Forum

Asystent AI
Karty dostatku vers...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty dostatku versus karty niedostatku - lektura finansowa

Strona 1 / 3

Wpisy: 1564
Rozpoczynający temat
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Ostatnio coraz więcej osób pyta mnie o lektury finansowe i zauważyłam, że większość podchodzi do tego tak samo - tasuje, ciągnie kilka kart i patrzy, czy wyszło dobrze czy źle. Ale jest jedna rzecz, która naprawdę zmieniła mój sposób pracy z tarotem w kontekście pieniędzy. Zaczęłam rozróżniać karty, które ja nazywam kartami dostatku, od kart niedostatku - i pracować z nimi aktywnie, nie tylko odczytywać. Konkretnie: wybieram jedną kartę rano jako intencję na cały dzień. Nie ciągnę jej losowo - świadomie wybieram tę, której energię chcę przyciągnąć. Najczęściej sięgam po Asa Pentakli albo Dziesięć Pentakli, kiedy potrzebuję ustabilizować finanse. Ciekawi mnie, czy ktoś jeszcze tak pracuje i jakie karty wybiera w takich sytuacjach? Bo mam wrażenie, że ta metoda jest mocno niedoceniana.


Odpowiedz
174 odpowiedzi
Wpisy: 1620
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Pracuję z tarotem finansowo od kilku lat i powiem szczerze, że rozróżnienie na karty dostatku i niedostatku to trochę uproszczenie. Weźmy Czwórkę Pentakli - technicznie mogłoby się wydawać, że to karta dostatku, bo jest gromadzenie. Ale jak ją postawisz jako intencję na dzień, to możesz skończyć z energią chciwości i lęku przed stratą, a nie obfitości. Więc jak ty to rozróżniasz? Co decyduje, że dana karta idzie do której szufladki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Taurus masz rację i właśnie dlatego to nie jest taki prosty podział. Czwórkę Pentakli traktuję jako kartę progową - może być i dostatkiem i niedostatkiem zależnie od kontekstu i od tego, co ktoś chce przepracować. Jak ktoś ma problem z wydawaniem bez sensu, to Czwórka jako intencja ma sens. Jak ktoś jest sparaliżowany lękiem przed stratą, to już nie. Dla mnie kluczowe pytanie przy każdej karcie to: czy ta energia otwiera przepływ, czy go blokuje?


Odpowiedz
Wpisy: 1265
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

A jak w ogóle to technicznie działa - siedzisz rano z kartą przed sobą przez jakiś czas, czy wystarczy ją wyciągnąć i schować do kieszeni? Bo mam wrażenie, że sam wybór karty to jedno, ale co potem z nią robisz to drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co opisuje Bryza ma zresztą korzenie w starszych praktykach - w tradycji hermetycznej mówi się o imprintingu symbolu na umysł jako sposobie na zmianę postawy wobec rzeczywistości. Nie chodzi o magiczne przyciąganie pieniędzy, ale o to, że symbol działa na podświadomość i zmienia nasze decyzje w ciągu dnia. Crowley pisał o podobnych praktykach w kontekście kart, choć nie stricte finansowo. Pytanie tylko, czy efekty, które obserwujesz Bryzo, są według ciebie symboliczne czy dosłownie materialne?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Gnostyk oba. I nie widzę tu sprzeczności. Jeśli przez cały dzień mam przed oczami energię Asa Pentakli, to inaczej reaguję na propozycje, inaczej prowadzę rozmowy o pieniądzach, jestem bardziej otwarta na możliwości. To zmienia realne decyzje. Czy to 'magia' czy 'psychologia' - nie wiem i szczerze nie potrzebuję tego rozstrzygnąć.


Odpowiedz
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 344

@Gnostyk Ale skąd wiesz, którą kartę wybrać danego dnia? Czy to jest intuicyjne, czy masz jakiś system? Bo jak mam kilka możliwości i wszystkie wyglądają sensownie, to zaczynam się kręcić w kółko i nic nie wybieram.


Odpowiedz
(@iwonka72)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 123

@Martusia95 Ja właśnie o to samo chciałam zapytać co Martusia. Bo jedno to wiedzieć, że karty pentakli są finansowe, ale drugie to wiedzieć, którą konkretnie wziąć. Mam talię od roku i jeszcze nigdy nie próbowałam tak pracować, bo zawsze ciągnęłam losowo.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1620

@Martusia95 z mojego doświadczenia - najpierw trzeba wiedzieć, co konkretnie chcesz zmienić lub wzmocnić finansowo. Nie 'chcę mieć więcej pieniędzy', tylko coś konkretnego. Chcesz lepiej zarządzać tym co masz? Szukasz nowych źródeł przychodu? Boisz się dużego wydatku? Każda z tych sytuacji woła o inną kartę.


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

A co z Kołem Fortuny albo Gwiazdą? Bo słyszałem, że to też karty finansowe, a to Wielkie Arkana, nie pentakle. Czy w tej metodzie liczy się tylko kolor kart, czy możesz wziąć dowolną kartę z talii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Goris możesz wziąć dowolną. Wielkie Arkana mają inną głębię działania. Gwiazda to dla mnie karta odnowy i zaufania do procesu - świetna, kiedy ktoś jest po finansowym dołku i potrzebuje odbudować wiarę, że cokolwiek się ułoży. Koło Fortuny jest ambiwalentne - może przynieść nagły zwrot, ale w którą stronę? Osobiście przy intencji finansowej wolę Wielkie Arkana kojarzone ze stabilnością albo spełnieniem, nie ze zmiennością.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@arek84)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, trochę z innej beczki, ale mam pytanie - czy ta metoda działa tylko przy finansach, czy można ją zastosować do innych spraw? Pytam bo nigdy nie używałem tarota do pieniędzy, ale mam inny obszar życia, gdzie chciałbym coś zmienić.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

No dobra, ale ile czasu potrzeba, żeby zobaczyć jakiekolwiek efekty tej pracy z kartą jako intencją? Bo jeśli trzeba miesięcy, to szczerze mówiąc trochę mija się to z celem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1620

@Sybilla to zależy od czego oczekujesz. Jeśli liczysz na to, że po tygodniu pracy z Asem Pentakli dostaniesz przelew, to się rozczarujesz. Jeśli obserwujesz, czy twoje myślenie i decyzje zaczynają się zmieniać, to efekty możesz zauważyć po kilku dniach. Tylko że to wymaga prowadzenia notatek, bo inaczej nie wyłapiesz subtelnych zmian.


Odpowiedz
Wpisy: 1303
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

A co z kartami, które kojarzą się jednoznacznie z problemami, na przykład Pięć Pentakli albo Wieża? Czy w ogóle ma sens używanie ich jako intencji, czy to zawsze będzie działać na niekorzyść?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Habba to bardzo dobre pytanie i myślę, że tu jest serce całej tej dyskusji. Pięć Pentakli to karta niedostatku w klasycznym odczycie, ale jako świadoma intencja może służyć do przepracowania lęku przed biedą - do konfrontacji, nie przyciągania. Wieża użyta intencjonalnie to zaproszenie do zburzenia tego, co finansowo nie działa. Tylko że to są prace dla kogoś, kto dobrze rozumie symbolikę. Dla początkujących radziłbym jednak trzymać się kart z jasnym, konstruktywnym przekazem.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i chcę dodać jedną rzecz, bo mam wrażenie, że gdzieś umyka. Praca z kartą jako intencją to też praca z własnym oporem. Możesz wybrać Dziewiątkę Pentakli - obfitość, niezależność, spokój - i siedzieć z nią przez pół godziny rano, ale jeśli głęboko wierzysz, że nie zasługujesz na finansowy spokój, to karta sama tego nie zmieni. Czy ktoś miał sytuację, że praca z kartą dostatku wywoływała dyskomfort zamiast pozytywnego nastawienia?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Andromeda i tu wchodzimy w bardzo konkretny obszar. Ja tak - pierwszy raz kiedy siedziałam z Dziesięć Pentakli, poczułam coś, co mogę opisać tylko jako wewnętrzny sprzeciw. Jakby część mnie mówiła 'to nie dla mnie'. I to był sygnał, że mam jakieś głębsze blokady wokół tematu, które trzeba było najpierw zobaczyć, zanim cokolwiek zaczęłam budować. Więc czasem karta niedostatku wyciągnięta losowo jest bardziej szczera niż karta dostatku wybrana intencjonalnie.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1265

@Andromeda A mnie bardziej interesuje to, co mówiła Andromeda kilka postów wcześniej o wewnętrznym oporze. Bo jeśli dobrze rozumiem, to ten opór może się pojawić przy kartach dostatku, nie tylko niedostatku. I to jest paradoks - siadasz z kartą, która ma ci pomagać, a ona ujawnia, że nie chcesz pomocy. Brzmi znajomo komuś innemu poza Bryzą?


Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Lubon Znam to dobrze. Przy pracy z runami mam identyczne doświadczenia - symbol, który powinien wspierać, nagle ujawnia opór. To nie jest wadliwe działanie tej praktyki, to jest właśnie jej najcenniejszy moment. Pytanie do Lubona - co zrobiłeś ze swoim oporem, kiedy go rozpoznałeś?


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1265

@Andromeda szczerze? Odłożyłem kartę. Co pewnie nie jest odpowiedzią, której oczekiwałaś. Nie wiedziałem co z tym zrobić i wybrałem inną. Teraz, po tej dyskusji, zastanawiam się czy to był błąd.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Lubon, to nie był błąd. Naprawdę. Są dni, kiedy nie masz zasobów żeby siedzieć z trudną energią i to jest okej. Inna karta na inny dzień to nie ucieczka, to też wybór. Gorzej, kiedy człowiek przez pół roku unika wszystkich kart pentakli, bo 'coś nie gra' - wtedy warto się zatrzymać i zapytać dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 1265
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

To co mówi Bryza o wewnętrznym sprzeciwie jest dla mnie ciekawe, bo wychodzi na to, że losowe ciągnięcie kart i świadomy wybór intencji to dwa różne narzędzia do dwóch różnych celów. Jedno pokazuje, gdzie jesteś, drugie wskazuje, dokąd chcesz iść. Nie wiem czy można porównywać efekty tych dwóch metod jakby były tym samym.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@gabrysia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Sorki że wchodzę z głupim pytaniem, ale dla mnie to troche nowe - jak wyglada taka sesja z karta jako intencją od strony praktycznej? Czy wyciagasz ja ze standardowej talii czy masz osobną? I czy możesz używać tej karty normalnie do lektury tego samego dnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Gabrysia98, nie ma głupich pytań, serio. Od strony praktycznej - ja używam tej samej talii, z której czytam. Wyciągam kartę rano, kładę ją przed sobą na kilka minut i rzeczywiście siadam z nią przez chwilę, nie tylko rzucam okiem. Ale to nie musi być pół godziny - czasem wystarczy pięć minut uważnej obserwacji. Co do drugiego pytania - jeśli wyciągam daną kartę jako intencję, to staram się jej nie używać w tym samym dniu do lektury. Nie dlatego, że 'szkodzi', ale dlatego, że zaburzałoby to pracę. Karta już pełni funkcję - po co jej dokładać kolejną?


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@gabrysia98)
Połączone: 2 miesiące temu

okej, rozumiem. Ale jak siadasz z tą kartą przez te kilka minut - to co wtedy robisz? Patrzysz na nią i tyle, czy powtarzasz jakieś afirmacje, czy co? Bo mam wrażenie, ze samo patrzenie moze mi nie wystarczyc.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1620

@Gabrysia98 sam sobie zadawałem to pytanie kiedy zaczynałem. U mnie wygląda to tak - patrzę na kartę i staram się w niej 'wejść'. Dosłownie jakbym oglądał scenę, nie symbol. Pytam siebie: co ta postać czuje? Czego chce? I potem pytam: co z tego jest mi bliskie? To nie jest medytacja w klasycznym sensie, bardziej... aktywna wyobraźnia.


Odpowiedz
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 179

@Taurus Dobra, ale wróćmy do konkretów, bo czuję że ta rozmowa robi się bardzo filozoficzna. Mam proste pytanie do Bryzy albo Taurusa - czy jest jakaś karta, którą polecacie na początek tej praktyki? Taka, od której warto zacząć, żeby w ogóle poczuć jak to działa, zanim przejdzie się do trudniejszych tematów?


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1620

@Sybilla dla finansów na start ja bym powiedział As Pentakli albo Siódemka. As, bo jest czysta i prosta - nowa możliwość, nowy potencjał. Nie ma w niej konfliktu. Siódemka to już refleksja - pytasz siebie co robisz z tym co masz. Zależy od tego, w którym miejscu jesteś teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

A mam pytanie z innej strony - czy ktoś próbował tej praktyki z kartą, którą wyciągnął losowo, zamiast świadomie wybierać? Tzn. ciągniesz rano jedną kartę jako 'energię dnia' i z nią pracujesz, nie wybierasz intencji. Czy to jest coś zupełnie innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Goris to dwie różne praktyki i powiem ci wprost - losowe ciągniecie jako energia dnia to diagnoza. Świadomy wybór jako intencja to praca. Możesz oczywiście wyciągnąć losowo i zdecydować, że będziesz z tą kartą pracować jako intencją - ale wtedy musisz się świadomie zgodzić na jej energię. Jeśli wyciągniesz Pięć Pentakli i powiesz 'dobra, pracuję z tym', to jest wybór. Jeśli wyciągniesz i pomyślisz 'o nie, zły dzień', to jest tylko wróżba.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@iwonka72)
Połączone: 2 tygodnie temu

To co mówi Bryza dużo mi wyjaśnia. Ja zawsze ciągneam i od razu myślałam 'dobra karta' albo 'zła karta' i na tym kończyłam. Nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby z tym zostać i zapytać co ta karta ode mnie chce. Muszę spróbować. Tylko że teraz nie wiem - od czego zacząć jeśli mój główny problem finansowy to po prostu brak, nie zarządzanie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Iwonka72 ja miałam podobną sytuację i wybrałam Trójkę Pentakli. Nie bo to karta bogactwa, ale bo mówi o pracy i budowaniu - że coś rośnie powoli, że każdy wysiłek ma znaczenie. Pomogła mi przestać myśleć o 'braku' a zacząć myśleć o tym, co buduję. Nie wiem czy to coś dla ciebie, ale u mnie zadziałało przesunięcie uwagi z 'czego nie mam' na 'co robię'.


Odpowiedz
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 344

@Habba A ja mam pytanie do Habby - jak długo pracowałaś z tą kartą? Jeden dzień, czy przez jakiś czas wracałaś do tej samej? Bo zastanawiam się czy lepiej pracować z jedną kartą kilka dni z rzędu, czy każdego dnia wybierać nową.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Martusia95 pracowałam z Trójką przez kilka dni z rzędu, bo czułam, że jeszcze nie 'skończyłam'. Nie wiem jak to wytłumaczyć inaczej. Jakby karta miała coś do powiedzenia, czego jeszcze nie słyszałam. Zmieniłam, kiedy poczułam coś w rodzaju spokoju przy niej - jakby temat był zamknięty.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@arek84)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, wracam do pytania, które zadałem wcześniej, bo nie dostałem odpowiedzi - czy ta metoda z kartą jako intencją działa tylko przy finansach? Pytam serio, bo mam zupełnie inny obszar gdzie chciałbym coś przepracować i zastanawiam się czy tarot to dobra droga.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Arek84 krótka odpowiedź - działa na każdy obszar. Długa - efekt zależy od tego, jak precyzyjnie sformułujesz intencję i jak szczerze jesteś gotów konfrontować się z tym, co karta pokazuje. Finansowe lektury są popularnym kontekstem, ale tarot w tej funkcji to metoda pracy z psychiką, nie z portfelem. Obszar jest sprawą drugorzędną.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam jedno pytanie, może troche nie na miejscu - czy ktoś z was próbował sprawdzić, czy ta praca z kartą jako intencją faktycznie wpłynęła na finanse, czy tylko na samopoczucie? Bo rozumiem, że zmiany w myśleniu są ważne, ale na końcu dnia liczą się twarde liczby.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1620

@Wiktor72 to jest uczciwe pytanie. Moja szczera odpowiedź - nie prowadziłem żadnego wykresu przychodów z datami sesji, więc nie mogę ci powiedzieć 'tak, po pracy z Asem Pentakli zarobiłem o tyle więcej'. Co mogę powiedzieć, to że po kilku tygodniach pracy z kartami związanymi z budowaniem - Czwórka, Trójka, Siódemka Pentakli - zacząłem podejmować inne decyzje. Nie brałem projektów poniżej pewnej stawki. Odezwałem się do klienta, do którego bałem się dzwonić. Czy to karta? Czy to ja? Trudno powiedzieć. Ale coś się zmieniło.


Odpowiedz
(@stasia77)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 381

@Taurus Przepraszam, że wchodzę nie z finansowym pytaniem, ale mam wrażenie że to co opisuje Taurus - że coś się zmieniło, ale trudno wskazać co dokładnie - to jest właśnie ten moment kiedy praca z symbolem robi różnicę. U mnie tak działały inne praktyki, nie karty. Ta zmiana w zachowaniu jest realna, nawet jeśli mechanizm jest nieznany.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Wiktor72 ja nie rozdzielam samopoczucia od finansów tak ostro jak sugerujesz. Jeśli ktoś przestaje bać się rozmawiać o pieniądzach, zaczyna negocjować zamiast milczeć, przestaje unikać sprawdzania konta - to są twarde zmiany. Nikt mi nie przeleje pieniędzy za to, że siedziałam z kartą, ale moje zachowanie zmienia się w kierunku, który ma znaczenie finansowe. To czy to wystarczy, każdy musi ocenić sam.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Okej, Bryza, kupuję to co mówisz o negocjowaniu i sprawdzaniu konta. Ale mam jedno konkretne pytanie - jak długo pracowałaś zanim zauważyłaś te zmiany? Bo rozumiem mechanizm, tylko nie wiem czy to tygodnie, miesiące, czy to jest coś co działa szybciej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Wiktor72 u mnie minęły jakieś trzy tygodnie zanim naprawdę poczułam różnicę w zachowaniu, nie tylko w myśleniu. Ale powiem ci szczerze - to nie jest liniowe. Jeden dzień coś ruszyło, trzy dni nic, potem nagle jakiś impuls do działania. Nie szukaj kalendarza z datami.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Trzy tygodnie to dużo. Mówię serio, bo ja mam problem z cierpliwością i chyba właśnie dlatego ta praktyka mnie przeraża. Wybierasz kartę, siedzisz z nią, czekasz... a co jeśli przez te trzy tygodnie nic nie czujesz? Rzucasz w połowie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1620

@Sybilla nie rzucasz, ale zmieniasz pytanie. Jeśli przez tydzień siedzisz z kartą i nic - to może nie jest ten obszar, albo nie ta karta. Praktyka z intencją nie wymaga mistycznego przeżycia żeby działała, ale wymaga jakiegoś odzewu. Jak kompletna cisza przez kilka dni, warto się zastanowić co blokowałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 1265
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

A co znaczy 'odzew' w tym kontekście? Pytam serio, bo to słowo pojawia się w tej dyskusji już kilka razy i każdy chyba rozumie je inaczej. Dla mnie odzew to jakaś zmiana w zachowaniu. Dla kogoś innego to może być sen albo emocja. Jak to rozumiecie?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Lubon dobre pytanie i masz rację, że każdy to rozumie inaczej. Przy runach mówię o odzwie kiedy symbol zaczyna pojawiać się w codziennych sytuacjach - nie magicznie, ale jako skojarzenie. Widzisz rachunek i myślisz o karcie. Słyszysz rozmowę i to nagle dotyczy czegoś, co karta próbowała powiedzieć. Czy tak to odczuwasz?


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1265

@Andromeda tak, to brzmi znajomo. Tylko ja miałem problem z tym, żeby odróżnić czy to faktyczny odzew, czy po prostu mózg szuka potwierdzeń bo jest na nie nastawiony. Klasyczny efekt potwierdzenia. Jak wy z tym pracujecie?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Lubon To co Lubon opisuje to znany problem w każdej praktyce symbolicznej. Jung nazywał to kompleksem projekcji - trudno odróżnić rzeczywistą treść nieświadomości od tego, co sami wnosimy. Ale powiem ci coś ciekawego: w kontekście pracy z intencją ten podział może nie być tak ważny jak myślisz. Czy efekt psychologiczny jest 'mniej prawdziwy' dlatego że dasz się mu wytłumaczyć?


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Gnostyk no właśnie, ale to jest trochę jak powiedzieć, że placebo działa, więc po co szukać prawdziwego leku. Rozumiem argument, tylko coś mi w nim nie gra.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Wiktor72 analogia ciekawa, ale kulejąca. Placebo mówi, że efekt jest tymczasowy i nie zmienia mechanizmu choroby. Praca z symbolem mówi, że zmiana w myśleniu i zachowaniu jest mechanizmem - nie skutkiem ubocznym. To inne założenie wyjściowe.


Odpowiedz
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 344

@Gnostyk Słucham tej wymiany między Gnostykiem a Wiktorem i trochę mi się kręci głowa, bo to jest już filozofia, nie tarot. Chciałam wrócić do czegoś konkretnego - Habba mówiła wcześniej o Trójce Pentakli. Czy ktoś jeszcze próbował tej konkretnej karty w kontekście finansowym? Bo sama mam z nią trudną relację.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Martusia95 trudną relację - co masz na myśli? Że karta daje ci opór, czy że po prostu nie pasuje... przepraszam, nie 'pasuje', że po prostu nie czujesz z nią połączenia?


Odpowiedz
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 344

@Habba chodzi o to, że za każdym razem kiedy wyciągam Trójkę, coś mnie ściska. Nie wiem czy to opór czy po prostu jakaś stara historia z pracą. Może właśnie dlatego powinnam z nią pracować jako intencją, nie uciekać?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Martusia95, to co opisujesz - to ściskanie - to jest sygnał, nie przeszkoda. I tak, dokładnie to miałam na myśli wcześniej kiedy mówiłam o unikaniu kart pentakli. Możesz z tym usiąść. Ale zrób to kiedy masz zasoby, nie na siłę.


Odpowiedz
(@arek84)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 86

@Gnostyk Wracam do pytania które zadałem wcześniej i które Gnostyk częściowo odpowiedział - czy ta metoda działa na inne obszary. Ale mam teraz bardziej konkretne pytanie: jeśli chcę pracować z kartą w obszarze nie-finansowym, to czy mimo wszystko powinienem zacząć od finansów? Żeby najpierw nauczyć się tej praktyki na 'bezpiecznym' materiale?


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1620

@Arek84 nie ma sensu ćwiczyć na bezpiecznym materiale jeśli masz coś konkretnego do przepracowania. Praktyka z intencją nie jest skomplikowana technicznie, to nie jest coś, do czego trzeba się 'rozgrzewać'. Trudność jest zawsze w konfrontacji z treścią, nie w samej metodzie.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@iwonka72)
Połączone: 2 tygodnie temu

A mnie interesuje coś innego - czy ktoś próbował tej praktyki z kartami niedostatku jako intencją? Nie żeby przyciągać niedostatek, ale żeby zrozumieć co w sobie niesie. Bo z tego co czytam, wydaje się że wszyscy wybierają karty dostatku i pracują z pozytywem. A co z Pięciorką Pentakli albo Dziewiątką Mieczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Iwonka72 o, to jest bardzo dobre pytanie i rzadko pojawia się w takich dyskusjach. Przy runach pracuję czasem z 'trudnymi' symbolami celowo - właśnie po to żeby wejść w energię i zrozumieć co ją trzyma. Nie po to żeby ją powielać. Czy ktoś z was próbował tak z kartami?


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@gabrysia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja nie pracowałam z kartami jako intencją, ale miałam sen z Pięciorką Pentakli i byłam przerażona. Potem czytałam że to karta trudnej sytuacji finansowej ale też przejścia. Więc pytanie do osób co wiedzą więcej - czy praca z taką kartą jako intencją to nie jest zapraszanie problemów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Gabrysia98 nie zapraszasz problemów, bo karta nie jest problemem. Pięciorka Pentakli pokazuje lęk o zasoby, poczucie wykluczenia, brak. Jeśli to już masz w środku, karta ci tego nie doda. Może za to pomóc ci to zobaczyć i zapytać - skąd to we mnie. To jest różnica między diagnozą a wyrokiem.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@gabrysia98)
Połączone: 2 miesiące temu

okay, to rozumiem że karta nie dodaje problemu jeśli już mam go w środku. Ale jak mam siedzieć z Pięciorką Pentakli jako intencją na cały dzień i jednocześnie nie nakręcać się tym lękiem? Bo to chyba rózni się od siedzenia z kartą dostatku, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Gabrysia98 dobre pytanie i ważne. Różnica jest w tym, co z tą kartą robisz. Siedzenie z Pięciorką nie polega na wpatrywaniu się w biedę - polega na pytaniu: gdzie w moim ciele jest ten lęk, kiedy się pojawił, czego szuka. To nie jest afirmacja niedostatku. To jest rozmowa z nim.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale czekajcie, bo ja się tu gubię. Z jednej strony Bryza mówi żeby pracować z kartami dostatku jako intencją bo to zmienia perspektywę. A teraz mówi że można też pracować z kartami niedostatku. To kiedy wybieramy co? Są jakieś kryteria?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1620

@Sybilla to nie jest sprzeczność. Wybór karty zależy od tego, co chcesz osiągnąć. Karta dostatku jako intencja - kiedy chcesz budować nowe wzorce. Karta niedostatku jako intencja - kiedy chcesz zrozumieć co blokuje. To są dwa różne cele, nie dwie konkurencyjne metody.


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

A można to mieszać? Mam na myśli - pracować przez kilka dni z kartą trudną, żeby ją zobaczyć, a potem przejść do karty dostatku? Czy to rozbija praktykę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Martusia95 przy runach właśnie tak to robię i dla mnie to ma sens. Najpierw wchodzisz w to, co jest, potem dopiero budujesz to, co chcesz. Ale mam pytanie - ile dni dajesz sobie na każdą fazę? Bo widzę że w tarota ta kwestia czasu wraca w tej rozmowie ciągle.


Odpowiedz
Wpisy: 1265
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja też się nad tym zastanawiam od jakiegoś czasu. Czy ta praktyka ma jakiś naturalny rytm, który sam się pokazuje, czy trzeba z góry zaplanować że np. trzy dni na kartę trudną, tydzień na kartę dostatku? Bo te dwa podejścia chyba prowadzą do różnych doświadczeń.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Lubon u mnie to wychodziło samo. Kiedy Trójka Pentakli przestała dawać mi ten opór - coś się zmieniło, poczułam że czas iść dalej. Ale nie wiem czy to reguła czy po prostu moje. Bryza, ty pracujesz tak systematycznie - masz jakiś schemat?


Odpowiedz
Wpisy: 1564
Rozpoczynający temat
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Nie mam schematu i celowo go nie buduję. Schemat daje poczucie kontroli, ale praca z kartą jest właśnie po to, żeby zobaczyć gdzie ta kontrola jest iluzją. Siedzę z kartą tak długo jak czuję że coś jeszcze się rusza. Kiedy robi się płasko - zmieniam.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

No ale 'czuję że coś się rusza' to jest bardzo subiektywne kryterium. Jak ktoś w ogóle nie jest przyzwyczajony do tej pracy, to skąd wie że coś się rusza, a nie że po prostu siedzi z kawałkiem papieru i czeka?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Wiktor72 trafne zastrzeżenie. Odpowiem pytaniem: skąd wiesz że coś cię poruszyło po lekturze książki? Nie chodzi o metodę weryfikacji, tylko o uważność. Jeśli ktoś nigdy nie siedział z własnym stanem wewnętrznym, to karta jest tu akurat najmniejszym problemem.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Gnostyk okej, to mnie trochę zatrzymuje. Bo masz rację że przy książce jakoś to oceniam bez zastanowienia. Może problem jest nie w karcie, tylko w tym że ja w ogóle nie mam nawyku takiej uważności. Ale to znaczy że ta praktyka wymaga czegoś wcześniej?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: