To co opisuje Pati_02 to jest moim zdaniem najczystszy przykład tego, o co pytałam na początku. Energia już była - 'swędzenie'. Karta jej nie stworzyła. Ale pewność, gotowość, kierunek - to przyszło po. Więc tarot przy Pasach może robić coś pośredniego: nie tworzy energii, ale ją krystalizuje. I czy krystalizacja to już tworzenie?
Krystalizacja to dobre słowo. Przy Pasach szczególnie - bo ogień bez kształtu to chaos. Karta daje mu kształt. Czy kształt jest częścią energii? Pytam serio, bo to zmienia odpowiedź na pytanie Gebdy całkowicie.
Krystalizacja to słowo, które mi coś odkręca w głowie. Bo jeśli kształt jest częścią energii, to znaczy, że Pas bez interpretacji jest niepełny. Że karta nie jest opisem gotowego stanu, tylko jednym z warunków jego zaistnienia. To mocno przesuwa odpowiedź na pytanie Gebdy - tarot przy Żezłach nie ujawnia, nie tworzy, ale... dopełnia?
To rozróżnienie między potencjałem a siłą jest chyba kluczem do całej rozmowy o Pasach. Inne kolory mogą opisywać stany gotowe - emocje są, myśl jest, efekt materialny jest. Pas opisuje to, co jest naładowane, ale jeszcze nie wystrzelone. I może właśnie dlatego karta przy Pasach robi coś wyjątkowego - daje impuls do przejścia z potencjału w ruch.
Ale skąd wiesz, że to karta daje ten impuls, a nie sam moment rozkładu? Znaczy - sam akt zatrzymania się, zapalenia świecy, potasowania talii? Czy Pas byłby tak samo 'wyzwalający', gdyby wypadł w rozkładzie, który robisz mechanicznie, bez skupienia?
czekajcie, ja mam głupie pytanie - jak mówicie 'Pas' to macie na myśli to samo co Różdżki albo Żezła? bo w różnych talach to różnie nazywają i za każdym razem się gubię czy to ta sama energia czy nie
To jest świetna obserwacja. Dziesiątka Żezł to nie jest impuls do działania - to jest skutek działania, które trwało za długo bez odpoczynku. Ciężar nagromadzony. Więc ta 'ogniowa energia' Pasów nie jest jednorodna - As to iskra, Dziesiątka to popioły. I może odpowiedź na pytanie Gebdy jest też numerologicznie zróżnicowana - inne karty Pasów ujawniają, inne tworzą.
Zorka ma rację, że to komplikuje. Ale jednocześnie - jakiś wspólny mianownik musi być, bo inaczej Pasy nie byłyby odrębnym kolorem. Ciekawe jest to, co powiedziała Pelagiusza86 o Dziesiątce - że to skutek, nie impuls. Czy karta, która pokazuje skutek nadmiernego działania, nadal należy do energii działania? Czy to już ostrzeżenie?
no i teraz mamy trzy warstwy - karta może ujawniać, może tworzyć, albo może ostrzegać. Przy każdym z tych trybów rola tarota jest inna i odpowiedzialność człowieka jest inna. Czy nikt poza mną nie widzi, że to trochę zbyt elastyczny system? Że można go dopasować do każdej sytuacji?
Chcę tu dorzucić jedną rzecz, bo wątek o ujawnianiu i tworzeniu ma konkretne zakorzenienie w historii tarota. W tradycji marsylskiej Pasy były kolorem woli i twórczej siły - nie emocji, nie materiału, ale intencji. I intencja jest dokładnie tym, co stoi między potencjałem a działaniem. Może dlatego te karty tak trudno zakwalifikować - opisują stan graniczny.
To jest coś, o czym rzadko myślę przy Pasach, a powinnam - że pytanie, które postawiłam na początku tego wątku, może być w ogóle pytaniem swojej epoki. Że dawni czytelnicy kart nie pytali 'czy karta to ujawnia czy tworzy', bo nie myśleli o sobie jako o podmiotach z gotową psychiką, którą karta ma diagnozować. Pas po prostu mówił: jest ogień. Gdzie i co z nim zrobisz - twoja sprawa.
