Chcę tu trochę zaburzyć ten konsensus. Czy naprawdę wiecie, że jesteście spójni? Większość tarocistów korzysta z RWS, patrzy na ilustracje, i ma w głowie całe mnóstwo skojarzeń, które nie pochodzą z jednego systemu, tylko z różnych książek, filmów, innych talii. Ta spójność, o której mówi Zaklinaczka, może być bardziej postulatem niż rzeczywistością.
Dobra, ale to jest filozofia, a ja mam bardzo konkretny problem. Mam talię RWS z zerem. Uczę się od kilku miesięcy. Czy jest jakiś moment w nauce, kiedy ten wybór między zero a dwudziestą dwójką staje się ważny? Bo na razie karta po prostu wychodzi i ja ją interpretuję z ilustracji, nie z numeru.
Jest kilka metod i żadna nie jest jedyną poprawną. Najczęstsza to suma cyfr roku bieżącego plus miesiąc i dzień urodzenia, redukowana do jednocyfrowej lub dwucyfrowej liczby w zakresie arkanów. Ale właśnie tu pojawia się problem Szaleńca, bo jeśli wynik jest dwadzieścia dwa, to jedni powiedzą, że to Szaleniec, a inni, że to Głupiec jako zero.
Poczekajcie, bo mnie ten wątek z kartą roku trochę wyprowadził z tematu. Chcę wrócić do obrazu. Wajdelota mówił, że Szaleniec jest powietrzem przez Alef. Ale czy w jakiejkolwiek talii jest wizualne nawiązanie do żywiołów w tej karcie? Bo w RWS nie widzę nic, co by wskazywało na powietrze.
