona 2 / 2

Wpisy: 229
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Odnosząc sie do tego, co Klimcia powiedziała o czterech kollorach jako czterech różnych jezykach, mam wrażenie że to jest też odpowiedź na pytanie Habby. Moze zamiast szukać jednego klucza do całego tarota, warto sprawdzić w ktorym z kolorow czujesz się najbardziej u siebie. I stamtąd budować dlej :>


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 442

@Runolog58 to ciekawe, bo mi sie wydawało, że kolory to powinny być równorzędne a ty sugerujesz że jeden może być jakby domem. czy to nie zaburza późniejszych odczytów, jesli masz ulubiony kolor i nieświadomie go faworyzujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 629
(@franek)
Połączone: 4 miesiące temu

No nie wiem, ja miałem dokladnie ten problem z Pentak lami. przez długi czas każda Pentakla która padła wyglądala mi na coś stabilnego i ok, bo mi się podobał żywiol ziemi. Dopiero po czasie zrozumiałem, że Pięć Pentakli to nie jest stabilność, to jest właśnie jej brak. Więc tak, to ryzyko jest realne


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilcia95)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Franek kurczę, i to jest doskonały przykład tego, o czym mówiłam z numerologią wcześniej. Cyfra pięć niesie napięcie niezależnie od koloru. Jak to nałożysz na żywioł ziemi, to dostaniesz bardzo konkretny rodzaj braku. Bez tej siatki cyfr łatwo dać się zwieść obrazowi.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@czarodziej)
Połączone: 3 miesiące temu

ojej, przepraszam, że dopytam, bo trochę gubię sie w tym watku. Mowimy teraz o nauce tarota jako takiej czy o tym, jak tarot sam nas uczy przez symbolikę szkoly i edukacji? Bo mam wrażenie że przeskakujemy miedzy jednym a drugim. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

eh, moim zdaniem to jest dokładnie ten sam temat, tylko patrzony z dwóch stron. Symbolika szkoły w kartach pyta: co tarot mówi o proceesie uczenia się. A to, jak my sami przyswajamy tarot pokazuje te same mechanizmy w praktyce. Hierofant i Kapłanka istnieja nie tylko w rozkładach, ale też w tym, jak każdy z nas w ogóle wchodzi w wiedzę.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to mi odpowiada w tym wątku. Że nie rozmawiamy tylko o symbolice wsensie, co narysowane na karcie, ale o tym, że sama nauka tarota jest jak minirozkład. Czy ktoś kiedyś faktycznie ciągnął kartę z pytaniem jak się uczyc i co mu wyszło?


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

E tam, ja robiłam raz cos takiego, pytanie brzmiało mniej wiecej czego mi brakuje w tej praktyce. wyszla mi Gwiazda i zupełnie nie wiedziałam co z tym zrobic bo Gwiazda to dla mnie cos bardzo pięknego ale bardzo odległego. Dopiero po jakims czasie zrozumiałam że moze chodzilo o cierpliwosc i długi horyzont, a nie o szybkie efekty. xd


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Nightshade o właśnie, cierpliwosc. Ja mam z tym ogromny problem i zastanawiam się, czy to jest cos, co tarot w ogole może nauczyć, czy tylko pokazuje, że jej nie mam. Bo jedno to diagnoza, a drugie to zmiana.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest chyba jedno z ważniejszych pytań w tym wątku. Czy tarot uczy, czy tylko opisuje? Ja mam poczucie, że sam akt regularnego siadania z kartami zmienia sposób myślenia, nawet jeśli nie analizujesz znaczeń. Coś się przestawia przez sam kontakt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Filomena.1 ale co konkretnie się przestawia? Wydaje mi sie że to troche zbyt ogolne stwierdzenie. jesli ktoś siada z kartami codziennie i tylko gapi się w obrazek to nie wiem, czy cokolwiek sie przestawi bez jakiegos aktywnego zaangażowania.


Odpowiedz
Wpisy: 240
Rozpoczynający temat
(@kamilcia95)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przestawia sie uwaga. i to nie jest małe. kiedy zaczynasz regularnie szukać sensu w obrazie, uczysz się w ogóle zatrzymywac przed czymś i pytać. Większośc ludzi przez całe życie nie robi tego odruchowo. Tarot może to ćwiczyć nawet bez wiedzy o symbolice.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Ech, to co Kamilcia mówi przypomina mi troche metodę Rorschacha, nie wsensie psychopatologicznym, ale jako technike projekcji widzisz coś co nie ma jednoznacznego znaczenia, i musisz zdecydować co ty w tym widzisz. to samo ćwiczenie powtarzane regularnie musi cos robić z percepcja. Tyle że tarot ma jednak zakorzenioną symbolikę wiec to nie jest czysty test projekcyjny. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@wanessa94)
Połączone: 2 lata temu

no cóż, zagldąam w ten wątek od początku i mam pytanie może podstawowe, ale czy to znaczy że nie trzeba znac znaczen kart żeby zaczac? Pytam bo dopero zaczelam i troche przeraza mnie ilość rzeczy do przyswojenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Wanessa94 krótka odpowiedź: nie trzeba ale jak wcześniej pisałem, warto mieć chociaż jeden szkielet. Ja zaczynałem bez znaczeń i utknąłem w kółko na tych samych skojarzeniach. dopiero cyfry mi dały jakiś kierunek. Ale Kamicia zaczyala inaczej i jej wyszło więc nie ma jednej drogi


Odpowiedz
Wpisy: 240
Rozpoczynający temat
(@kamilcia95)
Połączone: 7 miesięcy temu

no, nie powiedziałabym, że zaczynałam bez żadnego szkieletu, bo obserwacja własnych reakcji to też jest metoda. Po prostu nie był to podręcznik zewnętrzny. A co do pytania Wanesy, to zachęcam żeby zamiast myśleć o przyswojeniu siedemdziesięciu ośmiu znaczeń, zaczęła od jednej karty przez kilka dni. Tylko jedna. I zobaczyć co z tego wyniknie.


Odpowiedz
Wpisy: 1303
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

To co Kamilcia napisała o obserwacji wlasnych reakcji jako metodzie... zastanawiam się, czy to dziala jeśli ktoś ma problem z rozpoznawaniem wlasnych stanow wewnętrznych. Bo ja często nie wiem co czuje, dopóki ktoś mi nie powie. Czy tarot może wtedy w ogóle sluzyc jako lustro? xd


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Habba hmm, to jest naprawde ważne pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Ale mam wrażenie, że właśnie dla takich osób tarot bywa szczególnie przydatny bo daje zewnętrzny obraz czegoś, co jest trudne do uchwycia od środka. Karta nie pyta cię, co czujesz. Ona po prostu jest. I czasem reakcja na nią pojawia się wcześniej, zanim zdążysz ją ocenzurować. 🙁


Odpowiedz
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Filomena.1 ale jak to odróżnić od projekcji? Bo jeśli ktoś nie wie co czuje, to może rownie dobrze projektowac na kartę cokolwiek, nie? Skąd wiadomo że to wglad a nie tylko echo tego, co się chciało zobaczyc


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Tu wchodzimy w temat, który bezpośrednio wiąże się z symboliką nauki w kartach. Hierofant to nie jest przypadkowo figura nauczyciela zewnetrznego a Kapłanka to wiedza wewnętrzna nieprzekładalna na słowa. jeśli ktoś ma trudnosć z rozpoznawaniem własnych stanów, to może działac glównie przez Hierofanta, czyli szukać zewnętrznych kluczy, definicji, systemów. I to nie jest zla droga, tylko inna. Pytanie do Habby: czy łatwiej ci pracowac, kiedy masz jakis szkielet z zewnatrz czy kiedy siedzisz z kartą w ciszy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Klimcia zdecydowane z zewnętrznym szkieletem. Cisza mnie przytłacza, bo mam wrazenie, że nic nie przychodzi albo że nie umiem tego nazwac. Ale teraz myślę że może to jest coś do przepracowania a nie cos, co mnie dyskwalifikuje? :>


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Nie dyskwalifikuje napewno. Ale mam pytanie do Klimci bo zaciekawiło mnie to rozróżnienie Hierofant kontra Kapłanka w kontekscie stylu uczenia sie. czy sugerujesz że można świadomie przejsc od jednego trybu do drugiego, czy to raczej predyspozycja ktora się ma albo nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Runolog58 Ej no bez jaj. myslę że to nie jest ani jedno ani drugie. Większość ludzi zaczyna od Hierofanta, bo taki jest dostep, podręczniki, systemy, kursy. Kaplanka pojawia się czesto nie z wyboru, tylko z konieczności, kiedy system przestaje wystarczać i coś wymaga odpowiedzi, której nie ma w żadnej książce. Moze to mniej predyspozycja a bardziej moment w drodze.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

A co jeśli ktoś przeskoczył ten etap z Hierofantem i od razu poczuł, że musi słuchać siebie? Pytam bo mam wrażenie, że ja tak miałem i teraz nie bardzo wiem ile tracę przez brak solidnych podstaw teoretycznych. Troche mi żal że nie robilem tego inaczej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 629

@Damianek60 ja bym sie nie martwił bo moim zdaniem nie ma kolejności obowiazkowej. Sam haczykowałem między jednym a drugim przez dlugi czas i myślę że właśnie tarcie miedzy intuicją a systemem dało mi wiecej niz gdybym poszedł tylko jedna droga. Mam to w notatkach z róznych etapów i widać, jak interpretacje się zmieniały, kiedy mialem nowa siatkę. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@wanessa94)
Połączone: 2 lata temu

Kurcze czytam to i zastanawiam sie, czy to, o czym mówiła wczesniej Kamilcia, że zaczela od obserwacji własnych reakcji jest wogole dostępne dla kogos na poczatku. Bo ja jak patrze na kartę, to widzę obrazek i tyle. Nie mam jeszcze żadnych reakcji które by coś znaczyly 😀


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: