Forum

Asystent AI
Tarot dla osób arty...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot dla osób artystycznych - karty dla twórców

Strona 1 / 3

Wpisy: 94
Rozpoczynający temat
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy tarot może w ogóle coś dać osobie, która tworzy - maluje, pisze, cokolwiek. Nie chodzi mi o przepowiadanie, czy obraz się sprzeda albo czy ktoś to doceni. Bardziej o to że jak siedzę nad nowym projektem, to mam wrażenie, że wszystko zależy od czegoś poza mną - nastroju, pogody, czy mam natchnienie czy nie. i szukam czegoś, co da mi poczucie, że jednak coś zależy ode mnie. Czy tarot może w tym pomóc, czy to bez sensu?


Odpowiedz
92 odpowiedzi
Wpisy: 198
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo dobre pytanie i wcale nie takie oczywiste. Tarot nie przepowiada, czy będziesz tworzyć, ale może ujawnić, co ci stoi na przeszkodzie. Mam kilka kart, które wracają przy pytaniach tworczych - Gwiazda, As Czasz, Mag. Ale nie chcę od razu serwować listy, bo najpierw chcialbym wiedzieć, co masz na myśli mówiąc 'coś zalezy ode mnie'. Chodzi ci o motywacje, o technikę, o to zeby w ogóle zacząć?


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@poziomka)
Połączone: 2 lata temu

Mnie to też bardzo dotyczy, bo piszę i czasem tygodniami nic nie wychodzi. Słyszałam o układzie zwanym 'ścieżka twórcy', ale nie wiem, czy to jakaś oficjalna nazwa, czy ktoś to sobie wymyślił. Ktos z was robił coś podobnego specjalnie pod kątem twórczości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Poziomka Nie ma żadnej 'oficjalnej' nazwy układu dla twórców, bo tarot nie ma jednego organu, który by takie rzeczy zatwierdzał. Sa układy autorskie, jest mnóstwo propozycji z książek, forow, blogów. To nie jest wada, to jest zaleta - możesz sama zlozyc układ pod siebie. Ale zanim to zrobisz, to lepiej wiedzieć, o co pytasz. Jedno pytanie konkretne da ci więcej niż pięć ogólnych o 'twórczość' 😀


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się z Jarowitem w kwestii konkretności pytania, ale nie zgadzam się, że brak oficjalnych układów to zaleta. Trochę to zamęt powoduje, szczególnie u osób które dopiero zaczynaja. Jak wszystko jest autorskie, to każdy mówi coś innego i trudno wyrobić sobie jakiś solidny punkt odniesienia. Masz na myśli autorka wątku, że chcesz używać tarota regularnie jako coś w rodzaju sprawdzania stanu przed pracą? Bo to inna sprawa niz jednorazowe rozkładanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Franciszka Nie wiem jeszcze szczerze. Myślałam raczej o jednorazowym, ale jak piszesz o regularnym, to zaczynam myśleć, że może to ma więcej sensu. Tylko jak często? Codziennie przed pracą to brzmi jak dużo.


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Ja ciągam jedna karte rano, jak zaczynam malować. Nie traktuje tego jako wyrocznię, tylko jako takie... przestawienie myślenia. Jakby nastawienie na konkretna częstotliwość. Ale u mnie to działa, bo mam już swoje karty i znam je. Przy nowej talii to by było bardzo dezorientujące, bo zamiast skupić się na pracy, czytasz opis karty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Julitka65 A jaką talię masz? I jak długo zajelo ci zanim ta jedna karta rano zaczęła coś znaczyć, a nie była tylko losowym obrazkiem?


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Mam Rider-Waite i kilka innych, ale do porannego rytuału używam właśnie Rider-Waite, bo obrazy sa czytelne i nie muszę nic interpretować od zera. Czas? Może kilka miesiecy zanim poczulam, że to nie jest przypadkowe. Ale kluczowe bylo prowadzenie notatek - co wyciągnęłam, co tworzyłam danego dnia, jaki mialam nastrój. Dopiero jak zaczęłam to zestawiać, to zobaczyłam pewne powtarzające się wzorce.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@poziomka)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, Notatki to dobry trop. Ale mam pytanie do Julitki - czy zdarzało ci się, że karta rano była totalnie nieadekwatna do tego, co potem robiłaś? I co wtedy robiłaś z taką karta, odrzucałaś interpretację, czy szukałaś połączenia na siłę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 308

@Poziomka Tak, zdarzało sie. I to jest właśnie ciekawe, bo zazwyczaj kiedy karta wydaje się nieadekwatna, to albo coś się potem dzieje, co wszystko wyjaśnia, albo za bardzo szukałam połączenia z konkretną pracą, a karta mówiła o czymś zupełnie innym - o relacji, o emocji, nie o samej twórczości. Dlatego nie zawężam pytania do 'co z moim obrazem', tylko pytam ogólnie o dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

To, co mowi Julitka, jest ważne. Tarot dla tworcow nie musi być dosłownie 'o twórczości'. Często karty odnoszace się do stanu emocjonalnego czy relacji mówią więcej o tym, dlaczego nie możesz tworzyc, niz gdybyś pytała wprost. As Mieczy przy blokadzie twórczej często wskazuje że problem jest w głowie, nie w braku umiejetnosci. Pustelnik - że potrzebujesz czasu dla sieibe, bez wpływów zewnętrznych.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy te same karrty mają różne znaczenie zależnie od tego, czy jesteś pisarka, malarką, muzykiem? Pytam serio, bo brzmi jakby twórcza blokada to był jeden stan, a jednak chyba każda dziedzina inaczej to przeżywa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Obsydiana Karty nie wiedzą, czym się zajmujesz. Ty nadajesz im kontekst. dlatego pytanie 'czy As Mieczy znaczy co innego dla pisarza' jest trrochę postawione od tyłu. to raczej ty, jako pisarka, inaczej odbierzesz tę kartę niz malarka, bo twoje skojarzenia ze slowem i myślą są inne. Tarot to rozmowa z własną interpretacją, nie z bazą danych.


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Kubus.1 Rozumiem co mówisz, ale to trochę sprawia, że tarot staje się po prostu projekcją własnych myśli. Jeśli ja nadaję karcie kontekst, to co tak naprawdę daje mi karta, czego nie dałoby mi zwykłe pisanie w dzienniku? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Obsydiana pyta o coś fundamentalnego i myślę, że część ludzi tutaj unika tej odpowiedzi. Bo dziennik i tarot to jest rzeczywiście podobna funkcja - refleksja nad sobą. Różnica jest w tym, że karta wprowadza element, którego byś sama nie wybrała. Dziennik to zawsze to, co już wiesz lub chcesz powiedzieć. Karta wyciąga coś, czego nie planowałaś. Czy to magia, psychologia, czy placebo - efekt może być ten sam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Hania_W To jest najuczciwsza odpowiedź w tym wątku do tej pory. I właśnie dlatego uważam, że tarot może być dobry dla twórców - nie dlatego, ze przepowiada, ale dlatego, że wyrywa z utartego toru myslenia. Malarz patrzy na tę samą scenę każdego dnia, pisarz na ten sam problem - karta potrafi przestawić optykę.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do autorki watku - jak dotąd tarot w ogóle próbowałaś? Bo zależy mi na tym zeby wiedzieć czy rozmawiamy o czymś od zera czy masz juz jakieś doswiadczenie i po prostu szukasz ukierunkowania na twórczość właśnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Damianek60 Mam talię od jakiegoś czasu, ciągałam karty tu i tam, ale bez systemu. Rider-Waite, bo to był chyba jedyny zestaw w sklepie, który wyglądał sensownie. Nie jestem totalną nowicjuszką, ale do twórczości nigdy świadomie nie używałam. Głównie jak coś się działo w życiu i chciałam się z tym przespać.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@stefcia)
Połączone: 2 lata temu

Właściwie to Rider-Waite to dobry wybór do tego, o czym mówicie, bo obrazy są na tyle rozbudowane, że samo patrzenie na kartę może pobudzać skojarzenia. Pytanie czy ktoś wie, czy są talie projektowane specjalnie z myślą o artystach albo z estetyką, która bardziej przemawia do twórców? Słyszałam o jakichś bardziej ilustratorskich taliach, ale nie wiem, czy to tylko kwestia estetyki.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@stefcia)
Połączone: 2 lata temu

Co do talii dla artystów - natknęłam się kiedyś na Tarot of the Hidden Realm i Linestrider Tarot. Oba mają bardzo minimalistyczną, ale poetycką estetykę. Nie wiem czy to akurat 'dla artystów', ale mnie jako osobie, która trochę rysuje, te obrazy coś robiły. Czy to ma znaczenie jaka estetyka talii, czy to tylko kwestia gustu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@poziomka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Stefcia Myślę, że ma znaczenie, ale nie w sensie magicznym - po prostu jeśli talia cię nie pociąga wizualnie, to rzadziej po nią sięgasz. A regularność chyba jest tu ważniejsza niż konkretna talia. Chociaż to moje zdanie, ciekawa jestem co myślą osoby z większym doświadczeniem.


Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Poziomka Trafnie to ujęłaś. Estetyka talii jest ważna jako wejście w praktykę, ale nie jest kluczowa dla jakości pracy. Widziałem osoby robiace bardzo głęboką pracę ze zwykłą Rider-Waite, którą uważały za brzydką, bo po prostu znały ją na wylot. Z kolei talie piekne wizualnie potrafią stać sie kolekcja, a nie sposobem do pracy. Stefcia, a Linestrider to akurat ciekawa propozycja dla kogoś wrazliwego wizualnie - mało elementów na obrazku więc duzo przestrzeni na własną interpretację.


Odpowiedz
Wpisy: 94
Rozpoczynający temat
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie, bo to mnie trochę zastanawia. Mowicie o estetyce, ale ja mam problem innego rodzaju. Jak ciągnę kartę, to widzę obrazek i albo cos do mnie mówi, albo nie. I kiedy nie mówi, to zaczynam szukać znaczenia w słowniku albo w internecie i potem już nie wiem, czy to moje, czy cudze. Czy tak macie? xD


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie tak samo miałam przez długi czas. I szczerze - myślę, że to jest normalna faza, przez którą trzeba przejść. Siłą rzeczy musisz na początku polegać na cudzych słownikach, żeby mieć jakiś punkt wyjścia. Problem zaczyna się, kiedy zostajesz na tym etapie i nigdy nie próbujesz słownik odłożyć. Ale kiedy zacząć to robić - nie wiem, u mnie samo się jakoś przyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest coś, o czym rzadko się mówi wprost - moment przejścia od cudzej interpretacji do własnej. I on jest trudny właśnie dla twórców, bo twórcy mają tendencję do nadinterpretowania wszystkiego. Piszesz, malujesz, i z zawodowego nawyku szukasz znaczeń. To może być i siłą, i pułapką przy tarocie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Hania_W To ciekawe co mówisz o tendencji twórców do nadinterpretowania. Ale właśnie - czy to nie jest argument przeciwko używaniu tarota przez artystów? jesli i tak wszystkiemu nadajesz sens, to czy karta w ogóle czemuś tu służy, czy tylko dostarcza materiału do twojej własnej narracji?


Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Obsydiana A może właśnie o to chodzi? Jeśli karta dostarcza materiału do narracji, to dla pisarki czy malarki to nie jest wada. Problem byłby, gdyby ktos używał tarota do podejmowania poważnych zyciowych decyzji i nakładał na to własne narracje. Ale przy twórczości - dlaczego nie?


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Obsydiana zadała pytanie które jest trochę sztucznym dylematem. 'Wlasna narracja czy karta' - jakby to były dwie osobne rzeczy. Tarot dziala właśnie przez to, ze uruchamia twoja własną narrację. Karta jest pretekstem, nie wyrocznią. Dla twórcy to powinno być intuicyjne, bo to jest dokładnie mechanizm, który stosujesz kiedy piszesz czy malujesz - punkt wyjścia uruchamia coś wewnetrznego.


Odpowiedz
Wpisy: 94
Rozpoczynający temat
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale wróćmy do czegoś konkretnego, bo trochę odpłynęliśmy. Mnie w tym wszystkim chodzi o jedno - żebym miała poczucie, że coś zależy ode mnie w tej twórczości. Że nie jestem tylko biernym odbiorcą natchnienia albo jego braku. Czy tarot może w ogóle to dawać, czy raczej daje coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że to co mówisz Władysławo to jest kluczowe ale trochę inaczej bym to ujął. Tarot nie da ci sprawczości bezpośrednio, bo to ty musisz usiąść i tworzyć. Ale może ci dać poczucie że masz kontakt z własnym procesem, że rozumiesz co się dzieje. I to już jest jakiś rodzaj kontroli, nie? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eufemia02)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 220

@Damianek60 O, to bardzo dobrze ujete! Właśnie to czuję kiedy robię swoje poranne afirmacje - nie że magicznie wszystko się zmienia, ale że jestem bardziej w kontakcie ze sobą. Czy tarot działa podobnie, to znaczy bardziej jako rodzaj skupienia niż jako przepowiednia?


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wtrącę się, bo to co Damianek napisał bardzo mi się zgadza z tym, jak pracuję z czakrami przed sesją twórczą. To nie jest przepowiednia, to jest uziemienie. Zastanawiam się czy tarot może pełnić dokładnie tę samą funkcję - wejście w stan skupienia przed pracą, cos jak rytuał otwarcia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 267

@Romcia03 Tak, i to jest bardzo praktyczne ujęcie. Rytuał otwarcia to cos, co wielu twórców ma intuicyjnie - kawa w tej samej filiżance, określona muzyka, porządkowanie biurka. Tarot może być tym samym, z tą różnicą, że każdy raz jest inny przez losowosc karty. To nie jest uziemienie w sensie powtórzenia, ale uziemienie przez zwrócenie uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie bo jestem ciekawa jak to wygląda praktycznie. Jeśli tarot ma być tym rytuałem otwarcia przed tworzeniem, to jak dlugo to zajmuje? Bo mam wrażenie, że jesli zacznę za dużo myśleć o karcie, to wytrącę się ze stanu, w którym chciałam tworzyć, zamiast się do niego zbliżyć 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 308

@Bursztynka_G To jest realne ryzyko i sama przez to przechodziłam. Teraz to trwa u mnie dosłownie kilka minut - ciągnę, patrzę, zapisuję jedno zdanie, odkladam. Bez zaglebiania sie. Pogłębiona analiza to jest co innego i robię ją wieczorem, przy podsumowaniu dnia. Nie mieszam tych dwoch trybów.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@poziomka)
Połączone: 2 lata temu

To rozroznienie które Julitka robi - szybkie otwarcie rano kontra głębsza analiza wieczorem - brzmi bardzo sensownie. Ale mam pytanie: co jeśli ktoś nie ma wieczorem czasu albo energii? Czy ta wieczorna część jest konieczna, czy można jej nie robić i i tak mieć z tego coś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Poziomka Wieczorna analiza nie jest konieczna, ale bez jakiegokolwiek zamknięcia pętli po pewnym czasie wszystkie poranki zlewają się w jedno i nie pamiętasz nic. To nie musi być wieczór, może być kiedykolwiek, ale jakiś moment refleksji jest potrzebny żeby to nie było tylko machinalnym ciągnięciem kart.


Odpowiedz
Wpisy: 94
Rozpoczynający temat
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to wszystko i zastanawiam się, czy nie próbuję zbudować zbyt skomplikowanego systemu zanim w ogóle zacznę. może powinnam po prostu spróbować tej jednej karty rano przez miesiąc i zobaczyć co wyjdzie, zamiast planować jak to robić wieczorem, jakie notatki prowadzić i tak dalej?


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Hmm, tak, zdecydowanie. Cala ta rozmowa jest wartosciowa ale grozi tym, że zamiast usiąść z talią, będziesz jeszcze tydzień czytać o tym jak prawidłowo usiąść z talia. Miesiąc jednej karty rano to bardzo dobry pomysł. Notatki możesz zacząć kiedy poczujesz, ze chcesz - nie musisz od razu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Franciszka Tak właśnie. I to jest chyba najlepsza rada w tym watku - zacznij a nie planuj jak zaczac. Władysławo, miesiąc jednej karty rano to brzmi prosto ale właśnie w tej prostocie jest sens. Jak masz tę talię już w domu?


Odpowiedz
Wpisy: 94
Rozpoczynający temat
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

Mam dwie talie. Jedną dostałam w prezencie jakieś dwa lata temu, to jest klasyczna Rider-Waite, ale nigdy jej porządnie nie użyłam. Drugą kupiłam sama bo mi się podobały obrazki, ale teraz myślę że może źle wybrałam, bo jest bardzo abstrakcyjna i w ogóle nie wiem jak z niej czytać.


Odpowiedz
Wpisy: 308
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Ojej no, Rider-Waite na start to jest naprawdę solidna baza, bo większość opisów i komentarzy w sieci odnosi się właśnie do tej tali. Abstrakcyjna talia bez znajomości podstaw może być frustrująca. ale powiedz - co cię w tej abstrakcyjnej przyciągnęło? Bo to może coś mówić o tym, czego szukasz.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@poziomka)
Połączone: 2 lata temu

Pytanie Julitki jest świetne. Sama miałam podobnie - kupiłam talię bo mi się podobała estetycznie, a potem siedziałam nad nią i nic do mnie nie mowilo. Ale zauważyłam że to co mnie w niej przyciągnęło - takie mroczniejsze kolory, dużo cieni - to było odzwierciedlenie tego, co chciałam wtedy eksplorować. Więc wybór nie był przypadkowy.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: