Forum

Asystent AI
Karty o wdzięcznośc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o wdzięczności - rozkład do kultywowania wdzięczności

Strona 1 / 3

Wpisy: 204
Rozpoczynający temat
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Hmm, chciałam zapytać, czy kttoś pracuje regularnie z kartami pod kątem wdzięczności. Mam na myśli nie jednorazowe wróżenie, tylko jakiś stały rozkład, któyr pomaga kultywować to uczucie. Sama ostatnio próbowałam ciągnąć jedną kartę dziennie z pytaniem "za co mogę być dziś wdzięczna", ale czuję, że to trochę za mało. Czy jest jakiś konkretny rozkład, który ma w sobie głębszy sens niż losowe pytanie?


Odpowiedz
123 odpowiedzi
Wpisy: 150
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

Oj, Znam killka rozkładów ale zanim cokolwiek polecę, to powiedz mi jedno: pracujesz z Małymi czy Wielkimi Arkanami, czy z całą talią? Bo to dość mocno zmienia charakter pracy z wdziecznoscia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Symeon całą talią zwykle, ale nie mam jakiegoś dogmatu w tej kwestii. Jeśli rozkład pod wdzięczność lepiej dziala z samymi Wielkimi, to chętnie sprouje. No bez przesady


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Też szukam czegoś w tym kierunku. Probowalam już rozkładu trzech kart: co mam, co dostaję, za co dziękuję - i jakoś mi nie wchodzil w glowe. Było za bardzo mechanicznie. Ciekawi mnie, czy da się zbudowac rozklad, ktory bardziej angażuje emocjonalnie, a nie tylko opisuje sytuację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1155

@Faustynka_08 a jak dlugo pracowałaś z tym rozkladem trzech kart? bo moim zdaniem przynajmniej miesiąc to minimum, żeby poczuć, że coś naprawdę zaczyna pracować a nie tylko że "robię cos mistycznego" rano przy kawie


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@energetyczka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Przeczytałam wasze posty i mam pytanie do całej dyskusji: czy mówicie o wdzięczności jako o stanie emocjonalnym, który chcecie wzmocnić czy o wdzięczzności jako o pewnej postawie wobec życia? Bo to dwie różne rzeczy i rozne karty na to odpowiadają. Słońce w kontekście emocji a Słńce jako postawa to nie ta sama praca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Energetyczka to ciekawe rozróżnienie, ale nie jestem pewna, czy rozumiem do konca. Możesz to jakoś rozwinąć? Bo intuicyjnie czuje, że chodzi mi o postawę ale emocja też jest ważna...


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

Wlasnie to jest sedno. Rozkład do kultywowania wdziecznosci powinien mieć w sobie trzy poziomy: co widzę jako dar (percepcja), co czuję wobec tego (emocja) i co z tym robię (dzialanie). Jeden rozkład trzy karty, ale ulozone pionowo z intencją - nie losowo. Intencja przy wyciąganiu każdej karty jest inna. 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Symeon "ułożone z intencją" - to znaczy, że przed wyciągnięciem każdej karty formulujesz inne pytanie?


Odpowiedz
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Faustynka_08 tak, i nie wychodzi od razu następna, dopóki nie skupisz się na konretnym pytaniu. Przerwa między kartami to nie formalność.


Odpowiedz
Wpisy: 431
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Nie chce burzyć dyskusji, ale mam wrażenie że zbyt szybko idziemy w kierunku konkretnych rozkladow. Najpierw warto ustalić, po co w ogóle ktos chce pacowac z wdzięcznością przez tarot. Wdzięzność da sie kultywować na wiele sposobów i tarot nie jest jedyna drogą. Jesli ktoś ma opór przed wdziecznoscia - bo np. ma lęki fobie, traumy - to trzy karty dziennie tego nie przepracuja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Zenek rozumiem tę uwagę, ale tutaj chodzi mi akurat o regularna praktyke jako nawyk, nie o terapię. Choć... a właściwie czy da sie jakoś połączyć pracę z wdzięcznością z czymś, co jest blokiem? Na przykład - piszę to bo przyszło mi do głowy - czy można w takim rozkładzie uwzględnić jaiś lęk jako punkt wyjścia?


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie to jest ciekawe pytanie. Mam koleżankę, która bała się pająków od dziecka i zaczęła pracować z kartami z pytaniem "co ta fobia mi daje, że wciąż ją trzymam". Wyszla jej Śmierć i Wieża. Była przekonana, że to zły znak, ale okazało się że to był punkt przełomowy w jej rozumieniu własnych lekow. Nie zniknął od razu, ale zaczęła go inaczej postrzegać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Malwinia ale czy to był efekt karty, czy efekt samego zadania sobie pytania? Pytam serio bo czesto zastanawiam sie czy karta coś ujawnia, czy to my sami sobie odpowiadamy.


Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Bursztynka_G myślę, że obie rzeczy naraz. Karta daje symbol, który jest zewnętrzny wobec nas, i to pozwala zobaczyć cos, czego nie widzimy, patrząc wprost na problem. Jak taki kąt boczny. Ale bez naszego własnego skojarzenia karta nic nie zrobi


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@pochwist85)
Połączone: 1 rok temu

Wchodze moze z innej strony bo mnie bardziej interesuje magia niż tarot ale to co napisla Malwinia dalo mi do myślenia czy jest jakiś rytual, który można zrobić wlasnie wokół fobii, żeby ja przetransformowac? Jak fobia przed pajakami albo wysokosciami - czy tarot w ogole tutaj działa czy lepej szukać czegoś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Pochwist85 tarot w tym kontekście może służyć jako diagnostyka i jako towarzysz procesu ale sam w sobie fobii nie "usunie". O rany, jeśli pyasz o rytual transformacji - to jest możliwe, ale wymaga bardzo swiadomego podejscia. Nie kazdy rytuał jest odpowiedni do pracy z lękiem, szczególnie jesli jest głęęboko zakorzeniony.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@energetyczka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wracając do pytania o rozkład wdzięczności - bo chyba trochę odplynelismy - to chcę dodac, że pracuję z takim ukladem pięciu kart który sama stworzylam. Pierwsza: co jest już w moim życiu dobre (teraźniejszość). Druga: co niedawno dostalam a jeszcze tego nie doceniłam. Trzecia: co próbuję odpychac, a moglabym za to podziękować. Czwarta: czego uczę się przez trudnosc. Piata: z jaką energią wchodzę w kolejny dzień. Trzy środkowe karty ciągnę po chwili ciszy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1155

@Energetyczka ta trzecia pozycja jest bardzo mocna - "co odpycham a mogłabym za to podziękować". Jak to działa w praktyce, kiedy wychodzi karta która jest po prostu nieprzyjemna? Na przykład Dziesięć Mieczy albo Wieża?


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@jagienka72)
Połączone: 8 miesięcy temu

Też chcialam zapytać o tę trzecią kartę. bo jak wyobrażam sobie, że wychodzi mi Diabeł w kontekscie "za co podziękować" - to nie wiem czy byłabym w stanie to przyjąć bez oporu. Jak wy sobie z tym radzicie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@energetyczka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Jagienka72 właśnie to jest ciekawe, bo opor, który czujesz, to już jest odpowiedź. Jak wychodzi Diabel na pozycji "za co podziękować" - to najczęściej znaczy że gdzieś trzymasz się czegoś, co daje ci poczucie kontroli albo bezpieczeństwa, nawet jeśli cię ogranicza. Pytanie nie brzmi "czy dam radę to przyjąć" tylko "co ta karta pokazuje mi o moim oporze". Sama karta nie wymaga od ciebie zgody, żebyś mogła z nije skorzystać.


Odpowiedz
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Energetyczka ale czy to nie jest trochę zbyt łatwa odpowiedź? Bo można każdą trudną kartę wytłumaczyć przez "to twoj opór mówi". Jak odróżnić sytuację, gdzie karta rezczywiście coś ważnego pokazuje, od sytuacji, gdzie po prostu wyciagnelam karte, która do mnie nie pasuje i szukam sensu na siłę?


Odpowiedz
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Faustynka_08 to jest jedno z lepszych pytań w tej dyskusji. Odpowiem pytaniem: co czujesz w ciele, kiedy karta "nie pasuje"? Bo jest różnica miedzy dyskomfortem który mowi "to nieprawda", a dyskomfortem, który mówi "to zbyt prawdziwe". tarot nie działa przez logike, tylko przz skojarzenie. Jeśli karta nie wywoluje żadnej reakcji - może rzeczywiście nie trafi. ale jeśli chce sie ja odlozyc? To warto zostać z nią dłużej.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@jagienka72)
Połączone: 8 miesięcy temu

Okej, to ja dopytam o ten Diabeł w kontekscie wdziecznosci, bo mnie to naprawdę nie opuszcza. Czy wy w ogole zdarzylo wam się dostać kartę, której nie chciałyście na tej pozycji, i z niej coś wyciagnac? Bo brzmicie jakbyście miały z tym łatwość a ja siedze i nie wiem jak zaczac


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Jagienka72 zdarzało mi się i nie jest łatwo, powiem wprost. Raz na pozycję "co dostaję" wyszedł mi Księżyc i przez pierwszych kilka minut nie miałam pojęcia, co z tym zrobić. Dopiero jak zaczęłam go rysować w zeszycie - tak, po prostu przerysowywać - to zaczely się pojawiac skojarzenia. Może spróbuj z Diabłem tak samo? Nie tłumacz, tylko patrz.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1155

@Malwinia ciekawe, że wspomniałaś o rysowaniu. Sama zauważyłam, ze jak piszę o karcie zamiast ją analizować, wychodzą zupełnie inne rzeczy. Ale właśnie - czy to nie oddala nas od tematu wdziecznosci? bo to, co opisujesz, brzmi bardziej jak praca z cieniem niż z poczuciem wdzięczności 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 204
Rozpoczynający temat
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie nie jestem pewna czy to takie rozłączne. Skoro zaczelam ten wątek z myślą o rozkładzie do wdzięczności, to coraz bardziej czuję, że wdziecznosc bez konfrontacji z tym, czego nie chce, jest taka... płaska? Jakby dziękować tylko za mie rzeczy a reszty udawać, że nie ma 😀


Odpowiedz
Wpisy: 431
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

No i tu dotykamy sedna tego, co chciałem powiedziec wczesniej. Wdzięczność jako praktyka duchowa to nie jest lista rzeczy za ktore możesz podziękować przy dobrym humorze. To jest postawa, która musi wytrzymać takze trudne karty, trudne dni i trudne pytania. Rozkład, który to pomija, jest po prostu cwiczeniem optymizmu, nie wdzięczności. 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Zenek okej, ale jak to przełożyć na konkretny rozkład? Bo mowisz, że wdzięczność musi wytrzymac trudne rzeczy, co rozumiem, ale jakie pytanie zadajesz karcie, żeby to sprawdzic? Czy to w ogole da się zaprojektować jako rozkład czy to musi wynikać z praktyki? 😉


Odpowiedz
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 431

@Bursztynka_G mysle, ze rozkład może byc pomoca w wejściu w ten stan, ale nie moze go zastąpić. No dobra, Konkretnie? Probowalem kiedyś rozkładu, gdzie jedna z kart miała odpowiadać na pytanie "za co najtrudniej mi podziękować w tym tygodniu". I to była najważniejsza karta całego układu. Nie dlatego, że cos przepowiadala, ale dlatego że zmuszała do uczciwości.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@pochwist85)
Połączone: 1 rok temu

No nie wiem, sledze tę dyskusje i mam pytanie, moze naiwne: czy takie rozklady robicie rano wieczorem o konkretnej porze? Bo wczesniej była mowa o rytuałach, a zastanawiam sie czy pora ma znaczenie przy czyms takim jak wdziecznosc czy to bardziej kwestia nastroju 🙂 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Pochwist85 energetycznie rano i wieczór to dwa różne stany - rano jesteś bliżej snu i podświadomości, wieczór masz z kolei cały dziien do przepracowania. Przy rozkładzie wdzięczności wolę wieczór, bo mam konkretny materiał. Ale znam osoby, które robią to rano i traktują jako ustawienie intencji na cały dzień. Tu nie ma jednej odpowiedzi


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Ojoj, wrocmy może do rozkładu Energetyczki, bo skonczylysmy na trzeciej pozycji i bardzo mnie ciekawi, jak wyglądają czwarta i piąta karta. Co one obejmuja? 😀 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Faustynka_08 czwarta to "komu lub czemu mogę wyrazic wdzięczność działaniem, nie tylko myślą" - bo wdzięczność bez żadnego gestu potrafi zostać tylko w głowie. Piąta zaś to "co chcę zanieść dalej z tego, co dostałam" - to taka karta kierunku, nie przepowiednia, ale intencja. I przy tej piątej naprawdę często wychodza karty, które na poczatku zaskakują, a po chwili są oczywiste 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1155
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Ta czwarta pozycja bardzo mi sie podoba. Czy probowalas połączyć ten rozkład z jakimś fizycznym gestem wdzięczności - jak napisanie listu, zapalenie świeczki? Zastanawiam się, czy karta na tej pozycji mogłaby też wskazywać formę gestu a nie tylko kierunek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Caroletta robiłam coś podobnego - przy karcie na pozycji działania pytałam też "jaki żywioł mi to podpowiada". Jak wychodzilo coś z kielichów, to szłam w kierunku rozmowy albo pisania. Jak buławy - ruch, spacer, coś fizycznego. To niekoniecznie jest scisle ale pomaga przejść od refleksji do czegoś konkretnego. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujecie z tą czwarta kartą i działaniem bardzo mi pasuje, bo sama mam problem z tym, że rozkłady kończę, zamykam karty i... tyle. Jakoś nie przekłada się to na nic poza chwilą przy stole. Może właśnie brakuje mi tej karty działania jako domknięcia. Trzeba będzie spróbować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagienka72)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 55

@Gizelka83 ja mam dokładnie tak samo. siedze z kartami, coś czuję a potem wsstaję i wracam do normalnego dnia jakby nic. Chyba to jest mój problem z regularna praktyką - nie wiem, co zrobić z tym, co wyciągnęłam.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

To co Gizelka i Jagienka opisują to bardzo czesty problem i ma swoją nazwę w pracy z tarotem - brakuje fazy integracji. Rozkład to otwarcie, nie zamknięcie. Dlatego niektórzy kończą sesję prstym gestem: zapisują jedno zdanie zapalają świeczkę, piją herbate w ciszy. Nie chodzi o rytuał, tylko o sygnal dla siebie: "przyniosłam to do życia, nie zostawiam na stole".


Odpowiedz
Wpisy: 204
Rozpoczynający temat
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Ta faza integracji to coś czego mi ewidentnie brakowało. I teraz myślę, że może właśnie dlatego moj poprzedni rozkład trzech kart do wdzięczności nie pracował - kończyłam go jak quiz, a nie jak praktykę. Zastanawia mnie jedno: czy ten pięcioelementowy układ Energetyczki dałoby sie skrócić do trzech kart bez tracenia tej głębi, o której mówicie? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 204
Rozpoczynający temat
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Ta faza integracji to cos, czego mi ewidetnnie brakowalo. I teraz myślę, że moze właśnie dlatego moj poprzedni rozklad trzech kart do wdzięczności nie pracował - kończyłam go jak quiz, a nie jak praktykę. Zastanawia mnie jedno: czy ten pięcioelementowy układ Energetyczki można by jakoś domknac właśnie tym rytuałem integracyjnym? Na przykład jako szóstą kartę która wskazuje gest zamknięcia?


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

Trafne pytanie, ale ostrożnie z dodawaniem kart tylko po to żeby rozklad wyglądał pełniej. Szósta karta jako "gest zamkniecia" brzmi jak bardzo ładny pomysł ale czy nie przeładuje tego, co już masz? Piec pozycji to sporo materilau do przepracowania naraz.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@energetyczka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Symeon masz racje co do przeladowania, ale widzę to inaczej - szósta pozycja nie musialaby być kartą do interpretacji, tylko czymś, co wyciągasz po cichu, bez analizowania. Pytanie do rozkładu, a odpowiedź zostawisz sobie jako obraz nie jako tekst. Czy to by nie obchodziło problemu który opisujesz?


Odpowiedz
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Energetyczka poczekaj, bo chcę dobrze zrozumieć. Mówisz o wyciaganiu szóstej karty bez interpretowania jej? To znaczy patrzysz na nią i... co dokładnie? Zostawiasz ją przed soba? Medytujesz nad nią? Bo nie rozumiem, jak to działa bez żadnego "czytania". 😉


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Faustynka_08 właśnie o to chodzi, żeby nie czytać. Kładziesz kartę, patrzysz na nią przez chwilę, moze minute moze dwie. Nie szukasz znaczenia. Ona jest jak kropka na końcu zdania - nie tłumaczysz jej, po prostu wiesz, że zdanie sie skończyło. Przynajmniej tak to u mnie działa więc nie wiem, czy to zadziała u kazdej.


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

To co Energetyczka opisuje z tą kartą bez interpretacji bardzo mi przemawia bo mój problem jest chyba właśnie taki, że za bardzo analizuję i za mało po prostu... siedzę z kartą. ale mam pytanie do całej dyskusji: czy wy macie jakiś sygnał wewnętrzny, że rozkład jest naprawde zamknięty? Nie mówię o rytuale, tylko o takim uczuciu, że "to już".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Gizelka83 u mnie to jest bardzo fizyczne - rozluźnienie w ramionach. Serio. Kiedy rozkład sie "domknął", przestaję się garbić nad kartami. Brzmi banalnie, ale naprawdę jest to mój wskaźnik. Jak ramiona nadal napięte, to coś jeszcze prosi o uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 431
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Cialo jako wskaźnik zamknięcia - to jest coś, o czym rzadko sie mówi przy tarocie a powinno. Ale chce sie upewnic, że nie gubimy tutaj tematu wdziecznosci. czy ten konkretny rozkład dziala inaczej pod tym względem niz inne? Bo wydaje mi sie, że wdzięczność jako stan jest bardziej cielesna niż większość rzeczy, które sprawdzamy kartami


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Zenek to ciekawe co mówisz o ciele i wdzięczności. Ale jak to rozpoznać w praktyce? Pytam, bo sama robiłam różne rozkłady i nie wiem, czy coś "cielesnego" przy nich czuję, czy po prostu jestem skupiona i przez to inaczej siedzę.


Odpowiedz
Wpisy: 1155
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Eh, Wracam do pytania Geomantki o szóstą karte, bo uważam, ze to jest ważny watek. jesli miałaby być gestem a nie interpretacją, to może zamiast szostej karty tarota sprawdziłłby się jakiś inny element - na przykład jeden kamien wybrany intuicyjnie po rozkładzie? Nie jako litoterapia, tylko jako fizyczny przedmiot do trzymania


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pochwist85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 133

@Caroletta a to w ogolle mozna mieszac karty z kamieniami w jednym rytuale? Pytam bo naprawde nie wiem czy to jest jakiś problem - czy każdy system powinien byc osobno czy można łączyć?


Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Pochwist85 można łączyć to nie jest zaden zakaz. Pytanie jest inne - czy to coś dodaje, czy tylko komplikuje. Sama mam na stole kryzstał przy czytaniu, ale traktuje go bardziej jak kotwięc skupienia niż element samego rozkładu. Gdybym zaczela mu przypisywać znaczenie, to bym się pogubiła.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@jagienka72)
Połączone: 8 miesięcy temu

Moze się wtrącę z innej strony, ale przy tym calym watkku o integracji zaczęłam się zastanawiać nad czymś innym. Czy ktoś z was robił kiedys rozkład wdziecznosci w momencie kiedy naprawde nie miał na to ochoty? Nie z lenistwa, ale z takiego prawdziwego "nie jestem w stanie teraz za nic dziekowac"? Co wtedy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@symeon)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Jagienka72 tak i powiem ci wprost: to były najważniejsze rozklady jakie robiłem. Nie dlatego, że karty daly mi jakies objawienie, ale dlateog że sam opór był informacją. Co czujesz, kiedy próbujesz sformulowac pytanie do karty wdzięczności, a cos w tobie mowi "nie"? 😉


Odpowiedz
(@jagienka72)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 55

@Symeon złość. Ehh Konkretnie zlosc, troche taka dziecięca, że "skoro mi jest zle, to nie będę udawać, że jest dobrze". i wlasnie o to pytam - czy tarot może z tym cos zrobic czy po prostu zlosc zostaje zloscia? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 204
Rozpoczynający temat
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Jagienka to wlasnie to, o czym mówiłam wcześniej - ze wdzięczność plaska jest bez konfrontacji z tym, co trudne. Ale nie wiem, czy rozkład wdzięczności jest dobrym miejscem do pracy z taką złością. Moze jest potrzebny inny rozkład najpierw, a wdziecznosc dopiero po?


Odpowiedz
Wpisy: 431
(@zenek)
Połączone: 1 rok temu

Ojejku, geomantka dotyka czegoś ważnego. Ale mam inną hipoteze: może zamiast dwóch oddzielnych rozkladow warto mieć jedną pozycję na poczatku, która właśnie pyta "co stoi mi dzisiaj na drodze do wdzięczności". Nie jako przeszkoda, tylko jako punkt startowy. Wtedy złość Jagienki nie jest problemem - jest pierwsza kartą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Zenek to jest pomysl, który bardzo mi się podoba, ale chcę dopytać: czy ta karta na poczatku miałaby zmieniać interpretację reszty rozkładu? Bo jesli wyciągnę coś konkretnego na "przeszkodę", to czy patrzę potem na wdzięczność przez ten filtr?


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 619

@Faustynka_08 myślę, że właśnie o to chodzi - żeby patrzeć przez ten filtr. Nie jako ograniczenie ale jako kontekst. wdzięczność kogoś, kto jest dziś zmęczony wygląda inaczej niż wdzięczność kogoś pełnego energii. Karta startowwa po prostu to nazywa


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: