To co Umbra opisuje brzmi bardzo podobnie do tego, co Nekromanta wcześniej mówił o działaniu "z deficytu". I mam pytanie bardziej ogólne: czy Wenus w Raku zawsze ma ten wątek deficytu gdzieś w tle, czy jest możliwe, żeby ta pozycja działała wyłącznie z zasobów? Zastanawiam się czy to jest coś wrodzonego tej pozycji czy raczej efekt konkretnych historii życiowych.
Nekromanta a co rozumiesz pzrez "przepracowany Ksiezyc"? Bo to brzmi jak coś psychologicznego, a nie astrologicznego. czy to jest coś co widac w wykrecie czy raczej chodzi o prace wlasna tej osoby?
Wróćmy na chwilę do tego, o czym mówiłam wcześniej, bo temat mi leży na sercu. Mówiłam o tym, kogo Wenus w Raku przyciąga. Padło że Koziorożce i Byki, padło że to może być pułapka. Ale mam konkretne pytanie: czy Wenus w Raku przyciąga też innych Raków? I czy dwa Raki razem to harmonia czy impas, bo oboje czekają na inicjatywę drugiego?
A ja mam zupełnie inne pytanie, trochę z boku, ale jednak dotyczące tematu. Cały czas mówimy o Wenus w Raku w kontekście związków partnerskich. Ale czy ta pozycja inaczej się przejawia w relacjach przyjacielskich albo rodzinnych? Czy ta opiekuńczość ma inny charakter kiedy dotyczy rodziców, dzieci, przyjaciół?
