Znam kilka osób z Wenus w Pannie i ta u której widzę to najpiękniej wyrażone, jest w zwiazku od wielu lat z kimś kto ma Wenus w Rybach. Zupelne przeciwienstwo w zodiaalnej osi, Panna naprzeciwko Ryb. I to działa właśnie dlatego, że ona daje strukturę konkret, troskę przez czyny a on daje przetsrzen i uczuciowa głębię. Żadne z nich nie musi wyrzekac się swojej natury. Widzę w tym coś pięknego.
No nie wiem, przy synastrii warto tez patrzeć na to, gdzie w domu natywnym pada Wenus partnera. Bo jeśli Wenus w Pannie jednej osoby wpada w siódmy dom drugiej, to ta relacja ma wyraźny impuls ku formalizacji, zobowiązaniu, trwalosci. wenus w Pannie dobrze funkcjonuje tam, gdzie jest jakiś konkretny szkielet relacji, umowa, wspólny projekt, codzienna rutyna. To nie jest brak romantyzmu, to jest inna forma romantyzmu.
Mam pytani, bo śledzę ten temat od początku i nie wszystko lapie. pisaliście o domach i aspektach ale jak ktoś chce sprawdzić swją Wenus to wystarczy data urodzenia? I czy to gdzies można zroboic za darmo bo nie wiem od czego zacząć.
Dziekuje za ten cały watek bo naprawde dużo mi dał do myślenia. Mam Wenus w Pannie i po raz pierwszy czytam o tej pozycji bez tego poczucia, że cos ze mną jest nie tak. To, co napisała Tekla73 o innej formie romantyzmu, bardzo mi siedzi w głowie. Czy jest jakas ksiazka albo coś, gdzie mogłabym to poglebic? Nie chce tylko internetowych opisów, szukam czegos konkretniejszego.
Dziękuję za te polecenia naprawde. Ale mam pytanie do całłej rozmowy, bo chodzę wokol tego od jakiegos czasu. Czytalam że Wenus w Pannie jest w tzw. upadku i to brzmi bardzo zle czy to oznacza że ta pozycja jest po prostu trudna i tyle, czy jest jakies "ale"?
Świadomość to pierwszy krok ale nie ostatni. I to jest ważna rzecz, bo w astrologii psychologicznej czasem się to zbyt upraszcza: nazwij wzorzec i go oswoisz. W praktyce Wenus w Pannie może bardzo dobrze rozumieć swój mechanizm analityczny i nadal go stosować, bo to jest po prostu jej naturalny sposób przetwazania emocji. Zmiana nie polega na wyłączeniu analizy, tylko na rozpoznaniu momentu, kiedy analiza służy bliskości, a kiedy ją zastępuje. I to są dwa zupełnie różne momenty, które wyglądają z zewnatrz prawie tak samo.
To, co napisala Tekla73 bardzo mi pasuje do tego o czym mowilam wczesniej. to napięcie w analizie to jest wlasnie to, co mona zlapac na piśmie. bo jak zapisujesz swoje obawy i potem widzisz, że wracaja do jednego punktu, a nie rozrastaja sie na wszystkie strony to to jest sygnal. Ale mam pytanie do Tekli: mowilas o sercu, ktore "podjelo bez zgody". czy w Pannie naprawdę tak to dziala, że emoca jest wczesniej niż mysl?
To co teraz piszecie o Ksiezycu i Wenus nagle mi cos rozjaśniło. mam Wenus w Pannie i Księżyc w Raku i przez długi czas myslalam że jestem wewnetrznie sprzeczna, bo z jednej strony chce się wtulic i być blisko, a z drugiej wchodze w tryb organizowania i naprawiania jak cos jest nie tak. Czy to jest właśnie to, o czym piszecie?
Czy języki miłości to coś, co idzie w parze z astrologią, czy to zupełnie inny system? Bo Tymianek wcześniej mówiła o praktycznych technikach, Tekla73 o sercu i umyśle, a teraz pojawia się ten koncept. Trochę się gubię, czy to razem działa czy to trzy osobne podejścia.
Moge odpowiedzieć z własnego doświadczenia, bo mam Wenus w Pannie i pamietam swoje pierwsze poważne zakochanie. Nie czułam motyli, naprawdę. Czulam cos w rodzaju uwagi, bardzo skupionej, nakierowanej na jedna osobę. zaczelam zauważać jak ta osoba pije kawe, co ją denerwuje, czego potrzebuje. Dopiero potem ktoś mi powiedział że to wlasnie jest zakochanie dla Panny. ale ja sama długo myślałam, że po prostu dobrze obserwuję. czy to brzmi znajomo dla kogoś tutaj?
To, co opisujecie to jest klasyczny wyraz Wenus w Pannie przez dom szosty w energii nwaet jeśli sama planeta stoi gdzie indziej ale chcę tu dodać coś o czym malo się mówi. Ta uwaga i to pomgaanie to jest forma intymnosci wenus w Pannie wpuszcza koogoś do swojego swiata przez obserwacje. Kiedy zaczyna cię dokładnie widziec to znaczy, że jestes już w srodku. Pytanie do was: czy partner alo partnerka Wenus w Pannie to w ogole rozpoznaje jako cos bliskiego?
Wtrace sie tutaj bo mam notatki z kilku ukladow ktoe obserwowalam. zodiakla ma racje że to napiecie moze działać w dwie strony. Ale widzę tu coś, o czzym jeszcze nie rozmawiałyśmy wprost. Wenus w Pannie czesto ma problem nie z wyrazaniem milosci, tylko z przyjmowaniem milosci. Kiedy ktos mowi "kocham cie" albo robi duzy gest, Wnus w Pannie potrafi to natychmiast zdyskontować albo sprawdzic czy to szczere. Czy to też jest w waszym doświadczeniu? 😉
To, co Wiciokrzew77 mowi to jest bardzo ważny watek. przyjmowanie milosci to zupełnie inna kompetencja niz dawanie jej. I Wenus w Pannie może być mistrzem w dawaniu i jednocześnie kompletnie nie umieć przyjąć. bo przyjecie wymaga jakiejś formy poddania sie zaufania, że to co dostajesz jest prawdziwe. a Panna zawze chce to zweryfikować. Czy ktoś z was mial moment, gdze to właśnie to było bariera?
No dobra, to co Bogusia87 opisuje, bardzo pasuje do symboliki Merkurego jako wladcy Panny. merkury to analiza, rozróżnianie weryfikacja. Wenus w tym znaku filtruje uczucie przez merkurialną soczewkę. Dlatego male namacalne dowody przechodzą przez filtr łatwiej niz abstrakcyjne deklaracje to nie jest defekt, to jest struktura. Pytanie które mnie nurtuje od jakiegoś czasu w tym wątku: czy Wenus w Pannie w ogole kocha inaczej, czy tylko inaczej to komunikuje?
Obserwuję ten wątek od początku i trochę sie gubię, bo jestem zupełnie zielony w astrologii. Ale mam pytanie moze głupie: skoro Wenus w Pannie kocha przez konkretne dzialanie, to co się dzieje, kiedy ta osoba jest chora albo zmęczona i nie może nic zrobić? Czy wtedy przestaje kochac czy jakoś inaczej?
To co powiedziała Tymianek, to jest bardzo trafny obraz i dobrze zamyka ten fragment rozmowy. Ale chcę na chwile wrócić do pytania z poczatku watku, bo chyba jeszcze na nie nie odpowiedziałyśmy wprost czy Wenus w Pannie trudniej sie koocha niz analizuje? Po tym wszystkim co tu padło, mysle że to jest zle pytanie. Nie chodzi o trudność. Chodzi o to że dla Panny kochanie i analizowanie to nie są osobne czynnosci. Analiza jest forma miłości pytanie moze powinno brzmieć: kiedy ta forma wystarczy a kiedy nie? 🙂
To, co napisała Wiciokrzew77 na końcu, zostało ze mną. Że problem nie jest w kochaniu ani w analizowaniu, tylko w tym, że Wenus w Pannie nie wierzy, że jest warta tego, żeby ktoś się nią zajął. To brzmi jak coś zupełnie innego niż to, od czego zaczęłyśmy. Czy to nie jest właśnie kwestia Wenus, a nie Panny?
To, co Talizmanik opisuje, to jest wedlug mnie bardzo typowe dla Wenus w Pannie, szczegolnie u mężczyzn. Ta planeta w tym znaku działa przez kategorie jakości i rzetelności. Nie ma tu wiele miejsca na rozmach czy gest. Miłość jest jak projekt, który musi być wykonany porządnie. i to nie jest zimne to jest po prostu inny rodzaj zaangażowania. Ale rozumiem, że z zewnątrz może wyglądać jak chłód
To, co Bogusia87 mowi o kluczu do tłumaczenia, to jest bardzo ważny mechanizm w relacjach z Wenus w Pannie. ta energia nie jest intuicyjnie czytelna dla wiekszosci znaków. Merkury, władca Panny lubi precyzje i definicje, ale nie zawsze sam je podaje spontanicznie. Czassem trzeba dosłownie poprosić o instrukcję obslugi, co brzmi absurdalnie ale w praktyce dziala. Znam kilka układów, gdzie sama rozmowa o tym, jak dana osoba kocha, calkowicie odmieniła relacje.
Rafalek dotknął czegoś co mnie zawsze trochę irytowalo w idealizowaniu spontanicznej miłości. Bo ta magia o ktorej mowisz to czesto po prostu zbieżność jezykow milosci. Kiedy dwie osoby mówią tym samym jezykiem, nie musza sie tłumaczyć. ale kiedy mówią różnymi, tłumaczenie to nie koniec magii, to jej warunek
Chce tu dodać coś z perspektywy numerologicznej bo Panna jest związana z szostka w wielu systemach, a szóstka to harmonia prez porządek, nie przez przypadek. Wenus w tej energii nie wierzy w przypadkową miłość. Ona musi mieć strukturę musi wiedzieć, że jest prawdziwa a nie tylko odczuta i może dlatego ta potrzeba tlumaczenia wynika nie z braku uczucia, tylko z glebokiej potrzeby weryfikacji. Czy to ma sens?
Czytam to wszystko i mam pytanie może trochę z boku ale powiązane mam Wenus w Pannie i Mars w Baranie, i zastanawiam sie czy to jest jakos sprzeczne. bo z jednej strony ta analiza i ostrożność o której tu mowicie, a z drugiej strony Mars w Baranie to chyba cos bardzo impulsywnego. czy te energie walcza ze soba?
