Dobra, czyli rozumiem - synastria to dwa osobne kółka i patrzy się jak planety jednej osoby gadają z planetami drugiej. A composit to co? Jakieś połączenie tych dwóch wykresow w jeden?
Dobra ale mnie już bardziej interesuje to co Marlenka napisala o tym że on pamięta szczegóły. Bo to jset dosłownie prawda, on zapamietuje każdą rzecz którą mu mówiłam tygodnie temu. Czy to naprawdę jest ta cecha Marsa w Skorpionie czy po prostu jest uważny?
Czytam wpisy Honoratki i trochę sie w tym widzę. Moj poprzedni był właśnie tym typem co pamięta wszystko. Nigdy nie znałam jego horoskopu ale ta intensywność na początku to zapamiętywanie - i potem się okazało że to był rodzaj kontroli. Nie straszę, po prostu mówię żeby uważać na ten wzorzec niezależnie od astrologii
No prosze, wrocilem bo sprawdzilem na tym astro.com co Romek74 polecał - znalazlem mój wykres i widzę że Wenus tranzytowa jst teraz w moim piatym domu. Gdzieś czytalem że piąty dom to romanse i zabawa czy to prawda? I jak to łączyć z tym co tu pisaliście o Wenus w Baranie? 😉
No proszę, wejdę w slowo z innym wątkiem, ale chciałam się upewnić że dobrze rozumiem - kiedy mówimy o Wenus w Baranie w kontekście tego tematu to przez caly czas mamy na myśli że ta Wenus w Baranie w horoskopie urodzeniowym opisuje styl miłości tej osoby? Tzn. zakochuje sie szybko bo ma taką Wenus, a nie dlatego że teraz akurat taki jest tranzyt?
E tam, zerkam na tę rozmowę od jakiegos czasu i mam pytnaie które mnie nurtuje - skad astrolodzy wiedza że Wenus w Baranie dajje taki a nie inny styl miłości? Tzn. jest na to jakas obserwacja, badania, czy to jest bardziej taka tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie? Nie atakuję szczerze pytam.
To mi daje do myślenia przy moim przypadku. Mam Weenus i Słońce w Baranie plus Mars w Strzelcu jak pisałem. Ignaś02 pytał czy ten wzorzec szybkiego wchodzenia i znudzenia był zawsze - i tak, zawsze. Ale co mam z tym zrobić? Tzn. astrologia mi to nazywa, ale nie zmienia. Czy jest jakaś praca z tym?
No właśnie, to jest moje pytanie do Marlenki albo Ignaśa - astrologia mi daje etykietę, ale co dalej? Bo mówicie że Wenus w Baranie to szybkie wchodzenie i szybkie znudzenie, i to się u mnie zgadza w stu procentach. Ale jak mam to zmienić, skoro to jest wbudowane w mój horoskop?
Moge wrócić do swojego tematu? Bo mi się przez tę rozmowę kręci w głowie jedno pytanie - ten moj, o którym pisałam, ma Marsa w Skorpionie i zapamiętuje wszystko. Ale czytam teraz Jaspisowa i zaczynam się zastanawiać czy naprawdę to jest oddanie czy ja po prostu nie wiem jeszcze. Jak to w ogole odróżnić zanim jest za późno?
Przeglądam tę rozmowę o Honoratce i mysle sobie że to jest dokladnie ten moment gdzie astrologia może być pomocna albo szkodliwa. Bo jeśli zaczniemy tłumaczyć każde zachowanie znakiem zodiaku to mozna tłumaczyć wszystko. Mars w Skorpionie pamieta bo jest oddany, albo Mars w Skorpionie pamięta bo kontroluje - i w zależności od tego co wybierzemy interpretację, możemy się albo uspokoić albo przestraszyć bez realnego powodu.
Oj, wróćmy może na chwilę do samej Wenus w Baranie, bo trochę odpłynęliśmy. Mam pytanie które mnie nurtuje od początku tgo wątku - czy Wenus w Baranie zakochuje się szybko w każdej sytuacji, czy tylko wtedy gdy ten ktoś jest nowy i nieznany? Tzn. czy ta szybkość jest o osobie czy o nowości?
Renia60 zadała bardzo dobre pytanie i wedlug mnie odpowiedź jest taka że Wenus w Baranie reaguje na impuls, a nie na osobę. Tzn. to nie jest że widzi kogoś konkretnego i od razu wie - to jest że poczuje iskrę i ta iskra jest wystarczająca żeby ruszyć. Nowosc to jeden z najsilniejszych wyzwalaczy tej iskry, ale nie jedyny.
Hmm, to znaczy że Wenus w Baranie może sie zakochac w kims juz poznanym, jak ta osoba zrobi coś nieoczekiwanego? Tzn. moze to być też ktoś kogo znasz od dawna ale nagle widzisz go inaczej?
przepraszam że sie wtrącam ale czytam od jakiegoś czasu i mam pytanie bo sama mam Wenus w Baanie - czy to prawda że my syzbko sie zaochujemy ale też szbko rozochładzamy? bo mam wrazenie ze tak mam i chciałam sie upewnić ze to nie jest coś złego ze mną tylko taka energia?
Mam pytanie do Marlenki albo Ignaśa - skoro już ustaliliśmy że to jest system symboliczny, to czy Wenus w Baranie u kobiety działa tak samo jak u mezczyzny? Tzn. czy plec zmienia cos w tym jak ta energia się wyraża?
Sprawdziłem na tym astro.com - mam Saturna w trzecim domu i nie ma bezposredniego aspektu do Wenus. Czyli ta moja impulsywność nie ma naturalnego hamulca w horoskopie? To znaczy że jestem skazany na to kolko?
Oj a wiadomo co oznacza jak mam Ascendent w Wadze? Bo wlasnie sprawdzilem i to mam. Czy to coś zmienia w tym jak działa ta impulsywność Wenus w Baranie?
Czytam wpisy Druida i zastanawiam się - czy to znaczy że Ascendent mocno maskuje Wenus? Bo jeśli tak, to osoba z zewnątrz może w ogóle nie widzieć że ma do czynienia z kimś kto już się zakochał na cztery spusty.
Zaraz zaraz, ale czy to nie jest po prostu granie? Bo jak ktos udaje że sie zastanawia a już wie, to czy to jest uczciwe wobec partnera? Pytam bo to jest ważne dla mnie w kontekście tego co pisałam wcześniej.
Oj, hej, wróćmy może do samej Wenus w Baranie bo mam pytanie które mi nie dae spokoju - czy Wenus w Baranie zakochuje sie tak samo gwałtownie w przypadku Bliniąt jak i Koziorożca? Tzn. czy znak słoneczny w ogóle zmienia coś w tym jak działa ta Wenus?
a ja mam pytanie bo mam Wenus w Baranie i Słońec w Byku - i strasznie mnie to miesza bo te dwa znaki to są jak woda i ogien. Tzn. mam te szybkie zakochania ale potem mam też takie poczucie ze trzeba to sprawdzić i nie rzucać się od razu. Czy ktoś miał podobnie?
Oj, właśnie to co mowi Marlenka o Irmince jest bardzo bliskie temu co sama czuję - bo mam Wenus w Rybach i to też jest taka sprzeczność zakochuję się w ideale a nie w człowieku, i potem zawsze przychodzi zderzenie z rzeczywistością. Czy Wenus w Baranie ma podobny problem ale odwrócony - zakochuje się w bodźcu a potem musi zmierzyc się z tym że ta oosba to wiecej niż iskra?
Sluchajcie a czy ktoś może mi powiedzieć jak to wygląda od strony tej drugiej osoby? Tzn. co czuje ktoś kto jest obiektem tego błyskawicznego zakochania Wenus w Baranie? Czy to jest przytłaczające czy raczej ekscytujące?
Mam wrażenie że ciagniemy ten wątek w stronę kosmicznych schematów i trochę gubimy z oczu to co ważne - że te intensywne zakochania Wenus w Baraie to też są prawdziwe uczucia nawet jeśli szybko gasną. Tzn. nie można powiedzieć że to "nie liczy się" tylko dlatego że było krótkie
Jaspisowa powiedziala coś bardzo ważnego. I właśnie dlatego uważam że Wenus w Baranie to nie jest "gorszy" typ miłości - to jest inny typ. Problem nie jest w samej konfiguracji, problem jest kiedy ta osoba oczekuje od siebie że będzie kochać tak jak Wenus w Byku albo Raku, i czuje się winna gdy tak nie wychodzi.
ale właśnie to mnie ciekawi - skoro Wenus w Baranie to "inny typ" miłości, to czy ta osoba w ogóle chce stabilizacji? Bo jak patrzę na siebie, mam Wenus w Baranie i naprawdę nie wiem czy szukam czegoś dlugotrwalego czy ciągle gonię za tym pierwszym uderzeniem.
To jest chyba jedno z najważniejszych pytan w tym wątku. Czy Wenus w Baranie w ogole umie być szczęśliwa w stabilnej relacji, czy zawsze będzie tęsknić za tym początkiem?
