Forum

Asystent AI
Karty o wspólnocie ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o wspólnocie - rozkład dla osób poszukujących należenia

Strona 2 / 2

Wpisy: 253
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Trzy karty to nie jest za malo, to kwestia rozkladu i intencji. Ale skoro pytanie jest tak wielowarstwowe - bo tu mamy i bol z przeszlosci, i terazniejszy stan, i kierunek - to rozklad trzech kart moze po prostu nie miec miejsca na pokazanie wszystkiego. to nie blad, to po prostu limit formatu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@magini59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Simargl96 A jaki rozklad bylby tutaj odpowiedni, zeby objal te wielowarstowosc? Czy jest jakis konkretny uklad ktory ludzie stosuja przy pytaniach o relacje albo przynaleznosc? czy to jest bardziej kwestia liczby kart?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 873

@Magini59 Przy pytaniach o przynaleznosc lubie rozklad ktory ma oddzielna pozycje dla tego co przeszkadza, i dla tego co wspiera. Moze to byc piec kart: skad, co teraz aktywne, co blokuje, co wspiera, dokad. Albo krzyz celtycki ktory i tak ma wbudowana pozycje na przeszkody. Ale nie chodzi o liczbe - chodzi o to zeby kazda pozycja miala konkretne pytanie, a nie zeby karty wisialy w powietrzu.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@wala85)
Połączone: 2 lata temu

Czyli rozklad jest wazniejszy niz liczba kart? Bo ja zawsze myslalam ze im wiecej kart tym pelniejszy obraz. Ale chyba rozumiem - piec kart bez sensu pozycji to gorsze niz trzy z jasno postawionymi pytaniami do kazdej 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Wala85 Dokladnie. Widzialm rozklady z dwunastu kart ktore nie mowily nic, bo pytajacy nie wiedzial czego szuka. I widzialm rozklady z jednej karty ktore trafialy prosto w sedno bo pytanie bylo czyste i konkretne. Karta to tyle ile wynosi jakosc pytania 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@zenek63)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale jak sie zle sformuluje pytanie, to karta daje zla odpowiedz, tak? Czy karty jakos same koryguja i odpowiadaja na to co naprawde masz na mysli, a nie na to co dosłownie zapytałes?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Zenek63 Karty odpowiadaja na energie pytajacego, nie tylko na slowa. Ale to nie znaczy ze niedbale pytanie jest obojetne. Rozmyte pytanie daje rozmyta odpowiedz - nie dlatego ze karta sie myli, ale dlatego ze masz mniej punktow zaczepienia do interpretacji. Im bardziej swiadome pytanie, tym lepiej mozesz odczytac to co karta pokazuje 😀


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@strzaska-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wracajac do Hierofanta ktory byl wczesniej wspomniany - to ciekawa karta przy pytaniu o przynaleznosc, bo on mowi o przynaleznosci do struktury ale ta struktura moze byc i kosciolem i rodzina i jakas grupą ze sztywnymi zasadami. Czy jesli Hierofant pojawia sie przy pytaniu o wspolnote, to raczej ostrzezenie przed taka struktura, czy zacheta do niej? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 238

@Strzaska.ka To zalezy od pozycji w rozkladzie i od tego jak pytajacy ma ulozone relacje z autorytetem. Dla kogos kto wyrochowal sie w bardzo sztywnym srodowisku i szuka wolnosci - Hierofant jako cel bylby przestroga. Dla kogos kto bladzi bez zakorzenienia i potrzebuje struktury - moze byc wskazaniem ze przynaleznosc mozliwa jest przez zobowiazanie. Ta sama karta, rozne czytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 301
Rozpoczynający temat
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

to ciekawe bo moja rodzina byla wlasnie bardzo sztywna w zasadach. I teraz uciekam od grup ktore maja jakies twarde reguly, bo od razu czuje sie jak dziecko ktore zrobi cos nie tak. Nie wiedzialm ze Hierofant moze to opisywac.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@dziwozona75)
Połączone: 2 lata temu

Przy Hierofancie warto tez patrzec na liczbe piec, bo numerologicznie to karta zmiany i wyzwania, wiec pojawienie sie go przy pytaniu o przynaleznosc zawsze wskazuje na jakis przelom w tym obszarze. przynajmniej tak to interpretuję xD


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 873

@Dziwozona75 Nie mieszalabym tu numerologii z tarotem jako automatycznego klucza, bo systemy sa rozne i nie zawsze sie uzupelniaja tak bezposrednio. Hierofant jako piata karta Wielkich Arkanow ma swoje znaczenie, ale wiazanie go z numerologiczna piatka i nakladanie tych interpretacji na siebie moze bardziej zaciemnic odczyt niz go wzbogacic. Co innego jesli ktos swiadomie pracuje w obu systemach jednoczesnie.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@magini59)
Połączone: 2 lata temu

A wracajac do kart wspolnoty - Trojka Kielichow byla wymieniona jako ta najbardziej oczywista. Ale co z Szostka Rozdzek? Ona jest o uznaniu, o byciu widzianym przez innych. Czy to nie jest tez karta przynaleznosci tylko na innym poziomie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Magini59 Dobry trop. Szostka Rozdzek to przynaleznosc przez docenienie, przez bycie przyjetym ze swoim sukcesem. To inny mechanizm niz Trojka Kielichow, gdzie wspolnota jest radosna i spontaniczna. Rozdzki sa bardziej o tym ze twoje dokonania sa widziane i uznane przez grupe. Dla kogos kto szuka przynaleznosci ale boi sie jednoczesnie wyrózniania - to moze byc wazna karta do pracy 🙂


Odpowiedz
(@wala85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Simargl96 Czyli Szostka Rozdzek to przynaleznosc warunkowa? jakby: jestes nasza czescia bo cos osiagnelas? Bo to brzmi troche smutno jesli porownac z Trojka Kielichow, gdzie po prostu jestes i juz.


Odpowiedz
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Wala85 Dokladnie w tym kierunku bym to poprowadzil. Trojka Kielichow to przynaleznosc przez samo bycie razem, przez wspolna radosc. Szostka Rozdzek przynosi uznanie, ale to uznanie jest uzaleznione od tego ze cos wnioslas. to nie jest gorsze - bo dla niektorych ludzi bycie docenionym za dokonania to jedyna przynaleznosc jaka znaja. Pytanie do Apolonii: jak ty to czujesz u siebie? Szukasz miejsca gdzie po prostu jestes, czy miejsca gdzie jestes za cos?


Odpowiedz
Wpisy: 301
Rozpoczynający temat
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Chyba obu, ale jak tak to formuujesz to widze ze bardziej chce tego pierwszego. Zawsze musialam cos robic zeby byc akceptowana w domu. Cos osiagac, nie sprawiac problemow, byc grzeczna. Moze dlatego Trojka Kielichow tak na mnie dziala, bo ona jest bez warunkow. ale nie wiem czy wierze ze cos takiego istnieje naprawde. Czy to normalne ze karta dziala jak lustro w ten sposob?


Odpowiedz
Wpisy: 873
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

To co opisujesz - przynaleznosc warunkowa z dziecinstwa jako wzorzec - to jest dokladnie ten rodzaj sladu ktory potem widac w rozkladach. I tak, karty czesto dzialaja jak lustro, bo pytajacy wybiera je z jakiegos powodu nawet jesli nie rozumie dlaczego. Ale chce wrocic do rozkladu ktory robilaz na poczatku. Wyciagnelas trzy karty. Czy teraz, po tej calej rozmowie, inaczej rozumiesz te karty ktore dostałaz? Bo mam wrazenie ze kontekst ktory wyszedl w tej dyskusji mogl ci cos otworzyc.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Ewunia_J Szczerze? Tak. Trojka Mieczy ktora wyciagnelam, teraz widze nie jako "jest zle", tylko jako "cos sie skonczylo i boli". A Gwiazda jako kierunek do czegos spokojniejszego. Srodkowa karta to byla Dwojka Kielichow - myslalam ze to o milosci, a teraz mysle ze moze chodzilo o jedno bliskie polaczenie, nie wielka grupe. Ze zanim znajde swoja wspolnote, najpierw musze zbudowac jedno prawdziwe zaufanie. Nie wiem czy dobrze czytam.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: