Forum

Asystent AI
Tarot a oddychanie ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a oddychanie - karty do ćwiczeń oddechowych

Strona 1 / 2

Wpisy: 1708
Rozpoczynający temat
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Ostatnio eksperymentuję z czymś, co zaczęło mi dawać dobre rezultaty przed rozkładem kart - lacze oddychanie z konkretnymi kartami Wielkich Arkanów. Chodzi o to, zeby przed wyciagnieciem karty wejść w odpowiedni stan przez oddech a nie losowac na zimno. Na przykład przed praca z Księżycem staram się zwolnić oddech do naprawdę powolnego rytmu, żeby wyciszyć analityczny umysl. Ktos próbował czegos podobnego? Albo w ogóle łączył jakieś techniki oddechowe z tarotem?


Odpowiedz
66 odpowiedzi
Wpisy: 335
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja tam myślę, że każda karta powinna mieć swój własny rytm oddechu - Słońce to zdecydowanie szybszy, energiczny oddech, a Księżyc jak mówisz, wolny. Zrobiłam sobie kiedyś tabelkę całych 22 Arkanów i przypisałam do każdej technikę. Ale właściwie to kwestia żywioółw chyba ważniejsza, bo karta Ognia będzie inaczej pracować niż karta Wody, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Zatrzymajmy się chwilę - bo to ciekawy kierunek, ale chcialbym zrozumieć dokładniej, co Rasphul ma na myśli. Czy chodzi tu o to, żeby oddech poprzedzał losowanie jako rodzaj skupienia, czy też oddychasz przez całą sesję z kartą, kiedy już ją masz przed sobą i z nią pracujesz? To dwie różne rzeczy i każda ma inne uzasadnienie. Bo jeśli mówisz o skupieniu przed losowaniem, to rozumiem ale jeśli chodzi o pracę z kartą przez oddech, to jest to bliższe pewnym tradycjom pranajamy i tutaj wchodzimy w zupełnie inny obszar niż sam tarot.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Dadzbog.x Dobre pytanie, bo faktycznie nie byłem precyzyjny. Chodzi mi o jedno i drugie, ale w różnych momentach. Oddech przed losowaniem - tak żeby wejść w odpowiedni stan, wyczyścić głowę. Ale też odkryłem, że kiedy siedzę z karta i oddycham świadomie, inaczej czytam jej symbolikę. Mniej doslownie, bardziej... warstwy wychodzą. Trudno to inaczej opisać. Nie korzystam z zadnej konkretnej tradycji pranajamy, to bardziej intuicyjne podejście.


Odpowiedz
Wpisy: 748
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Matko, Intuicyjne podejście to brzmi ładnie ale mam pytanie - po czym rozpoznajesz, że wchodzisz w ten 'odpowiedni stan'? Bo dla mnie to jest zawsze sedno problemu z takimi praktykami - skąd wiesz, że to działa a nie tylko wydaje ci się, że działa? nie mówię, że to źle działa, po prostu sam próbowałem różnych technik relaksacyjnych przed rozkladem i nigdy nie umiałem tego odróżnić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Zielarz To jest właściwie pytanie o to, czym jest stan skupienia w ogóle, nie tylko w kontekście tarota. Ja ze swojej strony zauwazam roznice w tym, jak pracuję z kartami po kilku minutach świadomego oddechu - interpretacje sa mniej skojarzone z tym, co się dzieje w głowie na co dzień a bardziej z tym, co jest przed oczami. Ale czy to 'odpowiedni stan' duchowo, czy po prostu lepsza koncentracja? Nie rozstrzygne tego.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@wandka)
Połączone: 2 lata temu

Trochę sceptycznie to przyznam brzmi dla mnie - że oddech zmienia interpretację kart. Bo karta to karta, ma swoja symbolikę i tyle. Ale jednocześnie jestem ciekawa - czy ktoś zrobił kiedyś test, żeby porównać odczyt 'na zimno' z odczytem po takim wyciszeniu? Chodzi mi o to samo pytanie i te same karty, żeby zobaczyć czy w ogóle wychodzi co innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Wandka Ciekawy pomysł z tym testem, ale trochę trudny do przeprowadzenia, bo to samo pytanie zadane dwa razy siłą rzeczy daje inne tło - już wiesz, co wyciągnąłeś poprzednim razem. Natomiast nie chodzi mi o zmianę znaczenia kart tylko o głębię, z jaką te znaczenia docierają. Symbolika zostaje ta sama, ale kojarzenia sa inne 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja podejdę od strony czakr bo tu sie to łączy - rozne techniki oddechowe aktywują różne ośrodki energetyczne i jeśli karta, którą losujesz, odpowiada energii konkretnej czakry, to może mieć sens synchronizowanie tego. Znaczy Wieża czy Mars-owe energie z pewnością inaczej będą siedzieć przy oddechu ognistym niż przy 4-7-8. Ktos probowal to jakoś usystematyzowac?


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@sasanka61)
Połączone: 2 lata temu

A jest jakiś gotowy przepis na to? Tzn. karta X - oddech Y? Bo trochę za dużo tu teorii a mało konkretów. Sama zaczynam z tarotem i wole mieć jakiś punkt startowy niż eksperymentować w ciemno.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Sasanka61 Rozumiem chęć do konkretow ale uczciwie - gotowy przepis bylby trochę naciągany, bo to nie jest tradycja z ustandaryzowanym systemem. Rasphul opisuje własną praktykę, Hilek.pl dodaje kontekst czakrowy ale nikt z nas nie powołuje się na jakiś ustalony system. Mozesz zacząć prosto - przed każdym rozkładem po prostu kilka głębszych oddechow, zeby wyczyścić glowe, bez przypisywania konkretnych technik do konkretnych kart. Efekty i tak sprawdz sama.


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Sasanka61 Ja bym jednak powiedziała, że żywioły to dobry punkt startu. Karty Ognia - oddech szybszy, przeponowy. Karty Wody - powolny, przez nos. Karty Powietrza - długi wydech. Karty Ziemi - oddech z zatrzymaniem. To moje doświadczenie i sprawdza się.


Odpowiedz
(@drakona50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 205

@Wieslawka63 Skąd to wzięłaś? Bo brzmi jak coś, co sama skonstruowałaś, a piszesz jakby to byl sprawdzony system. Nie mówię że twoje skojarzenia są zle, ale ktoś czytający może pomyśleć, że to jakaś ugruntowana tradycja. Rasphul też opisuje własne inticje, ale przynajmniej zaznacza, że to jego podejście.


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Drakona50 Nie pisałam, ze to tradycja, pisałam 'moje doświadczenie'. Trochę się czepiasz.


Odpowiedz
Wpisy: 748
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, nie kloccie się - pytanie do Rasphula, bo mnie ciekawi konkretny przypadek: powiedziałeś, że z Ksiezycem robisz wolny oddech. A co z kartami, które mają bardziej niejednoznaczna energię, jak Koło Fortuny albo Sąd Ostateczny? Tam nie ma prostego żywiołu, jest ruch, zmiana. jak do tego podchodzisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Zielarz Dobre pytanie i wlasnie tu jest najciekawsze pole do eksperymentów. Z Kołem Fortuny probowalem oddechu z naprzemiennym rytmem - wdech dłuższy niz wydech, potem odwrotnie. taki nieregularny, jakby kołyszący się. Brzmi dziwnie, ale dla mnie ma sens z symboliką obrotu. Z Sądem bylem przy bardzo długim, powolnym wydechu - poczucie oprozniania. nie wiem czy to 'wlasciwe', po prostu tak wyszło 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przepraszam ze wchodze, bo tarot to nie moja główna dzialka, ale to co pisze Rasphul bardzo mi przypomina pewne rzeczy, ktore robie przy medytacji czakrowej. Tam też dobiera sie rytm oddechu do ośrodka, z któórym pracujesz. Czy ktoś próbował przypisac karty do czakr i oddychać 'czakrowo' zamiast zywiolami? Mam wrazenie, ze te dwa systemy moglyby się połączyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Honorek Próbowałem coś takiego i to ma sens, ale przy tarota jest problem - te same karty w różnych taliach maja inne korelacje z czakrami, zaleznie od szkoly. Hermiona np. przypisuje Kaplana do czakry gardła, inne szkoły do trzeciego oka. Zanim zaczniesz oddychać 'czakrowo' do konkretnej karty, musisz sie zdecydować, z jakiego systemu korzystasz, bo inaczej to moze byc sprzeczne 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@edytka00)
Połączone: 2 lata temu

Wow, nie wiedziałam, że tarot można w ogóle łączyć z oddechem, myślałam że to tylko patrzenie na karty i interpretacja! Bardzo dziekuje za ten temat, naprawde otworzyłam oczy 🙂 Mam jedno pytanko - czy ta technika z oddechem działa też przy zwykłym układzie na trzy karty, czy tylko przy bardziej rozbudowanych rozkładach? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Edytka00 Działa przy każdym rozkładzie, a przy trzech kartach może być nawet prostsze do ćwiczenia - bo jest mniej kart do ogarnięcia. Ale powiem szczerze, że im dluzsza sesja, tym bardziej oddech ma znaczenie, bo przy krótkim rozkladzie i tak szybko wchodzisz i wychodzisz. Przy Krzyzu Celtyckim z tym całym obszarem kart to juz inne doświadczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@sasanka61)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, ale wróćmy do sedna - bo już trochę zgubiliśmy wątek. Rasphul, mówisz że przy krótkim rozkładzie szybko wchodzisz w skupienie bez oddechu - to po co w ogóle ćwiczyć tę technikę przy krótkich rozkładach? Nie lepiej skupić się na dłuższych sesjach, gdzie to faktycznie pomaga?


Odpowiedz
Wpisy: 1708
Rozpoczynający temat
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie chodzi o to żeby wyrobic odruch. Jak ćwiczysz oddech przy krótkich rozkładach, to potem przy dłuższych masz już to automatycznie. Nie musisz się zastanawiać, robisz to naturalnie. Przynajmniej tak to u mnie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@gonia_c)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrazenie że tu wszyscy troche komplikują prostą rzecz. Oddech przed tarotem to po prostu wyciszenie, nie ma co budować z tego filozofii. Sama zawsze biorę trzy głębokie wdechy przed wyciągnięciem karty i tyle. Nie przypisuję tego do żywiołów ani czakr, po prostu czyści głowę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@drakona50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 205

@Gonia_C Ale właśnie na tym polega różnica między tym, co ty robisz, a tym, co opisuje Rasphul - on mówi o czymś więcej niż tylko wyciszeniu przed sesją. Chodzi o to że rodzaj oddechu wpływa na to, jak interpretujesz kartę. To nie jest to samo co trzy głębokie wdechy dla spokoju.


Odpowiedz
(@gonia_c)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 73

@Drakona50 No i dlatego właśnie mówię, że komplikujecie. Jak interpretuję kartę, to zależy od karty, nie od tego czy oddychalam przez nos czy usta. Nie rozumiem, jak rytm oddechu miałby zmieniac znaczenie Wieży czy Glupca 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 748
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Rasphul, mam pytanie na marginesie tej dyskusji - wspomniałeś o oddechu naprzemiennym przy Kole Fortuny. Czy próbowałeś kiedyś pracować w ten sposób z Wisielcem? Bo tam mamy zatrzymanie, odwrócenie perspektywy - zastanawiam się, czy oddech z wstrzymaniem pasowałby do tej energii lepiej niż cokolwiek naprzemiennego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Zielarz Akurat Wisielec to ciekawy przypadek. Próbowałem z zatrzymaniem oddechu po wdechu - nie po wydechu, bo to zupełnie inna jakosc. Wstrzymanie po wdechu daje takie zawieszenie, pelnie bez ruchu, co mi pasuje do Wisielca bardziej niż jakakolwiek naprzemiennosc. Ale to moja intuicja, nie twierdzę że to jedyna droga.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ojej, a jak długo wstrzymujesz? Bo to ma znaczenie - przy krótkim zatrzymaniu to jest chwila ciszy, ale przy dłuższym robi się już zupełnie inna praca, cialo zaczyna reagowac inaczej. Pytam bo przy medytacji czakrowej bardzo uwazam na czas zatrzymań.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Honorek Nie mierzę, szczerze mówiąc. Tyle ile jest naturalne, może pięć, może osiem sekund. Nie rozbijam tego na liczby, bo wtedy zamiast byc z kartą, jestem z zegarkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co mówi Rasphul o wstrzymaniu ma sens energetycznie - zatrzymany oddech to moment, gdzie energia nie plnyie ani w górę ani w dol. Przy Wisielcu, ktory jest miedzy stanami, to logiczne. Ciekawi mnie tylko jedno - czy macie wrażenie, ze po takim zatrzymaniu karta mówi coś innego niz przed nim? Że patrzysz na te sama ilustrację i nagle coś sie przesuwa?


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@wandka)
Połączone: 2 lata temu

Ja chyba wiem, co ma na myśli Hilek.pl, bo mialam coś podobnego, ale to był efekt samego skupienia, nie oddechu jako takiego. Trudno mi oddzielić jedno od drugiego. Jak się skupiam, to naturalnie oddycham wolniej - i nie wiem, co jest przyczyną a co skutkiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 372

@Wandka To jest chyba klucz do calej tej dyskusji. Nie da się łatwo rozdzielić stanu skupienia od oddechu, który mu towarzyszy. Może nie chodzi o to, który jest ważniejszy, tylko ze działają razem i wzmacniają sie nawzajem. Rasphul opisuje to jako świadomą praktyke, ale efekt moze być ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@edytka00)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że pytam taką podstawową rzecz, ale - czy jak robię zwykły oddech przeponowy, to się liczy? Tzn. czy jest jakaś minimalna technika, od której warto zacząć, zanim przejdzie się do tych bardziej złożonych? Bo trochę się gubię w tych wszystkich rodzajach oddychania 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@sasanka61)
Połączone: 2 lata temu

No coś ty, ja też chciałam zapytać o to samo. I w sumie - czy to musi być specjalna technika, czy po prostu wolne, spokojne oddychanie wystarczy na start? bo nie chce robic czegoś źle od początku 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Odpowiem obu - i Edytka00, i Sasance - że oddech przeponowy to bardzo dobry punkt startowy, nikt normalny nie zaczyna od technik zatrzyman czy oddychania naprzemiennego. Przy tarota chodzi przede wszystkim o to, żeby zejść z trybu rozbieganej glowy do trybu obecnosci. Wolny, spokojny, przeponowy wdech i wydech - to wystarczy przez pierwsze tygodnie praktyki. Bardziej zołżone rzeczy, które opisuje Rasphul, to cos, co pojawia sie po czasie samo z siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Potwierdzam - zaczynałam od prostego wyciszenia oddechem i dopiero po kilku miesiącach zaczęłam zauwazac, że do różnych kart mam ochotę oddychać inaczej. To nie jest coś, co narzucasz sobie z góry, to przychodzi naturalnie 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@drakona50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 205

@Wieslawka63 To brzmi sensownie i jest spójne z tym, co mówi Rasphul. Tylko że kilka postow wyżej pisałaś o gotowym przepisie żywioł-oddech jakby to był system - teraz mówisz że to przyszło naturalnie. To trochę sprzeczne, nie? 😛


Odpowiedz
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Drakona50 Nie sprzeczne - naturalnie to do mnie przyszło, ale skoro mnie zapytała Sasanka o punkt startowy, to podałam swoje skojarzenia jako propozycję. Ojej no, nie widzę w tym sprzeczności 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Eh, Wchodzę w ten wątek, bo coś mnie tu uderzyło. Mówicie o oddechu przy kartach duzo w kategoriach techniki - co, kiedy, ile sekund. a może ważniejsze jest pytanie, do czego w ogóle używasz oddechu? Relaksacja i skupienie to jedno. ale Rasphul mówi o cymś, co brzmi jak zmiana stanu świadomości. To dwie różne rzeczy i nie wszystko, co dziala przy jednej, dziala przy drugiej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Celestyn Trafnie to rozrozniles. U mnie to zaczęło sie od skupienia, ale faktycznie przeszlo w coś, co bym nazwał inna uważnością - nie trans, nic dramatycznego, ale inny tryb odbioru. Karty nie zmieniają znaczenia, ale jestem na inne rzeczy wrażliwy. to chyba to, co próbowałem powiedzieć od początku, tylko Celestyn to ujął precyzyjniej.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czyli ten inny tryb odbioru - jak byś go opisał konkretniej? Bo mówisz, że jesteś wrażliwy na inne rzeczy. Na przykład - czy chodzi o to, że widzisz inne detale na karcie, czy raczej że skojarzenia przychodzą z innego miejsca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Hilek.pl Chyba oba naraz, ale jak musze wybrać, to powiem że skojarzenia. przy zwykłym skupieniu ide od symbolu do znaczenia - widze miecz, mysle o konflikcie. Po oddechu z zatrzymaniem zdarza mi się, że pierwsze jest jakies wrazenie, ktore dopiero potem szuka symbolu. Odwrócona kolejność.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@gracjan82)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Rasphul przypomina mi coś, co w medytacji nazywa się recepcją nieintencjonalną - zamiast analizować, najpierw odbierasz. Tylko ciekaw jestem, czy ta zmiana kolejności naprawdę pochodzi z oddechu czy z samego wydluzenia czasu przed rakcją 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wandka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Gracjan82 I to właśnie jest moje pytanie od kilkunastu postów, tylko chyba nie umiałam tego tak ładnie ująć. Jak odróżnić, że to oddech robi robotę, a nie samo zwolnienie tempa?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Wandka Nie oróżniasz. I myślę że to nie jest problem który trzeba rozwiazac. Oddech jest sposobem na zwolnienie tempa - nie obok niego, tylko jako ono. Szukanie, co jest przyczyną a co skutkiem, to z powrotem tryb analityczny.


Odpowiedz
Wpisy: 748
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

No ale jednak jest różnica między siedzeniem przez minutę bez ruchu a aktywną pracą z oddechem. Przy Wisielcu rozumiałem wstrzymanie jako coś, co ma sens symboliczny - a nie tylko jako spowolnienie. Rasphul, czy ty też to tak czujesz, czy może to już nadinterpretacja z mojej strony?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Zielarz Dla mnie to nie jest nadinterpretacja, ale nie chcę mówić, że każdy musi to odczuwać tak samo. U mnie zatrzymanie po wdechu przy Wisielcu miało tę jakość, że ciało było pełne i nieruchome jednocześnie. To jakoś pasowało do obrazu. Ale czy to był symbol czy fizjologia - nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie - i moze to jest odpowiedź na wcześniejszy spór między Gonią a Drakoną. Nie chodzi o to że oddech zmienia znaczenie karty. Chodzi o to, że zmienia to, czym jesteś ty w momencie czytania. A ty jesttes częścią odczytu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gonia_c)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 73

@Celestyn Dobra, to jest ujęcie, z ktorym moge sie zgodzic bardziej niż z zywiolami przyklejonymi do technik. Ale nadal uważam, ze większość ludzi nie potrzebuje do tego specjalnego systemu. Zmiana stanu to zmiana stanu, czy osiągniesz ją oddechem, herbatą, czy muzyką.


Odpowiedz
(@drakona50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 205

@Gonia_C Herbata i muzyka to inne mechanizmy i działają inaczej na cialo. Oddech jest bezpośredni - zmieniasz go i natychmiast zmieniasz układ nerwowy. Tego nie da się powiedzieć o herbacie, chyba że masz na myśli kofeinę, co to już zupełnie inna rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@sasanka61)
Połączone: 2 lata temu

Hej, a wracając do tego, co mówiły Edytka i ja kilka postów wyżej - Dadzbog powiedział żeby zacząć od przepony. Ale czy jest jakaś karta, od której lepiej zacząć praktykę? Tzn. taka, gdzie efekt byłby najłatwiej zauważalny dla kogoś, kto dopiero próbuje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 335

@Sasanka61 Moim zdaniem Kapłanka. To karta wewnętrznego wgladu, spokoju, intuicji - idealnie się łączy z głębokim oddecehm przeponowym. Jak zaczynasz prace z oddechem przy tarota, warto ją wyciągnąć intencjonalnie i po prostu siedzieć z nią przez kilka minut.


Odpowiedz
(@drakona50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 205

@Wieslawka63 Nie ma sensu polecać konkretnej karty jako 'lepszej do ćwiczeń', bo to zależy od tego, z czym ktoś ma problem. Komuś, kto ma trudność z wyciszeniem, może lepiej pasować Pustelnik niż Kapłanka. Nie ma tu jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: