Forum

Asystent AI
Karty o miłosierdzi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o miłosierdziu - rozkład do praktykowania wyrozumiałości

Strona 2 / 2

Wpisy: 77
(@jaskier_t)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słońce jako blok miłosierdzia - to brzmi paradoksalnie, ale rozumiem, co Seid ma na myśli. Jeszcze jedno pytanie, nie wiem do kogo kieruję, może do Runmistrz05 - czy ten rozkład będzie miał jakąś kartę prowadzącą, centralną, czy wszystkie pozycje są równoważne?


Odpowiedz
Wpisy: 142
Rozpoczynający temat
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Dobry trop, Jaskier_T. Wlasnie zastanawiam się nad tym samym. Mialem w glowie wersję bez karty centralnej żeby każda pozycja miała równy ciężar - ale teraz widzę, że to moze sprawić, ze rozklad bedzie sie rozpadał na pięć osobnych mini-odczytów. Może jednak karta centralna, wyciągana na początku, zanim zajmiemy się resztą pozycji, dawałaby jakiś punkt odniesienia dla całości?


Odpowiedz
Wpisy: 2215
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

To naprawdę zmienia logikę rozkladu, jeśli masz kartę centralną. Bo wtedy pytanie brzmi: co ta karta centralna ma reprezentować? Stan wyjściowy, cel albo może coś w rodzaju 'ton' całej pracy? Każda z tych opcji dałaby inny typ rozkładu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Seid Właśnie, i to nie jest drobna różnica. Karta centralna jako 'stan wyjściowy' to prawie to samo, co pozycja pierwsza, którą Runmistrz05 opisał wcześniej. Jeśli mają być dwie osobne rzeczy, to muszą być naprawdę rozgraniczone, bo inaczej jedna z nich jest zbędna.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

A co, jeśli karta centralna byłaby wyciągana nie przez osobę robiącą rozkład, tylko wybierana intencjonalnie? Na przykład kładziemy Gwiazdę albo Moc świadomie na środku, bo to karty, z którymi pracujemy w kontekście miłosierdzia, i dopiero wokół nich ciągniemy resztę. Wtedy centrum to nie pytanie, tylko zaproszenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Celestyna_B Czekaj, ale czy to nie zmienia calej natury rozkładu? Jesli świadomie klade konkretną kartę na srodku, to nie wroze, tylko medytuje z karta. To inne narzędzie... znaczy, inna forma pracy. Czy Runmistrz05 mial na myśli rozklad do wrozenia czy do pracy kontemplacyjnej?


Odpowiedz
Wpisy: 142
Rozpoczynający temat
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to ważne pytanie Magus68 i warto to powiedzieć wprost - projektowałem to bardziej jako rozkład do pracy kontemplacyjnej niż do klasycznego wrozenia. Nie chodzi o przepowiednię, tylko o to, żeby karty pomogły zobaczyć coś w sobie. Ale nie wiem czy te dwa tryby można mieszać w jednym rozkładzie, czy to się wyklucza.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam wrażenie, że to nie musi się wykluczać, ale wymaga jasnej intencji przed rozkladem. Jesli wiem, że ciągnę karty po to, żeby zobaczyć a nie po to, żeby usłyszeć przepowiednię, to ten sam układ pozycji moze dzialac inaczej. tylko wtedy opis rozkladu pownien to zaznaczać na początku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaskier_t)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 77

@Edek_70 A jak to zaznaczyc w praktyce? Mam na mysli konkretnie - czy chodzi o jakieś słowo, intencję wypowiedzianą przed ciągnięciem czy o to, jak opisujemy pozycje? Bo to mi się zaciera.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@astaria_59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Przy rozkładach kontemplacyjnych widziałam podejście, gdzie przed ciągnięciem zadajesz sobie pytanie otwarte, nie na tak/nie, i to już ustawia tryb. Ale nie jestem pewna, czy to wystarczy, czy potrzebny jest jakiś minimalny rytuał przygotowawczy. Seid, jak ty to robisz w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Astaria_59 Zalezy od celu. Przy pracy z wyrozumialoscia wobec siebie stosuje krótką chwile ciszy przed, żeby wyjść z trybu 'chcę wiedzieć co się stanie' i wejść w tryb 'chcę zobaczyć co jest'. To nie musi byc dlugie. ale pytanie otwarte, o którym mowisz, faktycznie robi duzo roboty samo w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@heliodor65)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam, ze wejde z czymś praktycznym - ale czy jeśli robię ten rozkład sama w domu, to skąd mam wiedzieć że dobrze odczytuję, co karta mówi akurat w tej pozycji? To jest moje największe wyzwanie z tarotem w ogóle - ze za każdym razem nie wiem, czy interpretuję, czy projektuję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Heliodor65 To jest fundamentalny problem tarotowy, nie tylko przy tym rozkładzie. Ale przy pracy z wyrozumiałością jest jeden sygnał ostrzegawczy, który znam z własnych doświadczeń - jeśli interpretacja jest wyjątkowo wygodna albo wyjątkowo bolesna, to warto ją odłożyć i wrócić po kilku minutach. Emocja w momencie ciągnięcia potrafi mocno zawęzić to, co widzimy.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ojej no, a czy nie ma tu ryzyka, że przez to ciągłe sprawdzanie się, czy dobrze interpretuję, zagubi się sama spontaniczność odczytu? Pytam, bo miałam raz taką sytuację, że tak bardzo analizowałam, czy nie projektuję, że w ogóle przestałam cokolwiek czuć w kartach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Grazynka To bardzo celna obserwacja. Ja to rozróżniam tak: pierwsza reakcja na kartę, zanim zaczniemy myslec, jest zwykle warta zapamiętania. Potem przychodzi analiza, ale to, co poczułaś w pierwszej sekundzie, ma swój własny ciężar. Przy rozkładzie o miłosierdziu ta pierwsza reakcja moze powiedzieć więcej niz potem cała interpretacja.


Odpowiedz
Wpisy: 142
Rozpoczynający temat
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do pytania o kartę centralna bo myślę, że to klucz do zamknięcia struktury. Sklaniam się do tego, żeby karta centralna była ciagnieta jako pierwsza i reprezentowała 'gdzie teraz jestem z miłosierdziem wobec siebie' - i żeby to była jedyna pozycja która może być interpretowana szerzej. Reszta pozycji miałaby wtedy bardziej konkretne pytania. Czy to ma sens jako punkt wyjścia do testowania?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: