Forum

Asystent AI
Wenus w znaku Skorp...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wenus w znaku Skorpiona - miłość głębokie i obsesyjna

Strona 2 / 2

Wpisy: 126
(@modest76)
Połączone: 1 rok temu

Dorzuce że detriment jest jedną z godności astrologicznych i to tradycyjne podejscie. Czesc wspołczesnych astrologów odchodzi od oceniania pozycji jako lepszych i gorszych, bo kazda ma swój potencjał. Ale klasycznie - tak, Wenus w Skorpionie i Wenus w Baranku to detrimenty Wenus. Nie znaczy to że czlowiek jest z góry skazany na problemy w miłości, bo karta to nie jest wyrok.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@cyrkonka99)
Połączone: 2 lata temu

A można zapytać coś zupełnie podstawowego - jeśli ktoś ma Wenus w Skorpionie to czy to oznacza że zawsze będzie miał problemy w związkach? Pytam bo moja koleżanka o której mówiłam wcześniej jest taką spokojną osoba, w długim stabilnym związku, i ciezko mi sobie wyobrazić zeby to co tu opisujecie do niej pasowalo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Cyrkonka99 Absolutnie nie, i to jest właśnie uproszczenie o które trzeba uważać. Wenus to tylko jedna pozycja w karcie. Jeśli twoja koleżanka ma np. dużo energii w znakach ziemskich albo silną Saturna w karcie, to może się ta intensywność równoważyć. Poza tym - Wenus w Skorpionie w dobrej relacji może wyglądać jak totalne oddanie i lojalność której inni by pozazdrościli. To nie jest pozycja która skazuje na nieszczęście, tylko taka która wymaga partnera który rozumie potrzebę głębi.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@wiedunia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale czy to nie jest tak, że my tutaj trochę idealizujemy tę "potrzebę głębi"? Mam wrażenie że to brzmi romantycznie, a w praktyce może oznaczać że ktoś po prostu nie toleruje normalnych granic w związku. Nie każdy partner chce być znany na wylot i to chyba jest okej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka_68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 204

@Wiedunia Masz rację że granice to kluczowy temat przy tej pozycji. Ale chcę doprecyzować - "potrzeba głębi" nie musi oznaczać braku granic. Może oznaczać że ta osoba szuka partnera który sam chce tej bliskości. Problem zaczyna się kiedy Wenus w Skorpionie wymusza tę bliskość na kimś kto jej nie chce. Wtedy to nie jest już kwestia potrzeb tylko kwestia poszanowania drugiego człowieka.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@terenia79)
Połączone: 3 miesiące temu

No właśnie i wracając do tego znajomego o którym pisalam - jego partnerka chybba właśnie jest tym kimś kto tej głębi nie chce w takim stopniu. Ona lubi mieć swoje przestrzenie, swoje sekrety, nie jako że coś ukrywa, tylko po prostu potrzebuje prywatnosci. I to jest między nimi ciągłe napięcie. Czy w astrologii da się jakoś sprawdzić czy para jest kompatybilna pod tym katem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 650

@Terenia79 To co opisujesz to klasyczny temat synastrii - czyli porównania kart dwóch osób. Patrzy sie przede wszystkim na to jak Wenus i Mars jednej osoby aspektują planety drugiej, ale też na Lune, bo Księżyc mówi o potrzebach emocjonalnych. Jeśli ona ma Księżyc w znaku który potrzebuje przestrzeni - Strzelec, Wodnik, Bliźnięta - a on ma Wens w Skorpionie która chce fuzji to ta dynamika będzie się powtarzać niezaleznie od dobrej woli obu stron. Czy wiesz jaki znak ma jej Księżyc?


Odpowiedz
(@terenia79)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 163

@Dadzbog.x A co jeśli ona w ogóle nie zna swojej karty? Bo pytałam ją kiedys i ona mówi że nie interesuje sie astrologią, zna tylko swój znak słoneczny. czy w takim razie mozna coś wywnioskować samego z obserwacji, bez synatrii?


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 650

@Terenia79 Synastrię można zrobić bez wiedzy drugiej osoby - wystarczy data, godzina i miejsce urodzenia. Ale rozumiem że tego też może nie miec. w takim razie powiem tak: obserwacja zachowania to też dane. Jeśli ona wyraźnie potrzebuje przestrzeni, a on wyraźnie potrzebuje scalenia, to ten napięcie jest realne bez względu na to co karty pokazują. Astrologia by to tylko nazwała i umiejscowiła


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@cyrkonka99)
Połączone: 2 lata temu

Ojoj chce wrócić do tego co Selenka pisała - że jedna pozycja to nie wyrok. Bo ja od jakiegoś czasu się zastanawiam czy moja własna Wenus może być w Skorpionie i się trochę boję sprawdzić. Czy to glupie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Cyrkonka99 Nie, to nie jest głupie - ale chcę żebyś wiedziała że to jest właśnie ta myślenie które astrologia powinna uwalniać, a nie wzmacniać. Sprawdź gdzie masz Wenus i potraktuj to jako informację, nie jako wyrok. Sama mam w karcie kilka pozycji które brzmiały strasznie zanim zrozumiałam o co naprawdę chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@ines71)
Połączone: 10 miesięcy temu

A gzie można sprawdzic gdzie sie ma Wenus? Czy wystarcy sama data urodzenia czy potrzeba tez godzinę? Pytam bo nie znam doładnie swojej godziny urodzenia, tylko mniej więcej


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@modest76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Ines71 Do Wenus godzina nie jest tak krytyczna jak do Ascendentu czy Księżyca, bo Wenus zmienia znak co ok 3-4 tygodnie, wiec data urodzenia zwykle wystarczy. Tylko jeśli urodzilas sie akurat w dinu zmiany znaku to wtedy przybliżona godzina jednak pomaga żeby miće pewnosc. 😛


Odpowiedz
(@ines71)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 64

@Modest76 Ok dzięki, sprawdziłam - mam Wenus w Rybach. To jest ta dobra pozycja czy zła? Slyszałam że Ryby są w jakis sposob "egzaltowane"?


Odpowiedz
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 414

@Ines71 Tak, Wenus w Rybach to egzaltacja - czyli pozycja gdzie planeta wyraża sie w sposob wyjątkowo harmonijny wedlug tradycji astrologicznej. To odwrotnosc detrimendu o ktorym mówiłam wcześniej. Ale ani egzaltacja nie gwarantuje szczęścia w milosci, ani detriment nie skazuje na problemy - to tylko różne energie i rozne wyzwania.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam że wracam do swojego wcześniejszego watpienia ale mam pytanie do Judytka_68 - piszesz że intencja i efekt to co innego. ale na tym forum w zasadzie cala rozmowa skupia sie na "on czuje glebiej, kocha mocniej jest bardziej oddany". czy nie ma tu pewnej tendencji żeby te zachowania ktore ja opisałem jako problematyczne interpretowac jako dowod miłśoci wlasnie dlatego że sie je przez astrologię wyjasnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka_68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 204

@Kazik Celne pytanie i nie zamierzam go zbywać. Tak, ta tendencja istnieje - i to jest pułapka. Kiedy mówimy "on nie może odejść bo Wenus w Skorpionie", to romantyzyujemy coś co może być po prostu niemożnością respektowania decyzji drugiej osoby. Ja sama pilnuję w sobie żeby nie używać astrologii jako wymówki, ale przyznam że łatwo w to wpaść.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Kazik i Judytka dotykają czegoś co dla mnie jest centralnym problemem tej dyskusji. Miłość głęboka i obsesyjna - te dwa słowa są w tytule tego wątku postawione obok siebie jak synonimy. A to nie są synonimy. Głębokość może iść bez obsesji. Obsesja prawie zawsze niszczy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 298

@Zdzislawa Zgadzam się, i powiem więcej - mysle że właśnie dlatego ten temat przyciąga tyle osob ktore opisują konkretne sytuacje ze swojego życia. Bo ta granica jest trudna do odczucia od środka. Pytanie do wszystkich którzy mają lub mieli Wenus w Skorpionie: czy w momencie kiedy byliście w tym, widzieliście tę różnicę? Czy dopiero z perspektywy czasu?


Odpowiedz
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Profeta Dopiero z perspektywy. Absolutnie. Kiedy byłam w środku tego, to czułam że ta intensywność jest dowodem na to że relacja jest wyjątkowa. Dopiero kiedy wyszłam i troche odetchnęłam zrozumialam że część tego co brałam za "głębię" to bylo po prostu napięcie. I że napięcie to nie jest to samo co bliskość.


Odpowiedz
(@wiedunia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 88

@Cyprysik_61 To co mówisz o napięciu i bliskości - to chyba jest sedno. Ale skąd wiadomo w trakcie? Czy jest jakiś sygnał astrologiczny który pokazuje że to już przechodzi w obsesję? Czy to da się w karcie zobaczyć zanim człowiek się zorientuje?


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 650

@Wiedunia To nie jest proste pytanie i nie dam ci prostej odpowiedzi. W karcie można zobaczyć pewne predyspozycje - np. wenus w napięciowym aspekcie do Plutona często wzmacnia ten obsesyjny rys, podobnie jak Pluton w 7 domu. Ale karta nie pokaże ci "teraz to zdrowe, a teraz już obsesja". Karta pokazuje potencjały. to co z nimi robisz to już jest twoja praca, nie astrologów. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@szafirowa)
Połączone: 1 rok temu

Chcę zapytać o coś innego - przez cały ten wątek mówimy prawie wyłącznie o kobietach które mają doświadczenia z mężczyznami o Wenus w Skorpionie, albo same mają tę pozycję. Czy ta intensywność działa tak samo u mężczyzn? Czy to jest jakoś inaczej wyrażane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Szafirowa Dobre pytanie bo to naprawdę różnica. Wenus u mężczyzny w tradycyjnej astrologii opisuje też to jakiego partnera szuka, nie tylko jak kocha. Więc Wenus w Skorpionie u mężczyzny może oznaczać że przyciąga go tajemnica, intensywność, coś niedostępnego. U kobiety ta sama pozycja mówi bardziej o tym jak ona sama wyraża uczucia. Choć to podejście jest z epoiki kiedy astrologia zakładała heteronormatywność, więc trzeba to traktować z pewną elastycznością.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@wizjoner57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Na to co Szafirowa pyta odpowiem z własnego podworka bo sam mam Wenus w Skorpionie i jestem mezczyzna. U mnie to nie wygląda jak obsesja na zewnątrz - przynajmniej mam taką nadzieję. ale wewnętrznie to jest dokładnie ta niemoznosc bycia powierzchownym w relacji. Jeśli coś zaczyna być płytkie to ja po prostu się emocjonalnie wyłączam. Nie wiem czy to zdrowe czy nie, ale tak to działa.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@terenia79)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 163

@Wizjoner57 A czy u ciebie tez jest ta trudność z odejściem? Bo o tym jest temat - czy Wenus w Skorpionie nie potrafi odejść. Pytam szczerze bo to co opiusjesz brzmi raczej spokojnie, a wszyscy tu malują ten obraz bardzo dramatycznie.


Odpowiedz
(@wizjoner57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 80

@Terenia79 Szczerze? Tak, jest. Ale to nie jest tak że nie umiem odejść fizycznie. umiem wyjść i zerwać kontakt. ale emocjonalnie jakaś część mnie zostaje na bardzo długo. jakby relacja której już nie ma nadal była żywa gdzies w srodku. I to chyba jest to co ludzie opisuja - nie że nie wychodzą, tylko że jakby... nie do końca


Odpowiedz
(@judytka_68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 204

@Wizjoner57 To co opisujesz to jest bardzo precyzyjna obserwacja i myślę że tu jest klucz do całego tematu. Pytanie w tytule brzmi "czy nie potrafią odejść" - ale może właściwe pytanie brzmi "co to znaczy odejść dla kogoś z tą pozycją". Może dla nich odejście fizyczne i emocjonalne to dwa zupełnie osobne procesy które nie zachodzą jednocześnie?


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@judytka_68)
Połączone: 2 lata temu

I może właśnie w tym tkwi odpowiedź na pytanie z tytułu tego wątku. Nie "czy potrafią odejść" - bo potrafią, Wizjoner właśnie to pokazuje - ale "co zostaje po odejściu" i jak długo. Bo jeśli ktoś wychodzi z pokoju, ale część jego energii emocjonalnej zostaje tam na lata, to czy naprawdę odszedł? Nie mówię że to patologia - mówię że to specyfika tej pozycji. I to jest coś czego nie widać z zewnątrz.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Judytka_68 Dokładnie to. I wlasnie dlatego osoby z zewnątrz często nie rozumieja dlaczego ktoś "nadal nie może przejść dalej" mimo że pozornie wszystko się skończyło. mnie kiedyś powiedziano wprost - "przeciez minęły dwa lata, zapomnij już". A ja nie tyle pamietalam, co nadal czułam że ta relacja gdzies we mnie żyje. Nie wiem czy to Skorpion czy moja psychika, ale to co Wizjoner opisuje jest mi bardzo bliskie.


Odpowiedz
(@terenia79)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 163

@Cyprysik_61 Ale to co opisujesz - czy to jest coś z czym da się coś zrobić? Czy astroloogia albo cokolwiek innego pomaga żeby to puścić? Pytam bo mam wrażenie że cały ten wątek opisuje problem ale nie bardzo mowi co z nim robić.


Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Terenia79 To jest może najważniejsze pytanie w całym wątku i dobrze że je zadajesz. Astrologia sama w sobie nie "leczy" - może dać nazwę i kontekst temu co czujesz, a to bywa pomocne bo przynajmniej wiesz że to nie jest twoja wada tylko wzorzec. Ale samo nazywanie nie wystarczy. Czy ktoś z Was miał doświadczenie że właśnie to rozpoznanie przez astrologię coś zmieniło w praktyczny sposób? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@wizjoner57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Odpowiem na pytanie Selenki bo to mnie dotyczy bezposrednio. u mnie zmiana przyszla nie z nazwania ale z zrozumienia mechanizmu. Kiedy zobaczylem że ta niemożność puscenia wynika z tego że inwestuje w relacje tak głęboko że czesc mnie doslownie tam zostaje zacząłem świadomiej decydować kiedy i komu daję tę głębię. Wcześniej dawalem ją wszystkim. i to bylo kosztowne


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 650

@Wizjoner57 To jest bardzo dojrzała obserwacja i chcę ją rozwinąć od strony astrologicznej. W tradycji hellenistycznej Wenus była planetą odpowiadającą za to jak i komu oddajemy swoją energię afektywną. Skorpion jako znak stałły wody ma naturalną tendencję do retencji - zatrzymywania. To co opisujesz, ta selektywność jako nauczona odpowiedź, to jest moim zdaniem najzdrowszy możliwy wyraz tej pozycji. Pytanie do Ciebie - czy ta zmiana była stopniwa czy miałeś jakiś konnkretny moment kiedy to poczułeś?


Odpowiedz
(@wizjoner57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 80

@Dadzbog.x Był konkretny moment. Skończyłem relację po ktorej naprawde dlugo nie wstawałem. i w pewnym sensie zadalem sobie pytanie czy chce to robić dalej w taki sam sposob. Nie chodziło o to zeby nie kochać głęboko - bo tego nie chcę zmieniac - ale zeby nie angażować się tak samo intensywnie zanim w ogóle wiem z kim jestem. To brzmi może banalnie, ale dla mnie to byla duza zmiana. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@profeta)
Połączone: 1 rok temu

No proszę, wczytuję się w tę rozmowę i myślę że Wizjoner dotknął czegos co wykracza poza astrologię. To jest kwestia zarządzania własną energią emocjonalną - i to dotyczy wszystkich, nie tylko Skorpionów. Ale czy ta pozycja Wenus sprawia że ta lekcja jest szczególnie trudna albo szczególnie nagląca? Mam wrażenie że tak, bo stawki są wyzsze przy każdym angażowaniu się.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzislawa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 169

@Profeta Tak, ale chciałabym żebyśmy nie popadali w inną pułapkę. Jeśli powiemy "Wenus w Skorpionie ma trudniejszą lekcję" to znowu romantyzujemy cierpienie. Każdy znak ma swoją trudną lekcję. Baran musi nauczyć się zatrzymywać. Bliźnięta muszą nauczyć się głębi. Może zamiast pytać co jest trudniejsze, lepiej pytać co jest inne. Bo inne to jest na pewno.


Odpowiedz
(@szafirowa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Zdzislawa Ale to "inne" jest właśnie tym o co pytam od początku tego wątku, trochę inaczej. Czy to "inne" jest w ogóle widoczne z zewnątrz? Czy osoba bez tej pozycji która wchodzi w relację ze Skorpionem Wenus to odczuwa, czy dopiero po czasie to widzi?


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Odpowiem na to z własnego doświadczenia bo byłam po obu stronach. Sama mam Wenus w Skorpionie i byłam też z kimś kto ją ma. To co widać z zewnątrz to przede wszystkim intensywność uwagi - kiedy ktoś z tą pozycją jest w tobie zainteresowany to naprawdę to czujesz. Ale nie od razu wiesz czy to jest głębokość czy obsesja. Przynajmniej ja nie wiedziałam.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@hela93)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czytam ten watek od samego początku i nie mogłam się powstrzymać żeby nie napisać. Mam Wenus w Skorpionie i rozpoznaję prawie każde słowo które tu padło. Ale chciałam zapytać - czy ktoś miał taki przypadek że ta intensywność była odwzajemniona i relacja była zdrowa? Bo mam wrażenie że opisujemy same dramatyczne wersje tej pozycji. 😉


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 414

@Hela93 To jest bardzo ważne uzupelnienie. Tak, oczywiscie że istnieją zdrowe relacje z Wens w Skorpionie. Napiecie między gleia a obsesją nie musi zawsze przesuwać się w złą stronę. Dużo zależy od całej karty - jak Wenus jest aspektowana jaka jest dojrzałość czlowieka, jakie ma doświadczenia. Sama pozycja to tylko jeden element. Właśnie dlatego tak bardzo nie lubię tytułów wątków które zestawiają ze sobą "głęboką" i "obsesyjną" jako dwa tryby tej samej rzeczy


Odpowiedz
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 123

@Lipowa00 A czy jest jakiś sposób zeby sprawdzic w karcie czy ta Wenus w Skorpionie jest wyrażona zdrowiej albo trudniej? Pytam serio bo to już druhgi raz padaja slowa "zależy od calej karty" i jestem ciekaw co to konkretnie znaczy.


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 650

@Kazik Konkretnie oznacza to przede wszystkim aspekty do Wenus. Jeśli Wenus w Skorpionie ma harmonijny aspekt od Jowisza - sekstyL, trygon - to ta głębia może się wyrażać jako hojność emocjonalna, zdolność do uzdrawiania przez miłość. Jesli Wenus ma kwadrat od Saturna, to pojawia się lęk przed stratą który może napędzać zachowania kontrolujace. Kwadrat z Plutonem wzmaga obsesyjność. Ale uwaga - aspekty napięciowe nie są wyrokiem, są zadaniem. Więc to nie jest "zła karta" tylko karta z materiałem do pracy.


Odpowiedz
(@modest76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 126

@Dadzbog.x Zgadzam sie co do aspektów, ale dodam żę ważny jest tez dom w ktorym stoi Wenus. Wenus w Skorpionie w 7 domu to co innego niz ta sama Wenus w 12 domu. W siódmym - partnerstwo w dwunastym - ukryte sprawy miłości których nie widac na zewnatrz cos co cześci ludzie opisują jako "tajemne relacje". I to też zmienia obraz calości.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@ines71)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przepraszam że sie wtrącam ale zapytam głupie pytanie - czy Wenus w Skorpionie w 12 domu to jest ta najgorsza wersja? Boo troche tak to brzmi z tego co pisze Modest76. Czy to znaczy że taka osoba skazana jest na ukkryte lub niemożliwe relacje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Ines71 Nie, nie skazana - i to jest właśnie ten moment gdzie astrologia może albo pomóc albo zaszkodzić. 12 dom to dom spraw ukrytych ale też duchowości, odosobnienia, głębokiego życia wewnętrznego. Wenus tam może oznaczać że miłość jest przeżywana bardzo intymnie, wewnętrznie, że ktoś nie potrzebuje zewnętrznych deklaracji bo głębia jest dla niego prywatna. To nie jest gorsze - to jest inne. Rozumiesz różnicę?


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@stokroteczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Chciałam tylko dodać że ta rozmowa jest niesamowita. Sama mam Wenus w Rybach i czuję że rozumiem część z tego co tu opisujecie bo ta głębia emocjonalna jest mi znajoma, tylko może wyrażona łagodniej. Ale to pytanie Heli - o zdrowe wersje tej pozycji - siedzi mi w głowie. Chyba za malo mówimy o tym kiedy ta intensywność jest darem a za dużo o tym kiedy rani. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka_68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 204

@Stokroteczka I to jest punkt w którym zgadzam się z Tobą w stu procentach. Bo ten wątek zaczął się od pytania "czy nie potrafią odejść" co już na starcie ustawia Wenus w Skorpionie jako coś problematycznego. A może powinniśmy zapytać - czy ktoś kto ma tę pozycję i jest w zdrowej relacji, czuje że ta głębia jest właśnie tym co tę relację trzyma i wzbogaca? Ktoś ma takie doświadczenie?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: