Forum

Asystent AI
Karty o ujawnianiu ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o ujawnianiu się - rozkład dla osób przychodzących out

Strona 1 / 2

Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Hej, mam pomysł na wątek i jestem ciekawa czy ktoś już coś takiego próbował. Chodzi mi o rozkład kart specjalnie dla osób, które planują coming out - czy to rodzinie, znajomym, w pracy. Zastanawiam się, czy jest jakiś gotowy rozkład albo czy da się go samodzielnie ułożyć pod taką sytuację. Pytam bo sama za jakiś czas planuję powiedzieć rodzicom i chciałabym zobaczyć co karty mają do powiedzenia w tej sprawie. Konkretnie chodzi mi o to - które pozycje w rozkładzie ustawić pod 'jak zareaguje ta osoba', a które pod 'co mnie czeka po tym wyznaniu'. Czy ktoś miał doświadczenie z takim pytaniem do talii?


Odpowiedz
99 odpowiedzi
Wpisy: 409
(@augur08)
Połączone: 10 miesięcy temu

To ciekawe pytanie i szczerze nie słyszałem o gotowym rozkladzie stricte pod coming out, ale to nie znaczy że go nie ma - może ktoś z was spotkal się z czymś takim w jakiejs książce albo na zagranicznym forum? Ja bym do takiej sytuacji podszedł od strony klasycznego rozkładu relacyjnego, tyle że z modyfikacją pozycji. Na przykład trzy środkowe karty mogłyby opisywac: Ty przed rozmową, Ty w trakcie, Ty po. A po bokach oddzielne pozycje dla każdej osoby, której chcesz powiedzieć. Ale mam jedno pytanie zanim będe gadał dalej - mówisz o tym konkretnie czy chcesz zobaczyc energię calego procesu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marianka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Augur08 A nie myślisz, że lepiej byłoby jednak oddzielić te dwa pytania? Bo 'jak zareaguje osoba X' to jedno, ale 'co mnie czeka po' to już zupełnie inna dynamika. Mieszanie tego w jednym rozkładzie może dawać nieczytelny obraz. Sama jak robiłam rozkład relacyjny dla kogoś bliskiego, to rozdzieliłam karty na dwie oddzielne linie i dopiero wtedy zaczęło to mieć sens.


Odpowiedz
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 69

@Marianka No właśnie, to mnie też trochę gryzło. Tylko że jak robię dwa oddzielne rozkłady, to zastanawiam się czy nie tracę jakiejś nici między nimi - bo to jednak jest jedna sytuacja, jeden moment, a te wątki są połączone. Czy może w takim razie jedna karta środkowa jako łącznik i dwie oddzielne linie?


Odpowiedz
Wpisy: 1010
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ja nie jestem wielkim ekspertem od rozkładów, ale wiem że przy trudnych rozmowach życiowych karty mogą naprawde pomóc sie przygotować psychicznie. Sama robiłam coś podobnego przed ważną rozmową z mamą i wyciągnęłam Siłe - i tak sobie myślę, że to nie przypadek. ale wracajac do tematu, czy taki rozkład ma pomagac podjąć decyzję czy to raczej sprawdzenie co jest przed nami?


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@remigiusz88)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mnie też ciekawi to co napisała Mirta - bo jak się zastanawiam, to coming out to raczej sytuacja gdy decyzja już jest, nie? W sensie, nie pytasz kart 'czy mam to powiedzieć', tylko 'jak to pójdzie' albo 'jak się przygotować'. I tu pytanie do autorki tematu - czy ty pytasz o rozkład który ma ci coś powiedzieć, czy raczej taki który pomaga ułożyć myśli przed tym krokiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 69

@Remigiusz88 kurczę, dobre pytanie i hyba obie rzeczy naraz. decyzja jest podjęta, tego nie zmienię. ale chciałabym wiedzieć czy wyczuć, czy moment jest dobry, jak nastawić się psychicznie i może co zrobić jeśli reakcja będzie trudna. To nie jest do mnie 'wróż mi czy rodzice to przyjmą' tylko bardziej 'pomóż mi się przygotować na różne scenariusze'. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@augur08)
Połączone: 10 miesięcy temu

To zmienia sprawę i bardzo konkretnie dookreśla co budować. Jeśli chodzi o przygotowanie na scenariusze, to ja bym zaproponował coś takiego: jedna pozycja na 'energia tej rozmowy ogólnie', potem osobna karta dla każdej z osób - ale nie tyle 'co poczuje' co raczej 'z jakiej energii wychodzi w stosunku do tej relacji'. I na końcu dwie ścieżki: 'jeśli przyjmą dobrze - na co zwrócić uwagę' i 'jeśli będzie trudno - co ci pomoże'. Tylko powiedz, z jaką talią pracujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Moim zdaniem przy takich emocjonalnych sprawach najlepsza jest talia z rozbudowaną symboliką postaci, bo tam karty dworskie lepiej oddają osobowości tych osób. Klasyczny Rider-Waite tu się sprawdza bo każda figura coś konkretnie wyraża. Zresztą przy pytaniach o relacje rodzinne Dwójka Kielichów i Królowa Kielichów to prawie zawsze klucz do odczytania czy jest otwartość czy nie. No i Hierofanta bym obserwował przy tematach rodzinnych


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marianka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Symeon75 Hm, ale Hierofant to raczej tradycja i normy społeczne, nie zawsze musi wychodzić negatywnie przy coming oucie. Zależy od kontekstu i od reszty rozkładu. Nie powiedziałabym że to 'klucz' do czegokolwiek bez zobaczenia całości.


Odpowiedz
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 323

@Marianka No tak, oczywiście że zależy, nie mówiłem że negatywnie - mówiłem żeby obserwować. Jak stoi odwrócony, to już inaczej. Ale zasadniczo przy pytaniach o rodzinę i jej przekonania ta karta po prostu często się pojawia i warto mieć to z tylu głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę z boku, bo nie jestem ekspertką od tarota, ale mam szczere pytanie - czy naprawdę wierzycie, że karta może powiedzieć jak konkretna osoba zareaguje na taką wiadomosć? Bo to wydaje mi się bardzo daleko idące. Rozumiem że pomaga się nastroić psychicznie, jak pisala Pelagijka97, ale żeby naprawdę 'odczytać' reakcję kogoś innego? ^^


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@augur08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Novaria To zależy jak rozumiesz 'powiedzieć'. Nikt chyba nie twierdzi że karta przepowiada przyszłość z zegarkiem w ręku. To raczej coś w rodzaju lustra dla energii które już są obecne w relacji. Jeśli ta osoba od lat jest zamknięta, sztywna w poglądach, to karta może to pokazać - ale nie dlatego że 'przepowiada', tylko dlatego że dobrze zadane pytanie wyostrza intuicję osoby, ktura pyta. Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 338

@Augur08 ojej, ok, jak to tak ujmiesz, to brzmi sensowniej. Ale to znaczy że tak naprawdę karty działają bardziej na osobę pytającą niż rzeczywiście skanują kogoś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Wtrącę się bo ten wątek jest ważny. Pracuję z tarotem od bardzo wielu lat i powiem tak: obie interpretacje mogą być prawdziwe jednocześnie i nie ma co ich przeciwstawiać. Ale wracając do tego co zaczęła Pelagijka97 - mnie interesuje bardziej strona praktyczna. Czy planowałaś robić ten rozkład sama sobie, czy szukasz kogoś kto by go zrobił? To dość istotne przy tak ładunkowanej emocjonalnie sprawie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 69

@Malwinka_B Właściwie myślałam o zrobieniu sobie sama ale nie ukrywam że mam wątpliwości czy dam radę być obiektywna przy takim pytaniu. Czy uważasz, że lepiej żeby ktoś inny to czytał? bo z jednej strony to moja sprawa i chcę mieć z tym kontakt, a z drugiej boję się że będę interpretować wszystko przez pryzmat tego co chcę usłyszeć


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

ehh, no i tu dotykasz sedna sprawy. Przy pytaniach, w których bardzo zależy nam na wyniku, rzeczywiście jest ryzyko że sami sobie 'czytamy' to co chcemy. Nie mówię że tak będzie, ale warto to wziąść pod uwagę. Jedna opcja pośrednia: zrób rozkład sama, zapisz co wyszło i co to dla ciebie znaczy PRZED sprawdzeniem z jakimś słownikiem czy intuicją zewnętrzną. Potem możesz się podzielić tutaj - chętnie spojrzę.


Odpowiedz
Wpisy: 1010
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Malwinka_B o zapisywaniu przed interpretacją - to naprawdę działa, ja tak robię od jakiegoś czasu i bardzo mi pomogło przestać 'naciągać' karty. Choć przyznam że przy bardzo emocjonalnych pytaniach to i tak jest trudne.


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@macierzanka)
Połączone: 2 miesiące temu

A ja mam pytanko bo w tytule wątku jest o ujawnianiu się i rozkładzie ale a dałoby radę połączyć to z jakimś rytuałem przed albo po? Nie koniecznie magicznym ale może jakaś intencja, mała ceremonia? Cyt że karty lepiej działają jeśli sie je odpownio przygotuje przestrzeń? Pytam bo sama zawsze palę świeczkę przed wróżbą i czuję że to pomaga skupić sie na pytaniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 69

@Macierzanka O, to mi się podoba. Nie myślalam o tym w kategoriach rytuału, ale właściwie to ma sens - chociażby jako sposób na wyciszenie się i naprawdę skupienie na tym pytaniu zanim zacznę ciągnąć karty. Czy ktos ma jakieś konkretne podejście do takiego przygotowania przed osobistym, ważnym pytaniem?


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@augur08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracajac do pytania Pelagijki o rytuał przed rozkładem - to nie musi być nic skomplikowanego. Sam często zanim zacznę pracę z kartami przy trudnym pytaniu, siedzę chwilę w ciszy z talia w rękach i konkretnie formułuję co chce zobaczyc. Nie 'co będzie', tylko 'co teraz jest i czego mi brakuje żeby iść dalej'. To tyle. Ale mam pytanie do Macierzanki - mowiłaś o ceremonii, masz coś konkretnego na mysli czy to bardziej intuicja? ^^


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@macierzanka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 466

@Augur08 Bardziej intuicja, bo nie mam doświadczenia z tarotem właściwie wcale. Myślałam może o świeczce albo jakimś kamieniu żeby się skupić? Czytałam gdzieś że kamienie pomagają przy wróżbach ale nie wiem czy to nie przesada na takie pytanie.


Odpowiedz
(@astral00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Macierzanka Kamień może pomoc, ale bardziej jako punkt skupienia uwagi niż jako coś co 'dziala' niezaleznie od ciebie. Jeśli masz jakis przedmiot który kojarzysz z spokojem albo z waznymi momentami, to może wystarczyć. Nie trzeba specjalnie dobierać kryształu do tematu.


Odpowiedz
Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe co mówi Astral00, bo mam taki kamień, dostałam go od ważnej mi osoby. Może to byłoby dobre. Ale wracając do meritum - ciągle mam wątpliwość co do struktury rozkładu. Augur08 wcześniej zaproponował żeby mieć kartę na energię rozmowy ogólnie, potem osobno dla każdej osoby. Ile to wychodzi pozycji łącznie? Bo boję się że jak zrobię za dużo kart, to się pogubię przy interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@marianka)
Połączone: 1 rok temu

To jest naprawdę dobre pytanie i myślę że lepiej mniej niż więcej, szczególnie jeśli to twój pierwszy taki rozkład przy emocjonalnym pytaniu. Ja bym powiedziała, że powyżej siedmiu kart przy takim temacie to już ryzyko że zaczniesz szukać znaczeń wszędzie. Co innego myśli Malwinka_B? 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 154

@Marianka no, zgadzam się z tym co do liczby kart. Sześć, siedem pozycji to naprawdę wystarczy. Ale mnie bardziej niż liczba interesuje jedno pytanie do Pelagijki - jak masz teraz ułożone te osoby? Czy to jedna rozmowa z kilkoma osobami jednocześnie, czy planujesz rozmawiać z każdą osobno?


Odpowiedz
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 69

@Malwinka_B Dwie osoby, ale raczej osobno, nie jednocześnie. Mama i jedna bliska przyjaciółka. Przy przyjaciółce w sumie mniej się boję, ale i tak chcę to zrobić świadomie. Przy mamie jest zdecydowanie więcej napięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@remigiusz88)
Połączone: 7 miesięcy temu

A mogę zapytać - czy robisz wtedy jeden rozkład na obie sytuacje razem, czy osobne? Bo wydaje mi się że to jednak dwie zupełnie różne energie i mieszanie ich w jednym rozkładzie mogłoby zaciemniać obraz. Ale nie mam dużego doświadczenia z takimi pytaniami


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Remigiusz88 Dobrze myslisz. Dwie różne osoby to dwa różne konteksty. Ja bym zdecydowanie polecal dwa oddzielne, nawet jeśli struktura rozkladu jest taka sama. Jedyna karta którą mozna zrobic wspólnie to może ta na 'twój stan przed rozmowami' - ale to jedno pytanie, jedna karta, osobno od reszty.


Odpowiedz
Wpisy: 1010
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, to co mówicie o rozdzieleniu osób - to chyba jest klucz. Sama robiłam kiedyś jeden rozkład dla dwóch relacji i naprawdę nie dało się tego rozczytać sensownie, ciągle się zastanawiałam czy dana karta dotyczy jednej czy drugiej. Więc potwierdzam że lepiej osobno, nawet jeśli to wymaga dwóch sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie może trochę z innej beczki, ale jakoś nie mogę przestać o tym myśleć - skoro robimy dwa osobne rozkłady dla dwóch osób, to czy jakaś karta ktura pojawi się w obu może coś znaczyć? Czy to jest w ogóle możliwe przy wróżeniu czy to tylko zbieg okoliczności?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 323

@Novaria ojejku, to sie zdarza i według mnie warto to odnotowac. Nie twierdzę że to reguła, ale jak ta sama karta pojawia sie przy pytaniu o dwie rożne osoby, to zwykle warto sprawdzić czy nie mówi coś o tobie samej, nie o nich. Może jakis wzorzec w relacjach.


Odpowiedz
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 154

@Symeon75 oj tam, to całkiem rozsądna obserwacja, choć nie powiedziałabym że to jakaś żelazna zasada. Może być zbieg okoliczności, może być coś co rzeczywiście łączy obie relacje. Trzeba by spojrzeć na pozycje w których ta karta stoi - to ważniejsze niż sam fakt powtórzenia. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten watek od początku i mam pytanie może naiwne - czy ktoś próbował w ogóle takiego rozkładu przed coming outem i mogłby powiedziec jak to potem wyglądało w praktyce? Znaczy, czy karty dały coś użytecznego czy raczej było to bardziej ogolne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 537

@Rajmunda Nie naiwne pytanie, tylko trudne do odpowiedzenia. Doświadczenia są różne i zależy od tego jak ktoś podchodzi do interpretacji. Ja miałam sytuację gdzie robiłam rozkład przed trudną rozmową nie akurat coming out, ale porównywalnie ważną i to co dostałam było przydatne nie jako przepowiednia, tylko jako punkt do refleksji nad tym co sama czuję. Wyszło kilka kart które pokazały mi mój wlasny lęk, nie drugiej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Cykoria jest ważne. Chyba właśnie tego szukam - nie chce żeby karty decydowały za mnie ani 'przepowiadały' mamę. Bardziej chcę zobaczyć co we mnie jest przed tą rozmową. Czy mam jakieś blokady, lęki których sama w sobie nie widzę na co dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 650
(@pranava)
Połączone: 1 tydzień temu

Jeśli o to chodzi, to warto może przed samym rozkładem posiedzieć chwilę w spokoju i sprawdzić co czujesz w ciele przy samej myśli o tej rozmowie. Napięcie w klatce, w żołądku? To może potem ułatwić odczytanie kart - masz już punkt odniesienia co jest twoje, zanim zaczniesz szukać znaczeń.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 466

@Pranava O, tego nie słyszałam wcześniej, że ciało może pomagać przy czytaniu kart. To coś w rodzaju medytacji przed rozkładem? Bo ja czytałam o czakrach i tam też jest dużo o tym żeby czuć ciało ale nie wiedziałam że to się łączy z tarotem. :))


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@augur08)
Połączone: 10 miesięcy temu

To nie jest tak że to jakas osobna technika - bardziej chodzi o to żeby być obecna przy pytaniu, a nie mysleć 'byle szybciej'. Pranava dobrze to ujął. Przy takim pytaniu jak ma Pelagijka, pare minut skupienia naprawde robi róznicę. Bez tego mozesz tasować i ciągnąć karty na autopilocie


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@kwarcowa_g)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ale czy to nie jest tak, że jak człowiek jest bardzo zdenerwowany przed taką rozmową, to właśnie wtedy karty mogą dać inne, 'zaburzone' wyniki? Bo to zakłada chyba że spokój jest warunkiem dobrego rozkładu, a nie każdy to może osiągnąć przy tak emocjonalnym temacie.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@kwarcowa_g)
Połączone: 12 miesięcy temu

Bo mam właśnie to pytanie do całej grupy - czy ktoś próbował robić taki rozkład będąc bardzo zdenerwowanym i czy to mu w ogóle pomogło? Bo zakładamy że spokój jest potrzebny, ale Pelagijka pisze że mamy mamę, czyli bardzo emocjonalne pytanie. Czy nie jest tak że właśnie ten stres jest częścią tej rozmowy i karty powinny go uwzględniać, a nie że go 'zaburzają'?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@augur08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Kwarcowa_G To zależy co rozumiesz przez zaburzenie. Stres nie sprawia że karty daja złe wyniki - ale może sprawić że interpretacja będzie bardziej zyczeniowa albo bardziej lękowa niż powinna. Nie karty się mylą, tylko ty patrzysz na nie przez filtr emocji. Dlatego Pranava mówił o tym chwilowym skupieniu. Nie chodzi o osiagnięcie jakiegoś zen, tylko o to żeby przynajmniej zauważyć w jakim stanie ciągniesz karty.


Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 466

@Augur08 ehh, ale jak można zauważyć własny stres jeśli się jest w stresie? Mam na myśli że jak jestem zdenerwowana to zazwyczaj nie wiem że jestem zdenerwowana, po prostu myślę że sytuacja jest trudna. Czy jest jakaś technika żeby to rozpoznać zanim się usiądzie z kartami?


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 650

@Macierzanka Właśnie to miałem na myśli z tym ciałem. Jak siadasz z kartami, połóż ręce na kolanach i przez minutę nie rób nic. Poczuj czy serce bije szybciej, czy jest jakieś napięcie w ramionach albo brzuchu. Nie musisz tego usuwać - wystarczy że wiesz że tam jest. To zmienia jakość pytania które zadajesz kartom.


Odpowiedz
Wpisy: 69
Rozpoczynający temat
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

ej, to co mówi Pranava troche mnie uspokaja, bo myślałam że muszę być w idealnym stanie żeby w ogóle siadać do kart. Ale mam inne pytanie do całej grupy - czy wiecie jak konkretnie ustawić pozycje jeśli chcę żeby rozkład dotyczył głównie mnie, mojego stanu, a nie próbował przewidywać reakcję mamy? Bo zależy mi właśnie na tym pierwszym. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@marianka)
Połączone: 1 rok temu

To jest hyba kluczowe pytanie całego wątku i dobrze że je postawiłaś wprost. Jeśli chcesz rozklad o sobie, to pozycje muszą dotyczyć twojego wnętrza. myślę o czymś takim: co teraz czuję wobec tej rozmowy, czego sie boję, co we mnie jest gotowe, co mnie powstrzymuje. Żadnej pozycji o tym 'co ona powie' albo 'jak ona zareaguje'. Jak masz taką pozycję w rozkładzie, to niemal na pewno zaczniesz projektować.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 323

@Marianka Zgadzam się z tym co do projekcji ale jednak bym zostawił jedną pozycję na energię relacji. Nie na reakcję mamy, ale na to jak wygląda ta konkretna więź teraz. To jest inna rzecz niż przepowiadanie jak mama zareaguje - to bardziej pytanie o grunt na którym stoisz.


Odpowiedz
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 154

@Symeon75 To ciekawa różnica, ale jak to rozróżnić w praktyce podczas interpretacji? Karta na energię relacji bardzo łatwo staje się 'co mama czuje do Pelagijki' i wracamy do projekcji. Masz jakiś sposób żeby tę pozycję czytać inaczej?


Odpowiedz
(@symeon75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 323

@Malwinka_B Szczerze? Nie mam gotowej odpowiedzi. Może chodzi o to żeby intencja przy tasowaniu była wyraźna - że pytasz o wspólną przestrzeń, nie o jej wnętrze. Ale masz rację że granica jest cienka.


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@remigiusz88)
Połączone: 7 miesięcy temu

eh, czytam tę dyskusję i zastanawiam się - może zamiast pozycji na relację, można by mieć pozycję na 'co chcę żeby ta rozmowa dała'? Czyli nie przewidywanie, nie czytanie mamy, tylko twój cel. to by zostało po stronie Pelagijki i nie wchodziłoby w projekcję.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@augur08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Remigiusz88 To jest naprawde dobry pomysł. Pozycja na intencję albo na to czego szukasz w tej rozmowie jest bezpieczna, bo to czysto twój wewnętrzny materiał. Możesz ją postawić na początku albo na końcu rozkładu - albo obie strony spinają resztę kart.


Odpowiedz
(@pelagijka97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 69

@Augur08 ej, okej, to zaczynam to składać. Mam więc mniej więcej: co czuję teraz, czego się boję, co we mnie jest gotowe, co mnie powstrzymuje, i jako ostatnia - czego szukam w tej rozmowie. To jest pięć pozycji. Czy to brzmi sensownie jako całość? Pytam bo sama nie wiem czy kolejność ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 1010
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Kolejność według mnie ma znaczenie, bo to jakbyś opowiadała sobie historię. Od miejsca w którym jestes, przez przeszkody, do tego gdzie chcesz dojść. Twoja propozycja idzie właśnie w te stronę i to jest spójna linia. Ja bym tego nie przestawiała. :/


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: