Forum

Asystent AI
Karty dostatku vers...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty dostatku versus karty niedostatku - lektura finansowa

Strona 2 / 3

Wpisy: 123
(@iwonka72)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wracam do tego co pytałam wcześniej o karty niedostatku, bo chyba nie rozwinęłyśmy tego wątku do końca. Czy ktoś faktycznie próbował wziąć kartę typu Pięciorka albo Dziewiątka Pentakli odwrócona jako celową intencję na dzień? I co z tego wyszło?


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja nie robiłam celowo, ale raz miałam tak że wyciągnęłam trudną kartę, chciałam ją odłożyć i wyciągnąć inną, ale coś mnie powstrzymało. I zostawiłam ją na cały dzień. Byłam bardziej ostrożna w decyzjach finansowych, dwa razy sprawdziłam rachunek który normalnie bym pominęła. Nie wiem czy to 'działanie karty' ale coś zmieniło moje zachowanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 344

@Bluszczyk to jest właśnie ten odzew o którym mówił Lubon wcześniej, prawda? Zmiana w zachowaniu. Nie musiało być żadne mistyczne przeżycie, po prostu byłaś bardziej uważna. Ale powiedz - jak się czułaś pod koniec dnia? Wyczerpaną czy nie?


Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Martusia95 szczerze? Trochę wyczerpaną ale nie w zły sposób. Jakby się posprzątało coś co leżało z tyłu głowy. To był jeden dzień, nie wiem co by było przy dłuższej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zmęczenie po pracy z kartą niedostatku jest dość typowe. To nie jest zły znak, ale warto go monitorować. Jeśli po kilku dniach takiej pracy czujesz się ciągle wyczerpana - karta mówi ci żebyś zrobiła przerwę, nie żebyś szła głębiej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 179

@Jarek83 a jak to odróżnić od zwykłego zmęczenia tygodnia? Bo ja jestem zmęczona praktycznie cały czas i nie wiem czy to karta, praca, czy życie.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@arek84)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja się zastanawiam nad czymś innym - czy ta praktyka z kartą niedostatku ma sens jeśli rzeczywiście przeżywasz trudną sytuację finansową, nie tylko lęk o nią? Bo jedno to pracować z lękiem, a drugie to siedzieć z kartą która opisuje coś co faktycznie masz teraz. Czy to nie za dużo naraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Arek84 to jest bardzo ważne rozróżnienie i cieszę się że je postawiłeś. Jeśli ktoś jest w realnym kryzysie finansowym, praca z Pięciorką Pentakli może być za blisko materiału żeby dać dystans. W takiej sytuacji zaczęłabym od karty która daje zasoby, nie od tej która opisuje brak. Nie dlatego że unikamy prawdy, ale dlatego że najpierw potrzebujesz gruntu pod nogami.


Odpowiedz
Wpisy: 1564
Rozpoczynający temat
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Dokończę myśl bo mi ucięło - zaczęłabym od karty która daje zasoby, nie od tej która pokazuje brak. Pięciorka Pentakli przy realnym kryzysie to jak oglądanie rany bez bandażu. Najpierw trzeba mieć coś, do czego wracasz. Dlatego w takich sytuacjach Asa Pentakli albo Dziewiątka jako karty zakotwiczenia mają więcej sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@arek84)
Połączone: 5 miesięcy temu

Okej, to rozumiem. Ale jak ktoś jest w realnym kryzysie, to może właśnie nie ma tego 'czegoś do czego wraca'? Mówisz o zakotwiczeniu, ale jeśli ktoś nie czuje żadnych zasobów, to czy karta zasobów nie będzie kłamstwem albo życzeniowym myśleniem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1620

@Arek84 nie, bo karta nie mówi że masz te zasoby teraz. Ona mówi że ta energia istnieje. To różnica między mapą a terenem. Możesz być w środku lasu i mieć przy sobie mapę z zaznaczoną drogą wyjścia. Droga wyjścia istnieje nawet jeśli jej jeszcze nie widzisz.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Taurus ale wtedy karta pełni rolę czysto motywacyjną, nie wróżebną. To jest jak powiesić na ścianie plakat z napisem 'dasz radę'. Skuteczne może być, ale czy to nadal jest tarot?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Wiktor72 a kto powiedział że tarot to wyłącznie wróżba? Już Jung pisał o symbolach jako nośnikach treści psychicznych. Karta jako punkt skupienia uwagi to zupełnie uprawnione użycie. Pytanie nie brzmi 'czy to tarot', tylko 'do czego to służy'.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja tu się trochę gubię w tych warstwach. Wróżba, psychologia, motywacja, zakotwiczenie... Czy my w ogóle rozmawiamy o tej samej praktyce czy każdy ma inną? Bo im dłużej czytam, tym bardziej mi się wydaje że każdy robi coś innego i to tylko wspólny nick dla różnych rzeczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1265

@Sybilla myślę że masz rację i że to jest właśnie to co sprawia że ta rozmowa jest ciekawa, ale też że trudno z niej wyciągnąć coś konkretnego. Może warto by było rozróżnić: karta jako prognoza, karta jako intencja, karta jako lustro. Bryza, w którym z tych trybów ty pracujesz przy tej praktyce dziennej?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Lubon wszystkich trzech jednocześnie, zależnie od dnia. I celowo nie rozdzielam. To rozdzielanie jest myślowym porządkiem, który wygodnie wygląda na forum, ale w praktyce te tryby przenikają się. Rano karta jest intencją, w południe lustrem, wieczorem bywa prognozą która się sprawdziła albo nie.


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest dla mnie trochę za elastyczne żeby wdrożyć. Jak zaczynasz pracę z kartą, to skąd wiesz w jakim trybie zaczynasz? Czy po prostu siadasz i patrzysz co się wydarzy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Martusia95 u mnie tak właśnie to wygląda. Siadam rano, patrzę na kartę, i pierwsze skojarzenie które przychodzi - to jest tryb. Jeśli od razu myślę 'o, to będzie dziś tak' to jest prognoza. Jeśli myślę 'chcę to mieć' to jest intencja. Nie planuję tego wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@iwonka72)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wracam do tego co Bryza mówiła o Pięciorce Pentakli i realnym kryzysie, bo to mnie dotyczy bardziej niż myślenie o trybach. Czy jest jakaś karta, którą szczególnie polecasz jako start przy trudnej sytuacji finansowej? Nie żebym oczekiwała gotowej recepty, ale chodzi mi o kierunek.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Iwonka72 to nie jest kwestia rekomendacji jednej karty, bo zależy co jest źródłem trudności. Czwórka Pentakli przy lęku o utratę, As przy budowaniu od zera, Ósemka Pentakli jeśli brakuje kierunku w pracy. To różne karty na różne pytania, nawet jeśli wynik - brak pieniędzy - jest podobny.


Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Jarek83 to znaczy że zanim w ogóle wybierzemy kartę intencji, powinniśmy wiedzieć co konkretnie chcemy zobaczyć albo zmienić? Bo ja tak nie podchodziłam, po prostu brałam kartę i patrzyłam co przyniesie.


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Bluszczyk niekoniecznie 'wiedzieć', ale mieć jakieś pytanie. Nawet niejasne. 'Dlaczego mi to nie wychodzi' to wystarczy. Bez żadnego pytania karta może pokazać cokolwiek i wszystko będzie wydawać się trafne.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Jarek83 Nie sądzę. Jarek mówi o pytaniu, ja mówię o schemacie. To różne rzeczy. Pytanie może być nieostre, otwarte, a nawet zmienić się w trakcie. Schemat to harmonogram i reguły. Jedno drugiemu nie przeszkadza.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przy runach jest podobnie - intencja przed pracą zmienia jakość tego co dostajesz. Nie chodzi o kontrolowanie wyniku, ale o to żeby nie wchodzić w pustkę. Chociaż... Bryza, ty mówiłaś że nie budujesz schematów. Czy to nie stoi w sprzeczności z podejściem Jarka?


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@gabrysia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę bo czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanko - czy jak nie znam dobrze kart to w ogóle mogę próbować tej praktyki z intencją na dzień? Czy trzeba najpierw znać wszystkie znaczenia? Bo czytam i czytam i trochę się boję że bez wiedzy to nie ma sensu albo że źle interpretuję.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1620

@Gabrysia98 moim zdaniem nie musisz znać wszystkich znaczeń. Jeden obrazek, jedno skojarzenie, jeden dzień - to wystarczy na start. Znaczenia z książek możesz sprawdzić po, nie przed. Wtedy widzisz co ty zobaczyłaś, a co mówi tradycja i to samo w sobie jest ciekawe.


Odpowiedz
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 179

@Gabrysia98 Dobra, ale to Gabrysia zadała pytanie które ja też miałam, tylko się bałam zapytać. I teraz mam kolejne - czy ta praktyka cokolwiek realnie zmienia w sytuacji finansowej, czy tylko w tym jak o niej myślisz? Bo mi zależy na tym pierwszym, a mam wrażenie że ta rozmowa kręci się głównie wokół drugiego.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1265

@Sybilla to jest uczciwe pytanie i myślę że zasługuje na uczciwa odpowiedź, której nikt tu chyba nie da jednoznacznie. Ale może zapytam inaczej - czy ktoś tutaj ma konkretny przykład że praca z kartą zmieniła jakąś decyzję finansową, nie tylko nastawienie?


Odpowiedz
Wpisy: 1265
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Żeby nie pozostawić tego bez odpowiedzi - mam jeden przykład, ale nie wiem czy wystarczająco konkretny. Pracowałem z Asem Pentakli przez tydzień, codziennie rano jako intencja. Pod koniec tygodnia zadzwoniłem do klienta, do którego od miesięcy odkładałem telefon. Nie wiem czy to karta, czy po prostu zebrałem się w końcu. Ale fakt jest taki że zadzwoniłem i to zaowocowało zleceniem. Czy to jest zmiana decyzji finansowej? Chyba tak.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 179

@Lubon ale właśnie o to mi chodzi - ty sam mówisz 'nie wiem czy to karta'. To znaczy że nie da się tego oddzielić. I co z tego wynika? Że robimy coś co może działa, może nie działa, i nie mamy jak sprawdzić?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Sybilla a od kiedy sprawdzalność jest warunkiem przydatności? Medytacja też nie ma jednoznacznych dowodów na konkretne zmiany finansowe, ale nikt nie pyta czy 'w ogóle ma sens'. Pytanie jest inne - czy praca z kartą zmienia twoje decyzje i zachowania. Jeśli tak, to skutek jest realny nawet jeśli mechanizm jest niejasny.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Sybilla ale medytacja ma badania, jest całkiem sporo publikacji o wpływie na stres, decyzyjność i tak dalej. Tarot tego nie ma. To trochę inna sytuacja.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Wiktor72 masz rację że tarot nie ma takich samych badań, ale pracuje z symbolami archetypowymi - a te mają szerszą literaturę, choćby z kręgu Junga. Hillman pisał o 'myśleniu obrazem' jako legitymizowanej formie poznania. Problem w tym że badania nad tarotem są metodologicznie trudne, bo każda sesja jest inna. Nie że ich brakuje z lenistwa.


Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Sybilla Wracając do pytania Sybilli - myślę że pytasz o coś ważnego, ale być może nie o to co myślisz. Nie chodzi o to żeby karta wywołała zlecenie. Chodzi o to żeby karta wywołała ciebie, który dzwoni po zlecenie. Lubon to właśnie opisał. Czy to finansowa zmiana? Jak najbardziej.


Odpowiedz
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 344

@Andromeda okej, ale co jeśli ktoś pracuje z kartą przez miesiąc i nadal nie dzwoni, nie działa, nie zmienia nic? Czy to znaczy że źle pracuje, czy że ta konkretna praktyka po prostu nie jest dla niego?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Martusia95 to jest dobre pytanie i myślę że obie odpowiedzi mogą być prawdziwe jednocześnie. Ale zanim powiemy 'nie dla mnie', warto się zapytać: co konkretnie robiłam przez ten miesiąc. Brałaś kartę i patrzyłaś? Czy brałaś kartę i zadawałaś sobie pytanie, co ona mówi o tym co masz do zrobienia dziś?


Odpowiedz
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 344

@Jarek83 patrzę, czytam znaczenie z książki, czasem coś zapiszę. Ale nie formułuję pytania wprost. Może to jest to?


Odpowiedz
Wpisy: 1303
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Ja przez długo też nie formułowałam pytania i jakoś to mi działało, ale zauważyłam że im bardziej konkretna sytuacja finansowa tym bardziej potrzebowałam konkretniejszego pytania. Przy ogólnym 'jak mi idzie' karta dawała mi cokolwiek. Przy 'co blokuje mój dochód' nagle zaczęłam widzieć rzeczy które wcześniej mi uciekały.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@iwonka72)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 123

@Habba właśnie o to chciałam zapytać - czy 'co blokuje mój dochód' to jest pytanie które możesz postawić na początku, kiedy sama nie wiesz co jest blokadą? Bo ja wiem że coś jest nie tak, ale nie wiem co.


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 524

@Habba Czytam ten wątek od dłuższego czasu i chcę się odnieść do tego co Habba powiedziała wcześniej o zapisywaniu. Ja prowadzę dziennik i ta praktyka z jedną kartą dziennie zupełnie inaczej wygląda kiedy wracasz do notatek po kilku tygodniach. Zaczynasz widzieć wzory. Czy któraś z was prowadzi takie zapiski przy tej finansowej lekturze?


Odpowiedz
(@gabrysia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 300

@Sennaria ja zaczynam właśnie prowadzić zeszyt z kartami, ale głównie ze snów, jednak teraz myślę że mogłabym dodać kolumnę z kartą dnia i zobaczyć czy coś się pokrywa. Czy to ma sens zestawiać sny z kartą dnia?


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1265

@Gabrysia98 a co cię skłoniło żeby to zestawiać akurat? Pytam z ciekawości, bo to interesujący pomysł, ale nie oczywisty. Masz jakieś przeczucie że między tymi dwoma źródłami jest połączenie?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Sennaria Wracam do pytania Sennarii bo ono dotyczy bezpośrednio tej praktyki. Prowadzę notatki, tak. I powiem ci że właśnie tam widzę różnicę między kartami dostatku i niedostatku w długim czasie. Raz wyciągnięta Dziewiątka Pentakli daje ci jeden obraz. Widziana cztery razy w ciągu miesiąca zaczyna pytać co z tym robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 1564
Rozpoczynający temat
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

To jest jedno z tych pytań gdzie tarot naprawdę może pomóc, bo często wiemy że coś nie działa, ale nie wiemy co. Karta nie musi odpowiedzieć wprost. Wystarczy że otworzy jakiś kierunek. Pięciorka Pentakli dla mnie nie mówiła 'brakuje ci pieniędzy' - ja to wiedziałam. Mówiła co czuję w związku z tym brakiem. I to była inna informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie do tej Pięciorki Pentakli bo dużo o niej tutaj było. Czy wy traktujecie ją jako kartę do 'trzymania' przez cały dzień, czy raczej jako sygnał że trzeba coś zmienić i brać inną?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1620

@Bluszczyk to zależy czego szukasz. Jeśli karta jest lustrem - trzymasz ją nawet jeśli jest trudna, bo ona coś pokazuje. Jeśli karta jest intencją - to pytanie jest zasadne, bo możesz chcieć celować w coś innego. Ale ja bym ostrożnie z zamienianiem kart w środku. To trochę jak zmienianie pytania kiedy nie podoba ci się kierunek odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@arek84)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącam, bo to wątek o finansach a nie o miłości, ale pracowałem trochę z kartami i mam pytanie ogólne - czy przy czytaniu intencyjnym wy zawsze bierzecie jedną kartę, czy można wziąć dwie? Pytam bo nie wiedziałem że można jedną i jakoś zawsze brałem trzy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Arek84 jedna karta to po prostu bardziej skupiony sygnał. Trzy karty zaczynają opowiadać historię i przy pracy intencyjnej to może być za dużo na jeden dzień. Chociaż znam osoby które pracują z dwiema - karta wyzwania i karta zasobu. Ale to już jest metoda, nie improwizacja.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@gabrysia98)
Połączone: 2 miesiące temu

czyli jak wyciągasz tę samą kartę kilka razy w odstępie tygodni, to ona za każdym razem mówi ci coś innego? Bo rozumiem że kontekst się zmienia, ale jak to wygląda w praktyce - siedzisz z nią i za każdym razem zadajesz inne pytanie, czy po prostu patrzysz co 'przyjdzie'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Gabrysia98 nie zadaję za każdym razem nowego pytania. Raczej wracam do notatek i widzę że opisywałam tę samą kartę innymi słowami w zależności od tego co działo się w finansach. Raz Dziewiątka Pentakli była dla mnie o niezależności, innym razem o izolacji przez pieniądze. Ta karta się nie zmieniła. Zmieniłam się ja.


Odpowiedz
Wpisy: 1265
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Bryza opisuje jest ciekawym zjawiskiem, ale mam pytanie techniczne - czy ta 'zmiana interpretacji' nie jest po prostu efektem tego że czytamy to co chcemy przeczytać? Szczerze pytam, nie atakuję. Bo jeśli ta sama karta może znaczyć niezależność albo izolację, to gdzie jest granica między wglądem a projekcją?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1620

@Lubon to jest dokładnie to pytanie które zadawałem sobie przez pierwsze dwa lata pracy z kartami. I nie mam na nie ostatecznej odpowiedzi. Ale powiem tak: ta sama granica istnieje w psychoterapii, w analizie snów, w każdej metodzie która używa symbolu jako pośrednika. Pytanie nie brzmi 'czy to projekcja', tylko 'czy ta projekcja jest użyteczna'.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Taurus ale to jest bardzo wygodna odpowiedź. Jeśli każda projekcja może być 'użyteczna', to nikt nigdy nie jest w błędzie. Można sobie zinterpretować kartę tak żeby uzasadniała dowolną decyzję finansową. Gdzie to weryfikować?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Wiktor72 to nie jest zarzut skierowany wyłącznie do tarota. Każda heurystyka decyzyjna - od analizy fundamentalnej po intuicję biznesową - podlega temu samemu ryzyku. Kahneman opisał mechanizm 'motivated reasoning' dość szczegółowo. Problem nie leży w metodzie, leży w tym czy osoba ją stosująca ma nawyk weryfikacji własnych wniosków.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, ale wracając do czegoś konkretnego - bo ta rozmowa robi się coraz bardziej filozoficzna. Ktoś tutaj wspomniał o karcie jako intencji na dzień. Czy to w ogóle działa przy długach? Bo ja mam konkretny problem, nie ogólny 'chcę dostatku'. Czy dla takiej sytuacji ta praktyka ma w ogóle zastosowanie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Sybilla to zależy czego oczekujesz od tej praktyki. Jeśli masz nadzieję że karta zlikwiduje dług - to nie, to nie tak działa. Ale jeśli pytasz czy może ci pomóc inaczej patrzeć na tę sytuację i może podjąć inne decyzje - to z mojego doświadczenia tak. Miałam konkretny dług i praca z kartami pomogła mi zobaczyć gdzie sama sobie utrudniam wychodzenie z tej sytuacji. Decyzje podjęłam sama.


Odpowiedz
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 344

@Habba i jaką kartę wzięłaś wtedy jako intencję? Bo rozumiem że nie 'zamawiałaś' spłaty długu, ale na co konkretnie celowałaś?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Martusia95 celowałam na As Pentakli, ale nie dlatego że chciałam żeby pieniądze się pojawiły. Wzięłam go bo chciałam zacząć widzieć nowe możliwości tam gdzie ich nie widziałam. I to działało tyle że zaczęłam pytać się czy mogę wziąć nadgodziny, zadzwoniłam do kogoś w sprawie starej faktury. Małe rzeczy, ale w tamtym czasie duże dla mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@iwonka72)
Połączone: 2 tygodnie temu

Rozumiem że As Pentakli to karta nowego początku w finansach, ale mam pytanie - czy wybrałaś ją sama, czy wylosowałaś? Bo właśnie o to mi chodzi: jeśli wybieram kartę świadomie jako intencję, to czy to nie jest trochę jak mówienie sobie afirmacji, tylko z obrazkiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Iwonka72 to jest bardzo trafne spostrzeżenie i myślę że dotyczy sedna tej całej praktyki. Różnica między afirmacją a intencyjną pracą z kartą polega na tym że karta ma symbolikę której nie wymyśliłaś. Kiedy bierzesz As Pentakli, przychodzi z całym bagażem - ziemia, materialność, zalążek, ale też ryzyko że zalążek nie zakiełkuje. Afirmacja mówi 'mam dość pieniędzy'. Karta mówi 'co robisz z tym ziarnem'.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@arek84)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam że znowu wchodzę z pytaniem podstawowym, ale nie do końca rozumiem różnicy między losowaniem karty na dany dzień a wybieraniem jej świadomie. Kiedy wy losujecie, a kiedy wybieracie? Czy to ma jakieś znaczenie przy tej pracy z dostatkiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Arek84 przy pracy intencyjnej wybierasz. Przy pracy diagnostycznej losujesz. To dwie różne intencje. Jeśli chcesz sprawdzić co blokuje twój dochód - losujesz, bo nie wiesz odpowiedzi. Jeśli chcesz skupić energię dnia na konkretnej jakości - wybierasz, bo wiesz czego potrzebujesz. Oba podejścia mogą być częścią tej samej praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy można to połączyć? Tzn. losować kartę diagnostyczną rano żeby zobaczyć co jest na ten dzień, a potem świadomie wybrać inną jako odpowiedź lub intencję? Wydaje mi się że to miałoby sens, ale nigdy tak nie robiłam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Bluszczyk można i znam osoby które tak pracują. Ja sama tego nie robię bo to dla mnie za dużo na jeden ranek, ale widziałam że działa. Ważne jest żeby między 'co widzę' a 'co wybieram' był jakiś moment refleksji, a nie automatyczne przeskoczenie. Inaczej gubi się sens obu kart.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@sennaria)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wracam do kwestii finansowej bo ona mi gdzieś umknęła. Mnie zawsze przy czytaniach finansowych intryguje pytanie o karty niedostatku - czy ktoś z was świadomie wybierał kartę niedostatku jako intencję? Nie jako diagnozę, tylko jako to z czym chce pracować? Pięciorka Pentakli jako 'dzisiaj siedzę z tym strachem' zamiast uciekania od niego?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1265

@Sennaria robiłem to i powiem ci że to jest znacznie trudniejsze niż praca z kartą dostatku. Bo przy karcie dostatku masz jakiś pozytywny kierunek. Przy niedostatku masz tylko pytanie. I to pytanie potrafi siedzieć przez cały dzień i nie dawać spokoju. Ale po tygodniu takich dni zobaczyłem rzeczy których wcześniej nie chciałem zobaczyć. Więc działało, tylko boleśnie.


Odpowiedz
(@stasia77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 381

@Lubon a nie bałeś się że to cię 'nastroi' negatywnie na cały dzień? Bo ja rozumiem wartość pracy z trudnymi emocjami, ale wydaje mi się że siedzenie z kartą niedoboru od rana może po prostu generować zły nastrój, a niekoniecznie wgląd.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1620

@Stasia77 To co Stasia pyta jest zasadne, ale myślę że tutaj jest kwestia tego co rozumiemy przez 'pracę z kartą'. Siedzenie z kartą niedostatku nie znaczy wpatrywanie się w nią i czucie się źle. Można z nią porozmawiać - co mi o sobie mówisz, gdzie cię widzę w moim życiu, co chcesz żebym zrobiła. To jest różnica między przeżywaniem a eksplorowaniem.


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 524

@Taurus I to jest właśnie ten moment kiedy karta przestaje być ilustracją a zaczyna być rozmówcą. Bo pytania które Taurus opisuje - 'co mi o sobie mówisz, gdzie cię widzę' - to jest coś innego niż odczytywanie znaczenia z książki. Ale mam pytanie do osób które to robiły przy konkretnym problemie finansowym: jak długo siedziałyście z taką kartą niedostatku zanim cokolwiek wyszło? Bo ja mam wrażenie że u mnie to trwa godzinami i nie wiem czy to normalne.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1265

@Sennaria u mnie zazwyczaj coś się ruszało po jakimś kwadransie, ale nie w sensie że nagle miałem olśnienie. Raczej przestawał mi się opierać sam temat. Jakby karta dawała pozwolenie żeby o tym myśleć bez oceniania siebie. Godziny to brzmi jak dużo - czy może chodzi o to że zamiast z kartą siedzisz z lękiem o finanse? Bo to są dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 524

@Lubon to jest bardzo celne pytanie i trochę mnie zatrzymało. Nie wiem jak odróżnić jedno od drugiego w praktyce. Czy ty to jakoś odczuwasz fizycznie, że wiesz że jesteś już z kartą a nie z lękiem?


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1620

@Sennaria dla mnie sygnałem jest to czy pojawia się ciekawość. Lęk się kręci w kółko, zadaje te same pytania i nigdzie nie dochodzi. Karta - jeśli naprawdę z nią siedzisz - gdzieś prowadzi. Nawet jeśli to jest 'nie wiem co to znaczy, ale ten element mnie jakoś niepokoi'. Ciekawość to inny ruch niż martwienie się.


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@stasia77)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, rozumiem ten podział na lęk i ciekawość, ale to brzmi łatwo w teorii. Przy długach jest inaczej bo lęk jest bardzo konkretny - mam termin, mam kwotę. Jak w takiej sytuacji w ogóle usiąść do karty i nie wpaść od razu w panikę? Pytam serio, bo próbowałam i nie bardzo mi wychodziło.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Stasia77 u mnie pomogło to że nie siadałam z myślą 'rozwiążę problem finansowy'. Brałam kartę i pytałam siebie o jedną małą rzecz - co mogę dziś zrobić inaczej. Bardzo konkretnie, nie 'jak wyjść z długów'. Wydaje mi się że przy dużym stresie finansowym skala pytania ma ogromne znaczenie.


Odpowiedz
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 344

@Habba a co jeśli ta jedna mała rzecz którą karta sugeruje i tak nie rozwiąże problemu? Boję się że to jest takie... szukanie komfortu a nie realnej zmiany. Może Wiktor72 miał rację wcześniej że możemy sobie tak tłumaczyć kartę żeby czuć się lepiej, ale nic się nie zmienia.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Martusia95 porusza coś ważnego. Karta nie ma rozwiązywać problemu - ma robić coś z tym jak ty na problem patrzysz. Jeśli przez lata widzisz dług jako coś co cię definiuje jako osobę, to żadna konkretna decyzja finansowa długo nie zadziała, bo wracasz do tych samych wzorców myślenia. Karta jako intencja na dzień może ten wzorzec bardzo powoli rozbijać. Ale to nie jest szybkie i nie ma gwarancji.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Bryza mówi brzmi rozsądnie, ale mam wrażenie że nadal omijamy pytanie o weryfikację. Skąd wiem że mój wzorzec myślenia się zmienił dzięki karcie, a nie dlatego że po prostu minął czas i trochę się uspokoiłem? Albo że porozmawiałem z kimś? Jak to oddzielić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Wiktor72 tego nie oddzielisz w sposób kontrolowany i myślę że to jest uczciwa odpowiedź. Nie ma tu grupy kontrolnej. Ale to samo dotyczy większości praktyk psychologicznych - nie wiesz czy pomogła terapia, czas, rozmowa z przyjacielem czy wszystko naraz. Pytanie jest czy ta praktyka coś wnosi do zestawu, nie czy jest wyłączną przyczyną zmiany.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@arek84)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, trochę gubię wątek. Zaczęliśmy od kart dostatku i niedostatku, a teraz rozmawiamy o tym czy tarot w ogóle działa. Mam pytanie bardziej praktyczne: czy ktoś z was miał konkretną sytuację gdzie karta niedostatku - losowana jako diagnoza, nie intencja - wskazała na coś czego nie baliście się zobaczyć, i to coś faktycznie okazało się kluczowe?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Arek84 tak, miałam. Wylosowałam Diabła przy pytaniu o finanse i pierwsza myśl była 'znowu coś złowróżbnego'. Ale kiedy usiadłam z tym dłużej, zobaczyłam że łańcuchy na tej karcie są luźne - postaci mogłyby je zdjąć same. I to był wgląd który mnie zatrzymał, bo właśnie zachowywałam się jakbym była przykuta do sytuacji finansowej która była trudna, ale nie aż tak ograniczająca jak myślałam. Zadzwoniłam tego dnia po pożyczkę do rodziny o którą bałam się prosić.


Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Andromeda ale właśnie - czy gdyby inna karta wypadła, też byś zadzwoniła? Albo gdybyś po prostu zrobiła sobie herbatę i posidziała sama? Skąd wiesz że to był Diabeł który to odblokował?


Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Bluszczyk nie wiem. I mówię to zupełnie poważnie. Być może byłam już w takim miejscu że potrzebowałam tylko małego impulsu do działania, a Diabeł nim był. Być może herbata też by zadziałała. Ale karta dała mi konkretny obraz do oglądania i to w nim zobaczyłam coś o sobie. Herbata tego nie robi.


Odpowiedz
(@iwonka72)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 123

@Andromeda Właśnie chciałam zapytać o coś innego. Słyszymy tu dużo o pracy z kartą niedostatku, ale wróćmy na chwilę do drugiej strony - jakie karty wy w ogóle uważacie za karty dostatku? Bo ja zawsze myślałam że to głównie Dziewiątka Pentakli, As Pentakli, może Koło Fortuny. Ale czy jest jakaś karta która wam osobiście kojarzy się z dostatkiem a która by mnie zaskoczyła?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Iwonka72 dla mnie to Cesarzowa. Większość osób kojarzy ją z płodnością i naturą, ale ona jest też kartą obfitości w bardzo fizycznym sensie - pola, plony, cykliczność. Przy pytaniach finansowych często ją interpretuję jako sygnał że trzeba zadbać o coś co już masz, zamiast szukać nowego źródła.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@gabrysia98)
Połączone: 2 miesiące temu

A ja mam głupie pytanie moze, ale - czy Szóstka Pentakli może być kartą dostatku? Bo ja ją zawsze losuję gdy pytam o pieniadze i nie wiem czy to dobry znak czy zły. Ona jest taka... dwuznaczna. Ktoś daje, ktoś bierze.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1620

@Gabrysia98 to w ogóle nie jest głupie pytanie. Szóstka Pentakli to jedna z tych kart które mogę chyba nazwać kartą przepływu, nie posiadania. Mówi o tym że pieniądze są w ruchu - ale kluczowe jest gdzie ty jesteś w tej scenie. Czy dajesz, czy bierzesz, czy stoisz z boku i obserwujesz. I tu wychodzi clou lektury finansowej: nie chodzi o to czy karta jest 'dobra', tylko co ona mówi o twojej pozycji w tej sytuacji.


Odpowiedz
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 179

@Taurus Dobra, Taurus, to powiąż mi to z konkretną sytuacją bo zaczynam rozumieć teorię ale nie wiem jak to stosować. Jeśli wylosuję Szóstkę Pentakli przy pytaniu 'czy wyjdę z długów w tym roku' to co to znaczy? Że ktoś mi pomoże? Że sama będę pomagać innym? Bo to bardzo różne odpowiedzi.


Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 576

@Sybilla a jak się czujesz kiedy patrzysz na tę kartę? Czy od razu identyfikujesz się z postacią która bierze czy z tą która daje? Bo to może być ważniejszy klucz niż sama interpretacja. Często nasze ciało odpowiada na obraz zanim głowa zdąży go przeanalizować.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1265

@Majka01 Wracam do tej Szóstki bo Majka poruszyła coś co uważam za ważne przy lekturach finansowych. Pytanie 'czy wyjdę z długów w tym roku' to zamknięte pytanie na tak/nie, a tarot nie jest wróżbą binarną - przynajmniej nie w tym co mnie interesuje w tej praktyce. Może lepiej byłoby zapytać 'co powinienem zrozumieć o swojej sytuacji finansowej teraz'. I wtedy Szóstka mówi coś zupełnie innego niż przy pytaniu o prognozę.


Odpowiedz
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 179

@Lubon dobra, ale jak mam przeformułować pytanie o długi to żeby nie brzmiało jak coś z poradnika dla terapeutów? Serio pytam, bo 'co mnie blokuje przed przepływem finansowym' brzmi dla mnie sztucznie. Mam konkretny problem i chcę konkretnej odpowiedzi.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1265

@Sybilla rozumiem ten opór, sam go miałem. Ale zauważ że pytanie 'czy wyjdę z długów w tym roku' i tak nie da ci odpowiedzi którą możesz użyć. Co zrobisz z 'tak' albo 'nie'? Jeśli karta powie 'nie' to się poddasz? Pytanie otwarte jest bardziej użyteczne właśnie dlatego że coś z nim możesz zrobić.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: