Forum

Asystent AI
Tarot dla osób w st...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot dla osób w stresie zawodowym - rozkład do ulgi


Wpisy: 280
Rozpoczynający temat
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Siedzę od rana przy biurku i zamiast pracowac, scrolluje profile koleżanek z branzy i czuje sie jak kompletna porazka. Jedna awansowała, druga zaczela wlasna firme, trzecia jezdzi na konferencje za granice. a ja? Te same miejsce od trzech lat i wrazenie ze stoje w miejscu. Czytalam gdzies ze tarot moze pomoc zmienic perspektywe na takie rzeczy ale nie wiem od czego zaczac. Czy jest jakis konkretny rozklad ktury pomaga przy tym porownywaniu sie z innymi? Cos co daje wglad dlaczego to robimy i jak przestac?


Odpowiedz
55 odpowiedzi
Wpisy: 363
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co opisujesz brzmi bardzo znajomo, naprawde. Ja miałam podobny etap i tarot faktycznie dał mi inny kąt widzenia, ale nie przez to ze pokazał jakieś jedyne słuszne wyjście. Bardziej przez to, ze zadał pytania których sama sobie nie zadawałam. Przy porównywaniu się z innymi używałam rozkładu trzech kart: co widzę w innych, czego nie widzę w sobie, co mnie w tym zatrzymuje. Proste, ale potrafiło naprawde zaskoczyć. Ciekawa jestem, czy korzystasz z konkretnej talii? Bo to ma znaczenie przy takim emocjonalnym pytaniu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 236

@Wandzisia ten rozkład trzech kart brzmi ciekawie, ale przy stresie zawodowym to trochę za mało moim zdaniem. Potrzebny jest pełniejszy rozkład, minimum pięć kart, żeby zobaczyć kontekst, przyczynę i kierunek. Trójka daje tylko migawkę, nie obraz całości. Proponowałabym raczej rozkład krzyżowy albo podkowę.


Odpowiedz
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Ulka_56 no ale przy kimś kto dopiero zaczyna z tarotem, rzucanie od razu w pięć kart to dobry pomysł? Ja sama się zgubiłam przy pierwszych dużych rozkładach, bo nie wiedziałam jak łączyć karty między sobą. Trójka to nie jest żaden skrót, to po prostu inne pytanie. Nie mówię że podkowa jest zła, ale dla kogo właściwie ją proponujesz?


Odpowiedz
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Wandzisia Uzywam Rider-Waite, takiej klasycznej. Mam ja od jakiegos czasu ale glownie robilam losowe ciagniecia na ogolne pytania. nigdy nie probowalam rozkladu pod konkretny problem. Troche sie boje ze wyciagne cos co mnie jeszcze bardziej dobije.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@eliksiria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam pytanie do watku ogolnie bo mnie to tez dotyczy. czy tarot przy takich emocjonalnych tematach nie dziala troche jak samospelniajaca sie przepowiednia? bo jesli jestes w zlym nastroju i ciagniesz karte to chyba interpretujesz ja przez ten nastoj nie? i zamiast ulgi mozesz dostac jeszcze wiecej leku


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cesarzyca)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 122

@Eliksiria to naprawdę ważne pytanie i dobrze że je zadajesz. Tarot nie działa jak wyrok. Karty są lustrem, nie ścianą. Jeśli jesteś w złym stanie, tak, możesz odczytać je pesymistycznie. Dlatego przed rozkładem zawsze polecam chwilę ciszy, kilka głębokich oddechów, dosłownie pięć minut. Nie po to żeby wymusić dobry nastrój, ale żeby wyjść ze stanu reaktywności. Bez tego nawet najlepszy rozkład da ci chaos.


Odpowiedz
(@eliksiria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 90

@Cesarzyca okej ale jak odroznic ze jestem gotowa do rozkladu od tego ze po prostu przestalam myslec o problemie na chwile? bo dla mnie te dwie rzeczy brzmi podobnie i nie wiem jak to sprawdzic


Odpowiedz
(@cesarzyca)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 122

@Eliksiria dobre pytanie. Gotowość to nie cisza w głowie, to zgoda na to co przyjdzie. Jak siedzisz przed kartami i myślisz "tylko nie ta karta, tylko nie ta", to nie jesteś gotowa. Jak możesz powiedzieć "okej, zobaczymy", to już bliżej. Subiektywne, ale z praktyką się rozpoznaje.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@brygida54)
Połączone: 1 rok temu

Chciałam zapytać o to co napisała Jaskier na początku, ze boi sie wyciagnąc cos co ją dobije. Czy ktos mial taki moment ze karta naprawde mocno uderzyla przy stresującym pytaniu? Bo ja raz wyciagnelam Wieże przy pytaniu o prace i kompletnie sie rozsypalam, nie wiedzialam co z tym zrobic. ^^


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Brygida54 oj, Wieża przy pytaniu o pracę, to rozumiem że mogło wyglądać groźnie. Ale powiedz mi, co dokładnie się wtedy wydarzyło? Bo Wieża nie zawsze oznacza katastrofę w dosłownym znaczeniu. Czasem to sygnał, że coś się rozpada żeby mogło powstać coś nowego. Jak ją wtedy odczytałaś?


Odpowiedz
(@brygida54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 155

@Wandzisia Odczytalam ja chyba zbyt dosłownie, ze wszystko sie posypie. nie wiedzialam wtedy ze mozna ja czytac inaczej. Skończyłam na tym ze przez dwa tygodnie chodziłam nerwowa i czekałam na jakas katastrofe, ktora nie przyszła. moze wlasnie dlatego teraz pytam o te przygotowania przed rozkladem. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie i tu wychodzi po co jest kontekst rozkładu. Wieża wyciągnięta solo, bez kart towarzyszących, to jak czytanie jednego zdania z rozdziału. Nie wiesz nic. Przy rozkładzie krzyżowym widzisz co na nią działa, co z niej wynika, jaki jest potencjał. To zupełnie zmienia interpretację. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam tę dyskusję i mam wrażenie, że mieszamy dwa różne tematy. Jedna rzecz to technika rozkładu, a druga to pytanie które Jaskier zadała na początku, czyli jak przestać porównywać się z innymi. I zastanawiam się, czy tarot w ogóle jest tu odpowiedzią, czy raczej punktem wejścia do głębszego pytania. Co Jaskier według siebie tak naprawdę chce zmienić? Myślenie, emocje, sytuację w pracy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Znachorka Chyba myslenie przede wszystkim. Bo sytuacja w pracy nie jest taka zla jak mi sie wydaje kiedy patrze na siebie przez pryzmat innych. sama wiem ze to irracjonalne ale ta wiedza nic nie zmienia. Licze ze rozklad moze mi ustawic inne pytanie, nie "dlaczego jestem gorsza", tylko cos innego.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

no i to jest clue. Tarot nie zmienia myślenia jak przełącznik, ale może wygenerować nowe pytania z którymi potem siadasz. Zapytałabym, czy poza kartami myślałaś o jakimś rytuale towarzyszącym? Nie jako magia, tylko jako rytuał skupienia uwagi. Coś co fizycznie zakotwicza intencję.


Odpowiedz
Wpisy: 514
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wchodzę, bo wątek o rytuale mnie zatrzymał. Znachorka ma rację, że fizyczne zakotwiczenie intencji robi różnicę. Przy pracy z wewnętrznym krytykiem, a porównywanie się to właśnie on, polecam przed rozkładem zapisanie jednym zdaniem tego z czym naprawdę przychodzisz. Nie "chcę przestać się porównywać", tylko coś konkretnego, na przykład "chcę zrozumieć co napędza ten mechanizm w moim przypadku". Karty reagują na precyzję intencji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chiromantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 62

@Domicela czy to znaczy ze pytanie do kart powinno byc sformulowane inaczej niz zwykle? ja jak ciagne karty to mysle ogolnie, na przyklad "jak to bedzie" albo "co robic". mam wrazenie ze nigdy nie jestem wystarczajaco konkretna i ze moze przez to nic mi nie wychodzi


Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 514

@Chiromantka tak, pytanie to połowa rozkładu. "Jak to będzie" jest otwarte ale też rozproszone. "Co sprawia że trudno mi docenić własną drogę" jest węższe i zostawia więcej do pracy. Nie musisz być poetycka, musisz być szczera wobec siebie o co tak naprawdę pytasz xd


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tu dużo o przygotowaniu i precyzji ale chcialem wtracic ze przy stresie zawodowym jest jeden rozklad ktory sprawdza sie chyba najlepiej ze wszystkich. To podkowa siedmiu kart. przeszlosc, terazniejszosc, ukryte wplywy, przeszkody, otoczenie, wskazowka i wynik. przy pytaniu takim jak Jaskier daje kompletny obraz. sam go stosowalem przy zmianie pracy i trafil idealnie


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Gawel a jak radziłeś sobie z kartą ukrytych wpływów w tej podkowie? Bo ja zawsze mam z tą pozycją problem, nie wiem czy czytać ją jako coś zewnętrznego czy wewnętrznego.


Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Wandzisia dla mnie ukryte wplywy to zawsze cos wewnetrznego, czego sama jeszcze nie widzisz. zewnetrzne czynniki obsluguje pozycja otoczenia. ale rozumiem ze granica bywa plynna i nie zawsze latwo to rozdzielic przy czytaniu


Odpowiedz
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Gawel okej, ale jak to stosujesz przy pytaniu takim jak Jaskier, czyli o porównywanie się z innymi? bo tam wewnętrzne i zewnętrzne jest wymieszane. wewnętrzny krytyk karmi się tym co widzi na zewnątrz. co by trafiło do ukrytych wpływów, a co do otoczenia?


Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Wandzisia No właśnie, to trudniejszy przypadek. Powiedziałbym ze do ukrytych wpływów moze trafic przekonanie ktore napędza to porównywanie, na przyklad "nie jestem wystarczająca". a do otoczenia kto albo co konkretnie wywołuje ten mechanizm, wspolpracownicy, media, rodzina. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam tę rozmowę o podkowie i mam wątpliwość. Siedem kart przy pytaniu emocjonalnym, kiedy osoba jest w stresie, to chyba jednak dużo naraz. Jaskier napisała wcześniej że boi się wyciągnąć coś co ją dobije. Czy przy takim nastawieniu podkowa to dobry start? Serio pytam.


Odpowiedz
Wpisy: 280
Rozpoczynający temat
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to mnie zatrzymuje. czytam o tej podkowie i z jednej strony brzmi sensownie ale z drugiej mysle ze jak wyciagne siedem kart i polowa bedzie wygladac grozne, to po prostu sie na tym zawiese zamiast szukac odpowiedzi. moze lepiej zaczac od czegos mniejszego? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

no, mniejsze nie zawsze znaczy bezpieczniejsze. Jedna karta też może być mocnym uderzeniem jeśli trafi w czuły punkt. Natomiast rozumiem o co ci chodzi. Może zamiast podkowy warto rozważyć rozkład trzech kart, ale z bardzo precyzyjnie ustawionymi pozycjami. Nie "przeszłość, teraźniejszość, przyszłość", tylko coś celniejszego pod twoje pytanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 514

@Ulka_56 a jakie pozycje byś zaproponowała dla pytania o porównywanie się z innymi? Bo tu pozycje naprawdę robią całą robotę. Zły układ i możesz wyciągnąć doskonałe karty, a nic z tego nie wynieść ^^


Odpowiedz
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 236

@Domicela Na przykład: co napędza porównywanie, co blokuję przez to myślenie, co mogę zrobić inaczej. Trzy pozycje, trzy karty, każda z realnym przełożeniem na sytuację. Zero "przyszłości", bo przy takim pytaniu przyszłość to nie jest właściwa oś.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@cesarzyca)
Połączone: 2 lata temu

Podoba mi się ten kierunek, ale chciałam dopytać Jaskier o jedną rzecz. Napisałaś wcześniej, że liczysz na to że rozkład "ustawi inne pytanie". Co przez to rozumiesz? Bo jeśli szukasz zmiany perspektywy, to może sama intencja przed rozkładem jest ważniejsza niż to, ile kart wyciągniesz. 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Cesarzyca Chyba chodzi mi o to ze teraz pytam siebie "dlaczego oni maja lepiej ode mnie", a chciałabym zaczac pytac "co ja wlasciwie buduje". To jest ta zmiana ktorej szukam. Ale nie wiem jak sama to przełączyc w głowie, bo próbowałam i to nie działa na suche postanowienie.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

To co napisała Jaskier to bardzo konkretna różnica. Pytanie "dlaczego oni mają lepiej" jest zamknięte i nie ma na nie dobrej odpowiedzi. Pytanie "co buduję" jest otwarte i można z nim pracować. Tarot może pomóc, ale tylko jeśli pytanie do kart idzie w tę drugą stronę, nie szuka winnych, szuka kierunku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eliksiria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 90

@Wizjonerka oj, tylko jak to zrobić kiedy jesteś w środku tego porównywania i twój mózg dosłownie nie chce myśleć inaczej? bo rozumiem teorię ze trzeba przeformułować pytanie ale to brzmi prosto na papierze. siadam do kart z jednym pytaniem a i tak myślę o tym drugim. :/


Odpowiedz
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 374

@Eliksiria I właśnie dlatego Domicela mówiła o zapisaniu intencji przed rozkładem. Nie jako magiczny gest, tylko jako próba zatrzymania tego automatycznego trybu myślenia. Czy próbowałaś kiedyś coś pisać przed ciągnięciem?


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@brygida54)
Połączone: 1 rok temu

ech, słucham tego i myślę że to może być właśnie klucz do tego co mnie spotkało z Wieżą. gdybym przed rozkładem zapisała o co tak naprawdę pytam, a nie ciagnęła z głową pełną strachu, może odczytałabym ją inaczej. nie wiedziałam ze ta kolejność ma znaczenie. Dziękuję że to tu piszecie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 514

@Brygida54 kurczę, dokładnie o to chodzi. Stan przed rozkładem to nie jest tylko nastrój. To filtr przez który przejdą wszystkie karty. Nie musisz być spokojna jak mniszka, ale powinnaś wiedzieć z jakim konkretnym pytaniem siadasz, zanim pierwszy raz dotkniesz talii.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@chiromantka)
Połączone: 1 rok temu

A czy ten zapis przed rozkladem musi byc w jakims specjalnym dzienniku czy zwykla kartka wystarczy? pytam bo slyszalam ze niektórzy maja specjalne zeszyty do pracy z tarotem i zastanawiam sie czy to robi jakas roznice czy to tylko estetyka 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 514

@Chiromantka Kartka wystarczy. Dziennik jest dobry jeśli chcesz później wracać do swoich rozkładów i śledzić jak zmieniało się twoje myślenie. Ale do samego skupienia przed ciągnięciem wystarczy cokolwiek na czym napiszesz zdanie. Magia jest w intencji, nie w papierze.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@nekromantka73)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten watek i mam troche inne pytanie. czy tarot nadaje sie w ogole do takich psychologicznych tematow jak stres i porownywanie sie? mam wrazenie ze to troche jak uzywanie horoskopu do planowania kariery, mozna, ale czy to wlasciwy sposob? nie oceniam, po prostu nie rozumiem tej granicy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 808

@Nekromantka73 to zależy czego oczekujesz od rozkładu. Jeśli oczekujesz że karta powie ci co zrobić w pracy, masz rację, to nie jest dobre zastosowanie. Jeśli oczekujesz że rozkład pomoże zobaczyć własny schemat myślenia z innej perspektywy, to może zadziałać całkiem dobrze. Różnica jest w pytaniu które zadajesz.


Odpowiedz
Wpisy: 280
Rozpoczynający temat
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie tak to czuje. Nie oczekuje ze karta powie mi "idz do innej firmy" albo "jestes lepsza od koleżanki". Chce po prostu zobaczyc cos czego sama sobie nie powiem, bo wewnetrznie mam zablokowany ten sposob myslenia. Moze dlatego ten rozklad w ogole mnie tu przyciagnal.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co napisała Jaskier o blokowaniu wewnętrznym jest bardzo konkretne i myślę że wiele osób tu to zna. Mam do niej pytanie, czy jak próbowałaś sama przełączyć to myślenie, to co się dokładnie działo? Wracał ten sam schemat, czy po prostu nic nie przychodziło w zamian?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 280

@Wandzisia ojejku, wracał ten sam schemat ale jakby silniejszy. Jakbym probowala go wyciszyc a on odpowiadal głosniej. Dlatego myslę ze sama wola nie wystarczy i potrzebuje czegos zewnetrznego zeby przerwac ten krag. Karta moze byc wlasnie tym zewnetrznym.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@cesarzyca)
Połączone: 2 lata temu

To ważna obserwacja i chcę się przy niej zatrzymać. Kiedy próbujesz wyciszyć myśl siłą woli, ona często wraca mocniejsza, bo sam akt tłumienia jest formą uwagi. Tarot może zadziałać inaczej, bo nie każe ci walczyć z myślą, tylko daje coś nowego do obejrzenia. Ale to nie jest gwarantowane. Zależy bardzo od tego jak podejdziesz do rozkładu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eliksiria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 90

@Cesarzyca a jak podejsc zeby to nie byl kolejny atak na samą siebie? bo ja miałam tak ze wyciagnelam karte i zamiast zobaczyc cos nowego, to od razu interpretowałam ja przez filtr "no tak oczywiscie, kolejny dowod ze cos ze mna nie tak". jak to przerwac? 🙂


Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 514

@Eliksiria To bardzo uczciwe pytanie. I odpowiedź jest niekomfortowa, mianowicie jeśli jesteś w trybie udowadniania sobie winy, to żadna karta nie jest bezpieczna, bo wszystko przez ten filtr przejdzie. Dlatego właśnie ten krok przed rozkładem jest ważny, nie jako rytuał dla samego rytuału, tylko jako próba świadomego przestawienia się. Ale Eliksiria, co konkretnie czułaś tuż przed tym rozkładem o którym mówisz?


Odpowiedz
(@eliksiria)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 90

@Domicela chyba sie nie rozumiemy. czulam ze musze cos wiedziec, ze nie moge juz siedziec w tej niepewnosci. taki przymus sprawdzenia. moze to juz byl zly start.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

ehh, ten przymus o którym mówi Eliksiria to chyba najczęstszy błąd przy sięganiu po karty w stresie. Siadasz nie po wgląd, tylko po potwierdzenie albo po wyrok. I dostajesz wyrok, bo z tym pytaniem przychodzisz. Jaskier, czy jak myślisz o tym rozkładzie który chcesz zrobić, to czujesz podobnie, że musisz wiedzieć? Czy jest w tym jakiś spokój?


Odpowiedz
Wpisy: 280
Rozpoczynający temat
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

Szczera odpowiedz? Troche obu. Jest spokój bo ta rozmowa tu mi daje jakis grunt. Ale jest tez ten przymus, bo siedzi mi to od miesięcy i chce w koncu cos ruszyc. nie wiem czy mozna to rozdzielic i czy wogole powinnam czekac az do pelnego spokoju, bo chyba nigdy do niego nie dojde jesli chodzi o te sprawe. :/


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Nie myślę ze musisz czekac na pełny spokój, to troche nierealistyczne. Ale jest różnica między "chcę coś ruszyć" a "muszę wiedzieć teraz". Pierwsze jest otwarte, drugie zamknięte. Jak siadasz z otwartym nastawieniem, to nawet trudna karta daje przestrzen do oddychania. Jak siadasz z zamkniętym, to nawet Słońce możesz odczytać jako ironię.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Trochę filozoficznie sie tu robi, a tymczasem Jaskier chyba czeka na jakis konkretny rozklad. wróćmy do meritum, mielismy juz propozycje trzech kart od Ulki. moze po prostu to zrobmy i zobaczmy co wyjdzie, zamiast analizowac stan przed? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 236

@Gawel Właśnie dlatego że Jaskier napisała o tym przełączniku w głowie, te trzy pozycje które zaproponowałam nadal trzymam w mocy. Ale po tej rozmowie dodałabym może jedno zdanie zapisane przed wyciągnięciem, na przykład: pytam o to co buduję, nie o to co mają inni. Krótko, jasno, bez żadnych ceremoniałów. Czy to brzmi wykonalnie dla Jaskier?


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@brygida54)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę całą rozmowę i pomyślałam ze moge powiedziec co mnie zatrzymało przy własnym rozkładzie w stresie. wyciagałam karty i patrzyłam na kazda jakby była odpowiedzią na coś czego nie powiedziałam głosno nawet sobie. dopiero jak zapisałam pytanie przed, zobaczyłam ze przez pol godziny pytałam o cos kompletnie innego niz myslałam. nie wiem czy to jakas duchowa lekcja ale praktycznie bardzo mi to pomogło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Brygida54 ciekawe, że zapisanie ujawniło że pytasz o coś innego. Czy pamiętasz co zapisałaś, a co okazało się tym właściwym pytaniem? Nie musisz wchodzić w szczegóły jeśli wolisz, ale autentycznie jest mi ciekawa ta różnica. :>


Odpowiedz
(@brygida54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 155

@Wandzisia ojejku, myślałam ze pytam o pracę, a wypisało mi sie cos o tym czy jestem wystarczajaco dobra w oczach pewnej osoby. Praca była tylko tłem. I nagle ten rozkład przestał być o karierze i stał sie o czymś innym co naprawde siedziało pod spodem. Było to dośc wstrzasajace ale w sumie dobrze. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 280
Rozpoczynający temat
(@jaskier)
Połączone: 1 rok temu

oj, to co napisała Brygida54 bardzo mnie trafiło bo wydaje mi sie ze u mnie jest podobnie. Mowie ze chodzi o stres zawodowy i porownywanie sie w pracy, ale jak to czytam to myslę ze pod tym jest pytanie czy w ogole jestem w porzadku jako osoba. I to jest chyba to czego nie chce zobaczyc na kartach, a jednoczesnie o co tak naprawde pytam.


Odpowiedz
Udostępnij: