Mogę zapytać trochę z innej strony? Bo słuchając Wrozbita zaczynam się zastanawiać - czy jeśli ktos ma Wenus w Baranie i zakochuje się szybko to czy ta osoba w ogóle jest w stanie docenic kogoś kto na nią czeka? Tzn. czy cierpliwość partnera jest dla Barana atrakcyjna czy wręcz przeciwnie?
no tak, pytam w konkretnym kontekście. Ale nie chcę za bardzo prywatyzować wątku. chodzi mi o to że ten mój on ma Wenus w Baranie i ja właśnie czekalam, byłam cierpliwa, dawałam przestrzeń - i teraz się zastanawiam czy to był błąd.
wczytuję się w tę rozmowę o Honoratce i mysle o sobie - bo ja też dawałam przestrzeń i potem się okazało że ta osoba myślała że mnie nie zależy. i to bło przykre bo myslalam że robię dobrze. czy Wenus w Baranie po prostu nie rozumie tej strategii "nie bądź zbyt dostępna"?
Ojej, to co mówi Ignaś jest ważne, ale mam takie poczucie że upraszczamy. Bo ta "strategia niedostępności" to jest zjawisko które zależy od mnóstwa rzeczy - od wychowania, od poprzednich relacji, od Księżyca. Sama Wenus w Baranie nie jest wyrocznią w tej kwestii, nie?
O rany, a wracając do mojego wcześniejszego pytania, bo nie do konca dostalem odpowiedz - Kajus powiedzial że to zalezy od własnej Wenus odbiorcy. Ale co jeśli ktos nie zna dokladnej godziny urodzenia i nie wie jaki ma Ascendent ani dokładne polozenie planet?
