Forum

Asystent AI
Tarot a odpuszczani...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a odpuszczanie - karty do uwolnienia się od przeszłości

Strona 1 / 2

Wpisy: 50
Rozpoczynający temat
(@zawilcowa64)
Połączone: 2 lata temu

Nie wiem jak to lepiej opisać, ale ostatni rok był dla mnie jednym wielkim pasmem porażek. Rozpad związku, problemy w pracy, konflikt z rodziną :D. no dobra czuję że utknęłam i chodzę w kółko. Słyszałam że tarot może pomóc w przepracowaniu takich rzeczy, w sensie nie że wróżenie przyszłości, ale bardziej żeby zrozumieć co się właściwie stało i może jakoś to puścić. Czy są jakieś konkretne karty albo rozkłady do odpuszczania? Chodzi mi o uwolnienie się od przeszłości, nie o przepowiadanie co będzie. Czy to w ogóle ma sens czy szukam czegoś czego nie ma?


Odpowiedz
97 odpowiedzi
Wpisy: 408
(@latawiec)
Połączone: 2 miesiące temu

Ma sens, jak najbardziej. no dobra tylko jedno pytanie zanim cokolwiek zaproponuję - czy masz w ogóle własną talię czy dopiero zaczynasz z tarotem? Bo to trochę zmienia podejście do tego, co polecić...


Odpowiedz
Wpisy: 297
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie to samo chciałam zapytać. Bo widzę dużo postów gdzie ktoś od razu pyta o rozkład a potem okazuje się że nie ma pojęcia co robi z kartami w ręku. Ale niezależnie od tego - temat odpuszczania przez tarot jest jak najbardziej prawdziwy. Karty Wielkich Arkanów mają do tego szczególne zastosowanie, zwłaszcza kilka konkretnych.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@justi85)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 119

@Izar a jakie konkretnie masz na myśli? Bo słyszałam że Śmierć i Wieża to takie karty uwolnienia ale zawsze się boję kiedy wypadają. Czy to znaczy że muszą wypaść żeby coś puścić?


Odpowiedz
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 297

@Justi85 nie muszą wypaść żeby coś się zadziało. To nie działa tak, że karta musi się pojawić w rozkładzie żeby odpuścić :P. Można pracować z kartą świadomie, wybrać ją intencjonalnie i z nią posiedzieć... to się różni od wróżenia. A co do Wieży i Śmierci - Śmierć to akurat bardzo spokojna karta do pracy z zakończeniami. no wieża jest bardziej o nagłych rozpadach, tutaj zależy co ktoś przepracowuje.


Odpowiedz
(@zawilcowa64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

mam talię Rider Waite, dostałam ją jakiś czas temu ale mało z niej korzystałam. Ciągałam karty dnia ale nic głębszego. @Izar To co mówisz o wybraniu karty intencjonalnie - to jak to dokładnie wygląda? Siadam, wyjmuję konkretną kartę i co potem?


Odpowiedz
Wpisy: 2127
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Rider Waite to dobra baza do takiej pracy, symbolika jest tam czytelna. Co do tego co robić z kartą - to zależy od tego czego szukasz. Chcesz zrozumieć co sie stało, czy chcesz puścić emocje czy może jedno i drugie?? bo to trochę inne podejście.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zawilcowa64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Bylica chyba jedno i drugie. mam wrażenie że nie rozumiem dlaczego tak dużo naraz się posypało i jednocześnie ciągnę to emocjonalnie za sobą. Trudno mi rozgraniczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

to co opisujesz brzmi jak klasyczny moment przejścia, który tarot nazywa progiem. Wielkie Arkana mają kilka kart, które wprost dotyczą takich momentów. Sąd Ostateczny to jedna z najbardziej niedocenianych - nie chodzi w niej o ocenianie siebie, tylko o właśnie takie wezwanie do zamknięcia pewnego etapu. Gwiazda z kolei jest kartą po przejściu przez trudny czas. Ale mam pytanie do Ciebie - czy chcesz pracować z kartami sama, czy szukasz kogoś kto poprowadzi rozkład?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zawilcowa64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Augur08 sama, zdecydowanie. Nie mam zaufania żeby komuś obcemu tłumaczyć całą sytuację. Wolę coś co mogę robić w domu spokojnie. Sąd Ostateczny brzmi poważnie, trochę się go bałam ale to co mówisz zmienia perspektywę.


Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

Obie macie rację w sensie że chodzi o etapy. Księżyc jako karta diagnozy, a do samego odpuszczania Gwiazda albo właśnie Sąd. @Zawilcowa64 Ale żeby nie robić z tego teorii co ci najbardziej leży na sercu z tej całej sytuacji? Związek, praca, rodzina ;)? haha bo rozkład można ukierunkować.


Odpowiedz
(@zawilcowa64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Augur08 szczerze? Związek. Reszta boli ale związek siedzi najgłębiej. Mam wrażenie że nie przepracowałam tego do końca i przez to wszystko inne też się nie klei.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@lowczyni_60)
Połączone: 2 lata temu

ja tez szukałam czegoś do odpuszczania i trafiłam gdzieś na rozkład który się nazywa "co trzymam a co puszczam" - trzy karty, pierwsza co trzymasz w środku, druga co chcesz puścić, trzecia co zostaje jak puścisz. Czy koś zna ten rozkład? bo nie wiem czy dobrze pamiętam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@latawiec)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 408

@Lowczyni_60 cos takiego znam, choć różnie to bywa nazywane. To prosty rozkład, trzy pozycje, i mysle że jak na początek to dobry pomysł. Nie trzeba od razu robić rozbudowanych układów. Zawilcowej mogłoby pasować wlasnie coś tak przejrzystego...


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Moim zdaniem do odpuszczania najlepsza jest Księżycowa karta czyli XVIII bo Księżyc odpowiada za to co ukryte i nieuświadomione. Jak wypadnie w środkowej pozycji to znaczy że sama nie wiesz co trzymasz i to jest właśnie clou. Czytałam o tym w kilku miejscach


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 297

@Monisia_M ale zaraz - to że Księżyc odpowiada za to co nieuświadomione nie znaczy, że jest najlepsza do odpuszczania. Księżyc może właśnie utrudniać odpuszczanie bo pokazuje zamęt, iluzję, niewiedzę o tym co się naprawdę dzieje. Nie powiedziałabym że to karta do uwolnienia, raczej do odkrywania.


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Izar no ale odkrywanie co trzymasz to pierwszy krok do puszczenia, nie? Nie można puścić czegoś czego sie nie widzi :).


Odpowiedz
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 297

@Monisia_M z tym się zgadzam ale to nie to samo co mówić że Księżyc jest najlepsza do odpuszczania. To różne funkcje. Księżyc pokaże co jest ukryte ale sama praca z odpuszczaniem to co innego :).


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

jak to czytam to mam podobne odczucia u siebie. Ja robiłam afirmacje do puszczania i trochę pomagały ale brakowało mi czegoś konkretnego, takiego obrazu... Może tarot by uzupełnił? Nigdy tak nie próbowałam że siadam z konkretną intencją a nie zeby wróżyć.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2127

@Wikusia66 właśnie to jest kluczowa różnica i dobrze że to widzisz. Praca z kartą jako obrazem, a nie jako przepowiednią - to zupełnie inny tryb. Można wziąć kartę Gwiazdy, postawić przed sobą i po prostu patrzeć :). Co widzisz, co czujesz, co ci się kojarzy ze swoją sytuacją. Nie ma tu złych odpowiedzi.


Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Bylica To co mówi o patrzeniu na kartę - czy to nie jest za proste? Znaczy serio, po prostu siadam i gapię się? Bez żadnego pytania, bez rozkładu? Bo jakoś nie mogę sobie wyobrazić żeby to cokolwiek wniosło.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2127

@Wikusia66 właśnie o to chodzi, że to nie jest "gapienie się" :). no dobra pytanie jest, tylko że nie zadajesz go kartom - zadajesz je sobie. karta jest punktem skupienia, nie wyrocznią. Różnica jest spora, choć z zewnątrz wygląda tak samo.


Odpowiedz
(@zawilcowa64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

Szczerze to trochę tak. @Bylica Miałam już ułożoną w głowie Gwiazdę po tym co mówiła a potem Augur08 powiedział o Sądzie i znowu się zaczęłam wahać. Może zacznę od jednej i zobaczę co będzie?


Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Wikusia66 dodam tylko że to bardzo stary sposób pracy z obrazem, nie tylko tarotowy. Kontemplacja konkretnego symbolu żeby wyciągnąć na wierzch to co siedzi w środku. nie chodzi o to żeby karta coś powiedziała, tylko zeby ty coś usłyszała od siebie :).


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

przepraszam że wchodzę w środek ale mam pytanie do Zawilcowej - czy ty w ogóle wiesz które karty chciałabyś wybrać do tej pracy? Bo czytam cały wątek i widzę że padło dużo propozycji, Sąd, Gwiazda, Księżyc - i zastanawiam się czy to nie jest trochę przytłaczające na start


Odpowiedz
Wpisy: 297
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Zaczęcie od jednej to dobry pomysł. Ale mam pytanie - co cię bardziej przyciąga, Gwiazda czy Sąd? Nie co jest "właściwsze", tylko co ci bardziej leży intuicyjnie :D? Bo to ma znaczenie przy tej pracy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zawilcowa64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Izar Gwiazda. Sąd trochę mnie onieśmiela, jakby był za duży na teraz :)... Gwiazda wydaje się spokojniejsza.


Odpowiedz
(@latawiec)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 408

@Izar dobra obserwacja z tą intuicją. Chociaż mam pytanie - czy w Rider Waite Gwiazda jest na tyle czytelna wizualnie że można z nią pracować kontemplacyjnie? zastanawiam się czy symbolika nie jest tam troche za spokojna, za mało "haczyków" do złapania


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2127

@Latawiec akurat Gwiazda w RW ma sporo do wzięcia. Dwie dzbany, woda lana na ziemię i do wody, naga postać, gwiazda wielka i siedem mniejszych. spokój jest tam celowy i to właśnie może pomagać przy odpuszczaniu - nie ma dramatu, jest cisza po czymś trudnym...


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

a ja się zastanawiam czy nie warto by mimo wszystko zrobić jakiegoś prostego rozkładu przed tą kontemplacją? Żeby wiedzieć z czym siadasz, tak żeby mieć orientację :(. ojej bo samo patrzenie na Gwiazdę bez żadnego kontekstu może być puste...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 297

@Monisia_M ale to właśnie pomieszasz dwie rzeczy - diagnostykę rozkładem i pracę kontemplacyjną. Każde z nich jest wartościowe, ale razem na raz mogą dać za dużo. Zawilcowa sama powiedziała że jest przytłoczona tym co się posypało - dokładanie warstwy rozkładu może nie pomóc.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@lowczyni_60)
Połączone: 2 lata temu

ja mam głupie pytanie - czy jak się siedzi z kartą to trzeba mieć jakiś specjalny czas? np. rano czy wieczorem? bo czytałam że wieczór to pora Księżyca i że wtedy lepiej się pracuje z emocjami ale nie wiem czy to prawda


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Lowczyni_60 nie ma twardej reguły. Wieczór i Księżyc to skojarzenia symboliczne, nie nakazy. Ważniejsze żeby wybrać moment kiedy masz chwilę dla siebie i nie jesteś w pośpiechu... Zawilcowa lepiej zna swój rytm dnia niż jakikolwiek schemat :).


Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Lowczyni_60 A wracając do tego rozkładu co pytała wcześniej - ten trzyelementowy, co trzymam, co puszczam, co zostaje - czy ktoś go faktycznie robił z myślą o związku? Bo to by mi pomogło zrozumieć czy ma sens dla takiej sytuacji jak tu opisana


Odpowiedz
(@justi85)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 119

@Wikusia66 robiłam coś podobnego, choć nie pamiętam dokładnie jak się nazywał ten układ. Wyciągnęłam trzy karty i środkowa była Księżyc. i kompletnie nie wiedziałam co z tym zrobić bo z jednej strony trzymam coś czego nie widzę, a z drugiej jak to puścić jak nie wiem co to jest.


Odpowiedz
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 297

@Justi85 i co zrobiłaś wtedy z tym Księżycem? Bo to jest ciekawy przypadek do tej dyskusji o tym czy Księżyc pomaga czy utrudnia odpuszczanie.


Odpowiedz
(@justi85)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 119

@Izar szczerze? Odłożyłam karty i nie wróciłam do tego przez długi czas. Bo nie wiedziałam jak dalej. Nie miałam pojęcia czy to znaczy że nie mogę puścić bo sama siebie nie rozumiem, czy że powinnam najpierw gdzieś spojrzeć głębiej.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2127

@Justi85 To co opisuje to bardzo częste - rozkład pokazuje coś trudnego i człowiek odpuszcza pracę zamiast odpuścić problem. dlatego właśnie dobrze mieć jakiś plan co robić kiedy karta mówi "nie wiesz". Bo to nie jest odpowiedź końcowa, to jest zaproszenie do dalszego patrzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 50
Rozpoczynający temat
(@zawilcowa64)
Połączone: 2 lata temu

To zdanie Bylicy o odpuszczaniu pracy zamiast problemu - to mnie trafiło. Bo mam wrażenie ze sama tak robię, nie tylko z kartami. Jak coś jest za trudne to odkładam i myślę że do tego wrócę a potem nie wracam.


Odpowiedz
Wpisy: 702
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam ten wątek z boku i mam jedno pytanie do Zawilcowej - czy masz poczucie że chcesz odpuścić ten związek czy raczej chcesz zrozumieć co się stało? bo to dwie różne potrzeby i karta może pomóc w obu, ale inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 50
Rozpoczynający temat
(@zawilcowa64)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie Edka zostało ze mną. Szczerze - chyba jedno i drugie, ale jak tak siedzę z tym pytaniem to bardziej chcę zrozumieć co się stało. Odpuszczenie wydaje mi się za duże na teraz. Może dlatego Sąd mnie onieśmiela - bo jakby mówił że już czas oceniać i kończyć, a ja jeszcze nie wiem co właściwie oceniać.


Odpowiedz
Wpisy: 702
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

To bardzo ważne rozróżnienie które właśnie zrobiłaś. Bo jeśli potrzebujesz zrozumienia, to Gwiazda może nie być pierwszą kartą do pracy - ona jest po przejściu przez ciemność, nie w trakcie szukania odpowiedzi. Pytanie do Bylicy albo Augura - czy są karty które lepiej wspierają ten etap "co się właściwie stało" zanim dojdzie się do odpuszczenia?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2127

@Edek_70 dobre pytanie i dobrze że to wypłynęło. Do etapu rozumienia zanim cokolwiek się odpuści - Wysoka Kapłanka albo Pustelnik. Oboje działają na zasadzie zatrzymania i patrzenia w głąb, nie na zewnątrz. Wysoka Kapłanka mówi "jest coś czego jeszcze nie widzisz", Pustelnik mówi "idź sam ze sobą i sprawdź". Różnica jest w tym czy potrzebujesz ciszy wewnętrznej czy samotnej wędrówki przez to co było.


Odpowiedz
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 297

@Bylica a jak to wygląda w praktyce? Znaczy - czy siadasz z Wysoką Kapłanką inaczej niż z Gwiazdą? Bo dla mnie to dwie bardzo różne energie i ciekawi mnie czy technicznie kontemplacja tych kart wygląda tak samo czy jednak coś się zmienia.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2127

@Izar tak, inaczej. Z Gwiazdą możesz siedzieć otwarcie, pozwolić obrazowi płynąć. Z Wysoką Kapłanką raczej patrzę na to co jest zasłonięte - literalnie jest tam zasłona za nią - i pytam siebie czego nie dopuszczam do świadomości. To bardziej aktywna praca, wymaga więcej skupienia i gotowości na to że może wyjść coś nieprzyjemnego.


Odpowiedz
(@justi85)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 119

To co Augur napisał o wiedzy którą się ukrywa przed sobą - to brzmi dokładnie jak to co ja miałam z tym Księżycem wtedy. Może moje zagubienie wtedy nie było błędem w pracy z kartą tylko właśnie kartą pokazywała mi że jest cos czego nie chcę zobaczyć? @Bylica, czy tak to można rozumieć??


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2127

@Justi85 tak, właśnie tak. Księżyc i Wysoka Kapłanka mają podobny mechanizm - oboje mówią o tym co jest pod powierzchnią. różnica jest w tonie. Księżyc mówi to w sposób który może dezorientować bo miesza obrazy i emocje. Wysoka Kapłanka jest spokojniejsza w tym przekazie, bardziej jak biblioteka niż jak sen. Twoje odłożenie kart mogło być odruchem obronnym, nie błędem.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zawilcowa jak to czytam to mam wrażenie, że ty już dość dobrze wiesz gdzie jesteś - ten moment że "jeszcze nie wiem co oceniać" to brzmi jak ktoś kto ma kontakt z sobą, nie ktoś kto jest zagubiony. Czy ty sama to czujesz tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zawilcowa64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Gracja90 nie wiem czy to kontakt z sobą czy raczej kręcenie się w kółko. Bo mam wrażenie że cały czas zadaję te same pytania tylko innymi słowami. Wysoka Kapłanka z tym co Bylica powiedziała o zasłonie - to trochę mnie uderzyło bo mam faktycznie poczucie ze czegoś nie widzę w całej tej sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@latawiec)
Połączone: 2 miesiące temu

A wracając do tego co powiedział Edek wcześniej - czy ta kolejność ma znaczenie?? Że najpierw rozumienie, potem odpuszczenie?? Bo ja zawsze myślałem że można to robić równocześnie, że jedno nie musi poprzedzać drugiego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Latawiec zależy od człowieka moim zdaniem. Są osoby które odpuszczają zanim zrozumieją i to im służy. Ale są też takie które jak odpuszczą bez zrozumienia to ta sama historia wraca w innej formie. Nie ma jednej kolejności. Pytanie jest co Zawilcowa potrzebuje żeby naprawdę przejść przez to a nie tylko odłożyć na bok.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co mówi Augur ma sens :). Ja sama raz "odpuściłam" coś bardzo szybko i byłam z siebie dumna a potem okazało się ze wybrałam dokładnie tę samą dynamikę z inną osobą. Więc to rozumienie nie jest zbędnym krokiem, przynajmniej dla mnie nie było.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słuchajcie ale żeby w ogóle pracować z Wysoką Kapłanką kontemplacyjnie to chyba trzeba mieć jakiś fundament z medytacją :)? bo to nie jest karta dla osoby która siada pierwszy raz z obrazem i próbuje coś wyciągnąć. Mogłabym się mylić ale wydaje mi się ze to jest jednak poziom zaawansowanej pracy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 297

@Monisia_M nie zgadzam się. Kontemplacja obrazu nie wymaga żadnego przygotowania medytacyjnego. Wymaga czasu i ciszy, ale to coś innego. Wysoka Kapłanka jest trudna emocjonalnie bo może wydobyć coś niekomfortowego, ale nie jest technicznie zaawansowana. Niepotrzebnie straszysz Zawilcową progami których nie ma.


Odpowiedz
(@monisia_m)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 504

@Izar no nie chciałam straszyć ale naprawdę słyszałam od kilku osób że ta karta potrafi wywołać silne reakcje i że lepiej mieć jakiś grunt pod nogami. Może się mylę co do medytacji, ale o tej emocjonalnej gotowości to chyba masz rację.


Odpowiedz
(@zawilcowa64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

Czytam to wszystko i zaczynam się zastanawiać czy nie powinnam zacząć od Wysokiej Kapłanki zamiast od Gwiazdy. @Izar Choć trochę się boję tego co mówiła - ze może wyjść coś niekomfortowego. Ale może to jest właśnie to czego potrzebuję, nie spokojnej Gwiazdy tylko tego pytania "czego nie widzisz".


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@lowczyni_60)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam ale mam jeszcze jedno głupie pytanie - czy ta Wysoka Kapłanką to w ogóle nie jest karta która mówi o tajemnicach i misteriach :P? bo jak czytałam to jakoś trudno mi ja połączyć z procesowaniem zwykłego związku. czy to nie jest trochę za duży kaliber na taką sprawę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Lowczyni_60 nie ma głupich pytań w tej rozmowie. Wysoka Kapłanka mówi o wiedzy ukrytej, tak ale nie tylko tej kosmicznej. Ta ukryta wiedza może być twoja własna - to co wiesz o sobie ale od siebie ukrywasz. W kontekście związku to może być bardzo konkretne: dlaczego wybrałam tę osobę, czego we mnie ta relacja dotknęła, co widziałam a udawałam że nie widzę.


Odpowiedz
Wpisy: 702
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

poczekaj chwilę z tą decyzją. Strach przed tym co może wyjść to nie jest powód żeby zaczynać od trudniejszej karty. Pytanie jest inne - czy jesteś teraz w miejscu w którym możesz usiąść z czymś niekomfortowym i zostać z tym czy raczej potrzebujesz najpierw czegoś co daje trochę oddechu? Gwiazda nie jest ucieczką, może być początkiem bezpiecznej przestrzeni.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Edek mówi to chyba kluczowe. Nie chodzi o to która karta jest "lepsza" do tej pracy tylko o to co Zawilcowa jest w stanie udźwignąć teraz. Czy masz w ogóle kogoś przy sobie, osobę, z którą możesz pogadać jeśli coś mocno wyjdzie podczas tej kontemplacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zawilcowa64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Wikusia66 tak, mam. Mam przyjaciółkę z którą rozmawiałam o tej sytuacji duzo. ona nie jest w ezoteryce ale jest mądrą osobą. Więc chyba mam ten grunt :). To zmienia moją decyzję - może spróbuję z Wysoką Kapłanką


Odpowiedz
Wpisy: 702
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

To dobrze. Bo to nie jest tak że jedna karta jest bezpieczna a druga nie - chodzi o to żebyś nie była z tym sama. Skoro masz tę osobę, to inaczej to wygląda. Tylko jedno - jak siadasz z Wysoką Kapłanką, nie stawiaj sobie żadnego pytania na start. Po prostu patrz na obraz i czekaj.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@latawiec)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 408

@Edek_70 a to jest reguła którą stosujesz zawsze przy kontemplacji czy specyficznie przy tej karcie? Bo mnie uczono żeby zawsze mieć pytanie zanim się siądzie z kartą i teraz się zastanawiam czy to nie jest zbyt sztywne podejście.


Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Latawiec pytanie na start ma sens przy klasycznym czytaniu, przy układach. no przy kontemplacji jednej karty przez dłuższy czas to już zupełnie inna praca... Tam pytanie może zawęzić to co widzisz, zamiast otworzyć. Szczególnie Wysoka Kapłanka nie lubi byc pytana wprost, według mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 297
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

zgadzam się z Augur w tej kwestii. I dodałabym - Wysoka Kapłanka jest tą kartą gdzie to karta pyta ciebie, nie odwrotnie. Przynajmniej tak mi to wychodzi kiedy z nią siedzę. Zawilcowa jak usiądziesz z nią, co konkretnie chciałabyś żeby wyszło z tej sesji? Albo inaczej - czego się najbardziej boisz że wyjdzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zawilcowa64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Izar tego że to moja wina. Że jak spojrzę na to bez tych wszystkich zasłon to zobaczę że to ja zepsułam tę relację i że byłam trudnym człowiekiem... I że nie będę mogła po tym odpuścić tylko zaczną się nowe wyrzuty sumienia.


Odpowiedz
Wpisy: 2127
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

To co właśnie napisałaś - to jest materiał do tej pracy. Nie bój się go, on już jest w tobie. Karta go nie wywoła, tylko być może go nazwie. I jest różnica między "zepsułam tę relację" a "miałam w tej relacji swój udział". Wysoka Kapłanka raczej pokazuje całość, nie jednostronny wyrok.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 189

@Bylica To co napisała, że karta pokazuje całość - to mnie trochę uderzyło. Bo jak ja robiłam takie siedzenie z karta to mi się zdawało ze widzę tylko fragment, nie całość. Jak to rozpoznać że już widzisz całość a nie tylko to czego się spodziewałaś zobaczyć?


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2127

@Gracja90 to trudne pytanie i nie mam pewnej odpowiedzi. Ale z mojego doświadczenia - kiedy widzisz całość, pojawia się coś w rodzaju spokoju, nawet jeśli to co widzisz jest bolesne. Kiedy widzisz tylko fragment, zostaje niepokój i poczucie że czegoś nie domykasz.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@justi85)
Połączone: 6 dni temu

a co jeśli ten spokój nie przychodzi wcale? eh ja raz siedziałam z kartą bardzo długo i nie poczułam żadnego spokoju, tylko zmęczenie. Czy to znaczy że coś zrobiłam źle, czy po prostu nie byłam gotowa na tę pracę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 702

@Justi85 zmęczenie to też odpowiedź. oj karta może pokazywać że temat jest za ciężki na jedną sesję. To nie jest błąd. Czy pamiętasz co to była za karta i o co pytałaś?


Odpowiedz
(@justi85)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 119

@Edek_70 to był Księżyc i nie pytałam o nic konkretnego, właśnie próbowałam tej kontemplacji bez pytania. siedziałam długo i zamiast czegoś konkretnego miałam tylko mętlik w głowie coraz większy :).


Odpowiedz
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 297

@Justi85 no to akurat Księżyc - on jest po prostu mistrzem mętliku. To w pewnym sensie jego przekaz. haha jakbyś to samo zrobiła z Księżycem i wyszłabyś ze spokojem i jasnością, to bym sie bardziej martwiła. To że zmętniało - to może być właśnie to co ta karta chciała powiedzieć.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: