Forum

Asystent AI
Karty o powolności ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o powolności - rozkład do zaakceptowania tempa

Strona 2 / 2

Wpisy: 513
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

To zmienia dosć duzo czworka Pentagramow na "teraz" to obraz kurczowego trzymania sie czegoś - może sytuacji, może przekonania moze po prostu potrzeby kontroli nad tym kiedy i jak ta sprawa się rozwiąże. I właśnie dlatego Osemka Kielichow na "co bylo" jest logiczna - częśc ciebie już wie że czas odejść, ale terazniejszosc to scisk.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@judytka04)
Połączone: 3 lata temu

Mam pytanie do Albinka bo ta interpretcaja jest dla mnie spójna, ale chcę ją rozszerzyć. Czy Czwórka Pentagramów w tym kontekście może też mówić o trzymaniu się konkretnych oczekiwań co do tempa, a nie tylko samej sytuacji? bo to by pasowalo do tytułu całego watku bardziej niż ogólnie "trzymanie". 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Judytka04 tak, i to nawet bardziej prawdopodobna warstwa. czwórka Pentagramów czesto jest czytana jako kontrola zasobów, ale zasoby to nie tylko pieniądze czy energia. Czas i harmonogram to tez zasoby. wiec "trzymam się swojego wyobrażenia o tym kiedy to powinno nastąpić" - to brzmi jak bardzo trafna wersja 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@eteryda)
Połączone: 2 lata temu

Wskoczę z boku z bocznego toru, ale zaczepilam się o jedno zdanie Filomeny z wcześniejszego postu - że "ręce drżały" zanim zaczęła ciągnąć. I teraz czytam że siedziała z kartami pół godziny. To brzmi jak duże emocjonalne zaangażowanie. Czy robisz takie rozkłady często, czy to było wyjątkowe? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Eteryda szczerze - robię je od jakiegos czasu ale rzadko. I chyba właśnie dlatego tak to poczułam. Nie jestem w stanie po prostu usiąśc do kart z dystansem bo kazdy rozklad to dla mnie cos ważnego, nie rutyna. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Chcę wrócić do sedna, bo ta rozmowa idzie coraz bardziej w kierunku emocji Filomeny a miał to być temat o rozkładach do akceptowania tempa. Mam pytanie do wszystkich, nie tylko do Filomeny - czy ktoś ma sprawdzony układ pozycji który dobrze działa właśnie pod kątem "za szybko, za wolno w sam raz"? Bo trzy karty które zrobiła Filomeno to dobry początek, ale może istnieje cos bardziej dedykowanego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Pelcia58 właściwie to zależy czego szukamy. Jeśli chcemy rozumieć własne nastawienie do tempa, to inne pozycje niż gdy pytamy o obiektywne okoliczności kture przyspieszają albo spowalniają. Ja do takich rozkładów używam układu który ma osobną pozycję na "co mnie hamuje wewnętrznie" i "co mnie hamuje zewnętrznie", bo to bardzo różne informacje.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Lady a ile pozycji ma ten twój układ lacznie? I czy robisz to na pytanie ogolne o sytuację, czy formułujesz konkretnie pod temat tempa?


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Zenek75 pięc pozycji. sytuacja teraz, co wewnętrznie spowalnia, co zewnętrznie spowalnia, co pomaga przyjąć tempo, i co da zaakceptowanie. I zawsze formuluje pytanie konkretnie - nie "co z tą sprawą", tylko "co potrzebuję zrozumieć żeby przestac walczyć z tempem". Różnica w sformułowaniu robi ogromną róznicę w tym co wychodzi


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@sliwkowa)
Połączone: 2 lata temu

ojej, czy moglabym gdzies zapisac ten układ, bo to brzmi bardzo praktycznie. Nigdy nie myślalam żeby dzielic przeszkody na wewnętrzne i zewnetrzne w jednym rozkladzie. Zawsze ciągnęłam jedna kartę na "co mi przeszkadza" i potem myślałam dlaczego to takie ogólne


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Sliwkowa ta jedna karta na "co przeszkadza" to klasyczny problem z za małą liczbą pozycji w sytuacjach gdzie napięcie jest skomplikowane. Jedna karta może złapać albo jedno albo drugie, i nie wiesz co złapała. Filomeno, jak teraz patrzysz na ten pomysł z pięcioma pozycjami - myślisz że byłoby ci łatwiej czy trudniej gdybyś to zrobiła na początku zamiast trzech kart?


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Trudniej, chyba. Przy pięciu kartach mogłabym się pogubić albo zaczac szukać sprzecznosci. przy trzech chociaz musialam przyjąć to co wyszlo bez za dużego kombinowania ale rozumiem że pęić pozycji dałoby więcej szczegolow. Może teraz kiedy mam juz tę pierwszą odpowiedź, to kolejny krok.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Filomeno ma sens - czasem prostszy rozkład jest lepszy na sart właśnie dlatego że zmusza do syntezy zamiast analizy każdego detalu osobno. Ale pytanie do Lady - czy ta piąta pozycja, "co da zaakceptowanie", nie wyprzedza trochę procesu? Bo jakby zaklada że zaakceptowanie już jest celem, a co jeśli ktoś jeszcze nie wie czy chce akceptować to tempo?


Odpowiedz
Wpisy: 1600
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Goryczka pyta o coś ważnego. Ta piąta pozycja nie jest przepowiednią - ona pyta o potencjał, nie o pewność. Różnica jest dla mnie taka: nie pytam "co się stanie jak zaakceptuję", tylko "co może stać się dostępne". To nie wyprzedza procesu, to pokazuje kierunek. Ale rozumiem wątpliwość - jeśli ktoś jest w miejscu gdzie akceptacja tempa to jeszcze abstrakcja, to ta karta może być bez sensu albo wręcz frustrująca.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Lady okej, to mnie przekonuje. Ale mam kolejne pytanie - czy w tej piątej pozycji ciągasz karte bez względu na to co wyszło wcześniej, czy zdarza ci się że po czterech kartach czujesz że piąta nie jest potrzebna? 🙂


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Goryczka87 oj tam, zawsze ciągnę wszystkie pięć, nawet jeśli po czterech mam wrażenie że wszystko jasne. Za dużo razy okazało się że ta ostatnia coś odwraca albo niuansuje. Raz miałam całość wyglądającą na "wszystko blokuje", a piąta była Słońce - i to zmieniło odczytanie całości


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

To co Lday mówi o piątej karcie odwracającej znaczenie całości jest dla mnie ważne, ale chce zapytać o coś innego. Jak się ma układ pięciokartowy do sytuacji, gdzie ktos - tak jak Filomena na początku - nie jest pewien czy wogóle jest gotowy na rozklad? Czy nie lepiej wtedy zacząć od jednej karyt diagnostycznej, zanim wejdziemy w pełen układ?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Albinek mam mieszane uczucia wobec "karty diagnostycznej" jako osobnego kroku. to zakłada że ktoś jest w stanie rzetelnie ocenić kartę zanim zrobi właściwy rozkład, a to jest pytanie samo w sobie. Skąd wiadomo że ta jedna karta mówi o gotowości, a nie o czymś zupełnie innym?


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Pelcia58 ojejku nie mówię że karta mówi "jesteś gotowa" albo "nie jesteś". Mówię że jedna karta przed pełnym rozkładem może pomoc wejsc w kontakt z tym co siedzi w tle zanim zaczniemy aalizować szczegoly. To nie jest diagnostic tool wsensie technicznym - to bardziej zatrzymanie się przed wejściem


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zabieram głos bo mówicie o mnie troche w trzeciej osobie. Mysle ze ta jedna karta diagnostyczna ma sens, bo wlasnie coś takiego zrobiłam tylko nie wiedzialam że tak to mozna nazwać. Nie planowałam pełnego rozkladu - po prostu wzięłam tzry karty intuicyjnie. i to wystarczyło zeby duzo się poruszyło. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Ta dyskusja o gotowości i diagnostyce to ważna, ale chce wrócić do czegoś co Filomena napisała wczesniej - że siedziała z kartami pół godziny i nic "dosłownie" nie zrobiła. Co się właściwie działo przez te pół godziny? Bo to brzmi jak że coś jednak się działo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Wieszczbiarka02 Serio tak myslisz? patrzylam na karty. Czytalam opisy w ksiazce, potem odkladalam ksaizke i znowu patrzyłam. próbowałam zrozumiec dlaczego Czworka Pentagramów na "teraz" nie wywoluje we mnie sprzeciwu, bo teoretycznie powinnam powiedzieć "nie ja nie trzymam sie kurczowo". a nie powiedzialam.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@eteryda)
Połączone: 2 lata temu

Serio, eh, to co opisujesz - że nie poczułaś sprzeciwu wobec trudnej karty - jest dla mnie ważniejsze niz sama karta. Często właśnie brak oporu to sygnał że coś trafiło. Czy to był twoj pierwzy kontakt z Czwórką Pentagramów w rozkładzie dla siebie, czy już wcześniej się pojawiala?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Eteryda już wczesniej się pojawiała, ale zawsze jako karta ktora szybko "odkladalam" w głowie tym razem nie mogłam


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@judytka04)
Połączone: 3 lata temu

Ten brak możliwości odkładania jest czymś. Ale chce zapytać o coś bardziej konkretnego - czy Filomena albo ktokolwiek - macie jakis sposób na odróżnienie momentu kiedy karta "trafia" naprawde, od momentu kiedy po prostu jestesmy w złym dniu i wszystko nas dotyka? Bo to mi się miesza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Judytka04 u mnie to czasem wygląda tak że karta która trafia naprawdę zostaje ze mną przez kilka dni, a ta która "dotknęła" przez zły dzień odpuszcza po kilku godzinach. Ale nie wiem czy to dobry filtr, bo to oceniam dopiero po czasie. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@sliwkowa)
Połączone: 2 lata temu

Oj, eh, ja mam podobnie do Goryczki. I wlasnie dlatego przestalam robić rozzklady kiedy jestem w srodku czegos trudnego. Ale z druiej strony nie wiem czy to nie jest forma unikania, bo "dobry moment" na karty dla siebie to trochę utopia. ^^


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Sliwkowa to jest dokładnie ten paradoks ktury Filomena miała na początku tego wątku - kiedy jest dobry moment. I mam wrażenie że ta rozmowa pokazuje że "dobry moment" to może nie być sprawa stanu emocjonalnego, tylko kwestia tego czy jesteśmy gotowi przyjąć cokolwiek wyjdzie, a nie tylko to co chcemy usłyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Mam jedno konkretne pytanie do Lady, bo jej układ pięciokartowy mnie zaciekawił bardziej niż się spodziewałam. Czy formulowanie pytania konkretnie - tak jak opisałaś, "co potrzebuję zrozumieć zeby przestac walczyć z tempem" - czy to jest coś co wypracowałaś z czasem, czy od początku tak pracowałaś z rozkładami? 😀


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Pelcia58 wypracowałam. przez długi czas stawiałam pytania ogólne i potem myślalam że karty są niejasne. Dopiero jak zaczęłam skracać pytanie do jednej konkretnej rzeczy którą chce zrozumieć, a nie całej sytuacji, rozkłady zaczęły mówić cos uzytecznego. Ale to wymaga też wiedzenia co sie tak naprawde pyta - i to bywa trudniejsze niż samo ciągnięcie kart


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Lady mam to zapisane w notatkach bo zbieram różne podejścia do formułowania pytań. Czy ta zasada działa tak samo przy pytaniach o tempo jak przy pytaniach o decyzje? Bo mam wrazenie że tempo to pytanie bardziej o stan niz o wybor, i nie wiem czy nie wymaga inaaczej skonstruowanego pytania xd


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Zenek75 dobre rozróżnienie. Przy tempie nie pytam "co zrobić" tylko "co zrozumieć" albo "co przyjąć". To inna forma - bardziej recepcyjna niż decyzyjna. Jeśli pytasz karte o tempo jakby to byl wybór do podjęcia, możesz dostać odpowiedź której nie masz jak zastosowac.


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Śledzę tę wymianę i myślę że właśnie tego mi brakowalo kiedy zaczynalam ten watek. Nie wiedzialam co chce zapytac. pisałam że nie wiem czy to dobry moment ale chyba chodzilo o to że nie wiedziałam jak sformułować pytanie nie tylko kiedy je zadać czy to brzmi sensownie czy się mylę?


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

To co Filomena napisała na końcu jest dla mnie kluczowe dla całego wątku. Nie wiedziałaś jak sformułować pytanie - i właśnie to mogło być przyczyną całego zatrzymania, a nie zły moment czy niepewność wobec kart. Chcę zapytać bezpośrednio: kiedy w końcu wzięłaś te trzy karty intuicyjnie, czy miałaś w głowie jakieś pytanie, czy po prostu wzięłaś je bez słów? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Wieszczbiarka02 bez slow. Doslownie - wzielam karty i nie powiedziałam sobie w glowie nic. I teraz zastanawiam się czy to właśnie dlatego Czwórka Pentagramow tak zostaje, bo nie nałożyłam na nia z góry zadnego pytania które by ją "zamknelo" w jedną interpretację. ale nie wiem czy to dobra praktyka czy po prostu bark metody.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: