Forum

Asystent AI
Karty o wewnętrznym...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o wewnętrznym spokoju - rozkład do medytacji

Strona 2 / 3

Wpisy: 135
(@baska54)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam tę dyskusję i mam wrażenie ze trochę odpłynęliśmy od samego rozkładu do pytań o to czym jest tarot w ogóle. Ciekawa dyskusja, ale chciałabym wrócić do jednej rzeczy - Brzozka, wspominałaś wczesniej o czwartej karcie jako karcie integracji. Czy instrukcja mówiła coś o tym jak długo przy niej zostac? Bo u mnie ta właśnie karta sprawiała trudność, nie umiałam się przy niej zatrzymać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 254

@Baska54 Instrukcja nie dawała czasu, tylko sugestię - tyle ile potrzeba, nie więcej. Ale przy czwartej karcie dopisano że jeśli czujesz opór, to jest to sygnał żeby zostać, nie żeby iść dalej. Twoja trudność z zatrzymaniem może być właśnie punktem pracy, nie błędem w technice. :>


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

ojejku, to co napisałaś o oporze przy czwartej karcie - że to sygnał żeby zostać, nie żeby iść dalej - to jest chyba najważniejsza rzecz w całym tym rozkładzie. Ale jak to rozróżnić? Mam na myśli jak poznać że to jest opór do przepracowania, a nie po prostu to, że karta po prostu nic mi nie mówi i siedzenie przy niej nie ma sensu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 254

@Chryzoprazkaa Nie wiem czy mam dobrą odpowiedź, ale u mnie różnica jest taka - gdy karta nic nie mówi, to jest cisza i obojętność. Gdy jest opór, to czuję jakieś napięcie, chęć żeby spojrzeć gdzie indziej, może lekki dyskomfort. Obojętność to brak reakcji, opor to reakcja - tylko nieprzyjemna :>


Odpowiedz
Wpisy: 490
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Ale to rozróżnienie które robi Brzozka jest bardzo subiektywne. Jak ktoś jest na początku drogi i nie ma jeszcze wyczucia własnych stanów, to może mylić jedno z drugim bez końca. Czy instrukcja dawała jakiś zewnętrzny sygnał, coś bardziej sprawdzalnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 254

@Dadzbog Nie, żadnego zewnętrznego sygnału nie było. Cała instrukcja opierala się na tym, że uczysz się słuchać siebie. To frustrujące jeśli ktoś szuka gotowej reguły, ale hyba taki jest zamysł - że ten rozkład jest wlasnie treningiem tego wyczucia, a nie gotową odpowiedzią


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

A ja właśnie mam taki problem ze słuchnaiem siebie przy kartach - wszystko mi się miesza, nie wiem co jest intuicją a co jest po prostu stresem albo zmęczeniem danego dnia. Próbowałam ten rozkład raz i siedziałam przy trzeciej karcie i nie mogłam stwierdzić czy to opór czy nuda 🙂


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 308

@Eugenka_N A czy przed rozkładem robiłaś jakieś przygotowanie, chwilę wyciszenia? Bo jeśli wchodzi się w medytację prosto z codziennych zajęć, to te stany są nie do odróżnienia - masz rację. Potrzebna jest jakaś przerwa między tym co było a tym co zaczynasz


Odpowiedz
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 56

@Oleandra_50 Robiłam kilka oddechów, ale może to za mało. Ile mniej więcej czasu przed powinno być tego wyciszenia żeby w ogóle miało sens? :>


Odpowiedz
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 277

@Oleandra_50 A ja sie tu nie do konca zgadzam - mialem sesje bez żadnego przygotowania i dzialało, i z przygotowaniem i nie działało. Nie wiem czy to kwestia czasu wyciszenia, bardziej chyba kwestia czy dana chwila jest w ogóle dobra na taką prace. czasem po prostu nie jest dobry dzień. 😛


Odpowiedz
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 275

@Bogumil74 To jest ważne co mówisz i troche mnie to zatrzymuje - czy przy rozkładzie do medytacji spokoju możemy sobie pozwolić na to, że po prostu 'nie ma dobrego dnia'? Bo jeśli ten rozkład ma pomagać właśnie w trudnych momentach, to ta logika trochę się sypie


Odpowiedz
Wpisy: 416
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

ej, myślę że tu jest podstawowe nieporozumienie co do tego czym jest ten rozkład. To nie jest coś co stosujesz gdy jest źle i oczekujesz że poprawi. To jest praktyka regularna, budowana w czasie - a efekty pokazują sie w trudniejszych momentach jako zasób już zbudowany, nie jako ratowanie się kartami na gorąco.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@janusz96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Pogodnica Ale Brzozka pisała gdzieś na początku wątku, że sama sięgnęła po ten rozkład w momencie dużego stresu. Czy to nie stoi w sprzeczności z tym co teraz mówisz?


Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 254

@Janusz96 Tak, sięgnęłam w trudnym momencie, ale nie oczekiwałam że karty coś zmienią od razu. Bardziej szukałam czegoś do zaczepienia się. I to jest inna rzecz niż oczekiwanie że zadziała jak pigułka. Pogodnica ma rację co do istoty, ale nie wyklucza to używania rozkładu w trudnych chwilach - po prostu z innym nastawieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@tarotowa)
Połączone: 5 miesięcy temu

To nastawienie o którym mówi Brzozka jest dla mnie klucze - ale jak je zmienić jeśli ktoś naturalnie podchodzi do kart żeby dostać odpowiedź, nie żeby pracować? Mnie na przykład bardzo trudno wyłączyć ten tryb 'co karta mi mówi' i wejść w tryb 'co ja widzę w karcie' :))


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 269

@Tarotowa Mam ten sam problem i nie wiem czy go w ogóle rozwiązalam, ale jedna rzecz pomogła mi trochę - zamiast pytac 'co ta karta znaczy', pytam 'co mnie w tej karcie zatrzymuje'. Małe przesuniecie w słowach, ale zmienia kierunek uwagi :))


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Właściwie to co mówi Chryzoprazkaa to jest zmiana pytania, nie zmiana sposobu myślenia. ale może właśnie o to chodzi - że pytanie formatuje myślenie? nigdy tego tak nie ułożylem. 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Elfin no, tak, pytanie formatuje. To jest zresztą podstawa w pracy z czakrami - jeśli zadajesz pytanie o blokade, to szukasz blokady. Jeśli zadajesz pytanie o przeplyw, to szukasz przeplywu. Nie wiem na ile da się to przełożyć bezpośrednio na tarota, ale wydaje mi się że mechanizm jest podobny


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@brygida-pl)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę tu że przy rozkładach medytacyjnych tradycyjnie pierwsza karta zawsze odpowiada za stan wyjściowy więc siłą rzeczy powinna być czytana inaczej niż przy rozkładach prognostycznych. Że tak powiem - przy prognozie pytasz 'co będzie', przy medytacji pytasz 'co jest'. I to jest fundamentalna różnica w samym podejściu do odczytu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 416

@Brygida.pl Hm, to zależy od systemu - nie jest tak że tradycyjnie pierwsza karta zawsze odpowiada stanowi wyjściowemu. W rozkładzie który opisuje Brzozka pozycje mogą być zupełnie inaczej ułożone. Nie generalizowałabym. A co dokładnie masz na myśli mówiąc 'tradycyjnie'?


Odpowiedz
(@brygida-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Pogodnica No, różne systemy różnie, ale większość rozkładów czteropozycyjnych które znam trzyma się tej zasady. Mogę się mylić co do konkretnego rozkładu Brzozki, nie znałam go wcześniej - ale ogólna zasada wydaje mi się dość powszechna.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@baska54)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam tę dyskusję i mam wrażenie że zgubiłyśmy trochę praktyczną stronę. czy ktoś może powiedzieć - po kilku sesjach z tym rozkładem, czy coś faktycznie zmieniło się w tym jak podchodzicie do codziennych momentów stresu? bo o tym mi się wydaje chodzi w tytule - wewnętrzny spokój - i ciekawi mnie czy to coś realnego czy bardziej ładne słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Baska54 pyta o konkretne zmiany i to jest dobre pytanie, bo łatwo się zgubić w teorii. Powiem szczerze - po kilku tygodniach regularnej pracy z tym rozkładem zauważyłam jedną rzecz, ktura mnie zaskoczyła. Nie tyle że staję się spokojniejsza w samym stresie, ale że szybciej wychodzę z niego. Jakby skróciło się to rozciąganie w czasie. Ale to nie przyszło po dwóch sesjach, to naprawdę sprawa czasu


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 275

@Oleandra_50 'Szybciej wychodzę' to jest konkretne. Ale jak to mierzysz? Bo mam wrażenie ze to jeden z tych efektów które łatwo sobie wmówic albo przegapić.


Odpowiedz
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 308

@Jagodzianka93 Nie mierzę, i może właśnie dlatego ufam tej obserwacji. Nie prowadziłam statystyk, tylko po pewnym czasie poczułam różnicę w tym jak długo siedzę w jakimś napięciu. Wiem że to brzmi niedokładnie, ale przy pracy wewnętrznej chyba nie ma innej metody.


Odpowiedz
Wpisy: 490
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do całej dyskusji - rozmawiamy dużo o efektach, ale prawie nie rozmawiamy o samych kartach w tym rozkładzie. Brzozka opisała pozycje gdzieś na początku wątku, ale od dłuzszego czasu to się zeszło na stronę bardziej psychologiczna. czy ktoś może powiedziec co faktycznie wychodzilo w konkretnych pozycjach? Jakie karty co z nimi robil?


Odpowiedz
Wpisy: 254
Rozpoczynający temat
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Dadzbog ma rację że uciekliśmy od samych kart. Mogę powiedzieć tyle - w mojej sesji w pierwszej pozycji, tej o stanie wyjściowym, wyszedł mi Miecz Piątki. I to było zaskakująco trafne, bo ten moment był o wewnętrznym konflikcie, nie o spokoju. Instrukcja mówiła że ta karta nie musi pokazywać bliskości spokoju, tylko gdzie teraz jesteś. To zmieniło moje czytanie całości.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

A czy instrukacja mówiła coś o tym co zrobić jeśli pierwzsa karta jest bardzo ciężka? Bo mnie wychodziły takie i nie wiedziałam czy to blokuje cały rozkład czy nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 254

@Eugenka_N Nie było nic takiego w instrukcji. Ale moje rozumienie jest takie, że ciężka karta na początku to nie blokada, tylko informacja. Może nawet ważniejsza niż lekka, bo pokazuje co faktycznie dźwigasz zanim wejdziesz w medytację.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@pawelek04)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i chcę zapytać coś podstawowego bo troche się gubie - czy ten rozkłąd jest przeznaczony tylko dla osób kture już medytują, czy można zacząć od niego zupełnie od nowa? bo nie mam za bardzo doświadczenia z medytacją ale karty mnie ciekawią.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 416

@Pawelek04 To dobre pytanie i nie ma tu jednej odpowiedzi. myślę że można zacząć od tego rozkładu bez wcześniejszej praktyki medytacyjnej, ale wtedy trzeba uzbroić się w cierpliwość wobec siebie, bo efekty przyjdą wolniej. sam rozkład może być wejściem w medytację, nie musi być jej kontynuacją.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co mówiła Brzozka o Mieczu Piątki - mnie zastanawia jak różne są te karty stanu wyjściowego u różnych osób. czy ktoś miał Wielki Arkan na tej pozycji? bo mam wrażenie że to by zupełnie zmieniło ciężar całej sesji. :))


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 242

@Chryzoprazkaa ehh, miałem Eremitę i powiem że to była jedna z lepszych kart jakie mogłem tam dostać. Bo Eremita na pozycji stanu wyjściowego to właściwie potwierdzenie że jesteś gotowy na wejście do środka. Przynajmniej tak to interpretowałem w kontekście tego rozkładu.


Odpowiedz
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 275

@Tobiaszek53 hmm, ale czy nie naginasz interpretacji żeby pasowała do tego co chciałeś usłyszeć? Eremita to też izolacja, wycofanie, zmęczenie. Skąd wiesz że wybrałeś właściwe znaczenie dla tej pozycji? 😉


Odpowiedz
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 242

@Jagodzianka93 No może, ale przy rozkładzie medytacyjnym zawsze jest jakiś element wyboru co wziąć. To nie jest prognoza gdzie coś się sprawdzi albo nie


Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 416

@Tobiaszek53 I tutaj właśnie jest pułapka którą warto nazwać wprost. Jeśli każdą kartę możemy dobrać do kontekstu bo 'to rozkład medytacyjny', to tracimy jakikolwiek kotwiczący element. Karta coś wnosi tylko wtedy, kiedy może też zaskoczyć albo zatrzymać. Jeśli wszystko pasuje, to po co wogóle karty.


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

To co Pogodnica napisała wydaje mi się wazne ale troche destrukcyjne dla całej koncepcji. Czy to znaczy że rozklad medytacyjny wymaga takiej samej dyscypliny interpretacyjnej jak prognostyczny? Bo to zmienia sporo założeń :>


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 308

@Elfin ojejku, nie musisz tego tak ostro rozdzielać. Dyscyplina interpretacyjna nie polega na tym żeby szukać jedynego właściwego znaczenia, ale na tym żeby nie uciekać od tego co karta mówi trudnego. Eremita może być gotowością do wejścia w siebie ale jeśli siedzisz w tym rozkładzie i coś w tobie się przed nim wzdryga - to też jest informacja, i to ważniejsza. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@baska54)
Połączone: 4 miesiące temu

no, chcę wrócić do pytania które zadałam wcześniej bo trochę się rozeszło. Oleandra powiedziała że szybciej wychodzi ze stresu - czy ktoś jeszcze ma coś podobnego? Szukam właśnie takich konkretnych, nawet małych zmian, bo sama nie wiem czy coś się u mnie przesuwa czy nie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 277

@Baska54 oj tam, u mnie to było inne. Nie ze szybciej wychodzę ze stresu, ale że zaczynam stres zauważać wczesniej. takie małe sygnały kture wcześniej ignorowałem. Nie wiem czy to zasługa rozkładu czy po prostu czegoś innego co robiłem w tym samym czasie, ale splot był widoczny.


Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Bogumil74 'Zaczynam zauważac wcześniej' - to brzmi jak zmiana w uważności bardziej niż w samym spokoju. Czy myslisz że ten rozkład to w gruncie rzeczy trening uważności w opakowaniu tarota? Bo to by dużo wyjasnialo.


Odpowiedz
Wpisy: 254
Rozpoczynający temat
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Dadzbog dotknął czegoś istotnego. Zastanawiam się czy to nie jest właśnie główny mechanizm tego rozkładu - nie że karty coś wiedzą, ale że samo siadanie z nimi regularnie wymusza zatrzymanie i oglądanie siebie. I może spokój który potem się pojawia to efekt zatrzymania, a nie efekt kart jako takich. Chociaż instrukcja chyba zakładała że karty są czymś więcej niż tylko pretekstem.


Odpowiedz
Wpisy: 490
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Brzozka poruszyła cos co chodzi mi po głowie od kilku postów. Jeśli mechanizm to zatrzymanie i oglądanie siebie, to dlaczego akurat karty? Czy zwykły dziennik albo chwila ciszy nie zrobiłaby tego samego? Pytam szczerze bo staram się zrozumieć co dodaje ten rozkład do medytacji, a czego nie daje sama medytacja bez kart


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 416

@Dadzbog To pytanie pozornie proste, ale odpowiedź nie jest oczywista. Karty dają zewnętrzny punkt zaczepienia, którego dziennik nie daje w ten sam sposób. Kiedy piszesz do dziennika, piszesz z siebie i do siebie. Karta pojawia się losowo i może powiedzieć coś czego byś sam sobie nie wybrał. To właśnie ten element niespodzianki. Czy to działa u każdego tak samo? Nie wiem. Ale to nie jest to samo co cisza.


Odpowiedz
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 275

@Pogodnica Ale element niespodzianki działa tylko jeśli naprawdę nie wiesz co wyciągniesz. A jeśli tasujemy z intencją, skupiamy sie, wchodzimy w pewien stan, to czy przypadkowość nie jest trochę iluzoryczna? Mam z tym problem odkąd zaczęłam myśleć o tym bardziej analitycznie.


Odpowiedz
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 308

@Jagodzianka93 Rozumiem ten problem, ale myślę że stawiasz fałszywą opozycję między intencją a przypadkowością. Intencja to kierunek pytania, nie odpowiedź. To że wchodzisz skupiona nie znaczy że wiesz którą kartę wyciągniesz. I to napięcie między tym co przyniosłaś a tym co dostałaś właśnie może być wartościowe.


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę wymianę i mam pytanie może głupie, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Skoro rozkład jest medytacyjny, to czy w trakcie samej medytacji patrzymy na karty, czy je odkładamy? Bo Brzozka wspominała o siedzeniu z kartami, ale nie powiedziała dokładnie jak to wygląda w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 254
Rozpoczynający temat
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Dobre pytanie i rzeczywiście nie opisałam tego dokladnie. W instrukcji którą dostałam karty byly odkrywane na poczatku, potem pozostawały rozłożone przed tobą przez całą sesję. Nie patrzysz na nie caly czas, ale one są w polu widzenia. Miałam wrażenie ze to ważne, że to nie jest 'przeczytaj i odsun', tylko że one towarzyszą.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@chryzoprazkaa)
Połączone: 1 rok temu

A czy instrukcja mówiła co zrobić jeśli jedna karta przyciąga wzrok bardziej niż inne w trakcie? Czy to traktować jako wskazówkę, czy raczej odnotować i nie rozpraszać się? Bo wyobrażam sobie że mogłoby to rozbić skupienie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 254

@Chryzoprazkaa Nie, nic o tym nie było. Sama robiłam to intuicyjnie, zostawiałam wzrok tam gdzie chciał się zatrzymac. Nie wiem czy to zgodne z intencja układu, ale nie czułam że to przeszkadza


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Mnie w tej rozmowie brakuje watku dotyczącego samych pozycji w rozkladzie. Brzozka mówiła że ma ich kilka, ale znam tylko te pierwsza, o stanie wyjściowym. Jakie są pozostałe? Bo bez tego trudno dyskutować o tym czy rozkład naprawde jest spójny jako calośc. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 277

@Tobiaszek53 Dokładnie tego mi brakowalo przez calą dyskusje. Mozemy gadac o efektach ile chcemy ale jeśli nie wiemy jak wygląda cały układ, to każda obserwacja wisi troche w powietrzu.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@pawelek04)
Połączone: 2 lata temu

Też się zastanawiałem o tych pozycjach. Ile ich jest w tym rozkłądzie w ogóle? Bo medytacyjne rozkłady kture widziałem miały zazwyczaj 3 albo 5, rzadko więcej. Więcej kart to więcej do przemyślenia i nie wiem czy to sie nie gryzję z samym spokojem który jest celem.


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Brzozka, rozumiem że instrukcja była prywatna, ale czy możesz powiedzieć ile pozycji ma ten rozkład? Nie musisz opisywać wszystkiego dokładnie, ale to podstawowa informacja żeby dyskusja miała grunt.


Odpowiedz
Wpisy: 254
Rozpoczynający temat
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, powiem tyle ile mogę bez opisywania wszystkiego. Rozkład ma pięć pozycji. Pierwsza to stan wyjściowy, o którym mówiłam. Ostatnia to coś w rodzaju intencji na czas po medytacji. Środkowych nie będę opisywać bo tam właśnie jest sedno i nie chcę tego upraszczać


Odpowiedz
Wpisy: 490
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Pięć pozycji to dużo na rozkład medytacyjny. Czy między odkryciem kart a medytacją jest jakaś przerwa, czas na przyswojenie? Czy odkrywasz wszystkie naraz i od razu zaczynasz siedzieć z nimi? Pytam bo procedura chyba robi różnicę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 275

@Dadzbog Dobre pytanie. I jeszcze jedno w tym samym duchu, do Brzozki, czy pięć kart odkrywasz zanim zaczniesz medytować, czy stopniowo w trakcie? Bo to zupełnie inny rodzaj doświadczenia.


Odpowiedz
(@brzozka81)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 254

@Jagodzianka93 Wszystkie naraz na początku. Nie ma odkrywania w trakcie. Siedzisz z pełnym obrazem od razu, i to troche przytłacza na początku, ale potem się z tym oswajasz. Dadzbog pyta o przerwę, i tak, jest krótki moment na obejrzenie całości zanim 'wchodzisz' w sesję. Nie jest to opisane bardzo precyzyjnie w instrukcji, ale tak mi wychodziło naturalnie. 😛


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: