Forum

Asystent AI
Karty o wdzięcznośc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o wdzięczności - rozkład do kultywowania wdzięczności

Strona 2 / 3

Wpisy: 466
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

O rany, zerkam na tę dyskusję o karcie startowej i wdzięczności przez filtr i nagle myślę - czy to nie jest trochę podobne do tego, co robi się w dziennikach wdzięczności, gdzie najpierw pisze się co mi dzisiaj ciążyło a potem za co jestem wdzięczna? Tylko ze tutaj tarot robi tę pierwszą część zamiast nas? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Gizelka83 dokładnie tak to czuje i właśnie dlatego ten pomysł Zenka bardzo mi pasuje do tematu. Ale mam jedno pytanie praktyczne: jak duzy powinien być taki rozklad finalnie? Bo zaczęłyśmy od trzech kart, potem był pięcioelementowy układ Energetyczki, teraz mamy potencjalnie szesc plus kartę startową. Kiedy rozkład staje się za duży, żeby był praktyką codzienna?


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, bo zaczelysmy od trzech kart, potem Energetyczka dorzuciła pięć pozycji teraz karta startowa od Zenka robi sześć albo nawet siedem. Kiedy to przestaje być rozkładem wdzięczności a zaczyna być terapią?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 431

@Bursztynka_G dobre pytanie i nie mam na nie gotowej odpowiedzi. Ale mysle, ze granica nie lezy w liczbie kart, tylko w intencji. Można mieć siedem kart i nadal pracować z wdzięcznością. Można miec trzy i robić z nich psychoanalize. Co o tym sądzisz? 😛


Odpowiedz
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Zenek a co z tymi, którzy mają mało czasu rano? Bo ja widze, że rozkład rosnie i zaczynam się zastanawiać, czy dam radę to robić codziennie. Trzy karty moglam obsłużyć przy kawie. Sześć już wymaga planowania.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

Powiem wprost: cdzienność jest ważniejsza niż kompletność. Lepszy prosty rozkład robiony regularnie niz rozbudowany, który robi się trzy razy do roku. Geomantka na samym początku nie mówiła nic o codziennej praktyce ale jeśli to jest cel, to liczba kart ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 204
Rozpoczynający temat
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Wlasnie - nie zakładałam od razu że to ma byc codzienny rytuał. Sama robiłam to dwa, trzy razy w tygodniu i to wystarczyło, żeby zobaczyć jakis wzorzec w czasie. Ale slysze, że dla części z was codzienność jest ważna, więc może warto pomyslec o dwóch wariantach: krotkim i rozszerzonym?


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@energetyczka)
Połączone: 4 tygodnie temu

dwa warianty to brzmi sensownie ale czy nie ryzykujemy że ludzie zawsze będą wybierac krotki i nigdy nie dotra do tej głębszej pracy? Pytam, bo sama tak działam - jeśli mam opcję wyjścia, to z niej korzystam 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

O, Energetyczka powiedziała coś, z czym bardzo się identyfikuję. Zawsze wybieram krótszą wersję i potem mam wrażenie że coś ominęłam. tylko że to chyba mój problem nie problem rozkladu, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Gizelka83 to jest ciekawe rozróżnienie - problem z rozkładem kontra problem z własną praktyką. Ale nie do konca je rozdzielam. Jeśli rozkład jest zaprojektowany tak, że łatwo go skrocic bez straty sensu, to jest to zaleta nie wada. Może krótka wersja jest po prostu inna, nie gorsza?


Odpowiedz
Wpisy: 1155
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Nawiązując do tego, co mówiłam o kamieniu zamiast szostej karty, bo chyba źle zostałam zrozumiana. Nie chodziło mi o zastapienie całego rozkładu. Chodziło mi tylko o ten ostatni element, gest zamknięcia. Kamień byłby czymś dotykowym, fizycznym. Czymś, co się trzyma w ręce, a nie patrzy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pochwist85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Caroletta a po co ta fizycznosc? Szczerze pytam bo nie czuje roznicy między patrzeniem na karte a trzymaniem kamienia. Czy to jest kwestia nawyku czy coś naprawde działa inaczej?


Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Pochwist85 dotyk angazuje inne zmysły i inaczej zakotwicza uwage. To nie jest magia, to jest po prostu fizjologia. Kiedy trzymasz cos w dłoni, trudniej odpłynąć myślami. Przynajmniej mi. Ale rozumiem, że dla kogoś innego to może nic nie znaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@jagienka72)
Połączone: 8 miesięcy temu

Chcę wrcóić do tego, co Symeon powiedział wczesniej - ze opor sam w sobie jest informacją. Bo ja po tej naszej rozmowie próbowałam zrobic rozklad i stanęłam przed kartami, wyciagnelam jedna i... po prostu siedzialam. nie złość, tylko pustka. I nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Jagienka72 pustka to nie jest to samo co brak. czy ta karta cokolwiek ci pokazała, zanim pojawiła się pustka? Albo odwrotnie - pustka byla od razu, jeszcze zanim spojrzałaś?


Odpowiedz
(@jagienka72)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 55

@Symeon od razu jeszcze zanim wyciagnelam kartę. jakbym siadala do rozkładu już pusta.


Odpowiedz
Wpisy: 204
Rozpoczynający temat
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Jagienka to jest chyba osobny temat, który może wymagać innego podejścia niż rozkład wdzięczności. Nie mówię, że tarot tu nie pomoże - ale może najpierw trzeba zapytać, skad ta pustka, a nie od razu szukać w niej wdzięczności 😛 😉


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@energetyczka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ech, ale czy to nie jest właśnie argument za kartą startową o której mówił Zenek? Gdyby Jagienka zaczela od pytania "co stoi mi dzisiaj na drodze", może ta pustka by sama sie nazwała i to by juz coś znaczyło.


Odpowiedz
Wpisy: 431
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam sie z Energetyczką. Pustka ma też swoje miejsce w rozkladzie. jeśli karta startowa wskazuje na wyczerpanie albo odcięcie - to nie jest przeszkoda do wdzięczności tylko informacja, gdzie dzis jestes. I wdzięczność możesz znalezc nawet z tego miejsca tylko inaczej sformulowana.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Obserwuję tę wymianę o pustce i mam wrażenie, ze robimy z rozkladu wdzięczności coraz bardziej uniwersalne sposób do pracy z każdym stanem. To dobrze, czy to rozmywa sens? Pytam, bo zaczęłam się gubić, co ten rozkład właściwie robi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Faustynka_08 mam to samo wrazenie. Moze warto wrócić do pytania Geomantki z początku wątku - co ten rozklad ma właściwie robić? Kultywowac wdzięczność, pomagać ją znaleźć, czy może ja budować od zera nawet jeśli nie ma?


Odpowiedz
Wpisy: 204
Rozpoczynający temat
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie - i ja sama tego nie wiem do konca. Zaproponowałam rozkład, bo szukałam praktyki, która nie pozwoli mi ześlizgnąć sie w powierzchowne "dziękuję za słońce". Ale czy to ma budować wdzięczność, czy ją odkrywac - tego nie rozstrzygnęłam. I po tej dyskusji myślę, że to może być różne dla różnych osób i różnych dni.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

To pyanie Geomantki zostaje ze mną. Odkrywać czy budowac - to chyba nie jest to samo. Bo jeśli odkrywać, to zakładamy, że wdzięczność już gdzieś jest i tylko jej szukamy. Ale jeśli budować, to co z dniem kiedy po prostu jej nie ma? Czy wtedy rozklad nie dziala, czy działa inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

To rozróżnienie które postawiła Geomantka, jest wedlug mnie kluczowe dla calego rozkladu. Odkrywanie zakłada, ze coś jest ukryte - znaczy szukasz. Budowanie zaklada, ze coś konstruujesz - znaczy tworzysz warunki. różne intencje prowadza do roznych pytań na kartach. Więc może zanim ktokolwiek siada do rozkładu, warto wiedzieć, w którym trybie jst danego dnia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Symeon ale jak masz wiedzieć, w którym trybie jesteś, zanim zaczniesz? To trochę zakłada że już masz ten wgląd, który rozkład miał ci dopiero dać. Nie kręcimy sie w kółko?


Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 431

@Bursztynka_G i właśnie dlatego proponowałem karte startowa. Nie zeby z góry wiedzieć, tylko zeby zacząć od diagnozy stanu. Nie musisz wiedziec przed - krata ci pokazuje, gdzie jestes. Dopiero potem decydujesz, czy szukasz czy budujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 1155
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Obserwuję tę rozmowę o odkrywaniu kontra budowaniu i mam wrażenie że te dwa tryby moga byc w jednym rozkładzie. Że nie musisz wybierac. pierwsze karty mogą pokazywać, co jest - odkrywanie. Ostatnia karta może być tym, do czego chcesz zmierzać - budowanie. Czy Geomantka tak projektowała te pozycje, czy to moje nadinterpretowanie?


Odpowiedz
Wpisy: 204
Rozpoczynający temat
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

No, Caroletta, właściwie to trafne. Nie projektowałam tego swiadomie w ten sposób ale kiedy patrzę teraz na pozycje, to rzeczywiście pierwsze trzy są bardziej diagnostyczne a czwarta i piąta bardziej intencjonalne. Moze to jest odpowiedz na moje własne pytanie - rozkład robi jedno i drugie, tylko w roznych momentach.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@energetyczka)
Połączone: 4 tygodnie temu

No właśnie to jest ciekawe, co powiedziała Geomantka o projektowaniu nieświadomym. Ale mam pytanie do niej - czy skoro sama teraz widzisz tę strukturę, to chciałabyś ją zmodyfikować, żeby była bardziej świadoma? Czy zostawiasz to tak jak jest, bo może właśnie to "nieświadome" działanie jest wartością?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Energetyczka Trafne pytanie i szczerze nie wiem. Z jednej strony lubie, że rozkład "sam" coś robi bez mojego narzucania. Z drugiej strony ta dyskusja sprawia, że widzę w nim rzeczy których nie planowałam, i zastanawiam się czy je nazywac, czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

A czy nazwanie ich nie zniszczy tego, ze "samo" działa? Pytam, bo mam podobne doświadczenie z afirmacjami - jak zaczynam analizować, dlaczego działają, to przestają. Nie wiem, czy to jst cos realnego, czy tylko moje przekonanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Gizelka83 to jest ważne rozroznienie - czy analiza niszczy praktykę, czy ją wzmacnia. Myślę, że zalezy od tego czy analizujesz w trakcie, czy przed albo po. Siedzenie przy kartach i myślenie "a to jest faza odkrywania" - to by przeszkadzało. Ale rozumienie struktury z zewnątrz, przed rozkladem - to raczej pomaga wiedzieć, czego szukać


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@jagienka72)
Połączone: 8 miesięcy temu

Chcę wrócić do siebie bo Zenek i Energetyyczka powiedzieli coś, co mi pomogło. sprobowalam drugi raz tym razem z pytaniem na starcie - co mi stoi dzis na drodze. Wyciagnelam Pustelnika. I ta pustka, ktora czułam, nagle miala nazwę. nie zniknęła ale przestała być tylko pustką 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 431

@Jagienka72 Pustelnik na karcie starotwej przy poczuciu pustki - to jest bardzo spojna kombinacja. Co czułaś, kiedy go zobaczyłaś? Ulge, ze jest cos zamiast nic, czy coś innego? 🙂


Odpowiedz
(@jagienka72)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 55

@Zenek trochę jedno i drugie. i jakieś dziwne rozpoznanie. Jakby karta powiedziala "tak, to ty". nie wiem co z tym dalej zrobić w kontekście wdziecznosci ale sam ten moment był ważny.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@pochwist85)
Połączone: 1 rok temu

Czytam o tym Pustelniku i zaczynam rozumiec o co cohdzi z tym rozkladem. Wczesniej myślałem że to jest jakis rytuał potwierdzania sobie dobrych rzeczy. ale to chyba bardziej jest sprawdzanie gdzie się jest? Czy dobrze rozumim?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Pochwist85 w duzym skrócie - tak. Wdzięczność nie jest tu celem samym w sobie, tylko kierunkiem. Rozkład sprawdza stan, wskazuje przeszkody i otwiera miejsce w ktorym wdzięczność może się pojawić. Albo nie pojawic jesli naprawde jej nie ma. Karty nie kłamią w tę stronę.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

To co mowi Symeon trochę zmienia moje myslenie o tym, po co w ogole robię rozkłady wdzięczności. Bo ja robiłam to trochę jak odprawianie rytuału - mechanicznie, żeby "mieć zrobione". A wygląda na to, że ten rozkład wymaga czegos więcej niż mechaniczności. Czy to jest problem z moją praktyką, czy z rozkładem, że tak łatwo go zrobic mechanicznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1155

@Faustynka_08 myślę że każdy rozkład można zrobić mechanicznie. Oj tam to nie jest wada akurat tego. Ale mam wrażenie że Geomantka projektowała go właśnie tak, zeby było trudno odpłynąć w mechanicznosc - stąd te bardziej osobiste pytania na pozycjach. Czy tak było?


Odpowiedz
Wpisy: 204
Rozpoczynający temat
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Tak, to był jeden z moich celów. Chciałam pytan ktore nie pozwolą mi napisac "słońce, kawa, zdrowie" i zamknąć zeszytu. Dlatego na przykład czwarta pozycja pyta o to co wdziecznosc zmieniła - a nie o to, za co jestem wdzięczna. to zmusza do cofnięcia się o krok.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo konkretne - pytanie o zmiane a nie o katalog. Ale mam pytanie do Geomantki: co jeśli ktoś robi rozkład po raz pierwszy i jeszcze nie ma tego "co zmieniła"? Czy ta pozycja wtedy po prostu zostaje pusta czy zmienia się jej znaczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Bursztynka_G to jest luka, na którą nie mialam odpowiedzi. Myślę że przy pierwszym razie ta pozycja mogłaby brzmiec inaczej - może "co wdzięczność mogłaby zmienic" zamiast "co zmienila". Ale nie chciałam dawac zbt wielu wariantów, bo to zaczyna przypominać instrukcje obslugi, a nie praktykę


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@pochwist85)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, bo chcę się upewnic że dobrze to rozumiem geomantka powiedziala że czwarta pozycja pyta o zmiane, a nie o katalog. Ale jak ktos robi rozklad po raz pierwszy, to wersja z "moglaby zmienic" tez wymaga jakiegos wyobrażenia czym ta wdzięczność w ogóle jest. czy nie wpadamy w ten sam problem co na poczatku z tym czy szuukamy czy budujemy?


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

To nie jest ten sam problem. Wyobrazenie sobie możliwości nie wymaga doświadczenia. Doświadczenie retrospektywne - tak. Ale pytanie o potencjał otwiera przestrzeń nawet przy zerowym wyjściowym. To sa dwa rozne kierunki patrzenia, niekoniecznie kolidujące.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Symeon ale to znaczy, że te dwie wersje czwartej pozycji - "co zmieniła" i "co mogłaby zmienić" - mogłyby dawać zupelnie inne karty przy tym samym stanie wewnętrznym? Bo jedna jest zakorzeniona w przeszłości, a druga otwiera się na coś hipotetycznego. Czy to nie zmienia calego rozkładu? 😀


Odpowiedz
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Faustynka_08 tak, i to mnie wlasnie niepokoi w tym, co zaproponowałam jako wyjscie. Mogloby się okazac, że to są de facto dwa różne rozkłady. Karta wyciagnieta na pytanie o zmiane, której doswiadczylas, a karta na pytanie o zmianę, której się spodziewasz - to moze być kompletnie różna energia. Nie wiem, czy to blad, czy może nawet zaleta.


Odpowiedz
Wpisy: 1155
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

A może to jest właśnie ciekawe - robić obie wersje jednocześnie? Dwie karty na tę samą pozycję, jedna retrospektywna, jedna prospektywna. Widzialam podobne podejście w rozkładach pracujących z dualizmem. Tylko nie wiem, czy to nie zaciera samą pozycję


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Caroletta ale jeśli dajesz dwie karty na jedną pozycję, to kto decyduje, która jest którą? Czy tasując już wiesz, że pierwsza będzie przeszłością a druga przyszłością? Bo wtedy to znowu zakłada, że cos wnosisz do rozkładu przed wyciągnięciem, a nie karty ci to pokazują.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: