Forum

Asystent AI
Tarot dla osób w kr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot dla osób w kryzysie tożsamości - karty do poszukiwania siebie


Wpisy: 282
Rozpoczynający temat
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Mam do Was pytanie, bo sama ostatnio się nad tym zastanawiam. Znacie jakiś konkretny rozkład tarota, który faktycznie pomaga kiedy człowiek kompletnie nie wie kim jest, czego chce, gdzie iść? Nie mówię o Celtyckim Krzyżu, to bardziej do konkretnych pytań. Chodzi mi o coś ukierunkowanego właśnie na tożsamość, odkrywanie siebie. Pracuje z kartami od kilku lat i używam trójkowego, ale zastanawiam sie czy są lepsze opcje.


Odpowiedz
39 odpowiedzi
Wpisy: 2331
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Rozkład trójkowy to dobry start, ale do kryzysu tożsamości polecam coś bardziej rozbudowanego. Używam siedmiokartowego, który sama ułożyłam przez lata: 1 - kim byłam, 2 - kim jestem teraz, 3 - co tłumię, 4 - czego chcę, 5 - co przeszkadza, 6 - co pomaga, 7 - kierunek. Klucz jest w pozycji trzeciej. To co tłumione najczęściej odpowiada na pytanie kim jesteś naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Zastanawia mnie ta pozycja z tłumieniem. Jak odróżniasz w odczycie czy karta mówi o czymś co celowo wypierasz, czy o czymś czego po prostu jeszcze nie odkryłaś? Bo to chyba spora różnica przy interpretacji, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Sliwka dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Patrzę na całość rozkładu. Jeśli ta sama energia pojawia się w kilku kartach naraz, to raczej coś głęboko ukrytego. Jeśli karta tłumionego jest w sprzeczności z kartą kim jestem teraz, to zazwyczaj chodzi o wypieranie. Kontekst całego układu mówi więcej niż jedna pozycja.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@jasnowidz)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale chciałem sie upewnic - czy przy takim rozkladzie ma znaczenie stan emocjonalny osoby tasujacej? Czytalem gdzies ze jak ktos jest w duzym chaosie psychicznym, to karty moga dawac niespojne wyniki. czy to potwierdzacie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Jasnowidz to świetne pytanie i sam chaos wcale nie musi przeszkadzać. Mam wrazenie ze paradoksalnie kiedy ktoś jest w środku kryzysu, karty działają bardzo wyraziście. Jakby wtedy umysł przestaje cenzurować i jest bardziej otwarty. Ale zależy też od osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@wala-x)
Połączone: 2 lata temu

Chcę tu coś dopowiedzieć, bo widzę że zmierzamy w stronę "karty zawsze zadziałają". Stan emocjonalny ma znaczenie, ale nie technicznie tylko interpretacyjnie. Ktoś w silnym chaosie może projektować na karty to co chce zobaczyć, a nie to co jest. Dlatego do pracy z tożsamością polecam wcześniej jakiś prosty rytuał wyciszenia przed rozkładem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stefcia_z)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 102

@Wala.x i co dokladnie rozumiesz przez ten rytual wyciszenia? bo brzmi rozsadnie, ale boje sie ze zaraz ktos powie "zapal swieczke i odmow modlitwe" i to mi nic nie da. Masz cos bardziej konkretnego?


Odpowiedz
(@wala-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Stefcia_Z kilka minut spokojnego oddechu i świadome postawienie intencji - czyli powiedzenie sobie na głos albo w myślach po co rozkładam karty. Żadnej mistyki, czysta praca z uwagą. Tyle wystarczy żeby oddzielić emocjonalny szum od odczytu.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@konwaliowa89)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do autorki tematu właściwie - czy chodzi Ci o rozkłady ktore ktos moze robic sam sobie, czy raczej o cos co powinien zrobic ktos doswiadczony? Bo mam wrazenie ze jesli ktos jest w kryzysie tozsamosci, to sam sobie moze nie byc w stanie obiektywnie odczytac kart.


Odpowiedz
Wpisy: 282
Rozpoczynający temat
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że chodzi o oba podejścia, ale samemu też można robić i to nawet ma sens, bo to jest praca z własnym wnętrzem. Choć rozumiem wątpliwość - obiektywność jest wtedy trudna. Dlatego warto zapisywać odczyty i wracać do nich po czasie 😉


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@oksanka88)
Połączone: 2 lata temu

Nawiążę do Konwaliowej - sama byłam w takim miejscu gdzie kompletnie nie wiedzialam kim jestem i robilam sobie rozklady, ale za kazdym razem interpretowalam karty przez pryzmat tego czego sie balam. Dopiero jak ktos inny mi to odczytal, zobaczylam cos zupelnie innego. Chyba zalezy od etapu kryzysu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Oksanka88 a która karta pojawiała Ci się najczęściej w tamtym czasie, pamiętasz? Bo to też jest wskazówka - jeśli jakaś karta wraca w różnych rozkładach, zazwyczaj sygnalizuje coś ważnego.


Odpowiedz
(@oksanka88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 27

@Sliwka Ksiezyc. Serio, trzy razy z rzedu w roznych rozkladach. wtedy nie wiedzialam co z tym zrobic, ale teraz rozumiem ze to byl sygnał że żyłam w jakims zludzeniu na swoj temat. no nie wiem, dla mnie to za daleko idace.


Odpowiedz
Wpisy: 2331
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Księżyc przy kryzysie tożsamości to bardzo typowa karta. Pojawia się kiedy ktoś nie zna siebie do końca albo jest w fazie odkrywania tego co dotąd było ukryte. Ważne żeby nie czytać jej tylko negatywnie - Księżyc to też intuicja, to co podskórne. Przy pracy z tożsamością to może być wręcz dobry znak.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@dziedzilia_c)
Połączone: 1 rok temu

A co z Głupcem? Bo czytalam gdzies ze to karta nowego poczatku i poszukiwania siebie, ale nie wiem czy to tylko przy przejsciach zyciowych czy tez przy kryzysietozsamosci ma takie samo znaczenie. Troche sie gubię w tych interpretacjach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Dziedzilia_C Głupiec to karta początku drogi, tak. Przy kryzysie tożsamości oznacza zazwyczaj że ktoś stoi na początku procesu odkrywania siebie. Niekoniecznie złe miejsce. Różnica jest taka - Głupiec to wybór wejścia w nieznane, a Księżyc to bycie już w środku tego nieznanego. Jak obie wychodzą razem, to ciekawy sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@albinek73)
Połączone: 8 miesięcy temu

Sledzę ten watek od poczatku i mam pytanie troche z boku - czy takie rozklady "dla poszukujacych siebie" da sie robic kartami runicznymi zamiast tarotem? Bo znam runy lepiej niz tarota i zastanawiam sie czy struktura rozkladu moze byc podobna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Albinek73 struktura może być podobna, bo pozycje w rozkładzie to element niezależny od systemu wróżbiarskiego. Ale tarota i runy mają inny język symboli. Runy są bardziej energetyczne i procesowe, tarota bardziej narracyjny i psychologiczny. Do kryzysu tożsamości ta psychologiczna warstwa tarota może być przydatniejsza. Ale spróbuj - nie ma reguły.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@wieszczbiarka)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrazenie ze to wszystko co piszecie jest okej, ale nikt jeszcze nie powiedzial wprost - jakie Wielkie Arkana sa najbardziej "tozsamosciowe"? Bo jesli ktos jest w kryzysie i chce sie skupic na konkretnych kartach jako lustrze, to ktore by Wam przyszly do glowy?


Odpowiedz
Wpisy: 2331
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Skoro Wieszczbiarka pyta o Wielkie Arkana - nie powiem "wszystkie są ważne" bo to bez sensu. Jeśli chodzi konkretnie o tożsamość, to najsilniejszy zestaw to Kapłanka Wysoka, Gwiazda i Świat. Kapłanka to głęboka warstwa siebie, ta której się nie pokazuje. Gwiazda to powrót do siebie po kryzysie. Świat to zintegrowanie różnych aspektów w całość. Ale mam pytanie - czy Cesarzowa tu pasuje, czy to już bardziej karta twórczości niż tożsamości?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wieszczbiarka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 41

@Paradoxa właśnie o to mi chodziło, dzięki za konkret. A co do Cesarzowej - mnie sie zawsze wydawalo ze to karta wyrazania siebie, nie szukania siebie. Jakby Kaplanka Wysoka to "kto jestem w srodku", a Cesarzowa to juz "jak to pokazuje na zewnatrz". Czy nie? 🙂


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Paradoxa a co ze Sprawiedliwością? Bo mi się kojarzy z kryzysem tożsamości w takim sensie - kiedy ktoś musi rozliczyć się sam ze sobą ze swoich wyborów i zobaczyć czy żył zgodnie ze sobą czy nie. Miałam tak że ta karta wychodziła dokładnie wtedy kiedy zaczęłam rozumieć, że przez lata byłam kimś zupełnie innym niż myślałam.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Sliwka to bardzo dobre spostrzeżenie i przyznam że Sprawiedliwości często nie daję do tego zestawu, ale masz rację - pojawia się przy tożsamościowym rozrachunku. Chcę doprecyzować jedno: ta Sprawiedliwość którą opisujesz, była odwrócona czy prosta? Bo to dosyć mocno zmienia odczyt w tym kontekście.


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Paradoxa prosta. I właśnie przez tę prostotę była bezlitosna, bo nie dawała żadnej wymówki. Zero "coś zaklóca", tylko twarde "patrz na fakty".


Odpowiedz
Wpisy: 282
Rozpoczynający temat
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pytania Wieszczybiarki - myślę że lista kart tożsamościowych zalezy tez od etapu kryzysu. Inaczej to wygląda na początku kiedy coś się sypie, a inaczej kiedy ktoś już szuka wyjścia. Na początku częściej widzę Wieżę, Księżyc, Wisielca. Głębiej w procesie zaczynają wychodzić Gwiazda, Sąd, Świat. To jakby mapa etapów.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@dziedzilia_c)
Połączone: 1 rok temu

A Wisielec w tym kontekscie co dokladnie znaczy? Bo zawsze mi sie kojarzyl z zawieszeniem i nierobienienm niczego, ale moze przy tozsamosci chodzi o cos innego? Troche nieintuicyjne dla mnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Dziedzilia_C Wisielec przy kryzysie tożsamości to właśnie ten moment kiedy stary sposób bycia nie działa, ale nowy jeszcze nie powstał. Dosłownie zawieszenie między dwoma wersjami siebie. I to nie jest bierność - to czas trawienia. Czasem trzeba się "powiesić" żeby zobaczyć coś do góry nogami.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@cezary-1)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to i zastanawiam sie - te wszystkie karty ktore wymieniacie jako "tozsamosciowe", wyskakuja dlatego ze naprawde cos pokazuja, czy po prostu jest ich tyle w Wielkich Arkanach ze statystycznie prawie zawsze cos z tej listy wyleci? serio pytam bo sie nie znam ale to mi chodzi po glowie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wala-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Cezary.1 to uczciwe pytanie i nie zamierzam go zbywać. Statystyka gra rolę, to prawda. Dlatego dobry odczyt to nie "co wyszło", tylko "co wyszło w tej konkretnej pozycji w kontekscie całego rozkładu". Jedna karta wyrwana z układu nic nie znaczy. To interpretacja nadaje sens, nie sama karta.


Odpowiedz
(@jasnowidz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 142

@Wala.x a to znaczy ze poczatkujacy moze sie mylic przy interpretacji i wyciagnac zupelnie bledne wnioski na swoj temat? bo to troche niepokojace jesli ktos jest w kryzysie i zaczyna sobie budowac falszywy obraz siebie na podstawie zle odczytanych kart.


Odpowiedz
(@wala-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Jasnowidz tak, to realne ryzyko i dobrze że o tym mówisz. Dlatego zawsze polecam żeby przy samodzielnych odczytach pisać interpretacje i po jakimś czasie do nich wracać. Dystans czasowy bardzo pomaga oddzielić to co naprawdę zobaczyłeś od tego co chciałeś zobaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@konwaliowa89)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Jasnowidz jest ważne, bo ja sie o to sama balam kiedy zaczynałam. Ale chce zapytac - czy jest jakis sposob zeby sprawdzic czy dobrze interpretujesz? Nie mam nikogo kto by mi powiedzial "tak, to ma sens" albo "kompletnie to przekrecasz".


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@oksanka88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 27

@Konwaliowa89 ja to rozwiazalam tak ze opisywalam odczyt w slowach jak list do siebie, a potem czytalam na glos i sluchalam czy brzmi jak cos prawdziwego czy jak wymowka. Brzmi dziwnie, ale ta roznica w odbiorze głosowym i wzrokowym naprawde pomaga. Chociaz nie wiem czy to metoda dla kazdego 😀


Odpowiedz
(@stefcia_z)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 102

@Oksanka88 a czy jak czytałaś na głos, w którymś momencie poczułaś że cos "kliknęło"? Ojej, bo zastanawiam sie czy to nie jest znowu efekt autosugestii - same tworzymy to co chcemy uslyszec.


Odpowiedz
(@oksanka88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 27

@Stefcia_Z tak, klikało, ale nie zawsze przyjemnie. Raz przeczytalam na glos ze "boje sie byc soba bo ktos odejdzie" i dosłownie sie popłakałam. To nie była autosugestia, bo tego nie chciałam zobaczyć. Właśnie to mnie przekonało że coś rzeczywistego tam było.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@modrzewiowa)
Połączone: 2 lata temu

To jest dokladnie ten kierunek ktorego szukalam. Mam pytanko - czy jesli ktos jest w kryzysie tozsamosci i robi taki rozklad, to powinien robic go raz czy regularnie, np raz w miesiacu? Nie wiem czy powtarzanie ma sens czy tylko zaciemnia obraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runika)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Modrzewiowa regularność ma sens ale nie za często. Raz na miesiąc to dobry rytm, ważne żeby za każdym razem mieć inne pytanie albo inną pozycję w centrum. Jeśli za każdym razem pytasz "kim jestem", to w końcu zaczniesz kręcić się w kółko. Lepiej doprecyzowywać - "jakie wartości blokuję", "co akceptuję a co odrzucam". Co myślisz Paradoxo, masz inne zdanie?


Odpowiedz
Wpisy: 2331
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam sie z częstotliwością, ale chciałabym dodać jedną rzecz - zanim zrobi się kolejny rozkład, warto najpierw przejrzeć notatki z poprzedniego i zapisać co się od tamtej pory zmieniło. Inaczej kolejny odczyt wisi w powietrzu bez kontekstu. Czy ktoś z Was faktycznie prowadzi taki dziennik tarotowy przy pracy z tożsamością, czy to bardziej teoria?


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@albinek73)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja prowadzę cos podobnego przy runach i bardzo mi to pomogło, wiec pytanie - czy przy tarocie ten dziennik powinien wygladac jakoś inaczej niz przy runach? Bo przy runach notuje glownie energie i slowa klucze, a zastanawiam sie czy przy tarocie trzeba bardziej opisowo.


Odpowiedz
Udostępnij: