Ostatnio nie mogę spać i zaczęłam wyciągać karty późno w nocy, niemal z desperacji. Trafiła mi się Gwiazda i zrobiło mi się dziwnie spokojniej, choć nic w życiu się nie zmienilo. Zastanawiam się, czy to przypadek, czy ta karta naprawdę coś 'robi' z człowiekiem już samym wyglądem. Czy ktoś miał podobnie, że sama symbolika gwiazdy na karcie działała jakoś kojąco?
Ehh, Mam podobne odczucia z Gwiazdą. To XVII arkanum i ta karta ma w sobie coś, co trudno wytłumaczyć słowami. Naga postać nalewajaca wodę, osiem gwiazd na niebie, cisza. Dla mnie zawsze kojarzy się z momentem po burzy. Ale piszesz, że nie śpisz - czy to trwa już od jakiegoś czasu, czy to jednorazowa sytuacja?
Zatrzymajmy się tu na chwilę. Gwiazda to karta nadziei, ale nie 'działa' jak pigułka na sen. Jeśli ktoś nie śpi od tygodni i szuka rozwiązania w kartach, to warto najpierw zapytać: co jest źródłem tej bezsenności? Karty mogą pokazać kierunek, ale nie zastąpią zrozumienia problemu. Jakie inne karty ci wychodziły przy tych nocnych rozkładach?
Ja też miałam okres strasznej bezsenności i ktoś mi powiedział, żebym spróbowała rytuału z niebieską świecą przed snem. Podobno pomaga wyciszyć myśli. Czy ktoś wie, czy to ma jakiś związek z symboliką Gwiazdy? Bo Gwiazda to chyba kolor niebieski?
Wlasnie, to zależy od systemu. W Thoth Tarocie Gwiazda jest przypisana do Heh i ma troche inną energię niz w Rider-Waite. Ale abstrahując od systemu - interesuje mnie ta kwestia nocnych rozkładów. Wandzisia, czy robisz pełny rozkład wieczorami, czy wyciagasz jedna kartę? Bo to moze mieć znaczenie dla tego, że myśli sie nie wyciszają.
Księżyc i Pustelnik przy problemach ze snem to nie jest przypadkowe zestawienie. Księżyc wskazuje na lęki, nieświadome sprawy, coś co nie jest jasno nazwane. Pustelnik - wycofanie, szukanie odpowiedzi w sobie, ale czasem też izolacja. Wandzisia, czy ta bezsenność wiąże się z jakimś konkretnym niepokojem, czy to raczej ogólny stan, który nie wiadomo skąd pochodzi?
Ja czytam ten watek od początku i mam pytanie do Sprawiedliwej - piszesz, że Księżyc wskazuje na 'coś co nie jest jasno nazwane'. Czy to oznacza że jesli ta osoba sama nie wie co ją niepokoi, to karty też nie pokażą konkretnej odpowiedzi? Zawsze myślałam że karty mogą pomóc właśnie odnaleźć to, czego sami nie widzimy.
Wracając do samej symboliki Gwiazdy - ta postać nalewająca wodę jednocześnie do ziemi i do wody mnie zawsze zastanawia. To jakby dawanie bez zatrzymywania, stały przepływ. Może dlatego ta karta kojarzy się z nadzieją - nie z nagłą zmianą, ale z czymś, co spokojnie trwa i nawadnia? Wandzisia, czy masz wrażenie, że ta karta coś ci 'mówi' czy raczej po prostu na nią patrzysz i czujesz spokój?
Mozliwe, że problemem jest zablokowana czakra korony albo trzeciego oka - stad te nocne mysli i problem z zasypianiem. Gwiazda w tarocie bardzo mocno koresponduje z czakrą korony, dlatego właśnie ta karta daje poczucie spokoju. Gdybyś przed snem robiła krótką medytację z wizualizacją fioletowego światła w okolicy ciemienia, pewnie szybciej by ci to pomogło niż same karty.
Panowie, a czy ktoś wie jaką talię najlepiej używać jeśli chodzi o Gwiazdę i jej symbolikę? Bo slyszalem, że w roznych taliach ta karta wygląda bardzo różnie i moze mieć różną wymowę. Wandzisia, z jakiej talii korzystasz?
W Thoth Gwiazda ma dużo bardziej kosmiczny charakter, postać jest bardziej abstrakcyjna. Ale wracając do głównego wątku - mnie zastanawia, czy robienie rozkładów wieczorami to w ogóle dobry pomysł przy bezsenności. Może zamiast pytać karty co robić, warto zapytać karty o samą nadzieję - czym dla mnie jest nadzieja w tej chwili? Wandzisia, próbowałaś kiedyś tak ustawić pytanie?
Czytam ten wątek i mam podobny problem - tez zdarza mi się nie spać i siegac po karty. Ale nigdy nie pomyslalem, zeby pytać o nadzieję wprost. To brzmi jak ciekawe podejscie. Tylko jak to ustawić - wyciągnąć jedną kartę na 'moja nadzieja teraz' i tyle? Czy to nie za mało?
Sprawiedliwa pisala wcześniej, że karty to lustro, nie latarnia. Rozumiem to w teorii ale jak praktycznie wyciągnąć jedną kartę na 'moja nadzieję teraz' i nie wpaść potem w spiralę analizowania? Bo mam wrazenie, ze samo pytanie o nadzieję może być pulapka - zaczynasz od spokoju, a konczysz na tym, że o drugiej w nocy sprawdzasz co Pustelnik oznacza w każdym systemie.
To ciekawe co Capellaa mówi o pytaniu 'co już jest'. Nigdy tak nie ustawiałam intencji przed wyciągnięciem. Zazwyczaj pytam wlasnie o kierunek, co robić, jak to rozumieć. I może to jest ta część, która mnie nakręca zamiast uspokoić. Ale jak w praktyce ustawiasz tę intencję? Mówisz to głośno czy po prostu masz to w głowie?
Ja mam to w głowie, dosłownie kilka sekund skupienia przed wyciągnięciem. Żadnych słów na głos. Ale tu zaraz Sprawiedliwa powie, że to zbyt luzne podejscie, i może mieć racje - nie mam na to żadnych dowodów poza własnym odczuciem.
Oj, Czekajcie bo mam pytanie do Sprawiedliwej. Mówisz 'mechaniczne, a nie ezoteryczne' - co przez to rozumiesz? Bo trochę mi to miesza w głowie. Czy chodzi o to, że umysł robi co chce niezależnie od karty, czy że karta odpowiada na intencje doslownie?
Hmm, to co mówi Sprawiedliwa bardzo do mnie trafia. Sama miałam podobną obserwację - ta postać na Gwieździe nic 'nie robi' w sensie aktywnym. Nalewa, ale bez wysiłku. Może dlateego ta karta działa wyciszająco - bo nie sugeruje działania, a trwanie. Wandzisia, czy jak patrzysz na tę kartę, to masz ochotę coś zrobić czy raczej po prostu być?
Wracając do tej kwestii systemów, bo Egzorcystaa pytał o talie - w Thoth ta karta naprawdę ma inny ciężar wizualny. Bardziej kosmiczny, jak pisała Capellaa, ale też mniej 'przytulny'. Zastanawiam się, czy przy bezsenności i pracy z nadzieją Rider-Waite nie jest lepszym wyborem właśnie dlatego, ze jest bardziej zrozumiała intuicyjnie. Wandzisia, czy zdarzyło ci się kontemplować tę kartę i zasnąć przy niej?
Hej, zagladalem tu sporadycznie bo tarot to nie moja główna dziedzina, ale ten wątek mnie wciągnął. Mam pytanie do Sprawiedliwej albo Westalki - czy ta roznica miedzy 'co mam zrobić' a 'co juz jest' jako intencja działa tak samo w innych systemach wróżbiarskich? Bo w runach to podobno też ma znaczenie jak formułujesz pytanie.
Ta obserwacja Seleny jest ciekawa i pokrywa się z tym co sama widzę. Gwiazda rzadko wychodzi jako karta przyszłości w sensie 'to nastąpi'. Częściej jako karta tego co jest dostępne, jeśli nie blokujesz. Wandzisia, masz teraz ten Księżyc i Pustelnika obok Gwiazdy - czy w twoim odczuciu te trzy razem tworzą jakiś spójny obraz, czy każda karta mówi coś innego?
Wandzisia, to jest dokładnie ten rodzaj pracy z kartami, ktory ma sens - zestawiasz, szukasz narracji, pytasz siebie czy to projekcja. To jest właściwe podejście. Projekcja w tarocie nie jest błędem, bo tarot w dużej mierze na niej działa. Problem jest tylko wtedy, kiedy projekcja zastępuje rzeczywistość zamiast ją oświetlać.
Czytam od jakiegoś czasu i mam pytanie może trochę nie w bok ale: czy ktoś próbował po prostu zostawić kartę Gwiazdy na nocnym stoliku bez żadnej kontemplacji, bez pytań, i sprawdzić czy cos się zmieni? Bo ta rozmowa jest super, ale ja na przykład nie mam cierpliwości do dlugich rytuałów wieczorami. Czy samo fizyczne bycie z karta coś daje?
To jest naprawdę ciekawe pytanie Jowitki, bo właściwie każdy z nas jakoś to dla siebie rozwiazuje. Ja myślę, że karta daje umysłowi punkt zaczepienia - bez niej intencja by się rozlała, nie miałaby gdzie osiasc. Ale może Sprawiedliwa ma inną odpowiedź?
Właśnie to mnie zastanawia od kiedy Gustlik o tym napisał. Ja zwykle kładę się z telefonem i czytam, a tu nagle myślę - a co gdyby ostatnią rzeczą przed zamknięciem oczu była Gwiazda zamiast przeglądania internetu? Czy ktoś to faktycznie robi regularnie i co z tego wychodzi?
Ja właśnie to testowałam przez kilka nocy. Karta na stoliku, patrzyłam chwilę przed snem. Pierwsza noc nic, druga trochę spokojniej, trzecia... no nie wiem czy to karta czy po prostu byłam zmęczona. Nie mam jak oddzielić tych zmiennych i to mnie denerwuje.
Czytam tę wymianę Sprawiedliwej z Mikolajkiem i właściwie mi to otwiera inne pytanie - czy w ogóle ma znaczenie czy to placebo czy nie, jeśli Wandzisia śpi lepiej? To znaczy z czysto praktycznego punktu widzenia.
To co mówi Wandzisia o wewnetrznym komentatorze to jest cos. Zastanawiam sie czy to nie jest wlasnie kwestia astrologiczna - Aquarius rządzi tą kartą i ma w sobie cos co pozwala obserwowac z dystansu bez oceniania. Może Gwiazda jest akurat dla tych którzy mają mocno rozbudowaną świadomość obserwatora?
