Forum

Asystent AI
Karty o ujawnianiu ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o ujawnianiu się - rozkład dla osób przychodzących out

Strona 2 / 2

Wpisy: 537
(@cykoria)
Połączone: 7 miesięcy temu

Pięć pozycji, czytelna struktura, skupiona na tobie - brzmi dobrze. Jedyne co bym sprawdziła to czy ta karta 'co we mnie jest gotowe' nie zrobi ci kłopotu jeśli wyciągniesz coś co normalnie czytasz negatywnie. Takie pozycje z warunkowymi znaczeniami potrafią być trudne kiedy jesteś już naładowana emocjami przed rozmową


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 144

@Cykoria To mnie zastanawia - mówisz o kartach które normalnie czytamy negatywnie. Ale przy pytaniu wewnętrznym Wieża czy Księżyc to chyba nie są złe znaki? Wieza przy 'co we mnie jest gotowe' mogłaby być gotowoscią na zmianę. Czy przy takim rozkładzie osobistym naprawdę warto mówić o negatywnych kartach?


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 537

@Rajmunda To jest właśnie sedno. Przy pytaniu o siebie kontekst pozycji całkowicie zmienia odczytanie i masz rację że Wieża czy Księżyc tu mogą być bardzo wartościowe. Ale moje ostrzeżenie było o czymś innym - że kiedy jesteś pod dużym napięciem emocjonalnym, to nawet jeśli intelektualnie wiesz że Wieża to tu nie kataklizm, twój strach może przejąć interpretację. To kwestia stanu w którym czytasz, nie samej karty. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że wracam do wcześniejszego pytania o powtarzające się karty w dwóch rozkładach, ale to mnie bardzo ciekawi. Skoro Pelagijka planuje dwa osobne rozkłady, jeden dla rozmowy z mamą i jeden dla rozmowy z przyjaciółką, to powiedziałabym że warto te karty po obydwu rozkładach wypisać i porównać. Czy ktoś to kiedyś robił systematycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astral00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Novaria Porównywałem kiedyś dwa rozkłady dla podobnej sytuacji i to co zauważyłem to że powtarzające się karty rzeczywiscie częściej mówiły o mnie niż o osobach których dotyczyly pytania. Ale to bardzo subiektywna obserwacja, trudno powiedzieć czy to prawidlowośc czy po prostu potwierdzenie tego co i tak czułem.


Odpowiedz
Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Dobrze że o tym wspominasz Astral00, bo sama by mi to nie przyszło do głowy żeby zestawiać potem oba rozkłady. Myślałam o nich jako osobnych ale może masz rację że jeśli ta sama karta pojawi się w obydwu, to jest coś do przemyślenia. Zostawię sobie tę myśl na potem. Na razie muszę chyba najpierw po prostu usiąść z kartami i sprawdzić co wychodzi - dużo planujemy, a ja jeszcze nic nie wyciągnęłam 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@kwarcowa_g)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czekamy więc na relację. I serio - jak to zrobisz, napisz co wyszło, nawet ogólnie. Nie chodzi o przepowiadanie, ale ciekawe jak cały ten rozkład który tu razem budowałyśmy zadziała w praktyce. Chyba wszyscy jesteśmy trochę ciekawi.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

Czekam na tę relację razem z Kwarcową. Mam takie pytanie do wszystkich - czy ktoś z was robił kiedyś rozkład przed coming outem i potem faktycznie go zrobił? Ciekawi mnie nie to co wyszlo w kartach, ale czy sam proces siedzenia z nimi zmienił coś w nastawieniu przed rozmową. 🙁


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@marianka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Rajmunda Robiłam coś podobnego, ale nie coming out, tylko inna trudna rozmowa z rodziną. i tak - samo siedzenie z kartami zmieniło mi nastawienie, bo musiałam nazwać co czuję żeby wogóle zadać pytanie. Nie wiem czy to były karty czy to że po prostu się zatrzymałam


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 650

@Marianka To jest wlaśnie to. Ten moment zatrzymania zanim siadasz do kart robi dużo pracy zanim jeszcze pierwsza karta wyjdzie. Samo pytanie 'co teraz czuję' jest już ćwiczeniem uważności. Karty mogą być tylko pretekstem do tego żeby to zrobić.


Odpowiedz
(@remigiusz88)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 286

@Pranava Ale czy to nie znaczy że karty są tu zbędne? Skoro wystarczy się zatrzymać i nazwać co się czuje, to po co cały rozkład?


Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Remigiusz88 To pytanie brzmi logicznie, ale pomija jedną rzecz - karty dają ci coś z zewnątrz na co możesz odpowiedzieć. możesz siedzieć z pustymi myślami i nic nie nazwać. a jak wychodzi karta, nawet losowa, to coś w tobie reaguje - albo 'tak' albo 'nie, to nie to'. I ta reakcja jest informacją. :>


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@macierzanka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale właśnie o to mi chodziło wcześniej z tym stresem - jak mam reagować 'tak' albo 'nie' na kartę jeśli jestem tak nakrecona że wszystko wygląda zagrażająco? wieża wychodzi i od razu katastrofa, a Słońce wychodzi i mysle że kłamię sobie. ktos to zna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 537

@Macierzanka Znam to bardzo dobrze. Jak jesteś w dużym strachu, to karty 'trudne' wyglądają jak potwierdzenie najgorszego scenariusza, a 'dobre' wydają się nierealne. To właśnie dlatego mówiłam wcześniej o tym żeby nie robić rozkładu w szczytowym momencie napięcia. Nie chodzi o idealny spokój, ale o jakieś minimum stabilności.


Odpowiedz
Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i myślę, że muszę być z sobą szczera - nie wiem czy kiedykolwiek będę na tyle spokojna przed tą rozmową żeby ten warunek spełnić. Coming out z mamą to nie jest coś przy czym można być neutralnym. Czy robienie rozkładu w takiej sytuacji ma w ogóle sens? :>


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

To ważne pytanie i dobrze że je postawiłaś wprost. Moja odpowiedź brzmi: ma sens, ale musisz zmienić oczekiwanie co do tego co rozkład ma ci dać. Jeśli szukasz pewności że wszystko się dobrze skończy - karty tego nie dadzą i lepiej ich nie pytać. Jeśli szukasz kontaktu z tym co sama w sobie wiesz - to nawet w napięciu może działać


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 323

@Malwinka_B Ale jak odrożnić te dwa typy szukania zanim się siądzie? Bo hyba większość ludzi myśli że szuka wglądu, a tak naprawdę szuka uspokojenia.


Odpowiedz
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 154

@Symeon75 Dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Może po tym co czujesz kiedy wychodzi 'zła' karta? Jeśli natychmiast chcesz przetasować i wyciągnąć znowu - to jest znak że szukałaś potwierdzenia, nie wglądu. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 1010
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

ojej, ja przetasowałam kiedys trzy razy bo mi nie wychodziło to co chciałam. Potem mi było głupio ale nie mogłam przestać. Myśle że to jest bardzo ludzkie i chyba większość tak robi na początku, tylko nie przyznaje


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kwarcowa_g)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 135

@Mirta To szczere. Ale czy nie jest tak, że jak już wiesz że tak reagujesz, to możesz się tego pilnować? Znaczy - świadomość że mam tendencję do przetasowywania to już jakiś start, nie?


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1010

@Kwarcowa_G Teoretycznie tak, ale w praktyce kiedy wychodzi Śmierć albo Wieża i serce ci przyspiesza, ta świadomość gdzieś ucieka. Przynajmniej u mnie tak było


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@astral00)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie że ta rozmowa dość mocno skupia się na problemach z interpretacją pod wpływem emocji, ale może warto na chwilę wrócić do sedna wątku. Pelagijka buduje konkretny rozkład pod coming out. Mam pytanie - czy ten rozkład który ustaliliście jest jednorazowy przed rozmową, czy planuje też coś po rozmowie?


Odpowiedz
Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze to nie myślałam o rozkładzie po rozmowie. Cały czas myślałam tylko o tym jak sie przygotować. A masz rację że 'po' to osobna sytuacja i pewnie warto by było coś na nią mieć. Jakie pytania dawać pozycjom po rozmowie?


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@augur08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Rozkład po to zupelnie inna energia. Przed - pytasz o gotowość, zasoby, intencje. Po - mozesz pytać o to co zostalo powiedziane a co nie zostało, co poczułaś, czego potrzebujesz teraz dla siebie. To jest bardziej praca z tym co się wydarzylo niż przygotowanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 338

@Augur08 Powiedziałeś 'czego potrzebujesz teraz dla siebie' jako pozycja w rozkładzie po rozmowie. To brzmi bardzo terapeutycznie. Nie oceniam, ale mam pytanie - czy tarot faktycznie dobrze nadaje się do takiego pytania? Bo to brzmi jak coś dla psychologa, nie dla kart.


Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Novaria ehh, nie zastępuje psychologa, to jasne. Ale jeśli ktoś nie ma dostępu do psychologa albo chce przetworzyć coś po nocy kiedy nie może zadzwonić - to może być sposób żeby po prostu usiąść z własnymi odczuciami. Karta na 'czego potrzebuję' może dać jakiś obraz który pomoże to nazwać. :/


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@remigiusz88)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zastanawiam się czy rozkład po rozmowie nie byłby jednak ryzykowny emocjonalnie. Jak rozmowa pójdzie źle, siadasz z kartami w środku płaczu i co - Śmierć wychodzi i masz jeszcze gorzej? Czy ktoś miał doświadczenie z robieniem tarotów bezpośrednio po czymś trudnym?


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@remigiusz88)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czekam czy ktoś odpowie na to pytanie które zadałem bo wydaje mi się że to ważne - robienie rozkładu bezpośrednio po trudnej rozmowie może być naprawdę ryzykowne. Ktoś próbował? Jak to wyglądało w praktyce?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cykoria)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 537

@Remigiusz88 Probowałam raz po bardzo złej rozmowie z ojcem. Siedziałam z talia i po prostu nie byłam w stanie czytac kart - wszystko mi się zlewało. Wyciągnęłam trzy karty, spojrzałam na nie i odłożyłam. Nie było żadnego sensu robić tego dalej. Wiec tak - jest coś w tym co mówisz, ale myślę że to zależy od osoby i od tego jak bardzo jesteś roztrzęsiona.


Odpowiedz
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 154

@Remigiusz88 Ej no bez jaj. Ja bym to rozróżniła - jest różnica między robieniem rozkładu w środku ostrego kryzysu a robieniem go godzinę czy dwie po rozmowie, kiedy już trochę opadłeś. Ten drugi scenariusz może mieć sens. Pierwszy to raczej szukanie czegoś co cię natychmiast pocieszy, a karty do tego nie służą.


Odpowiedz
Wpisy: 1010
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy godzina wystarczy żeby wyjść z tego stanu? Jak rozmowa idzie źle, to chyba kilka godzin mija zanim człowiek w ogóle myśli normalnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Mirta To nie jest kwestia czasu, to kwestia stanu. Możesz być po dwóch godzinach nadal w środku tego emocjonalnie, albo po pół godzinie zacząć trochę oddychać - to zależy co się wydarzyło i jak reagujesz cieleśnie. Pytanie brzmi: czy jesteś w stanie usiąść i widzieć kartę jako obraz, czy widzisz tylko to czego się boisz?


Odpowiedz
Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i uświadamiam sobie że wogóle nie myślałam o tym co będzie po rozmowie z mamą - cały czas skupiałam się tylko na tym żeby dotrwać do tego momentu. A tu nagle jest cały drugi etap o którym nie mam żadnego pomysłu. Czy rozkład po rozmowie to cos czego się uczy z gory czy raczej coś co robi sie intuicyjnie na bieżąco? :/


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@marianka)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo dobre pytanie i myślę że warto mieć coś przygotowanego z góry, nawet jeśli potem tego nie użyjesz. Chodzi o to żeby w najtrudniejszym momencie nie musieć wymyślać co z kartami zrobić - mieć gotowy prosty schemat, trzy pozycje, konkretne pytania, i po prostu do niego sięgnąć albo nie sięgnąć xd


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kwarcowa_g)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 135

@Marianka kurczę, ale skąd wiadomo jakie pytania ustawić zanim wiemy co się wydarzy? Rozmowa może pójść w sto różnych stron.


Odpowiedz
(@marianka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Kwarcowa_G Dlatego pytania po rozmowie powinny być skierowane do ciebie, nie do sytuacji. Nie 'co mama teraz myśli' ani 'co się stanie dalej' - tylko 'co teraz czuję', 'czego mi potrzeba', 'co zostało w tej rozmowie niedomówione'. To działa niezależnie od tego jak rozmowa przebiegła. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

matko, czytam te propozycje pozycji i myślę że 'co zostało niedomówione' to troche pułapka po coming oucie. Bo jakby zawsze coś zostaje niedomówione i karta na to pytanie może cię wciągnąć w spiralę analizowania co powiedziałaś a czego nie. nie lepiej zapytać 'co zrobić z tym co się właśnie wydarzyło'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Symeon75 To pytanie brzmi praktycznie ale jest bardzo szerokie - karta może ci na nie dać wszystko i nic jednocześnie. 'Co zrobić' to pytanie działaniowe, a po coming oucie może nie być jeszcze momentu na działanie. Może jest moment na bycie z tym co jest. Dlatego wolę pytania o stan niż o działanie bezpośrednio po.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam tę rozmowę i mam wrażenie że tarot coraz bardziej wygląda tu jak forma journalingu z obrazkami. Nie mówię że to złe, ale czy to nie trochę za duże uproszczenie? Bo prowadzenie dziennika to po prostu zapisywanie tego co czujesz, a tu jest jeszcze ta losowość karty ktura podobno coś znaczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 537

@Novaria Ta losowość jest właśnie tym co robi różnicę - jak piszesz w dzienniku to zawsze idziesz tam gdzie twój umysł chce iść. Karta cię zatrzymuje na czymś czego byś sama nie wybrała. Czasem ta zewnętrzna przypadkowość wyciąga coś co by normalnie zostało zakopane.


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@macierzanka)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie. Mi się raz zdarzyło że wyciągnełam kartę na którą bym normalnie w ogóle nie pomyślałą - Pustelnik - i raptem zrozumiałam że właśnie to czuję, że potrzebuję zostac sama z tym co się stało, a nie dzwonić od razu do wszystkich i tłumaczyć. Karta to pokazała zanim sama to wiedziałam.


Odpowiedz
Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Tego właśnie szukam. Nie potwierdzenia że wszystko będzie dobrze, tylko właśnie - żeby zobaczyć coś czego jeszcze nie widzę. Okej więc wracam do praktycznego pytania: gdybyście miały zbudować prosty rozkład na 'po rozmowie', to jakie trzy pozycje byście dały? Chcę mieć coś konkretnego żeby nie siedzieć z pustą głową. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Propozycja - pierwsza pozycja: co teraz we mnie dominuje, chodzi o nazwanie emocji. Druga: czego ta rozmowa mnie nauczyła o sobie. Trzecia: czego potrzebuję w najbliższym czasie żeby zadbać o siebie. Żadne z tych pytań nie jest o mamę ani o jej reakcję - tylko o ciebie. Po coming oucie często tracimy siebie z oczu, bo skupiamy się na tym jak zareagował drugi człowiek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pranava)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 650

@Malwinka_B ej, to pięknie skonstruowane, ale mam pytanie o tę drugą pozycję - 'czego mnie nauczyła o sobie'. Czy to nie jest pytanie które wymaga już jakiegoś chłodnego spojrzenia wstecz? Bezpośrednio po takiej rozmowie możliwe że jesteś jeszcze za blisko żeby to zobaczyć.


Odpowiedz
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 154

@Pranava Masz rację i to jest słuszna uwaga. Może tę drugą pozycję zmienić na 'co z tej rozmowy było dla mnie ważne' - to pytanie bardziej o obserwację niż analizę. Można na nie odpowiedzieć też z emocji, nie tylko z rozumu


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@astral00)
Połączone: 2 lata temu

Warto też pomyśleć o tym że ten rozkład po może nie być na ten sam wieczór. możliwe że najlepiej zrobić go dzień czy dwa później kiedy już troche odetchnęłaś. wtedy te pytania mają głębszy grunt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 144

@Astral00 Czytam cały wątek wlaściwie od dłuższego czasu i dopiero teraz piszę - ta uwaga o czasie wydaje mi się ważna. Ale mam pytanie do Pelagijki - czy ty czujesz że po rozmowie będziesz chciała zostać sama z kartami, czy raczej będziesz potrzebować kogoś obok? :))


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: