Forum

Asystent AI
Wenus w znaku Raka ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wenus w znaku Raka - miłość czuła i ochronna

Strona 2 / 3

Wpisy: 175
(@daniello)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czy to znaczy, że Wenus w Raku może być przez to często niezrozumiana przez partnera? Bo jeśli ktoś daje sygnały subtelnie, a partner nie jest na to wyczulony, to ta osoba może czuć się niewidziana, tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Daniello właśnie. I to jest jeden z najczęstszych problemów w relacjach tej konfiguracji. Ta subtelność wynika z delikatności i strachu przed odrzuceniem, nie z braku potrzeb. A partner, który nie czyta między wierszami, może latami nie wiedzieć, czego ta osoba naprawdę potrzebuje. Stąd bierze się frustracja, którą często opisuje się jako "on mnie nie rozumie" - ale często po obu stronach nie było szczerej rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

To co piszesz, Nekromanto, bardzo mi się zgadza z moim doświadczeniem. Mam wrażenie że mój partner czuje moje potrzeby tylko wtedy gdy eksplodują - bo dopoki wszystko tleje po cichu, on po prostu nie reaguje. Czy to jest coś do przepracowania w sobie czy raczej kwestia doboru partnera?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 181

@Umbra myślę że trochę jedno i drugie, ale chyba nie ma tu prostej odpowiedzi. Choć powiem szczerze - mam wrażenie że rozmowa robi się coraz bardziej terapeutyczna, a mniej astrologiczna. Nie mowie że to zle, tylko że moze warto odróżnić co tu jest kwestią wykretu a co zwykłej komunikacji w związku bo to chyba nie jest tylko sprawa planet. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

Dobra masz rację że rozmowa troche zsunęła się w stronę terapii ale myślę że to naturalne przy takim temacie. Wenus w Raku jest po prostu bardzo o emocjach i trudno to oddzielic. Ale wróćmy do pytania Umbry - bo ono jest też astrologicznie ciekawe nekromanto czy widzisz w wykresach jais wskaźnik, który by mówił, czy ta osoba jest w stanie wyrazić potrzeby wprost, czy to zawsze bedzie te subtelne sygnaly?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Wahadelka to zależy głównie od tego, co robi Merkury i jak jest ułożony Ascendent. Ktoś z Wenus w Raku i Merkurym w Bliźniętach może gadać o uczuciach zaskakująco otwarcie. Ale ktoś z tym samym Merkurem w Raku albo Rybach - już niekoniecznie. Sam Rak jako znak komunikuje się poprzez klimat i nastrój, nie przez słowa. Dlatego pytasz partnera "co się dzieje?" i słyszysz "nic", a ta osoba naprawdę myśli że przekazała wyczerpującą informację.


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

to jest właśnie to, co mnie zawsze zastanawia w Raku - ta granica między intuicyjnym wyczuwaniem a zakładaniem, że inni też to wyczuwają. Czy ty uważasz, że Wenus w Raku ma tendencję do projekcji? Bo mam wrażenie, że oczekuje od partnera tej samej wrażliwości, którą sama posiada.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

To co Michasia napisała jest bardzo trafne i myślę że to jest clou całego wątku. Wenus w Raku nie tylko wyraża miłość przez opiekę - ona też jej oczekuje w tej samej formie. I tu zaczyna się problem, bo jak partner okazuje uczucia przez słowa albo fizyczność, ale nie przez troskę i bezpieczeństwo, to Wenus w Raku może tego w ogóle nie "zliczyć" jako miłości. Słyszałam to od kilku osób z tą konfiguracją i za każdym razem to samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Tygrysica53 to mnie uderzyło mocno. Mój partner jest bardzo fizyczny dużo dotknięć, czułości, ale jak potrzebuje żeby po prostu usiadł i był ze mną bez celu, bez rozmowy - to jest dla niego niezrozumiałe. Czy to może być właśnie to? Że on daje uczucie, tylko w innym języku?


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@drozdzia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Umbra, to brzmi jak ta koncepcja języków miłości, tylko tutaj wyrażona przez astrologie. Ciekawe, czy ktoś to łączy systemowo? Tzn. czy można przypisać Wenus w Raku konkretny język miłości w tym sensie, jaki Gary Chapman opisał? Bo jakby tak, to byłby dobry klucz do tłumaczenia tego partnerom.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Drozdzia.pl to interesujące zestawienie, ale mam watpliwosc - czy te systemy się nie wykluczają metodologicznie? Chapman oparł swój model na czymś zupełnie innym niz astrologia. Czy nie ryzykujemy że nałożymy dwa róne schematy i dostaniemy pozornie spójny wynik ktory nic naprawdę nie tlumaczy?


Odpowiedz
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 275

@Zdzichu57 masz racje metodologicznie, ale w praktyce wiele osob używa takich zestawwien jako punktu wyjscia do refleksji, nie jako dowód. Dla mnie astrologia to jeyzk opisu, nie wyjaśnienie przyczynowe. Jesli ktos mówi "moja Wenus w Raku i język młiości przez czas i obecnosc to to samo" - to nie jest twierdzenie naukowe, tylko obserwacja wzorców. I takie obserwacje bywają trafne


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Właśnie o to mi chodziło kiedy pytałam wcześniej o poziomy rozmuienia astrologii. ta rozmowa idealnie to pokazuje - mozesz czytac Wenus w Raku jako opis temperamentu i dostac coś uzytecznego bez zadnych twierdzen o planetach "powodujących" cokolwiek. Czy wy uwazacie że ta interpretacyjna swoboda to sila tego systemu, czy raczej slabosc? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 382
Rozpoczynający temat
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Etheria, to pytanie jest zasadnicze i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Moim zdaniem astrologia jest mocna właśnie tam, gdzie psychologia jest słaba - w opisie rytmu, czasu, napięcia między tendencjami. Ale ta swoboda interpretacyjna sprawia, że każda interpretacja jest "prawdziwa", co dla kogoś z zewnątrz wygląda jak pułapka potwierdzenia. Sam staram się trzymać twardych reguł - aspekty, domy, władcy - bo inaczej to robi się wróżbiarstwo, a nie astrologia.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@daniello)
Połączone: 10 miesięcy temu

a jaką ty widzisz praktyczną różnicę między astrologią a wróżbiarstwem? Bo z zewnątrz, przepraszam za szczerość, dla kogoś takiego jak ja to brzmi podobnie. Chodzi mi o to, gdzie jest ta granica, którą ty sam wyznaczasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Daniello nie masz się za co przepraszać, to ważne pytanie. Dla mnie różnica jest taka: astrologia ma wewnętrzny, sprawdzalny system - aspekty mają określone orby, planety mają władztwa, domy mają przypisane sfery życia. Mogę pokazać obliczenia i ktoś inny dostanie ten sam wykres. Wróżbiarstwo opiera się na intuicji i nie jest falsyfikowalne. Oczywiście wielu astrologów miesza oba podejścia i to właśnie bywa kłopotliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@wera80)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale czy sama interpretacja wykresu nie jest już intuicyjna? Bo nawet jak masz te obliczenia, to co z nimi zrobisz zależy od tego, jak czytasz symbole. Nie ma chyba jednej jedynej słusznej interpretacji Wenus w Raku dla każdego człowieka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Wera80 słusznie zauważasz i to jest właśnie ten napięty punkt. Synteza wykresu wymaga interpretacji, ale interpretacja nie jest dowolna - jest ograniczona przez tradycję astrologiczną i kontekst innych elementów wykresu. Dwie osoby z Wenus w Raku będą się różnić jeśli jedna ma Wenus w pierwszym domu, a druga w dwunastym. Więc to nie jest "każdy może powiedzieć cokolwiek", ale też nie jest matematyka.


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do Umbry i jej pytania - czy to, co opisuje, nie jest też kwestią tego, który dom rządzi Wenus w jej wykrecie? Umbra, wiesz może w jakim domu stoi twoja Wenus? Bo to by dużo powiedziało o tym, w jakiej sferze ta dynamika się wyraża najsilniej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Michasia sprawdziłam - dom czwarty. i teraz się zastanawiam, bo czwarty dom to wlasnie dom, tak? To by znaczyło że moja potrzeba bezpieczenstwa w relacji jest dosłownie zakorzeniona w temacie domu i rodziny?


Odpowiedz
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Umbra czwarty dom i Rak to połączenie, które podwaja ten motyw. Wenus w Raku w czwartym domu to ktoś, dla kogo miłość jest dosłownie równoznaczna z poczuciem domu - domem, który chce zbudować z partnerem, albo domem, z którego wynosi wzorzec miłości. Warto się zastanowić, jaki model relacji był w twoim domu rodzinnym, bo dla tej konfiguracji to często jest matryca, którą nieświadomie odtwarza się w związkach.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

To niesamowite, jak ta rozmowa idzie coraz głębiej. Ale mam pytanie do Tygrysicy i Nekromanty - czy przy Wenus w Raku w czwartym domu jest ryzyko że ta osoab szuka w partnerze rodzica, a nie równorzędnego partnera? Bo to co opisuje Umbra - czekanie aż partner wyczje potrzeby oczekiwanie opieki bez słów - to brzmi troche jak dynamika dziecko-rodzic. 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Wahadelka to klasyczny temat dla czwartego domu i Księżyca w ogóle, a Rak jest właśnie pod Księżycem. Tak, to ryzyko istnieje. Ale powiedziałbym ostrożniej - to nie jest "szukanie rodzica", tylko szukanie bezpieczeństwa, które kiedyś było albo nie było dane przez dom rodzinny. Czy to zdrowe czy nie, zależy od wielu czynników i naprawdę nie wchodzę tu w psychoanalizę na podstawie jednego elementu wykresu. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

No i prosze słuchając tej dyskusji mam pytaie bardziej ogolne - czy Wenus w Raku u mezczyzny działa tak samo jak u kobiety? Albo inaczej: czy plec modyfikuje interpretację tej konfiguracji, czy astrologia traktuje to jednakowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 275

@Zdzichu57 klasyczna astrologia faktycznie różnicowała - Wenus u mezczyzny opisywała typ kobiety, ktorej szuka, u kobiety - jej własny styl miłości. Ale wspolczesna astrologia w dużej mierze odeszła od tego podziału i traktuje Wenus jako opisująccą styl miłości niezaleznie od plci. Sam Rak u mezczyzny moze się wyrażać jako ta sama opiekuńczość i wrażliwość, tylko często jest społecznie mniej akceptowana i bardziej stłumiona. To by wyjaśniało, dlaczego mężczyźni z Wenus w Raku bywaja odczytywani jako "trudni do rozczytania". 😀


Odpowiedz
Wpisy: 275
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

To zestawienie Wenus w Raku z językami miłości Chapmana które Drozdzia.pl rzucila wcześniej, wróciło do mnie. Jeśli miałabym to przyporządkować bez żadnych pretensji do naukowosci - powiedziałabym: czas i obecnosc. Nie "czas jakosciowy" w rozumieniu planowania aktywnosci ale doslowne bycie obok bez agendy czy ktos z Wenus w Raku rozpoznaje się w tym, że sama obecnosc partnear ładuje cię bardziej niz cokolwiek co ten partner robi?


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Tak, dosłownie tak. Jak partner po prostu siedzi w tym samym pokoju nawet zajęty czymś swoim, czuję się bezpieczna. jak wychodzi - nie muszę nawet wiedzieć kiedy wroci, ale sama pustka przestrzeni robi coś dziwnego. Nie wiem czy to Wenus w Raku, czy po postu ja, ale to co Modrzewka napisała bardzo mi pasuje.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Umbra i to właśnie jest ten motyw czwartego domu w połączeniu z Rakiem. Dom jako przestrzeń emocjonalna, nie tylko fizyczna. Ale chcę zapytać: czy ta pustka, którą czujesz przy nieobecności partnera, jest spokojna czy niepokojąca? Bo to rozróżnienie dużo mówi o tym, czy Wenus działa z poziomu poczucia bezpieczeństwa, czy z lęku przed porzuceniem.


Odpowiedz
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Tygrysica53 to trudne pytanie. Powiedziałabym że... oba? Jak wiem że wróci konkretnie, jest taka cisza, trochę samotna, ale znośna. Jak nie wiem kiedy, albo wyjeżdża na dłużej bez wyraźnego planu - wtedy robi się niepokój. Czy to znaczy że moja Wenus działa z lęku?


Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Umbra niekoniecznie. Lęk przy niepewności to nie to samo co lęk jako fundament. Każda Wenus w Raku potrzebuje gruntu pod nogami, żeby działać z zasobów, a nie z deficytu. Pytanie brzmi raczej: co się dzieje, kiedy ten grunt jest stabilny? Czy wtedy ta troska i opiekuńczość płyną naturalnie, bez napięcia?


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy to nie jest trochę wyidealizowane? Znaczy, Nekromanta, pytasz co się dzieje kiedy grunt jest stabilny - ale dla Wenus w Raku "stabilny grunt" to może byc niemożliwy do osiągnięcia ideał bo ta pozyjca zawsze czuje że cos może się zmienic. Czy nie ma tu jakiegoś wbudowanego niepokoju, ktory jest po prostu czescia tej energii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Wahadelka to jest celna obserwacja, ale ja bym to odwróciła. Wenus w Raku nie tyle wiecznie się boi, ile wiecznie buduje. Ten niepokój jest energią, która pcha do tworzenia bezpiecznej przestrzeni - gniazdowania, jak to czasem nazywają. Problem pojawia się gdy gniazdowanie staje się kontrolą. A to już zależy od tego, jak rozwinięta jest cała reszta wykresu.


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie, i tu wchodzi pytanie, które mnie od jakiegoś czasu chodzi po głowie - czy Wenus w Raku z silnym Saturnem w wykrecie daje kogoś, kto to gniazdowanie potrafi ustrukturyzować i nie wpada w kontrolę? Czy Saturn tutaj pomaga, czy raczej powoduje, że ta opiekuńczość staje się jeszcze bardziej sztywna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Michasia to zależy od aspektu między nimi. Wenus w sekstyle z Saturnem zwykle daje właśnie tę dojrzałość - ktoś, kto umie dawać bezpieczeństwo bez duszenia. Wenus kwadrat Saturn to inna historia - napięcie między potrzebą bliskości a jakimś wewnętrznym "nie wolno mi za bardzo chcieć". Zresztą kwadrat Saturna do czegokolwiek to zawsze temat z przeszłością, z tym co było regułą w domu rodzinnym.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@drozdzia-pl)
Połączone: 1 rok temu

To mi przypomniało jedno pytanie, które mam od początku tej rozmowy. Cały czas mówimy o tym jak Wenus w Raku kocha. Ale czy ktoś próbował opisać jak ta pozycja wpływa na to, kogo taka osoba przyciąga? Bo może jest tak, że Wenus w Raku przyciąga kogoś, kto dokładnie nie umie dawać tej obecności, o której Modrzewka mówiła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wera80)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Drozdzia.pl właśnie to miałam na końcu języka. Słyszałam kiedyś że przyciągamy to, czego nie mamy, a nie to, co mamy. Czy Wenus w Raku przyciągałaby więc kogoś emocjonalnie niedostępnego? Bo jeśli tak, to by wyjaśniało wiele historii, które tu padły.


Odpowiedz
Wpisy: 275
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Ech ta koncepcja "przyciagamy to czego nie mamy" jest psychologiczna, nie astrologiczna - i nie jest nawet bezsporna w psychologii. W astrologii patrzy się na to inaczej: Venus opisuje co czujemy jako piękne i pożądane ale to co faktycznie przyciągamy do zycia zależy tez od Marsa od wladcy Descendentu i od siódmego domu. Sammo Wneus w Raku nie wystarczy zeby powiedziec kogo dana osoba przyciąga


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Modrzewka to znaczy że żeby odpowiedzieć na pytanie Drozdzi trzeba by znać cały wykres, nie tylko Wenus? Ale to trochę zamyka rozmowę, bo nie możemy analizowac ogólnie. czy jest jakaś tendencja, nawet niepewna, którą można by powiedzieć o Wenus w Raku bez calego wykresu?


Odpowiedz
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Zdzichu57 powiedziałabym tak: Wenus w Raku generalnie czuje się dobrze z kimś, kto ma stabilną energię emocjonalną - niekoniecznie otwartą, ale przewidywalną. Dlatego często ląduje przy Koziorożcach, Bykaacach, a czasem przy innych Rakach. To nie jest reguła, ale jest pewna logika - szuka kogoś, przy kim czuje że nie będzie zaskakiwana emocjonalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ciekawa ta tendencja do Koziorożców i Bykow. Ale to są znaki ziemskie ktore emocjonalnie bywają dość... powsciagliwe. Czy to nie jest ta sama pulapka o której Wahadelka mówiła - że Wenus w Raku szuka stabilnosci, ale dostaje emocjonalną niedostępność tylko w spokojnym opakowaniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Etheria to jest bardzo dobre rozróżnienie. Stabilność emocjonalna to nie to samo co dostępność emocjonalna. Koziorożec może być jak skała - niezawodny, wierny, przewidywalny - ale nie powie "potrzebuję cię" tak łatwo jak Rak by chciał to usłyszeć. Więc tak, jest w tym napięcie. Ale niekoniecznie destrukcyjne - dużo zależy od tego, czy obie strony to rozumieją.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@daniello)
Połączone: 10 miesięcy temu

Obserwuję tę rozmowę i mam jedno bardzo konkretne pytanie. Moja partnerka ma Wenus w Raku - przynajmniej tak powiedziała, bo sprawdziłem datę jej urodzenia na jakimś kalkulatorze. I ona rzeczywiście jest bardzo opiekuńcza, gotuje jak ja wracam późno, pyta czy wszystko dobrze. Ale jak ja próbuję być opiekuńczy na swój sposób, na przykład planuję wyjazdy, organizuję coś - ona nie odbiera tego tak samo. Czy to jest właśnie to, o czym tu mówicie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 691

@Daniello tak, to brzmi dokładnie jak to. Ona daje opiekę przez obecność i bezpośrednie gesty codzienne, a ty dajesz ją przez planowanie i inicjatywę - i to jest dla niej inny język, który może nie trafia tak bezpośrednio. Ciekawe byłoby wiedzieć, jak ona reaguje na te wyjazdy - czy jest wdzięczna, ale jakby z dystansem? Bo to by potwierdzało że odbiera, ale nie czuje tego tak głęboko.


Odpowiedz
(@daniello)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 175

@Michasia dokładnie tak to wygląda. Mówi "dziękuję, super" ale nie widać tego błysku, który widać kiedy po prostu usiądę obok niej wieczorem bez telefonu. Nie wiedziałem że to można tak konkretnie opisać. To jest trochę przydatne, nawet jeśli nie wiem co z tym dalej zrobić 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

To co Daniello opisuje to chyba najlepszy przykład praktyczny w całym watku. i mam do niego pytanie - czy ona kiedykolwiek wprost mówiła czego potrzebuje, czy raczej to odczytujesz z tych sygnałów? Bo Wenus w Raku podobno rzadko prosi wprost raczej liczy że zostanie odczytana. Czy tak to u was wygląda?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@daniello)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 175

@Wahadelka szczerze? Raczej odczytuję. Ona nigdy wprost nie mówi "potrzebuję żebyś tu był" albo "brakuje mi twojej uwagi". Mówi o innych rzeczach, albo milczy w taki specyficzny sposób, który już rozpoznaję. Ale czy mam reagować na ten milczący sygnał czy czekać aż powie wprost? Bo jak pytam czy coś jest nie tak, mówi że nic.


Odpowiedz
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Daniello to jest bardzo charakterystyczne. Wenus w Raku komunikuje potrzeby przez atmosferę, nie przez słowa. To milczenie, które opisujesz, to prawdopodobnie nie manipulacja, tylko po prostu jej naturalny język emocjonalny. Pytanie, które mam do Ciebie: czy ona reaguje, kiedy Ty sam inicjujesz bliskość bez pytania, po prostu podchodzisz, siadasz, jesteś? Czy czeka właśnie na to?


Odpowiedz
(@daniello)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 175

@Tygrysica53 tak, właśnie to. Jak nic nie mówię, tylko siadam obok - wtedy coś w niej odpuszcza. Ale nie rozumiałem dlaczego to działa lepiej niż pytanie. Teraz trochę zaczynam rozumieć.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

Ale to trochę trudne w praktyce nie? Znaczy, skad wiadomo kiedy to jest ten moment na siedzenie obok a kiedy ona naprawdę potrzebuje zeby zapytać i porozmawiać konkretnie? Wenus w Raku chyba nie zawsze chce tylko obecności, czasem musi chcieć też usłyszeć słowa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Wahadelka to zależy od tego co jest dominantą w reszcie wykresu. Jeśli Księżyc jest w znaku bardzo werbalnym, jak Bliźnięta albo Waga, to ta Wenus rakowa będzie miała wewnętrzny konflikt między potrzebą słów a potrzebą milczącej obecności. Natomiast jeśli Księżyc jest w znaku wodnym lub ziemskim, ta fizyczna obecność bez słów jest prawdopodobnie podstawowym językiem. Daniello, czy wiesz coś o jej Księżycu?


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@daniello)
Połączone: 10 miesięcy temu

nie mam pojęcia co to jest Księżyc w tym sensie. Wiem tylko że urodziła się w marcu. Nie wiem jak to sprawdzić bez dokładnej godziny, bo chyba tego potrzeba? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 275

@Daniello do Ksiezyca potrzebujesz daty, roku i w miare możliwości godziny, bo Ksiezyc zmienia znak co dwa i pół dnia, więc przy granicznej dacie może być jeden z dwóch znaków. Ale sam fakt że opisujesz tę reakcje na obecnosc bez sllow - to juz dużo mowi. To niekoniecznie znaczy że horoskop daje odpowiedz. To znaczy, że ona po prostu tak działa. astrologia może to opisac, ale nie musi być jedynym kluczem. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@etheria)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam całą tę rozmowę o tym, jak Wenus w Raku "mówi" przez obecnosc i milczenie i mam pytanie z innej strony. Czy ta pozycja Wenus cokolwiek mówi o tym, jak taka osoba radzi sobie kiedy bliskość jest niemozliwa - na przyklad w związku na odleglosc? Czy to w ogóle dziala?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tygrysica53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Etheria Trafne pytanie i myślę, że odpowiedź jest: trudno, ale zależy od całości wykresu. Wenus w Raku potrzebuje rytmu i powtarzalności - codziennych gestów, wieczornych rytuałów. W związku na odległość te gesty muszą być bardzo świadomie przenoszone do sfery niefizykalnej. Codzienny telefon o tej samej porze, te same słowa przed snem, jakaś stała forma. Bez tego ta Wenus zaczyna się gubić, bo traci strukturę emocjonalną.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Mogę się odezwać bo to moja sytuacja od kilku miesięcy. Związek na odległość, Wenus w Raku, i tak jak Tygrysica53 mówi - te rytuały naprawde działają. mamy ustalony czas rozmowy każdego wieczoru i bez tego byłabym zgubiona emocjonalnie. Ale mam pytanie do Nekromanty albo Tygrysicy: czy to jest zdrowe, czy to jest właśnie ta pułapka uzależnienia od rytmu, o ktorej wcześniej była mowa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Umbra rozróżniłbym tak: uzależnienie od rytmu staje się pułapką, kiedy sam rytuał zastępuje treść. Jeśli rozmawiacie codziennie, bo obie strony tego chcą i to coś buduje - to jest struktura. Jeśli rozmawiacie, bo bez tego panikujesz, a partner to wyczuwa jako presję - wtedy zaczyna działać lęk, nie Wenus. Jak to wygląda u Ciebie? Czy te rozmowy mają treść, czy głównie funkcję uspokajającą?


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

to znowu to trudne pytanie. Powiem szczerze: oba. Są dni kiedy naprawdę rozmawiamy i jest treść. Ale są też dni kiedy po prostu potrzebuję wiedzieć, że jest, że jest tam, że nie zniknął. I to trochę mnie niepokoi, bo sama widzę że w te dni dzwonie bardziej ze strachu niż z checi rozmowy.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: