Forum

Asystent AI
Symbolika maski w k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Symbolika maski w kartach - wizerunek publiczny i autentyczność

Strona 3 / 3

Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

To co Paprotka mówi o ciele jako sygnale - to jest coś, o czym rzadko rozmawiamy w kontekście tarota. Ciało jako wskazówka, że maska kosztuje zbyt dużo. Czy ktoś inny miał podobne doświadczenie, gdzie to nie karta pierwsza powiedziała - tylko właśnie ciało, a karta tylko potwierdziła?


Odpowiedz
Wpisy: 357
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mnie się to trafiło dokladnie tak. Byłam przekonana, że wszystko gra, ale miałam przewlekle bóle głowy bez przyczyny. Zrobiłam rozklad zupełnie o czymś innym i w centrum wyszło Serce Mieczów - właśnie w pozycji tego, co trzymam w srodku. I dopiero wtedy połączyłam kropki. Karta nie powiedziała 'boli cię głowa bo nosisz maskę', ale kiedy to zobaczyłam, wiedziałam.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Runomiraa A jak to wyglądało potem, jak już połącyzłaś te bóle glowy z kartą? Poszlas do lekarza i tam tez cos wyszło, czy raczej samo zaczęło ustępować jak zrozumiałaś co ciało sygnalizuje?


Odpowiedz
(@runomiraa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 357

@Stasiek Do lekarza tez poszłam, bo nie jestem z tych co rezygnują z medycyny przez karty. Ale lekarz nic konkretnego nie znalazł. Natomiast po tym rozkładzie zaczęłam inaczej myśleć o tym co robię w pracy - i napięcie faktycznie zaczęło odpuszczać po kilku tygodniach. Nie wiem co było przyczyną czego. I chyba nie chce tego rozstrzygać.


Odpowiedz
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Runomiraa To mnie zastanawia - czy to znaczy że karta mogła tylko uwidocznić coś, co już było, i sama zmiana nastąpiła bo w końcu to zobaczyłaś? Czyli maski nie zdejmujesz przez kartę, tylko przez to, że karta zmusza cię do zatrzymania się?


Odpowiedz
(@eukaliptus)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 200

@Bertramka No i właśnie do tego chciałabym wrocic, bo mysle, że tu leży sedno całej rozmowy o masce. Karta nie zdejmuje maski. Ona pokazuje że jakaś maska jest. co z tym zrobisz, to już twój wybór - i czasem właściwą odpowiedzia jest zostawienie jej na miejscu, a nie dramatyczne zdzieranie.


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@henryka59)
Połączone: 2 lata temu

Eukaliptus mówi coś, co wazne - że zostawienie maski może być świadomą decyzją, a nie przegrana. Ale mam pytanie do tej grupy: czy ktoś kiedyś po rozkładzie zdecydował swiadomie, że tę konkretną maske zostawia i to było właściwe? Że karta to potwierdziła, nie podważyła?


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@inkantka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dokładnie taka sytuacja mi się przytrafiła. Robiłam rozkład wokół relacji z pewną grupą znajomych i w pozycji tego 'co pokazuję' wyszła mi Czwórka Buław - stabilność, ochrona, pewna forma. I najpierw pomyślałam, że to maska. A potem zobaczyłam karty wokół i zrozumiałam, że ta forma jest po prostu tym, czym ta relacja jest. Że nie ma 'głębszego ja' które czeka żeby się ujawnić - jest po prostu rozsądna granica.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 387

@Inkantka To jest ciekawe rozroznienie - czy to co pokazuje to maska, czy po prostu adekwatna forma kontaktu. Jak wyglądał rozkład w środku, między tą 'formą' a kartą w centrum? Bo to chyba decyduje o tym, czy ta czworka chroni czy blokuje.


Odpowiedz
(@inkantka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Damianek77 W centrum był Sędzia - i to mnie zaskoczyło, bo od razu pomyślałam 'ocenianie siebie'. Ale czytający zaproponował inne spojrzenie: że to świadoma decyzja, nie werdykt. I to jakoś kliknęło. Środek rozkładu był spokojny, bez Mieczy, bez odwróconych kart emocjonalnych. To mnie przekonało, że ta forma jest stabilna, nie bolesna.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

To co Inkantka opisuje to dobry przyklad tego, że kontekst całego rozkładu jest ważniejszy niż pojedyncza karta. Sama w sobie Czwórka Buław to nie jest 'maska' - to zależy od tego co ją otacza. Martwię się trochę, gdy widze na forach interpretacje wyrwane z kontekstu, gdzie ktoś dostaje jedną kartę i próbuje z niej wyciągnąć wszystko.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@divinity)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Fiolkowa58 A jak to rozwiązujesz przy czytaniu solo, bez kogoś kto patrzy z zewnątrz? Bo właśnie to jest mój problem - ciagle się łapię na tym, że patrzę na kartę i widzę to co chcę zobaczyć. Nie wiem jak to kontrolować.


Odpowiedz
(@weles61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Divinity Jeden sposób, który stosuję - zanim spojrzę na znaczenie karty, piszę jedno zdanie o tym co widzę obrazie. Dosłownie co jest narysowane, bez żadnej interpretacji. To wyhamowuje ten odruch szukania potwierdzenia. Ale mam pytanie - czy Divinity robi rozkłady dla siebie w sprawach aktualnych, czy raczej z dystansem do przeszłości?


Odpowiedz
(@divinity)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Weles61 Aktualnych, i to chyba jest problem. Próbowałam robić rozkłady o masce zawodowej kiedy byłam w środku trudnego tygodnia i kompletnie nie umiałam się zdystansować. Karta wychodziła jedna, a ja i tak widziałam w niej potwierdzenie że 'wszystko gra', bo nie chciałam innej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie to jest ten moment, o którym mówiłam wcześniej - że czasem jesteśmy na masce tak mocno, że nawet karta jej nie przebije. Nie dlatego że karta jest zła, tylko dlatego że my nie jesteśmy gotowi zobaczyć. I to jest coś, czego tarot nie przeskoczy. Czy to nie jest właśnie granica tej metody?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mimoza63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 428

@Paprotka Ale to jest chyba granica każdej metody, nie tylko tarota? Bo jak pójdziesz do psychologa i też nie jestes gotowa, to też nic z tego nie wyjdzie. Zobaczę co z tego wyjdzie.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: