A może to po prostu oznacza, że Umbra jest w środku procesu, nie po jego końcu? Że Gwiazda nie mówi "wyszlaś z czegoś", tylko "jestes w drodze do czegoś"? Bo tarot nie zawsze pokazuje przed i po. Czasem pokazuje teraz i co teraz jest możliwe. 🙁
Ech przepraszam ze wchodzę ale wlasnie o to myslalam od poczatku i nie umialam tego ubrac w słowa. To "wciaz" w pytaniu Umbry jest chyba kluczowe. Jakbys Umbra zapytala "dlaczego chiałam sie podobac" to byl by inny rozklad a "wciaz chce" to jest cos zupelnie innego prawda?
Tak, i to mnie zatrzymuje. Bo kiedy formulowalam pytanie do rozkladu użyłam tego slowa automatycznie. "Coś we mnie wciąz chce sie im spodobać" - i dopiero teraz widze, że to "wciąż" zaklada, ze juz dlugo z tym jestem. Ze to nie jest nowy problem. I może to właśnie Hierofanta na pierwszej pozycji - ten wzorzec jest stary. 😛
To jest bardzo ważna obserwacja. Pytanie do rozkładu zawsze niesie w sobie założenia osoby pytającej. I Hierofanta na pozycji "kim jestem w tej sprawie" przy takim pytaniu - to może być dokładnie ten stary system, ktury mowi ci, że musisz zasłużyć na bycie lubianą. Nie przez jedną osobę. Przez jakiś ogolny autorytet.
A skad tarot "wie" co jest w pytaniu? Znaczy - karta wychodzi losowo prawda? To jak moze odpowiadać na slowo "wciaz" jeśli tasujemy zwykłą talie? 😉
I właśnie wracajac do tej pracy - Umbra co byś chiała teraz zrobić z tym rozkładem? Mam na mysli: czy to był jednorazowy rzut oka, czy chcesz z tym pracoać dalej? Bo sa rózne sposoby kontynuacji po takim czytaniu.
ojej zostać z tym co wyszło - to jest często niedoceniany krok. Nie wszystko trzeba od razu "rozwiązać" kolejnym rozkładem. Czasem karty potrzebują czasu żeby ułożyć się w środku. Ile czasu minęło od kiedy robiłaś tę sesję? 😛
Mam dokladnie takie samo pytanie co Pajeczyna, bo wlaśnie miałam podobna sytuację - zrobiłam rozkład i od razu chciałam ciagnac kolejne karty żeby "dowiedziec się wiecej". I ktos mi wtedy powiedzial żeby poczekać. I miał racje bo po kilku dniach te pierwsze karty zaczely mi mowic znacznie więcej niż na poczatku 😉
A ile sie czeka? Bo mnie to trochę frusruje jak slysze "poczekaj" "daj sobie czas" - no ale ile? Tydzień? Miesiąc? Jakis znak że juz można?
To pytanie Amuletki jest w sumie ważne. nie ma obiektywnego kryterium. Ale z doświadczenia powiem tak - jeśli karty się kłębia w głowie i ciągle do nich wracasz, to znak, że jeszcze nie. Kiedy potrafisz o nich myslec spokojnie, bez przymusu rozgryzania - wtedy możesz ciągnąć dalej. Umbra, masz teraz do nich spokój czy cały czas je "gryziesz"?
Gryzę. zdecydowane gryzę. Szczególnie ten Hierofant - nie moogę go zostawić bo cały czas mam poczucie że cos mi w nim ucieka. Jakby był w połowie zrozumiały a połowa sie chowa. I nie wiem czy to znak żeby ciągnąć więęcej kart, czy wlasnie odwrotnie
A co konkretnie w tym Hierofancie ci ucieka? Bo to ważne - czy to jest ucieczka znaczenia, czy ucieczka od tego co juz rozumiesz? Bo to dwie bardzo różne rzeczy przy pracy z kartą.
No nie wiem, kurczę, chcę się tu wtracic z pytaniem do Umbry, bo to mżoe coś wyjasnic - jak dokładnie wyglądała pozycja Hierofanta w rozkładzie? Mam na mysli: czy był to ktoś z pozycji przeszłości, teraźniejszości, czy moze jako blokada? Bo interpretacja mocno zależy od miiejsca
Poczekaj - a co wyszło na pozycji blokady? Bo jakoś w całej tej rozmowie skupiłyśmy się na Hierofancie i Gwieździe, a blokada to hyba kluczowa pozycja w rozkładzie o samoakceptacji 😉
no o rany Księżyc na blokadzie przy pytaniu o samoakceptcje to jest bardzo mocne ułożenie. Nie wideziałam o tej karcie wczessniej że tyle mówi. To znaczy że sama przed soba cos ukrywasz? Czy że inni ci cos ukrywają? Bo nie wiem jak to czytac 😀
A moge zapytać czemu Ksieezyc oznacza lek a nie na przykład intuicję? Bo slyszalam że Ksiezyc to intuicja właśnie. więc moze blokada to że Umbra nie slucha swojej intuicji, a nie że sie boi?
Umbra a jak ty sama odebralas Księżyc kiedy wyciągnęłaś tę karte? Bo to co tu piszemy, to nasze odczyty. Ale twoja pierwsza rekacja emocjonalna na kartę jest rownie ważna
To rozpoznanie bez zaskoczenia to bardzo charakterystyczna reakcja przy Księżycu. I własnie dlatego bym powiedziała - nie ciągnij teraz kolejnych kart. Zostań z tym Księżycem. Zapytaj siebie: co jest tym "pod spodem", czego nie chcesz dotykać. Tarot już ci odpowiedział. Teraz jest twoja kolej.
zgadzam sie z Pajeczyna. jak mi się trafił Ksiezyc w trudnym miejscu to tez chcialam od razu ciagnac nastepne karty. A potem siedzialam z tym i zrozumiałam ze tarot nie da mi odpowiedzi zamiast mnie. On tylko pyta. A odpowiedź jest w tym co czujesz jak sidzisz z karta w ciszy.
Oj, dobra ale to nadal nie odpowiada na moje pytanie - jak długo? bo mowicie "zostań z tym" i "siedz z karta" ale jeśli ktoś siedzi i siedzi i nic nie przychodzi? czy wtedy mozna ciagnac dalej?
Ja mam podobny problem z tym siedzeniem co Amuletka. Ale wiesz co - jak to piszę to sobie uświadamiam, ze ta niecierpliwość to może jest właśnie część tego, przed czym Księżyc mnie ostrzega. że nie chcę siedzieć z niewygodnym bo to boli.
Umbra wlasnie to powiedziała i mi to dalo do myślenia. Niecierpliwosc przy siedzeniu z kartą - to nie jest przypadkowe. jak karta dotyka czegoś realnego, cały organizm chce uciec. Pytanie do ciebie Umbra - ta niecierpliwość pojawia sie od razu, jak patrzysz na Księżyc, czy dopiero po chwili?
kurczę, umbra, to co opisujesz - ta natychmiastowa chęć zmiany tematu - to jeest dokladnie to co Ksiezyc często sygnalizuje na pozycji blokady. nie że czegoś nie wiesz tylko że wiesz, ale wolisz nie wiedziec. Mam pytanie może nieco z boku: a co wyszło na czwartej pozycji, tej "co jest możliwe"? Jakoś w ogole o tym nie rozmawialysmy.
Dwójka Kielichow na pozycji "co jest mozliwe"? To mnie zaskoczyło. spodziewałabym się czegoś bardziej... solo. A tu karta o połączeniu spotkaniu. Umbra, jak ją odebrałaś jak wyciągnęłaś? Bo to brzmi jak coś ważnego w tym rozkładzie.
A co to jest ta Dwójka Kielichow? Jestem tu nauczona żeby pytac zmiast zgadywac 🙂
To zestawienie jeest naprawdę mowi samo za siebie. Hierofant mówi: żyjesz według cudzego systemu. Ksieżyc mowi: boisz się zajrzec skąd to pochodzi. Gwiazda mówi: jest w tobie coś, co mimo wszystko kieruje w stronę siebie. I Dwojka Kielichów jako możliwośc - pojednanie z sobą jako wersja relacji. Umbra, czy to ma dla ciebie sens jako całosc?
To zdanie o dwóch osobach które się jeszcze nie spotkały - Umbra, czy mogę zapytać skąd przyszedł ten obraz? Bo to bardzo konkretna metafora i zastanawiam się czy ona już wczesniej gdzieś w tobie siedziała, czy właśnie teraz wyszła.
