Ciekawe bo ja na kursie runów słyszałem podobną logikę o Tiwaz - znak nie opisuje cię ale wskazuje kierunek... Ciekawe, że tarotowa korona Cesarza działa podobnie w odczytaniach. Ktoś wie czy to jest zamierzone w systemie Waite'a, czy wypływa z samej astrologicznej symboliki Aries?
Dodam jako osoba bardziej od strony astrologii - Aries jako pierwsze ogniwo zodiaku jest dosłownie symbolem początku cyklu, dlatego ta korona na Cesarzu to nie tylko "siła" ale coś bardziej pierwotnego :). Inauguracja. Nowy porządek, który wchodzi w miejsce starego. oj w kontekście zestawu z Cesarzową - on zaczyna, ona kontynuuje i rozwija.
Tylko że to zakłada, że karty razem tworzą narrację sekwencyjną, a nie zawsze tak jest. Zależy od układu. W Krzyż Celtycki Cesarz i Cesarzowa w tej samej pozycji to inna historia niż gdy są po dwóch stronach karty centralnej.
O świadomości Waite'a można długo gdybać bo on nie zostawił jednoznacznych komentarzy do każdej karty. Ale że znał astrologię - wiadomo. Więc raczej tak, to nie przypadek.
Przepraszam, że znowu przerywam z podstawowym pytaniem, ale czy korona Cesarzowej to faktycznie gwiazdy Wenus? Bo na moim wydaniu kart te gwiazdki wyglądają jak zwykłe dekoracje i dopiero teraz widzę, że mogą mieć znaczenie... Gdzie to jest opisane?
To interesujące, bo właśnie to mnie w tej tematyce najbardziej pociąga - ze symbolika korony nie jest oderwana od reszty karty. Korona Cesarzowej bez tych gwiazdek to jedno ale razem z pszenicą i wodą to już jest spójny obraz. Czy inne karty z koronami też tak działają - gdzie korona jest dopowiedziana przez resztę kompozycji?
Ale tu wychodzi podstawowy problem z interpretacją Waite'a bo on sam pisał dość mgliście w "Kluczach Tarota". jak odróżnić to, co zaprojektował świadomie jako system, od tego, co my teraz dokładamy jako interpretatorzy?
Mam wrażenie, że ta rozmowa trochę oddala się od konkretnych koron i wchodzi w filozofię autorstwa. Może wróćmy do pytania Arktury - bo mnie też ciekawi, które karty poza Cesarzem i Cesarzową mają korony, które są naprawdę ważne dla odczytania?
No to Hierofant już był omawiany, Cesarz, Cesarzowa. Co z Królową i Królem we wszystkich kolorach Małych Arkanów? Tam tez są korony i każda jest inna. Czy ktoś tu patrzy na te różnice czy traktuje się je jako dekoracje?
A jest gdzies jakaś tabela albo lista z opisem koron z każdej karty? Bo ta dyskusja jest świetna, ale strasznie trudno śledzić szczegóły bez wizualnego odniesienia. Nigdzie tego nie widziałam zebranego w jednym miejscu.
To jest trochę frustrujące, że tylu rzeczy trzeba się domyślać albo szukać w rozproszonych źródłach... Czy jest jakiś jeden komentarz do Rider-Waite, który jest uważany za bardziej miarodajny w kwestii tej symboliki?
... więc nikt nie ma monopolu na właściwą interpretację. To jest ten urok i przekleństwo Rider-Waite jednocześnie - Smith narysowała, Waite podpisał, a wszyscy interpretuję... haha ale wracając do koron w Małych Arkanach, bo Telesfor miał rację że odpłynęłyśmy - ktoś kiedyś porównywał korony Królów między kolorami?? bo to jeszcze bardziej zróżnicowane niż u Królowych.
Ojej, to jest bardzo ciekawy trop - że korona to rola, a nie osobowość :D. Czy to by działało przy innych Królach? Jak przy Królu Mieczy który ma chyba najbardziej... ostrą, wyrazistą koronę ze wszystkich?
Czekajcie, motyle na koronie Króla Mieczy? Mam przed sobą talię i widzę... faktycznie coś jest, ale czy to na pewno motyle? Myślałam, ze to po prostu zdobienia. Skąd pewność co to jest?
Mnie ta kwestia różnic między wydaniami nigdy specjalnie nie przeszkadzała, bo i tak intuicja robi swoje niezależnie od detali. Ale rozumiem, że jak ktos chce pracować z symbolami świadomie, to to jest realny problem. Przy runach mam podobnie - każdy zestaw jest trochę inny i trzeba zdecydować, któremu ufasz.
podoba mi się ta interpretacja roli, ale czy wtedy korona Głupca, który nie ma żadnej korony, mówi że on nie pełni żadnej roli społecznej? Albo że odrzucił wszystkie role? To akurat bardzo spójne z tym archetypem.
A Świat? Kobieta na karcie Świat też ma wieniec, taki owalny, i od dawna zastanawiam się czy to jest granica czy ukoronowanie. Jakby korona zamykała cykl, bo to ostatnia karta Wielkich Arkanów przed Głupcem...
Dobra, ale tu mi się kręci w głowie - mówimy o wieńcach, koronach, ozdobach głowy zamiennie. czy powinniśmy rozróżniać? Bo wieniec z liści to chyba jednak co innego niż złota korona z klejnotami?
Przepraszam ze wchodzę z podstawowym pytaniem, ale czy Kapłanka ma koronę? Bo patrzyłam na tę kartę wiele razy i tam jest jakiś księżyc na głowie i coś białego, ale nie byłam pewna czy to korona czy nakrycie głowy.
O, to rozróżnienie między "panowaniem" a "dostępem" jest naprawdę ciekawe. czy to by znaczyło, że korona na Hierofancie - bo on też ma coś na głowie, prawda? - to znowu coś innego? On niby stoi między ziemią a niebem, więc czy jego nakrycie głowy to władza czy dostęp, czy może jedno i drugie??
Wracając do Świata i wieńca - bo mi się ta rozmowa kręci i nie mogę przestać o tym myśleć. Skoro Głupiec jest bez korony, Dziecko na Słońcu ma wieniec kwiatowy, a Świat ma wieniec owalny to czy ta sekwencja nie układa się w jakąś historię o tym jak zdobywamy i tracimy "ukoronowanie"? Że Głupiec zaczyna bez, uczy się przez całą drogę i na końcu w Świecie dostaje coś, co nie jest już władzą tylko... spełnieniem?
Ja zupełnie nie wiedziałam co to mandorla zanim nie przeczytałam tego wątku. teraz patrzę na kartę Świat i faktycznie ta postać jest jakby wewnątrz owalnej ramy z liści. ale to trochę zmienia sens - skoro to nie korona tylko granica, to może ta kobieta jest uwięziona, nie uwieńczona?
Przepraszam ze wchodzę z bocznym pytaniem, ale czy ktoś wie skąd w ogóle wzięła się ta symbolika koron w tarocie? Znaczy - czy to Waite i Smith wymyślili konkretnie te detale czy to jest jakaś starsza tradycja która oni tylko odwzorowali? Bo jeśli to ich własna decyzja projektowa, to czy możemy w ogóle ufać że każdy detal ma głębsze znaczenie czy może część to po prostu estetyka?
