Zrobiłam sobie ostatnio rozklad wlasnie pod kątem samoakceptacji i wyszło cos co mnie trochę zatrzymało. chodzi o to że cały czas czuję, że chce żeby inni mnie akceptowali zanim sama siebie zaakceptuję. Jakby cudza akceptacja miala być pierwsza. nie wiem, czy to ma sens. Wylosowałam m.in. dwójkę Kielichow, ale w pozycji "co blokuje" - i nie wiem jak to czytać. Czy ktoś próbował robić rozkłady stricte pod kątem pokochania siebie? Jakie uklady sparwdzily się najlepiej? 😉
matko, to ciekawe, bo Dwójka Kielichów w pozycji blokady może mówić właśnie o tym, że szukasz połączenia z zewnątrz zamiast z sobą. jakby energia tej karty była skierowana na zewnątrz, a tu powinna wrócić do środka. Ale zanim cokolwiek powiem - jaki rozkład robiłaś? Ile pozycji, jak je nazwałaś?
Mnie też interesuje ten rozkład. ja zwykle przy takich tematach korzystam z układu trzypozycyjnego: co widzę w sobie, co blokuję, czego potrzebuję. Proste, ale daje dużo do myślenia. Dwojka Kielichów jako blokada brzmi naprawde trafnie w kontekście tego, co opisujesz - to karta relacji, a jeśli siedzisz w miejscu "chcę żeby mi ktoś powiedział, że jestem ok", to ta karta jakby klei cię do cudzego spojrzennia
Sąd w pozycji "skąd to pochodzi" to naprawdę mocne trafienie. Ta karta często mówi o glosach z przeszłości - rodzina, autorytety, ocenianie. Dosłownie trąba sądu ostatecznego, ktoś cię kiedyś budził i mówił że masz się tłumaczyć. Czy pamiętasz, jak wygladalo twoje dzieciństwo pod kątem akceptacji? Bo karty często kierują właśnie tam
kurcze, o matzko ten Sąd w takim miejscu to w ogole nie dziwne. Mnie kiedys tez wyszedl i czułam ze cos siedzi bardzo gleboko. ale pytanie - czy robiłaś ten rozkład sama, czy z kimś? Bo jak sama to może nie widzisz niektórych połączeń miedzy kartami? 😀
Sama ułożyłam, ale inspirowałam się różnymi layoutami ze stron zagranicznych. Kluczowe było dla mnie to, żeby każda pozycja była osobnym pytaniem, a nie etapem narracji. Jak zrobisz z niej narrację, to zaczynasz opowiadać historię którą chcesz usłyszeć, a nie tę, ktora mówią karty.
To, co mowi Westalka, jest ważne. Rozkłady pod temat samoakceptacji często popełniają ten błąd - że pozycje razem tworzą historię z happy endem, zamiast dać przestrzeń na napięcie. Dlatego przy takich pytaniach lubię układy, gdzie jedna poycja jest wprost "czego nie chce widzieć". Bo zwykle tam siedzi sedno. :>
Wtrace sie, bo robię takie rozkłady od jakiegoś czasu i mam spostrzeżenie. Przy samoakceptacji bardzo często wychodzą karty kielichów jako blokada - i wlasnie dlatego, że kielichy to emocje i relacje. Jeśli twoja samoakceptacja jest zbudowna na tym, jak cie widzą inni, to kielichy będą się pojawiać wszędzie jako problem, a nie zasób. Umbra, co wyszlo na pozycji piatej tej "co pomaga"? 🙁 😀
Gwiazda to nie jest "po prostu wierz w siebie". Ta karta mówi o odnowie po rozpadzie, o tym że coś zostało zniszczone i teraz jest czas na powolne uzupełnianie. Przy twoim kontekście - Sąd w pozycji źrodła - to może znaczyć, ze zanim bedzie samoakceptacja, musi być jakiś rodzaj odbudowy. Nie skok w wiare, tylko cierpliwy proces. Rożnca jest ogromna.
Hej przepraszam, że moze głupie pytanie ale - czym różni sie rozkład "do pokochania siebie" od zwwykłego rozkładu o sobie? Bo troche nie rozumiem czy to chodzi o to jakie pytania się zadaje przed tasowaniem czy o to jak sie interpretuje karty?
ojej ja bym dodała że przy takich rozkładach warto się zastanowić czy robimy go dla siebie prawdziwie, czy żeby karta nam powiedział to co chcemy uslyszeć. Bo jak podskurek tego jest własnie ta potrzeba cudzej akceptacji, to nawet karty mozna "nagiąć" interpretacyjnie żeby wyszło ciepło i miło. I nic z tego nie bedzie.
Ale czy to nie znaczy, że takie rozkłady są wlasciwie bezużyteczne dla osob, które mają problem z samoakceptacja? Bo skoro i tak znieksztalcamy interpretacje pod swoje potrzeby to co to daje? :))
Watek bardzo ciekawy. chciałbym się odnieść do tego, co Umbra powiedziala na początku - że cos w niej wciaż chce sie spodobac. to jest bardzo konkretna informacja i pytanie, czy to zostalo przełożone na konkretna pozycje w rozkladzie? Bo jeśli nie, to może brakowac klucza do odczytania calości. Takie uczucie "chce się podobać" warto by dać jako oddzielna pozycje, np. "co za tym stoi" albo "czemu to służy".
Hierofanta w pozycji "kim jestem teraz" przy pytaniu o samooakceptację - to bardzo konkretna wskazówka. ta karta często mówi o tym, że definiujemy siebie przez zewnetrzne systemy wartości. nie przez to kim jesteśmy, ale przez to, komu się podporządkowujemy. Czy w twoim życiu jest jakaś instytucja, środowisko albo osoba, której standardy wciąż probujesz spełnić?
Mam pytanie do Umbry - co wyszlo na pierwszej i drugiej pozycji razem? Hierofanta i co? Bo jeśli "kim jestem" i "co o soie myślę" to dwie różne energie, to mamy napiecie. A jeśli podobne - to może raczej utrwalony wzorzec niż aktualny konflikt.
no, trójka Mieczy odwrócona jako "co o sobie myślę" - to brzmi jak coś, co się trzyma w srodku i nie chce wyjść. Nie gojenie, ale właśnie blokowanie. Przy Hierofancie na pierwszej pozycji to mogłoby znaczyć, że masz system, ktury mówi ci, że nie wolno ci boleć. Albo że ból nie jest produktywny. Czy coś takiego ci odpowiada? 🙂
Ojej ta Trojka Mieczy odwrocona w takim miejscu brzmi bardzo cięzko. mnie kiedys wyszla podobna konfiguracja i siedziałam z tym kilka dni zanim cos do mnie dotarlo umbra, a czy jak ciągnęłas te karty to cos czzulas od razu, jakas pierwsza mysl?
Pierwsza mysl przy Trójce Mieczy odwróconej była taka - "ale dlaczego odwrócona, niech będzie prosta" co samo w sobie jest cyhba odpowiedzią. bo prosta Tróójka Mieczy przynajmniej jest czytelna. A odwrocona to jakby karta, która nie chce być widziana wprost.
To co mowisz o tej pierwszej mysli to jest bardzo wazne. właśnie o to chodzilo mi wcześniej - że możemy próbować nagiąc interpretację, ale pierwsza reakcja na karte zwykle jest ta prawdziwa. i twoja była "nie chce tej odwróconej". To jest informacja sama w sobie.
E tam przepraszam że znowu pytam o podstawy ale - co znaczy, że karta jest odwrócona? Znnaczy fizycznie do gory nogami wychodzi z talii? I to automatycznie zmienia interpretację?
No proszę, chcę wrócić do wątku Umbry bo mi coś chodzi po głowie. Hierofanta Sąd w pozycji źródła, Trójka Mieczy odwrócona jako obraz siebie, Gwiazda jako pomoc. To jest rozkład, który mówi o bardzo konkretnym wzorcu - zinternalizowane zasady zewnętrzne, stary wyrok w tle, zablokowany ból i bardzo powolna, krucha nadzieja. czy Gwiazda wyszła prosta czy odwrócona?
Ta ulga to niekoniecznie złudzenie. Gwiazda pojawia się po Wieży w porządku Wielkich Arkanów - i to jest celowe. Jest po rozpadzie. Jeśli w twoim rozkładzie jest tyle ciężkich energii, a na pozycji "co pomaga" wychodzi Gwiazda prosta to może to nie jest wishful thinking, tylko wskazanie na realną możliwość. pytanie tylko - czy wiesz, co u ciebie znaczy ta powolna odnowa? Co to konkretnie dla ciebie?
Slucham tego watku od poczatku i mam wrażenie ze ta rozmowa sama w sobie jest już jakims rozkłądem 🙂 W sensie - każda osoba tu wyciaga inne połaczenie z karrt Umbry i razem to tworzy szerszy obraz niz sama by zobaczyla. Czy tak czasem nie jest lepiej niz robic to samemu?
Ale wlasnie o to mi chodzilo - że to co tu robimy, te wszytskie głosy i katy patrzenia to trochę jak rozszerzone czytanie. Umbra czy czujesz że cos tu, w tej dyskusji, dotknelo czegos czego sme karty nie pokazaly?
Tak, i to jest dziwne uczucie. w samej sesji siedziaam z tymi kartami i byłam bardzo skupiona na tym, zeby "dobrze" je odczytać. A tu ktos mówi jedne zdanie i naglle cos klika. Pajeczyna napisała, że Gwiazda pojawia sie po Wieży i że to celowe - i to mi zostało. Bo w moim rozkładzie nie bylo Wiezy ale może Wieża wydarzyła sie wcześniej, życiowo, i te karty pokazuja moment wlasnie po.
To ciekawe co mowisz bo właśnie dlateog wielu czytających pyta o kontekst zanim zaczna. Nie po to zeby "wiedzieć odpowiedź", ale żeby umiejscowic karte w czasie. Umbra, a czy mials ostatnio jakis moment który mogłby byc tą Wieżą? Nawet jeśli nie byl dramatyczny, ale cos sie skończyło albo rozpadło?
Chcę się tu zatrzymac bo ta obserwacja o Wieży jest wazna. gwiazda jako pomoc w rozkladzie o samoakceptacji bez Wieży wcześniej - to może oznaczać, że rozpad jeszcze przed nami. Albo że jest właśnie teraz, tylko nie jest rozpoznawany jako taki. Umbra, co sie dzieje w twoim życiu wokół tego pytania o spodobanie sie innym?
