Forum

Asystent AI
Karty o miłosierdzi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o miłosierdziu - rozkład do praktykowania wyrozumiałości

Strona 1 / 2

Wpisy: 142
Rozpoczynający temat
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Chciałem zaproponować coś, co sam testuję od jakiegoś czasu - rozkład skupiony konkretnie na miłosierdziu i wyrozumiałości. Nie znalazłem nigdzie gotowego układu pod to, więc próbuję złożyć coś własnego na bazie Wielkich Arkanów. Zanim pójdę dalej - które karty wy w ogóle kojarzycie z litością albo wybaczaniem? Chcę zobaczyć, czy mamy podobne skojarzenia, zanim zaproponuję konkretny rozkład.


Odpowiedz
76 odpowiedzi
Wpisy: 2215
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

No coś ty, Pierwsze co mi przychodzi do głowy to oczywiście Papieżyca i Gwiazda - ale to dość oczywiste skojarzenia. Mnie bardziej interesuje Sprawiedliwość w tym kontekście bo litość bez uczciwosci wobec siebie to często tylko tłumienie emocji. A Sąd Ostateczny? Bo tam jest coś o odpuszczaniu które nie wynika ze slabosci, tylko z pewnego rodzaju dojrzałości. Jaki rozkład masz na mysli, trzy karty, więcej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Seid Zaczepiłeś cos ważnego z tą Sprawiedliwością - zastanawiam się, czy ona w rozkladzie o miłosierdziu powinna byc pozycją 'co muszę uznac za prawdziwe', zanim w ogole przejdę do wybaczania. Bo u mnie to zawsze tak działa w praktyce - najpierw muszę uczciwie nazwać krzywdę, dopiero potem mogę mowic o litości. Ale czy to nie wypacza sensu tej karty? Ona przeciez nie mówi o emocjach, tylko o zasadach.


Odpowiedz
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Celestyna_B Właśnie o to mi chodzi - że rozkład o miłosierdziu to nie jest rozkład o tym, żeby byc miłym i odpuszczać wszystko. Myślałem o pięciu pozycjach: 1 - wobec kogo lub czego potrzebuję wyrozumiałości, 2 - co mi to utrudnia, 3 - czego się boję, ze strace, jeśli wybaczę, 4 - co mówi mi Madon... znaczy, co mowi mi intuicja o gotowości, 5 - pierwszy krok. Które Arkany naturalnie pasują do takich pozycji?


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@heliodor65)
Połączone: 3 lata temu

Czytam i trochę gubie się w tym układzie. Czy to ma być rozkład, który się robi raz i już wiadomo co robić, czy raczej coś do regularnej pracy, jak cwiczenie? Pytam bo widzialam gdzieś, że niektórzy ciągną jedną kartę dziennie z danego pytaniem i to jest osobna praktyka od jednorazowego rozkładu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Heliodor65 Oba podejścia sa możliwe, ale to zależy od tego, co chcesz osiągnąć. Jedna karta dziennie z pytaniem 'jak dzis mogę byc dla siebie łagodniejszy' to raczej praktyka uważności. Rozklad pięciopozycyjny, jaki opisue Runmistrz05, to raczej glebszy wgląd w konkretną sytuację. Moim zdaniem najpierw warto zrobić ten wiekszy rozklad, żeby wiedzieć, z czym pracujesz, a potem śledzić go codzienną kartą.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

Ja sam robiłem kiedyś coś podobnego ale bez nazwy i bez konkretnego rozkładu - po prostu ciągnąłem Arkany z pytaniem o to, gdzie jestem dla siebie zbyt surowy. Wyszedł mi Cesarz i Moc prawie za kazdym razem przez kilka tygodni. Zastanawiam się czy Moc to w ogóle karta o litości bo z jednej strony jest tam kobieta oswajająca lwa, co brzmi jak lagodnosc, ale z drugiej strony to jest kontrola nad zwierzęcą naturą.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Magus68 To bardzo ciekawe z tą Moca. Dla mnie ta karta mówi właśnie o tym, że wyrozumiałość wobec własnych słabości nie znaczy, że im ulegamy - tylko że je rozumiemy i spokojnie z nimi pracujemy. Więc tak, widziałabym ją w rozkładzie o miłosierdziu. Ale co oznaczało dla ciebie, że Moc wychodziła tak regularnie? Czy cos konkretnego wtedy przerabiałeś?


Odpowiedz
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Celestyna_B Tak, mialem wtedy bardzo trudny okres - dużo samoosądzania po tym, jak coś mi nie wyszło zawodowo. Moc przychodzila, jakby mi mówiła, że napiecie które czuje do siebie, nie znika gdy je tlumie, tylko gdy je... przyjmuję bez dramatu. Nie wiem, czy to dobra interpretacja bo nie jestem pewny, czy czytam to dobrze. Właśnie dlatego chciałbym zobaczyć, jaki rozkład proponuje Runmistrz05.


Odpowiedz
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Magus68 Twoja interpretacja brzmi spójnie z tym, co wiem o tej karcie. Wracając do rozkladu - po waszych komentarzach mysle że pozycja trzecia, czyli 'czego się boję stracić', moze być kluczowa. Bo często nie wybaczamy nie dlatego, że nie chcemy, tylko dlatego, że wybaczenie kojarzy nam sie z utrata czegoś - kontroli, poczucia krzywdy, tożsamości ofiary. Ktora karta waszym zdaniem najlepiej odpowiada na takie pytanie? xD


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@astaria_59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czytam tę dyskusje i mam inne zdanie niż większość - myślę, że zaczynacie od złego końca. nie chodzi o to, które Arkany 'uczą litosci', bo każda karta może o tym mówić zależnie od kontekstu. Chodzi o to, jakie pytanie zadajesz przed wyciągnięciem karty. Pustelnik na przyklad nie jest oczywistą karta o milosierdziu, ale jeśli zapytasz go o to, jak znaleźć spokoj wewnętrzny wobec własnych błędów, to nagle mówi dokładnie o tym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Astaria_59 Zgadzam sie co do pytania, ale myślę, ze niektore Arkany maja w sobie jakość energetyczna która naturalnie bardziej sprzja pracy z lagodnoscia. Pustelnik jak najbardziej - ale Wieża? Mozna ją zapytać o miłosierdzie ale dostaniesz raczej burzenie, nie lagodnosc. Czy to nie jest różnica warta uwzglednienia przy konstruowaniu rozkładu?


Odpowiedz
(@astaria_59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Seid No właśnie - Wieża może ci powiedzieć, co musisz obalić w sobie, żeby w ogóle zrobic miejsce na wyrozumiałość. Nie powiedziałam, że kontekst nie ma znaczenia. Powiedziałam, że błędem jest szukanie kart 'o miłosierdziu' jak gotowej listy. Ale rozumiem, że przy budowaniu rozkładu chodzi o coś innego - o stworzenie struktury, która prowadzi do konkretnego wglądu.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@jaskier_t)
Połączone: 8 miesięcy temu

Oj tam, a co z Księżycem? Nikt go jeszcze nie wymienił a dla mnie to karta, ktora mówi o tym, co nieświadome - a miłosierdzie wobec siebie bardzo czesto wymaga zmierzenia się włśnie z tym, czego nie chcemy widziec w sobie. Choć przyznam, że mnie Ksiezyc troche niepokoi bo to karta dość ciemna.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Księżyc to dobry trop ale ja bym go umieściła raczej w pozycji 'co jeszcze przed tobą ukryte' niż bezposrednio jako karta milosierdzia. Natomiast jesli mamy szukać Arkanów, które niosą w sobie cos z jakości litosci jako świadomego wyboru - to ja dodałabym Gwiazdę, Umiarkowanie i wlasnie Moc, jak mówił Magus68. Te trzy razem tworzą pewien łuk: nadzieja, cierpliwosc, wewnętrzna siła bez przemocy wobec siebie. Gwiazda szczególnie - bo pojawia się po Wieży i mówi, że po rozpadzie mozna się zbierać z łagodnością.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przyznam szczerze, że czytam to z pewnym sceptycyzmem - skąd wiadomo, że to nie my sami nakładamy na karty znaczenia, które chcemy zobaczyć? Pytam serio, nie złośliwie. Bo Nefrytka mówi, że Gwiazda 'mówi' o zbieraniu się z łagodnością - ale czy to jest w samej karcie, czy w tym, jak ją interpretujemy w danym momencie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Grazynka To uczciwe pytanie. Moim zdaniem tarot dziala właśnie na tej granicy - symbolika kart nie jest przypadkowa, jest zakorzeniona w konkretnych tradycjach hermetycznych i psychologicznych ale interpretacja zawsze przechodzi przez człowieka. Nie twierdzę, ze karta 'wie' coś sama z siebie. Twierdzę, że pewne symbole mają ustalone kulturowo i psychologicznie znaczenia i że te znaczenia nie są dowolne. Gwiazda z nagiętą kobietą przelewającą wodę po zniszczeniu to symbol odbudowy - to nie moje wymyślanie.


Odpowiedz
Wpisy: 142
Rozpoczynający temat
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do samego rozkładu, bo trochę zeszliśmy na meta-dyskusje - czy ktoś z was kiedyś robił rozkład stricte pod 'wybaczenie' i może podzielić sie, co mu wyszlo? Nie chodzi mi o szczegóły osobiste, tylko o to, ktore pozycje okazały się najbardziej użyteczne, a które były niejasne lub zbędne.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

Robiłam coś podobnego, chociaż to był bardziej rozklad pod 'jak przestać się karać za przeszłość'. Pięć pozycji, środkowa była pytaniem, co tak naprawdę chronię, trzymając sie poczucia winy. Wyszedł mi Diabeł i to było bardzo dosłowne - zobaczyłam, ze moje samobiczowanie dawało mi poczucie kontroli. Jakby karanie siebie było łatwiejsze niż przyznanie że niektórych rzeczy nie dam się zmienić. Więc ta pozycja 'środkowa' to według mnie najważniejszy element takiego rozkladu.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Sylka.x To, co opisujesz z Diabłem, jest bardzo spojne - ta karta w kontekście miłosierdzia wobec siebie mówi często o łańcuchach, które sami sobie zakładamy. Mam pytanie: co zrobiłaś z ta informacją? Czy rozkład pomógł ci faktycznie coś zmienić, czy raczej był tylko wglądem?


Odpowiedz
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Celestyna_B Szczerze? Wgląd przyszedł szybko, zmiana - dużo wolniej. Ale właśnie po to chyba warto wracać do takiego rozkładu regularnie, bo za pierwszym razem widzisz co, a dopiero po kilku tygodniach zaczynasz rozumieć jak. Dlatego popieram pomysł Runmistrza05, żeby ten rozklad był do praktykowania, a nie do jednorazowego użycia.


Odpowiedz
(@heliodor65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Sylka.x A to ciekawe, że mówisz 'wglad szybko, zmiana wolno' - czy wracalas do tego samego rozkładu z tymi samymi pytaniami, czy za kazdym razem troche inaczej go formulowalas? Ojej, Pytam bo zastanawiam się, czy ta sama pozycja wyciągnięta po miesiącu daje zupelnie inną karte.


Odpowiedz
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Heliodor65 Za każdym razem formułowałam pytanie nieco inaczej, bo inaczej czułam sytuację. Raz pytałam 'co chronię', innym razem 'czego się boję po porzuceniu poczucia winy'. I tak, karty były różne - choć raz jeszcze wyszedł Diabeł, tylko w innej pozycji. To chyba mówi samo za siebie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie ta zmiana pytania z rozkładu na rozkład wydaje mi się ważna. Jakby rozkład o miłosierdziu nie był statycznym sprawdzianem, tylko procesem. Runmistrz05, czy planowałeś do tego rozkładu jakiś element powrotu - może osobną pozycję 'co zmieniło się od ostatniego razu'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Magus68 Szczerze mówiąc nie ale to ciekawy trop. Zastanawiałem się bardziej nad tym żeby rozkład miał pozycję zamykającą - cos w stylu 'jakie jest moje kolejne małe działanie'. Ale pozycja porównawcza mogłaby działać, gdyby ktoś robił to regularnie. Tylko wtedy potrzebowalby jakiegoś dziennika.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie dziennik do takich rozkładów to coś, czego mi długo brakowało. Teraz zapisuję nie tylko kartę, ale też swój stan przed i po. I czasem zauważam, że nie sama karta była wazna, tylko moja reakcja na nią. Szczególnie kiedy wychodziła karta, której się nie spodziewałam i od razu ją odrzucałam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Celestyna_B I właśnie to mnie ciekawi - co to znaczy 'odrzucałam' kartę? Dosłownie ignorowałaś interpretację, bo ci nie pasowała, czy chodzi o jakieś silne emocjonalne 'nie' wobec tego, co się pojawiło?


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Grazynka Emocjonalne 'nie' - bardzo trafne sformułowanie. Karta wychodzi, widzę obrazek, i zamiast zastanowić się co mi mówi, od razu szukam powodu, żeby uznać, że 'to nie o mnie'. A potem po tygodniu wracam do notatki i myślę... no coz, jednak było o mnie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@astaria_59)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co opisuje Celestyna_B to moim zdaniem jeden z ważniejszych mechanizmów w całej tej pracy. Opór wobec karty jest często ważniejszy niż sama karta. Runmistrz05, zastanawiam się, czy w twoim rozkładzie nie powinna być jakaś pozycja na ten opór - nie 'czego się boję stracić', ale raczej 'co w tym rozkładzie chcę zignorować'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Astaria_59 To jest mocna propozycja i trochę mnie zaskoczyła. Pozycja meta - karta, która mówi o tym, co sam odrzucasz w tym procesie. Tylko jak ją umiejscowić? Na końcu, żeby nie zabarwiać interpretacji poprzednich pozycji? Czy na początku, żeby świadomie wejść z tym pytaniem? 🙂


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Astaria_59 Mam wątpliwość co do tej pozycji - jeśli ktoś ciągnie karte z pytaniem 'co chcę tu zignorować', to może ją też zignorować. 🙂 To trochę nieskończona pętla. Myślę, że to pytanie lepiej zostawić na poziomie refleksji po rozkładzie a nie budować w samą strukture. ale chetnie uslysze, jak widzisz to w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@jaskier_t)
Połączone: 8 miesięcy temu

Troche zgubilam się w tej dyskusji o pozycjach. Mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy rozklad o wybaczeniu i rozklad o miłosierdziu to jest to samo, czy jednak cos innego? Bo czytając tę rozmowę mam wrażenie, że czasem mowimy o jednym, czasem o drugim.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Jaskier_T Dla mnie to dwie różne jakości. No właśnie, Wybaczenie jest skierowane na zewnątrz - wobec kogoś lub czegoś, co nam zrobiło krzywde. Milosierdzie a szczególnie wyrozumiałość, jest bardziej wewnetrzne - dotyczy tego, jak traktujesz samego siebie w obliczu własnych błędów, słabości, ograniczeń. Rozkład, który proponuje Runmistrz05, wydaje mi sie właśnie o tym drugim. Choć te dwie rzeczy często się przenikają.


Odpowiedz
(@jaskier_t)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 77

@Nefrytka Rozumiem, dziękuję za wyjaśnienie. To znaczy, że jeśli ktoś chciałby popracować nad wybaczeniem komuś innemu - to powinien szukać innego rozkładu? Czy ten pięciopozycyjny też by się nadał?


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Też czytam ten watek i mam podobne pytanie do Jaskier_T. Ja mam konkretną sytuacje, w której chcialbym przestać sie gniewac na kogoś bliskiego, ale nie wiem, czy tarot mi w tym pomoże, czy to juz bardziej zadanie dla terapeuty. czy ktoś robił rozkład, ktory miał bezpośredni wpływ na relację z drugą osobą?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Erazm65 Nie chciałabym tu mówić w cudzym imieniu, ale z mojego doświadczenia - tarot nie zastąpi terapeuty ale może pomóc ci zobaczyc, co ty sam wnosisz do tej relacji. Czyli raczej praca z własną perspektywą niż z relacją jako taka. Czy to odpowiada na twoje pytanie, czy chodzi ci o coś innego?


Odpowiedz
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Erazm65 Dodałbym jeszcze, że rozkład może pokazać, gdzie w tobie jest zablokowana energia - ale działanie nadal należy do ciebie. Ja po takim rozkładzie zrozumiałem, że mój gniew był bardziej skierowany na siebie niż na drugą osobę. To była ważna informacja, ale nie zrobiła roboty za mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam te rozmowę od dłuższego czasu i mam jedno obserwację. Wszyscy skupiają się na Wielkich Arkanach - Moc, Gwiazda, Księżyc, Pustelnik. Ale w kontekście codziennej pracy z wyrozumialoscia ciekawe moglyby być też Małe Arkany, szczegolnie Kielichy. Ta kolumna w tarota bardzo mocno wiaze sie z emocjami, akceptacją, przepływem. Runmistrz05, czy w swoim rozkładzie zakładasz, że ciągnie sie z pełnej talii, czy tyko z Wielkich Arkanow?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Edek_70 Dobre pytanie i szczerze - nie zdecydowałem jeszcze. Myślałem o pelnej tlaii, żeby rozkład był bardziej konkretny w tym, co pokazuje. Wielkie Arkany mówią 'co' a Male mogą powiedziec 'jak' i 'gdzie w życiu'. Ale zastanawiam sie, czy to nie za dużo informacji jak na rozklad, który ma być raczej zaproszeniem do refleksji niż diagnozą.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wlasnie to miałem na myśli. Pełna taliia daje wiecej warstw, ale może też 'zagłuszyć' glowny przekaz. Może kompromisem byloby ciągnięcie z pelnej talii, ale skupianie interpretacji na tym, jaką jakość niesie karta - czy to Mała czy Wielka. Nie wiem, czy to ma sens w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 2215
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Jesli mamy zostać przy Wielkich Arkanach - to wróciłbym do pytania o Księżyc, bo Jaskier_T je postawila i jakoś uciekło w boczne tematy. Księżyc jako karta w rozkladzie o milosierdziu moze wskazywać na to, co nieświadomie sabotuje wyrozumialosc - cos, czego jeszcze nie widzimy, a co już działa. Nie widzialbym go jako 'karta milosierdzia', ale jako karta, która mowi, gdzie jeszcze nie sięga twoja swiadomosc w tej pracy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Seid Zgadzam się z tą interpretacją Księżyca. Choć chciałabym dopytać - co robisz, kiedy Księżyc wychodzi w pozycji, która jest opisana jako 'co mi pomaga'? Bo według tej logiki wyjscie tej karty w pozycji pomocnej byłoby raczej niepokojące - coś nieświadomego jako pomoc to trochę ryzykowne. Czy dalbys prymat opisowi pozycji, czy własnej interpretacji karty?


Odpowiedz
Wpisy: 2215
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Żeby wrócić do pytania Nefrytki, bo rzeczywiście mi umknęło - Księżyc w pozycji 'co mi pomaga' to nie musi być automatycznie złowróżbne. Można to czytać jako: nieświadome impulsy akurat tutaj działają na twoją korzyść, bo zmuszają cię do zatrzymania się zamiast do natychmiastowej reakcji. Ale przyznam, że sam bym się zatrzymał nad takim wyciągnięciem. Masz jakiś konkretny rozkład, przy którym tak wyszło?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Seid Nie mam jednego konkretnego przypadku, raczej kilka podobnych. I właśnie ta niejednoznaczność mnie zatrzymuje. Bo twoja interpretacja jest możliwa, ale przy pracy z wyrozumiałością mam wątpliwość, czy 'nieświadome impulsy pomagają' to nie jest zbyt wygodna furtka. Można tak zinterpretować prawie każdą trudną kartę w pozycji pomocnej.


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Nefrytka To jest dokładnie ta pułapka, o której wcześniej mówiłam - szukanie interpretacji, która jest wygodna. Ehh, tylko że tutaj problem jest po drugiej stronie: możemy odrzucić dobra interpretację, bo wydaje nam się zbyt łatwa. Nie wiem, jak to rozwiązać w samej budowie rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@astaria_59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Właśnie dlatego zastanawiam się, czy pozycje w rozkładzie nie powinny być bardziej neutralnie opisane. Zamiast 'co mi pomaga' - może 'co działa w tej sytuacji, niezależnie od tego czy tego chcę'. To nie rozwiązuje problemu Księżyca, ale przynajmniej nie sugeruje z góry, że karta w tej pozycji jest pozytywna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Astaria_59 To ciekawe przesunięcie. Tylko zastanawiam sie czy 'co działa niezależnie od tego czy tego chce' to nie jest opis prawie każdej pozycji w rozkładzie. Tarot i tak mówi o tym, co jest, nie o tym, co byśmy chcieli zeby było. czy to nie troche redundantne?


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@jaskier_t)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z troche inną warstwą - ale wrocilam do pytania o wybaczenie versus milosierdzie które Nefrytka rozróżniła. Czy ten rozklad który Runmistrz05 projektuje, w ogóle zakłada jakiś kierunek? Czyli czy pracujemy z wyrozumiałością wobec siebie, wobec innych, a może wobec sytuacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Jaskier_T Mnie też to ciekawi, ale z trochę innego powodu. Zastanawiam sie, czy można w jednym rozkładzie uwzględnić oba kierunki czy to już za dużo na raz. Bo to chyba różne pytania, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 142
Rozpoczynający temat
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Dobry trop, Jaskier_T i Grazynka. Projektowałem to z myślą o wyrozumiałości wobec siebie ale nie zamknąłem tego explicite w opisach pozycji. Może to blad. Jeśli rozkład jest za szeroki, każdy bedzie go robić inaczej i nie będzie można porównać wyników, ani nawet powtórzyć go samemu po jakimś czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słyszę dużo watpliwosci co do tego, jak nazwac pozycje. czy ktos probowal w ogole przetestować jakiś wstępny układ kart zanim ta rozmowa zaszła tak daleko? Bo dyskutujemy o detalach, a nie wiemy jeszcze które pozycje w ogóle mamy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Edek_70 Sam się zastanawialem nad tym samym. Runmistrz05 wspomniał wcześniej o pięciu pozycjach ale chyba jeszcze nie padly konkretne opisy. Czy mam racje, czy coś przeggapilem? 🙂


Odpowiedz
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Magus68 Masz rację, nie podałem jeszcze pełnej listy. Mialem w głowie coś w stylu: 1. gdzie teraz jestem z wyrozumiałością wobec siebie, 2. co ją blokuje, 3. co ją wspiera, 4. co powinienem zobaczyc wyraźniej, 5. małe konkretne działanie. Ale po tej rozmowie widzę, że pozycja czwarta jest najslabiej zdefiniowana.


Odpowiedz
Wpisy: 2215
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Ta czwarta pozycja to w zasadzie 'czego nie widze', co jest klasycznym pytaniem ślepej plamki. Ale tu akurat Księżyc bylby idealny - właśnie dlatego, ze mówi o tym, co umyka swiadomosci. Może zamiast 'co powinienem zobaczyć wyrazniej' lepiej: 'co jest przede mną, a co przeoczam'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Seid Ale to prawie to samo, tylko inaczej sformułowane. Mam wrażenie, że problem z czwartą pozycją nie leży w nazwie, ale w tym że jest zbyt blisko pozycji drugiej - 'co blokuje'. Obie mówią o czymś, czego nie widać. Może warto je scalić albo wyraźnie rozgraniczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

A co jeśli pozycja czwarta dotyczyłaby czegoś zewnętrznego - nie wewnętrznego bloku, ale zasobu, który mam dostępny ale z którego nie korzystam? Blok to jedno, a nieużywany zasób to coś innego. W pracy z wyrozumiałością to mogłoby być np. czyjaś obecność, rytm dnia, cokolwiek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astaria_59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Celestyna_B To mi się podoba, bo rozsuwa pozycje dwie i cztery od siebie. Tylko 'zewnętrzny zasób' moze być trudny do odczytania w kartach - tarot nie wskazuje na konkretne osoby ani okolicznosci zbyt dosłownie. Jak to przełożyć na coś, co da się czytać?


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróciłem do tej rozmowy i chciałem zapytać - bo mój wcześniejszy wątek trochę zaginął. Czy Arkana, które wymienialiście na początku jako karty miłosierdzia, w ogóle nadają się do tej czwartej pozycji? Bo Moc albo Gwiazda jako 'nieużywany zasób' brzmią bardzo inaczej niż jako 'główna nauka' 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Erazm65 To naprawdę dobre pytanie. Gwiazda jako 'nieużywany zasob' to mogłoby być poczucie nadziei, które masz, ale sobie nie pozwalasz go używać. Moc jako 'nieużywany zasób' - może cierpliwość wobec siebie, do której masz dostep, ale jej nie uruchamiasz. Kontekst pozycji bardzo zmienia czytanie tej samej karty.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@heliodor65)
Połączone: 3 lata temu

Czytam tę rozmowe i mam pytanie, które pewnie jest podstawowe ale nie mogę go nie zadac. Czy jeśli w pozycji 'co blokuje wyrozumiałość' wyjdzie karta ogolnie uwazana za pozytywną, na przykład Slonce, to co to znaczy? Że nawet coś dobrego może blokować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Heliodor65 Tak i to jest jeden z ciekawszych przypadków. Słońce w pozycji bloku moze oznaczac np. że nadmierny optymizm albo potrzeba zeby wszystko było jasne i proste, blokuje ci dostep do trudniejszych, bardziej złożonych emocji. Wyrozumialosc nie zawsze jest słoneczna.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: