Czekaj, czyli używasz karty prewencyjnie, nie reaktywnie? to ma sens. Ale zastanawiam sie czy to nie jest trochę jak uczenie ciała nowego rytuału zasypiania. I czy po jakims czasie karta dalej będzie potrzebna, czy ciało samo zacznie sie przestawiać?
Przy kotwicach muszę dopytać - bo to jest technika NLP de facto. Czy ktoś z was świadomie pracuje z kartami w połączeniu z innymi metodami jak właśnie NLP albo medytacja prowadzona? Bo jeśli tak, to numerologiczny wymiar Gwiazdy mógłby wzmocnić ten efekt - ósemka jako zredukowana siedemnastka to liczba równowagi i...
To co pisze Capellaa o dotyku jest dla mnie nowe. Nigdy bym na to nie wpadła. Ale Wandzisia, czy twój stolik nocny jest w ogóle przy lozku? Pytam bo u mnie karta leżałaby za daleok i musiałabym wstać, a to od razu wybudza bardziej.
Ten strach przed nadmiernym kombinowaniem który czujesz jest chyba najcenniejszą informacją w tym wątku. Swiadczy o tym że masz juz pewien kontakt z tym co działa, i instynktownie go chronisz. Nie zmieniaj za dużo na raz.
Czytam ten wątek od dłuższego czasu i właśnie to zdanie Sprawiedliwej chcę zapamiętać. Wandzisia, brzmi jakbyś sama już wiedziała co ci służy - ten spokój który znalazłaś przy Gwieździe. Może warto zostać przy tym co działa zanim zaczniesz eksperymentować z nowymi rzeczami?
