Forum

Asystent AI
Tarot a nowe hobby ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a nowe hobby - karty dla poszukiwaczy pasji

Strona 1 / 2

Wpisy: 136
Rozpoczynający temat
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Eh, mam ostatnio strasznie rozbieganą głowe i zastanawiam się, czy w ogóle warto teraz siadac do tarota. Zaczęłam uczyc sie kart kilka tygodni temu, ale ciagle cos mnie rozprasza - mysle o innych rzeczach, planuje nowe zajecia, nie moge sie skupic. Czytałam gdzies, ze tarot moze pomoc własnie wtedy kiedy szukasz swojej sciezki albo nowego kierunku, ale z drugiej strony - czy taki stan skupienia pozwoli mi w ogole na rzetelne odczytanie kart. Czy wy pracujecie z kartami kiedy macie metlik w głowie, czy raczej czekacie na spokojniejszy czas?


Odpowiedz
60 odpowiedzi
Wpisy: 362
(@wandzisia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dokladnie to samo miałam jak zaczynałam. Powiem ci z własnego doświadczenia - mętlik w głowie i rozproszenie to nie przeszkoda, to często właśnie powód żeby usiąść z kartami. Mnie tarot nieraz pomagał poukładać to co kręciło się gdzieś w środku bez wyraźnego kształtu. Ale mam pytanie - czy to rozproszenie bierze się z tego że naprawdę szukasz nowego hobby, nowego kierunku? Bo to zmienia sposób w jaki do kart podejść.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Czekaj ale czy nie jest tak ze jak jestes rozbita wewnetrznie to karty tez daja rozbite odczyty? Pytam serio bo wydaje mi sie ze energetycznie to musi miec jakies przetozenie na to co wychodzi w rozkladzie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Joasienka00 Ciekawe założenie, ale z moich doświadczeń wynika co innego. Karty nie "zbierają" twojego nastroju jak gąbka. Pytanie które zadajesz przed rozkładem i to, co faktycznie się dzieje w twoim życiu - to jest fundament odczytu, nie stan emocjonalny z danej chwili. Jasne, skupienie pomaga przy interpretacji bo masz więcej uwagi dla każdej karty, ale nie powiedziałabym że zły dzień oznacza bezużyteczny rozkład 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam sie z Jola w polowie. Skupienie robi roznice, szczegolnie jak zaczynasz i nie masz jeszcze wyrobionej intuicji. Ale jest jeden aspekt o ktorym obie nie wspomnialyście - jezeli pytanie dotyczy wlasnie tego czego szukasz, tego nowego hobby albo kierunku, to ten rozgardiasz w głowie jest wrecz tematem rozkladu, nie przeszkoda. Lilijka01, a co konkretnie chcesz zapytac karty? To w ogole klucz do całej sprawy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 136

@Trzyglow Właśnie nie wiem jak to ubrac w pytanie. Ogolnie chodzi o to ze mam wrazenie ze krece sie w kólko i kazda nowa rzecz ktora zaczynam po chwili mnie nudzi albo odkladam na bok. I tarot mial byc takim nowym zajęciem, ale teraz boje sie ze to samo sie powtorzy. Wiec chyba pytanie brzmialoby: czy warto kontynuowac, czy to znowu tymczasowe. Tylko nie wiem czy karty w ogole tak odpowiadaja.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Na to pytanie karty bardzo chętnie odpowiadają, powiem ci. Ale tutaj ważne jest coś innego - pytanie "czy warto kontynuować" jest trochę zamknięte i może dać ci tylko potwierdzenie lub zaprzeczenie, co rzadko kiedy jest pomocne. Dużo lepiej brzmiałoby coś w stylu: co stoi za tym, że porzucam kolejne rzeczy, albo co mogłoby mi pomóc znaleźć coś trwałego. Zamiast wyroku - diagnoza. Widzisz różnicę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrozanka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 409

@Oleandra02 Dokładnie to samo mówię ludziom którzy przychodzą z pytaniami o relacje - "czy on mnie kocha" to zupełnie inne pytanie niż "co sprawia, że ta relacja tak wygląda". Pierwsze daje ci słowo, drugie daje ci coś do pracy. Lilijka01, mam pytanie bo jestem ciekawa - kiedy zaczynałaś się uczyć kart, robiłaś to z jakimś konkretnym celem czy po prostu z ciekawości? 🙂


Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 136

@Wrozanka Szczerze? Z ciekawosci i troche dlatego ze kilka osob wokol mnie zaczelo sie tym interesowac. ale potem faktycznie wciagnelam sie w symbolike, szczegolnie Wielkie Arkana mnie wciagnely. I moze stad bierze sie ten strach - ze zaczelam lubic, wiec teraz boje sie ze to tez minie.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@tamarka)
Połączone: 3 lata temu

To co opisujesz to nie problem z tarotem, tylko z przekonaniem ktore masz o sobie. I nie mowie tego złosliwie - po prostu karty tego nie "wylecza" bo to nie jest ich działka. Moga ci pokazac co wokol tego siedzi, ale jezeli wzorzec porzucania jest głebszy, to zaden rozklad go nie naprawi. Obawiam sie ze czesc ludzi szuka w tarota odpowiedzi na pytania ktore wymagaja zupelnie innej pracy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wandzisia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Tamarka Nie zgadzam się z tym do końca. Tarot nie leczy, jasne, ale może być bardzo konkretnym lustrem do pracy nad takimi schematami. Nieraz robiłam sobie rozkłady właśnie pod kątem powtarzających się wzorców i dawało mi to dużo do myślenia. Nie jako gotowa odpowiedź, ale jako punkt startowy do refleksji. Różnica między leczeniem a wglądem jest spora.


Odpowiedz
(@tamarka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 172

@Wandzisia Okay, ale ty masz doświadczenie z kartami i wiesz jak z nich korzystać. Lilijka01 jest na początku drogi i uczy się podstaw. Martwię się że jak zacznie robić rozkłady z pytaniem "dlaczego jestem taka a nie inna", to bez odpowiedniego przygotowania może to być bardziej dezorientujące niż pomocne. Pytam wprost - ile czasu poświęciłaś na naukę kart do tej pory?


Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 136

@Tamarka Kilka tygodni, ale dość intensywnie. Znam znaczenia Wielkich Arkanow, ucze sie Małych. Robie głownie rozklady na jedno pytanie, trzy karty. Rozumiem co mowisz, ale troche mnie to zniecheca - jakby trzeba bylo byc ekspertem, zeby w ogole zadawac karty powazniejsze pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 202
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Nie, nie trzeba być ekspertem. To mit który bardzo szkodzi ludziom zaczynającym. Karty uczą też przez to że po prostu je używasz - w tym są pytania trudne, intuicyjne, emocjonalne. Kilka tygodni nauki i znajomość Arkanów to naprawdę solidna baza. Tamarka dobrze robi zwracając uwagę na podejście, ale nie chodzi o to żeby czekać na jakiś certyfikat gotowości.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

I tutaj właśnie wchodzi ten watek z tytułu - tarot jako nowe hobby dla kogos kto szuka swojej pasji. To jest inny kontekst niz czytanie sobie przy kawie raz na jakis czas. Jezeli karty maja byc czyms w czym chcesz sie rozwijac dlugoterminowo, to podejscie tez jest troche inne. Lilijka01, czy chciałabys z tarota zrobic cos co rozwija sie przez lata, czy raczej szukasz czegos co daje ci cos tu i teraz?


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Dobre pytanie bo ja np zaczelam od "tu i teraz" i po kilku miesiacach mam wrazenie ze tarot to jedno z tych rzeczy do ktorych mozna wracac cale zycie i wciaz odkrywac nowe warstwy. Ale mi zajelo troche czasu zeby to poczuc. Zastanawiam sie, czy ta niecierpliwosc i skakanie z tematu na temat to moze sygnal z kart ktory juz gdzies dostałas, tylko nie do konca go odczytałas?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@wioletka86)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam ze sie wtrace, bo jestem tu raczej od rytuałow niz tarota, ale to co opisuje Lilijka01 bardzo mi bliskie. Ja tez ciagle zaczynam nowe rzeczy i rzucam. Tylko zastanawiam sie - czy karty moga w ogole wskazac, ktore hobby nam "pasuje"? Czy to nie jest za konkretne pytanie jak na tarot?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 233

@Wioletka86 Tarot nie powie ci "zajmij się malowaniem a nie szyciem", ale może pokazać jakiego rodzaju działania cię rozwijają, co blokujesz, gdzie jest twoja energia. To nie jest wróżba z konkretną odpowiedzią, bardziej mapa. I właśnie dlatego pytanie "gdzie szukać pasji" jest lepiej rokującym pytaniem niż "czy to warto". Różne rozkłady do tego pasują - np. cztery karty pod cztery kolory: ogień, woda, powietrze, ziemia - co w każdym żywiole teraz dominuje.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@wandzisia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ojej, ten rozkład na żywioły znam i faktycznie dobrze działa przy takich pytaniach o kierunek. Zrobiłam go sobie kiedyś kiedy miałam kilka ścieżek do wyboru i bardzo mi poukładał priorytety. Choć wyszło coś zupełnie inaczej niż się spodziewałam. Lilijka01, powiedz mi - czy kiedy uczysz się kart i skupiasz na symbolice, głowa trochę cichnie, czy cały czas ten mętlik zostaje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 136

@Wandzisia Właśnie ze cichnie. To pierwsze co mi dało jakis spokoj od tygodni. I moze to jest odpowiedz sama w sobie, nie wiem. Ale bałam sie ze to za mało, zeby uznac ze to "to".


Odpowiedz
Wpisy: 202
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Jesli coś wycisza głowe, to już jest bardzo dużo. Nie musisz wiedzieć od razu czy to "to" na całe życie. To jest właśnie ten moment od którego zaczyna się długa droga - i mam wrażenie, że karty już ci coś powiedziały zanim w ogóle zrobiłaś rozkład.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

To co Jola napisala na koncu bardzo do mnie trafia. bo wlasciwie Lilijka01 juz ma odpowiedz, tylko jej nie uznaje, bo mysli ze musi byc jakies wielkie objawienie. a ciszenie głowy to jest konkretny sygnal. Pytanie do Joli - jak ty rozrozniasz kiedy cisza po rozkladzie to rzeczywiscie odpowiedz, a kiedy to po prostu zmeczenie i chwilowy spokoj?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Trzyglow Dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Dla mnie test jest taki - czy wracam do tego pytania następnego dnia, czy nie. Jeśli cisza jest prawdziwa, to pytanie jakoś odpada samo. Jeśli to zmęczenie, to za kilka godzin znowu zaczyna szumieć. Ale to jest coś co każdy musi po prostu zaobserwować sam u siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam inne pytanie do tego co Jola mowi - czy to znaczy ze mozna robic rozklad i nawet nie patrzec na karty, tylko obserwowac co sie dzieje w srodku podczas tasowania? Bo ostatnio miałam takie poczucie ze jeszcze nie rozlozylam kart a juz wiedziałam czego sie boje w tej sytuacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandzisia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Joasienka00 Tak, i to jest według mnie jeden z najcenniejszych momentów w całej praktyce. Sama karta czasem tylko potwierdza to co już gdzieś wiedziałaś. Ja nieraz tasowałam i w połowie zatrzymywałam się, bo nagle wszystko się poukładało. Nie wiem, czy to jest tarot czy po prostu skupienie - ale wynik jest ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 136
Rozpoczynający temat
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujecie brzmi jakby tarot był bardziej metodą skupienia niz czymś co "mówi" konkretne rzeczy. Czy tak to rozumiecie? Bo jezeli tak, to troche inaczej patrze na to ze bałam sie robic rozklady bez pelnej koncentracji - moze wlasnie moment tasowania byl wazniejszy niz sama interpretacja? xD


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Nie do końca bym to tak upraszczała. Tasowanie i chwila skupienia to ważna część, ale karty i ich symbolika też niosą coś swojego. Nie jest tak, że mogłabyś zamiast tego przez pięć minut patrzeć w okno i efekt byłby identyczny. Pytanie jest inne - czy te dwa elementy mogą działać razem, i odpowiedź brzmi: tak, i właśnie o to chodzi w dobrej praktyce.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 344

@Oleandra02 Tutaj bym dodał jeden aspekt, bo to mi się wiąże z pracą z czakrami - skupienie przed rozkładem to nie jest tylko psychologiczny trick, to jest rzeczywiste wyciszenie systemu nerwowego które zmienia percepcję. Czy ty w swojej praktyce zauważasz, że rozkłady robione po dłuższym spokoju są inaczej odbierane niż te robione "w biegu"?


Odpowiedz
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 233

@Boleslaw Zdecydowanie tak, i to widać nawet w tym jak czyta się te same karty. W pośpiechu często idę na skróty interpretacyjne, biorę pierwsze znaczenie które pamiętam. Po wyciszeniu patrzę na kartę i jakoś sama układa się w kontekście pytania inaczej. Ale nie powiedziałabym że to czakry - powiedziałabym że to uwaga.


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

Rozumiem ze wolisz nie wchodzic w ten temat, ale ciekawi mnie, czy ma dla ciebie znaczenie jak to nazwiemy - uwaga, energia, skupienie? Bo z mojej perspektywy to rozne jezyki opisujace ten sam mechanizm.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@tamarka)
Połączone: 3 lata temu

Wchodze tu bo ta rozmowa robi sie coraz bardziej filozoficzna, a Lilijka01 chyba jeszcze siedzi z konkretnym pytaniem. Lilijko, mam jedno - po tym co tu przeczytałas, co ci sie wydaje teraz bardziej uzyteczne: zrobic ten rozklad o schematach, czy najpierw poćwiczyć przez jakiś czas zwykłe codzienne czytanie bez głębokiego kopania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 136

@Tamarka Chyba to drugie. Troche sie boje ze jak teraz zasiade do rozkladu o schematach, to bede szukac potwierdzenia tego co juz mysle o sobie, a nie faktycznie słuchac kart. Wczesniej robiłam głownie proste pytania i to działało lepiej, bo nie miałam gotowej tezy.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@wrozanka)
Połączone: 4 tygodnie temu

To jest bardzo dojrzała obserwacja jak na kogoś kto jest na początku. Serio. To co opisujesz - szukanie potwierdzenia zamiast słuchania - to jest pułapka w którą wpadają też ludzie z dużo dłuższą praktyką. Jak ty w ogóle rozpoznałaś, że tak robisz? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 136

@Wrozanka Szczerze, dopiero to zrozumialam czytajac te rozmowe. Wczesniej jak wychodziła mi karta ktorej sie spodziewałam, byłam zadowolona. A jak wychodziła inna, to szukałam sposobu zeby ja dopasowac do swoich oczekiwan. Chyba dopiero teraz widze ze to nie bardzo jest prawdziwe czytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

O, to brzmi jak cos co ja tez robiłam przez pierwsze tygodnie. Czy to znaczy ze powinnam zaczac robic rozklady z kartami odwroconymi, zeby nie moc tak latwo przewidziec "wygodnego" znaczenia? Bo słyszałam ze odwrocone karty blokuja ten mechanizm.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandzisia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Joasienka00 Hmm, nie sądzę żeby to był ten mechanizm. Karty odwrócone nie są trudniejsze do zracjonalizowania, po prostu mają inne znaczenie. Problem który opisujesz - i który Lilijka01 teraz widzi u siebie - leży gdzie indziej, w pytaniu i w tym z jakim nastawieniem siadasz do rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 202
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dokładnie. I tu wracamy do czegoś co Oleandra mówiła wcześniej o otwartym pytaniu zamiast zamkniętego. Jeśli pytasz "co powinienem teraz wiedzieć o tej sytuacji", to dużo trudniej jest znaleźć kartę która "potwierdza" to czego oczekujesz, bo nie ma jednej słusznej odpowiedzi. Lilijko, spróbowałabyś tak postawić to pytanie o swoje hobby?


Odpowiedz
Wpisy: 136
Rozpoczynający temat
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Mogłabym sprobowac. Tylko nie wiem czy to pytanie ma dotyczyc tarota jako hobby, czy ogolnie tej tendencji do porzucania. bo teraz chyba bardziej chodzi mi o to drugie, a tarot jest tylko ostatnim przykladem.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

To moze byc wazna roznica. jezeli pytasz o schemat ogolnie, to moze byc temat na cala serie rozkladow, nie jeden. Jak pracowalem z podobnym wzorcem u siebie, to zacząłem od jednej karty tygodniowo, tylko obserwacyjnie, bez konkretnego pytania - i dopiero po kilku tygodniach cos zaczelo sie ukladac w sensowna calosc. Czy masz cierpliwosc do takiego tempa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wioletka86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 94

@Trzyglow Przepraszam ze znowu wchodze, ale to co opisujesz bardzo mnie ciekawi. Jedna karta tygodniowo obserwacyjnie - to znaczy co? Ciagniesz ja w poniedzialek i przez tydzien szukasz jej w tym co sie dzieje? Bo to brzmi jak cos co mogłabym zrobic nawet ja, bez duzej znajomosci znaczen.


Odpowiedz
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Wioletka86 Mniej więcej tak. Ja ciągnąłem w niedziele wieczorem i przez tydzien miałem ja gdzies pod ręka, czasem robiłem krótką notatke co mi sie skojarzyło danego dnia. Na koniec tygodnia patrzyłem czy cos sie powtarza. Nie trzeba znac wszystkich znaczen na pamiec - wystarczy jedna karta i ciekawość 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@wioletka86)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, to brzmi naprawdę pieknie. Czyli ta karta jest jak taki towarzysz tygodnia? Ze nie chodzi o to zeby ja "rozgryźc" od razu, tylko zeby patrzec czy cos z nia koresponduje w codziennym zyciu? Bardzo dziękuje za to wytłumaczenie, bo to jest cos co moge zrobic nawet teraz kiedy ledwo znam sie na znaczeniach.


Odpowiedz
Wpisy: 136
Rozpoczynający temat
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

To mnie troche uspokaja, szczerze. Jedna karta tygodniowo bez presji znania wszystkiego - to jest format ktory mi nie ucieka, nawet jezeli moja głowa jest gdzie indziej. Ale mam pytanie do Trzygłowa i do Was w ogole: czy wy na poczatku ciagneliscie te karte losowo, czy w jakis sposob sami decydowaliscie ktora?


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Ja zawsze ciągnąłem losowo. Tasowałem i ciągnąłem jedną bez patrzenia. Właśnie dlatego, zeby nie wybierac "wygodnej". Ale znam osoby ktore na poczatku braly karte ktora po prostu chcialy poznac blizej, i to tez działalo. To zalezy, czego szukasz - zaskoczenia czy zaprzyjaźnienia sie z konkretnym symbolem.


Odpowiedz
Wpisy: 202
 Jola
(@jola)
Połączone: 12 miesięcy temu

No właśnie, tu bym dorzuciła jeden wątek bo to mi się wydaje kluczowe dla Lilijki, biorąc pod uwagę cały kontekst tej rozmowy. Pytanie o to czy losować czy wybierać, jest trochę pytaniem o to czy bardziej chcesz słuchać, czy ćwiczyć uwagę na czymś konkretnym. Przy schemacie porzucania pasji to pierwsze może być ciekawsze, bo losowość nie daje ci możliwości wybrania "bezpiecznej" karty.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 241

@Jola Ale czy to znaczy ze jak ktos ma tendencje do porzucania, to tarot moze to jakos... pokazac w kartach? Nie mowie ze karty "wiedza" ale ze ten schemat moze sie pojawic w tym jak czytamy? Bo mnie zastanawia czy ktos z takim wzorcem nie bedzie po prostu porzucal tez rozkladow, zanim do czegos dojdzie.


Odpowiedz
(@tamarka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 172

@Joasienka00 To jest dobre pytanie, tylko trochę okrężne. Powiedz wprost - pytasz czy tarot może być testem na wytrwałość, czy bardziej czy schemat porzucania się "uwidoczni" w interpretacjach? Bo to dwie różne rzeczy i chętnie odpowiem na obie, ale nie chcę zgadywać.


Odpowiedz
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 241

@Tamarka Chyba bardziej to drugie. Czy schemat pojawi się w interpretacjach. Bo jak Lilijka mowiła ze szuka potwierdzenia w kartach, to mi sie nasunelo ze moze ktos z tendencja do porzucania bedzie nieswiadomie czytal kazda karte jako "czas konczyc".


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: