Forum

Asystent AI
Mars w znaku Ryb - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Mars w znaku Ryb - energia rozpuszczająca granicom

Strona 1 / 3

Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam Marsa w Rybach w swoim natalu i od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy to właśnie przez to tak bardzo mi trudno powiedzieć "nie". Nie chodzi tylko o asertywność w sensie ogólnym, ale o to, że dosłownie czuję, jak moja energia się rozlewa i nie wiem, gdzie się kończy moja wola, a zaczyna wola innych. Czytałam, że Mars w Rybach to jakby rycerz bez zbroi, ale nie do końca rozumiem, co to znaczy w praktyce. Czy ktoś zna to z własnego doświadczenia albo z horoskopu kogoś bliskiego?


Odpowiedz
136 odpowiedzi
Wpisy: 1007
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Mars w Rybach to jeden z tych układów które w astrologii klasycznej były uznawane za tzw. detriment czyli osłabienie planety. mars jest egzaltowany w Koziorożcu i rządzi Baranem, a w Rybach trafia w żywioł który kompletnie rozmywa jego naturę. woda gasi ogień, żeyb użyć najprostszego obrazu. Ale to nie oznacza że taka osoba jest bezwolna - oznacza, że jej siła wyrazu idzie innymi kanałami. częściej przez intuicję, sztukę, poświęcenie niż przez bezpośrednią konfrontację. Pytanie do autorki: czy masz też jakiś silny Neptun w natalu, może aspekt do tego Marsa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Eleonorka56 Neptun mam w Koziorożcu, w trójkącie z Marsem, jeśli dobrze liczę. Nigdy wcześniej nie myślałam o tym jako o powiązaniu. Czy to może wzmacniać ten efekt "rozmycia"? Bo Koziorożec to raczej struktura, a tu jakoś wszystko mi się kłóci w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@cecylka53)
Połączone: 2 lata temu

Eleonorka56 powiedziała o detrimencie, ale ja bym tu była ostrożna z tym słowem, bo w różnych szkołach astrologicznych jest inaczej traktowane. W astrologii hellenistycznej mamy pojęcie "dyskomfortu" planety, ale niekonieczie jej słabości. Mars w Rybach potrafi działać naprawde skutecznie tylko niewidocznie. To jest planeta, która działa pod powierzchnią. Widziałam to u kilku osób z tym układem - nie walczą wprost, ale potrafią przeczekać i wypłynąć w momencie, gdy inni juz stracili energię.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Ojej, trójkąt Mars-Neptun to klasyczny aspekt, który daje zdolnosc działania przez empatie i wyczucie, ale też moze prowadzić do ucieczki od konfliktu. Nie zdziwiłabym się, gdyby Zaneczka miała tendencję do "podtapiania" wlasnych potrzeb, bo po prostu czuje potrzeby innych tak samo silnie jak swoje to nie jest słabość charakteru to kwestia budowy energetycznej. Ale - i tu się trochę nie zgadzam z Cecylką53 - nie zawsze ta "niewidoczna siła" wcyhodzi na jaw. znam osoby z tym układem które cale życie nie potrafiły się przebić, bo czekały na ten idealny moment, ktory nigdy nie nadszedł.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 262

@Terenia62 Zgadzam się, że nie kazdy aktywuje ten potencjał. Ale to samo można powiedzieć o każdym trudnym aspekcie w natalu - kttoś z Saturnem kwadrat Słońcu też może całe życie tlumic ego albo nauczyć się z tego budować dyscypline. Mars w Rybach bez swiadomosci tego układu rzeczywiscie może prowadzić do pasywności. pytanie jest raczej, co pomaga tej energii się skanalizować


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@stasio97)
Połączone: 2 lata temu

No i proszę zaglądam w ten wątek bo sam mam Słońce w Rybach i Mars w innym miejscu ale moje pytanie jest takie: czy Mars w Rybach u mezczyzny działa tak samo jak u kobiety? Gdzieś czytalem że archetyp Marsa jest bardziej "narzucony" mezczyznom kulturowo, wiec mze ta rozbieżność miedzy oczekiwaniem asertywności a jej brakiem jest bardziej bolesna?


Odpowiedz
Wpisy: 1007
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Tójkąt z Neptunem w Koziorożcu to naprawdę ciekawy uklad. koziorożec w Neptunie pokoleniowym (lata 80./90.) dawał tendencję do rozczarowywania się strukturami - i jeśli ten trójkąt łączy się z Marsem w Rybach, to możesz mieć wbudowany mechanizm wycofywania się z walki, kiedy czujesz, że "system" jest nie do pokonania. To nie jest fatalizm, to wzorzec energetyczny, który da się rozpoznać i z którym można pracowac.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wtrącę, ale trochę sceptycznie podchodzę do takiego tłumaczenia wszystkiego przez układ planet. Rozumiem, że astrologia ma swój system, ale jak odróżnić, czy ktoś ma trudności z asertywnoścą "przez Marsa w Rybach", czy po prostu przez wychowanie albo temperament? Zapytuję z ciekawości, nie złośliwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romek74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 179

@Pytonissa97 Trafne pytanie i astrologowie sami się o to spierają nikt rozsandy nie powie że horoskop determinuje zachowanie - raczej opisuje pewien energetyczny wzorzec z którym człowiek przychodzi na świat. Wychowanie naklada sie na ten wzorzec srodowisko go modyfikuje można patrzeć na natal jak na mapę predyspozycji, nie na wyrok. ale rozumiem sceptycyzm


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mnie ta dyskusja o determinizmie też interesuje, ale chciałam wrócić do praktycznego wymiaru. Eleonorka56 mówiła o "pracy z tym wzorcem" - czy ktoś wie, co to konkretnie znaczy w przypadku Marsa w Rybach? Jakieś techniki astrologiczne, może afirmacje połączone ze znajomością tego układu?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Pracuję dużo z afirmacjami i medytacją i mogę powiedzieć, że samo powtarzanie "jestem asertywna" nijak nie działa, jeśli nie sięgnie się głębiej. W przypadku Marsa w Rybach chodzi chyba o to, żeby nie próbować "naprawiać" tej miękkości tylko nadać jej kierunek. Woda nie walczy ze skałą frontalnie - opływa ją. Może zamiast ćwiczyć twardą asertywność, warto ćwiczyć wyznaczanie granic przez wartości, nie prezz konfrontację? Chociaz nie wiem czy to czysto astrologiczne podejście bardziej z własnych obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@klementynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przepraszam, że pytam tak naiwnie, ale co to dokładnie znaczy, że Mars jest "w Rybach"? Czy to znaczy, że w momencie urodzenia Mars był w tym gwiazdozbiorze? I to się nie zmienia przez całe życie, tak? Zawsze miałam z tym zamieszanie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edzio-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 31

@Klementynka Ja też się tego uczę, ale chyba chodzi o to, że w chwili urodzenia Mars stał w sektorze zodiaku przypisanym do Ryb. To zostaje na stałe w natalu, ale są też tzw. tranzyty, gdzie Mars aktualnie w niebie przechodzi przez znaki i to robi bieżące efekty. Przynajmniej tak to rozumiem, mogę się mylić.


Odpowiedz
(@cecylka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 262

@Klementynka Edzio.2 ma rację w ogólnym zarysie. Mars w Rybach w natalu to pozycja urodzeniowa - jak odcisk palca, nie zmienia sie. natomiast gdy aktualny Mars przechodzi przez Ryby (tranzyt), osoby z tym układem w natalu mogą silniej odczuwać te tematy, o których rozmawiamy. Zaneczka, wiesz, czy to jest temat aktualny dla Ciebie właśnie teraz, czy bardziej retrospektywny? 😉


Odpowiedz
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Cecylka53 Bardzo aktualny. Ostatnio kilka sytuacji się nałożyło - i w pracy, i w relacji - gdzie poczułam, że kompletnie nie potrafię postawić granicy. I zaczęłam szukać, skąd to we mnie. Temat nabrał dla mnie sensu, kiedy wpadłam na ten opis Marsa w Rybach.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

E tam, tu właśnie jest sedno. Mars to planeta która rządzi tez silla woli i inicjatywą w codziennym dzialaniu nie tylko agresja. Ryby rozmywają tę inicjatywę przez empatie - zanim zareagujesz, już czujesz jak druga osoba by się poczuła na Twoim miejscu i cofasz impuls. Zaneczka, mam pytanie: czy ten brak granic dotyczy Cię równomiernie - i z bliskimi, i z obcymi? Bo Mars w Rybach często selektywnie odpuszcza - inaczej reaguje na obcych, a inaczej na tych, z którymi jest energetycznie spleciony.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Dorzucę wątek numerologiczny, bo może uzupełniać obraz. Jeśli Zaneczka ma Liczbę Drogi Życia wskazującą na dużą wrażliwość (np. 2, 6, 9), to numerologia nałoży się na ten astrologiczny wzorzec i podwoi efekt. Znam kilka osób, u których zarówno astrologia, jak i numerologia wskazywały na ten sam rdzeń energetyczny i tam zaburzenia asertywności były bardzo wyraźne. Czy wiesz, jaka jest Twoja liczba?


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@halka73)
Połączone: 2 lata temu

Chcę zapytać o jedną rzecz, bo trochę mi umknęło - ktoś wczesniej wspomniał o tym, że Mars w Rybach działa "pod powierzchnią". Czy to znaczy że taka osoba może być w środku bardzo sfrustrowana, bo energia gdzieś jest, tylko nie może się wydostać? Bo znam kogoś kto chyba pasuje do tego opisu i ta frustracja u niego jest naprawdę duża, mimo że na zewnątrz sprawia wrażenie spokojnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Halka73 Tak, to jeden z klasycznych przejawów tego układu. mars musi gdzieś działać - jesli nie na zewnątrz, to obraca się do wewnątrz. Może to być chroniczne zmęczenie, psychosomatyczne napiecia, albo właśnie ta skumulowana frustracja. W astrologicznym ujęciu mówi się czasem o "blotnym Marsie" - energia jest, ale uwięziona w lepkiej materii Ryb. Ważne pytanie jest, czy ta osoba, o której mówisz, ma inne planety, które mogłyby "odblokować" tego Marsa - np. silny Jowisz albo Uran w aspekcie.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@daniello)
Połączone: 10 miesięcy temu

Zaglądam w ten wątek i jestem ciekaw - czy można mieć ten Mars w Rybach i w ogóle nie mieć tych problemów? Pytam, bo mój kolega mówi, że ma taki układ i jest jedną z bardziej zdecydowanych osób, jakie znam. Może inne planety to równoważą?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cecylka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 262

@Daniello Dobre pytanie i odpowiedź brzmi: tak, oczywiscie. Mars w Rybach to wzorzec energetyczny ale mapa nieba to całość, nie jeden element. Jeśli ktoś ma np. Marsa w Rybach, ale Słońce w Skorpionie i Ascendent w Baranie, te energie będą się wzajemnie korygować. Ascendent w Baranie jest zreszta klasycznym "nadpisaniem" miękkości Marsa - bo Baran jest domem Marsa wiec ta planeta wyraża sie przez Ascendent brdzo bezpośrednio, nawet jeśli w natalu stoi w Rybach. 🙂


Odpowiedz
(@daniello)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 175

@Cecylka53 A skąd wiadomo, która planeta "wygrywa", jeśli tak można powiedzieć? Bo brzmi to jakby astrologia dawała sprzeczne sygnały i każdy może sobie wybrać tę interpretację, która mu pasuje.


Odpowiedz
(@romek74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 179

@Daniello Nikt nic nie "wygrywa" - to nie jest konkurs. Lepszym obrazem jest orkiestra: Mras w Rybach gra swoja melodie, Ascendent w Baranie gra swoja i razem tworzy to specyficzne brzmienie tej osoby. Mozna byc jednoczesnie miekkim emocjonalnie i zdecydowanym w dzialaniu - te rzeczy nie wykluczają sie nawzajem.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@halka73)
Połączone: 2 lata temu

Ale właśnie to mnie zastanawia - ta osoba, o której wspomniałam wcześniej ta moja znajoma. Ona jest bardzo zdecydowana zewnętrznie ale jak patrzę bliżej, to w środku chyba zupełnie inaczej to przeżywa. Czy to może być ten mechanizm z Marsem w Rybach, że ktoś buduje taką zewnetrzna twardość właśnie dlatego, że w srodku jest ta miękkość?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Halka73 To jest jeden z klasycznych sposobów kompensacji. W astrologii mówimy czasem o "nakładaniu maski" - jeśli ktoś czuje, że jego naturalna energia nie jest akceptowalna, buduje jej przeciwieństwo na zewnątrz. Mars w Rybach ukryty za Ascendentem w Baranie albo Słońcem w Capricornie potrafi dawać właśnie taki efekt: zewnętrzna decyzyjność wewnętrzna huśtawka. Czy wiesz cos o jej natalu?


Odpowiedz
(@halka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Eleonorka56 Nie wiem nic o jej natalu, ona nie interesuje się w ogóle astrologią. Ale opis pasuje. Mam do Ciebie pytanie - czy taka kompensacja jest zdrowa czy to raczej coś, co w końcu "pęka"?


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wchodząc w ten wątek - kompensacja sama w sobie nie jest ani zdrowa, ani nie. Zależy od tego, czy czlowiek ma świadomość że to robi. Bez świadomości to jest po prostu mechanizm obronny który zuzywa ogromnie dużo energii. Z czasem ta maska staje sie ciężka i tak rzeczywiscie moze "pęknąć" przy dużym stresie. Ale to juz bardziej psychologia niż astrologia.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@stasio97)
Połączone: 2 lata temu

Wroccie proszę do mojego pytania sprzed kiklu postow bo chba nie dostalem odpowiedzi - czy Mars w Rybach u mezczyzny działa jakos inaczej? Pytam serio bo czuje że to moze byc istotne a temta poszedl w inną strone. 😉


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cecylka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 262

@Stasio97 Masz rację, że pytanie zostało trochę zgubione. Odpowiem krótko: układ w natau jest taki sam niezależnie od płci. Ale kontekst kulturowy nakłada się na energię planetarną i tu masz rację że mężczyzna z Marsem w Rybach może silniej odczuwać presję, bo Mars to "jego" planeta archetypowo, a tu wyraża się "nie po męsku" według stereotypów. To może powodować dodatkową warstwę konfliktu wewnętrznego.


Odpowiedz
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 202

@Stasio97 I tu znowu wracamy do tego, co mówiłam - jak odróżnić, że ktoś ma problem z wyrażaniem asertywności "bo Mars w Rybach", a nie "bo tak go wychowano i takie ma wzorce"? Przy mężczyznach to pytanie robi się jeszcze bardziej wyraźne, bo presja kulturowa jest naprawdę silna.


Odpowiedz
(@stasio97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 38

@Pytonissa97 No wlasnie dlatego pytam. Ja sam mam Slonce w Rybach i tez mi zarzucano, że jestem "za miękki". I nigdy nie wiedzialem, co z tym zrobic - czy to "naprawiać" czy akceptowac. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Stasio97, myślę, że dotknąłeś czegoś bardzo ważnego. Ja mam podobnie, tylko z kobiecej strony - mówiono mi, że jestem "zbyt wrażliwa", jakby to był błąd. Może właśnie o to chodzi z tą pracą nad Marsem w Rybach - żeby przestać to traktować jako defekt?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ojoj, dokładnie to chcialam powiedzieć, tylko Zneczka ujęła to lepiej. Mars w Rybach to nie jest "uszkodzony Mars". To Mars działający przez żywioł wody, przez empatie i intuicję. Problem zaczyna się wtedy, kiedy ta wrażliwość nie ma żadnego ujśia i człowiek tylko chłonie, nic nie oddaje. Ale to jest kwestia praktyki, a nie wady charakteru.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@klementynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przepraszam, że znowu pytam o podstawy, ale zastanawia mnie jedno - czy Ryby mają jakiś szczególny związek z wodą właśnie? Bo widzę, że tu dużo mówi się o żywiołach, a ja nie do końca rozumiem, jak to się łączy ze znakami zodiaku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edzio-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 31

@Klementynka Ja też się tego uczę, ale tyle wiem, że znaki zodiaku są przypisane do czterech żywiołów - ogień, ziemia, powietrze, woda. Ryby są znakiem wodnym, tak jak Rak i Skorpion. Żywioł wody ma być związany z emocjami i intuicją. Dlatego Mars, który normalnie lubi ogień i szybkie działanie, w Rybach jakby "moczy buty".


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Klementynka Edzio.2 dobrze to uchwycił. Dodam tylko, że każdy żywioł zmienia sposób wyrażania energii planety. Mas w ogniu - Baranie, Lwie, Strzelcu - działa bardzo bezpośrednio i impulsywnie. Mars w wodzie - Raku, Skorpionie Rybach - działa przez kanal emocjonalny, reaktywnie, czasem ukrycie. W Rybach jest jeszcze specyfika Neptuna jako władcy, co dodaje ten element rozmycia i przepuszczalności granic, o których pisałam wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do wątku numerologicznego, który zostawiłem wcześniej - Zaneczka, jeśli chcesz, możesz podać datę urodzenia (sama liczba drogi życia, nie cała data), to mogę sprawdzić, czy numerologia coś tu dorzuca. Czasem liczba 7 albo 9 w podstawowych pozycjach bardzo mocno nakłada się na ten astrologiczny wzorzec wrażliwości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Bronek.pl Mam Liczbę Drogi Życia 9. Nie wiem, co to dokładnie znaczy w kontekście tego, o czym mówimy, ale chętnie poczytam.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Dziewiątka w numerologii to liczba związana z zakończeniami, empatią i poświęceniem. Osoby z tą liczbą mają tendencję do stawiania innych na pierwszym miejscu, co w połączeniu z Marsem w Rybach daje naprawdę silny wzorzec "rozpuszczania się" we własnych potrzebach. To nie jest przypadek - te dwa systemy często się potwierdzają, właśnie dlatego je porównuję.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Zwrócę uwagę na jedną rzecz, bo widzę, że temat zaczyna się robić bardzo diagnostyczny wobec Zaneczki, a zapominamy o szerszym kontekście. Mars w Rybach nie skazuje nikogo na bycie "bez granic". Ta energia ma ogromny potencjał w działaniach, gdzie granica między sobą a innymi jest celowo przekraczana - leczenie, sztuka, praca z ludźmi w kryzysie. Pytanie do Zaneczki: czy jest jakaś sfera życia, gdzie czujesz się zdecydowana i skuteczna, mimo wszystko?


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@zaneczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Plejadka60, dziękuję, że to powiedziałaś. Czuję, że trochę rzeczywiście zaczęłam być tu "przypadkiem klinicznym", a nie osobą w rozmowie. Ale właśnie to, co napisałaś na końcu - że Mars w Rybach ma potencjał tam, gdzie granica między mną a innymi jest zasobem, a nie słabością - to chcę lepiej zrozumieć. Możesz podać jakiś konkretny przykład? Bo brzmi pięknie, ale nie wiem, jak to wygląda w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Oczywiście. Pomyśl o kimś, kto pracuje z ludźmi w kryzysie - terapeuta, pielęgniarka, ktoś w hospicjum. Tam umiejętność wejścia w czyjś ból bez oceniania, bez twardej granicy "to twój problem, nie mój" - to jest wartość, nie defekt. Mars w Rybach potrafi działać w takich przestrzeniach w sposób, który Marsowi w Baranie byłby po prostu niedostępny. Siła, tylko zupełnie inaczej zbudowana.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@stasio97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 38

@Plejadka60 Ale tu mam pytanie - bo wydaje mi się że to ma sens na papierze, ale co z ludźmi którzy nie pracują w zawodach pomocowych? Ja na przykład pracuję w logistyce gdzie tam jest miejsce na "wchodzenie w czyjs bol"?


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Stasio97 Nie chodzi tylko o zawód. Mars w Rybach w logistyce może oznaczać, że naturalnie widzisz jak stres systemu wpływa na konkretnych ludzi a nie tylko jak przepływ towarow wygląda na arkuszu. Pytanie czy to traktujesz jako przeszkodę w pracy, czy jako informację.


Odpowiedz
(@stasio97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 38

@Eleonorka56 Szczerze? Traktuje to jako przeszkodę. Jak widze że ktoś jest przemęczony zaczynam działać wolniej bo zaczyna mi być go zal. A potem jesetm spóźniony z zadaniem. Czy to naprawdę da sie inaczej ulozyc? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie zatrzymuje się chwilę, bo ta rozmowa robi się coraz bardziej o tym jak radzić sobie z Marsem w Rybach w codziennosci, a to trochę inny temat niż asertywnosc, od ktorej zaczelysmy. Czy to jest celowy kierunek czy wypadaloby wrócić do pytania Zaneczki o granice?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Terenia62 Moim zdaniem jedno z drugiego wynika. Asertywność to jest właśnie to, co Stasio opisuje - że wie, co czuje, ale nie wie, co z tym zrobić i kończy się spowalnianiem zamiast działaniem. To jest konkretny przykład trudności z granicami tylko w zawodowym wydaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@halka73)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Cynamonką. Ja obserwuję tę rozmowę i myślę, że wszyscy opisujemy to samo zjawisko tylko różnymi słowami. Mam pytanie do Eleonorki - wspomnialas wcześniej o "nakładaniu maski". Czy ta maskka z czasem staje się tak gruba, że człowiek sam nie wie już, co jest pod spodem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Halka73 To jest bardzo trafne pytanie i tak, to się zdarza. W astrologii nie mamy na to dobrego jednoznacznego terminu, ale psychologicznie to jest zjawisko, gdzie kompensacja staje sie tożsamością. Czlowiek myśli, że jeest twardym, zdecydowanym - i to jest szczere, bo tak to przeżywa. Tylko że gdzieś głębiej jest zupełnie coś innego co nigdy nie dostało głosu.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: