No proszę ostatnio czytałem że Wenus w Byku to najsilniejsze umiejscowienie tej planety i ludzie z takim układem są najbardziej przywiązani do partnerów niemal obsesyjnie. Czy to prawda? Bo mam koleżankę z Byka i faktycznie ona potrafi czekać na faceta latami. Czy to ta Wenus czy sam znak?
Wenus w Byku to jej domicyl, czyli jest tu jak u siebie w domu - daje to bardzo stabilną, zmysłową energię miłosną. Takie osoby naprawdę rzadko się zakochują, ale jak już, to na całe życie. Twoja koleżanka może mieć Wenus właśnie w Byku, niekoniecznie Słońce. Trzeba by sprawdzić jej dokładny horoskop.
Ja mam Wenus w Byku i potwierdzam - to nie jest obsesja, bardziej taka głęboka, spokojna lojalność. Ale mam wrażenie, że to też sporo bólu bo ta Wenus rzadko odpuszcza nawet wtedy, kiedy powinna.
Domicyl Wenus w Byku to jedno, ale trzeba patrzeć na cały układ. Jaki dom? Jakie aspekty do tej Wenus? Bo Wenus w Byku w dwunastym domu to coś zupełnie innego niż ta sama Wenus w siódmym. Samo powiedzenie "mam Wenus w Byku" to troche za mało, żeby mówić o tym przywiazaniu jako czymś pewnym.
dwunasty dom to dom ukrytych spraw, izolacji, tego co niewidoczne. Wenus tam może oznaczać miłości skrywane, trudne czasem niemożliwe. Przywiązanie może być bardzo głębokie, ale nieujawnione. W siodmym dommu z kolei Wenus działa otwarcie, wprost w relacji partnerskiej.
A czy ktoś wie, jak to działa kiedy dwie osoby maja Wenus w Byku? Czy to się wzmacnia i jest super stabilnie, czy wręcz przeciwnie - dwie tak uparte energie mogą się kłócić?
Przepraszam, że się wtrącę bo dopiero uczę się astrologii - czy Wenus w Byku to coś co się sprawdza w urodzeniowym horoskopie, czy chodzi o tranzyt? Bo gdzieś widzialam, że teraz Wenus przechodzi przez Byka i to ma wpływ na wszystkich.
Ja mam pyatanie, bo sie interesuję horoskopaim - czy ta Wenus w Byku to znaczy że taka osoba jest też bardzo przywiązana materialnie, lubi drogie prezenty i tym podobe? Bo znam chlopaka z Bykiem i on jest super hojny ale też oczekuje w zamian duzo od partnerki
Słyszałam, że przy Wenus w Byku dobrze działa rozowy kwarc podczas afirmacji miłosnych, bo Wenus i Byk to razem energia ziemi i serca - czy ktoś to praktykował? Chyba to się mui wzmacniać nawzajem.
O rany mam pytanie do Frydka69, bo wspomniałaś o bólu przy tej Wenus. czy to znaczy, że ona potrafi tez dużo znosić w związku zanim odejdzie? Bo znam kogoś kto chyba ma taki układ i jest w ewidentnie złej relacji od lat.
A ja właśnie o to chciałem zapytać - czy ta Wenus w Byuk to znaczy że człowiek jest mocny i stabilny, czy może wręcz jest bardziej zraniony niż inni, bo tak długo nosi to wszystko w środku?
Dokładnie, i tu wchodzi jeszcze aspekt Saturna. Jeśli Wenus w Byku ma napięcie do Saturna w horoskopie urodzeniowym, to ta powolność staje się jeszcze bardziej wyraźna, prawie lodowata. Takie osoby mogą całe życie trzymać się jednego uczucia.
Właśnie, bo ja cały czas nie do konca rozumiem różnicy między "byk jako znak" a "domicyl". Ballen, czy możesz to prociej wytłumaczyć? Bo te pojecia ciągle mi się mieszaja.
domicyl to tyel co planeta w swim własnym domu, znaku, w którym czuje się naturalnie. Wenus rządzi Bykiem, wiec jak Wenus jest w Byku, jest jakby na swoim terenie - działa swobodnie, bez ograniczeń. Byk jako znak zodiakalny opisuje energię, temperament podejście do życia. razem dają Wenus ktora nie musi nic udawać - wyraża miłość tak jak chce.
Okej, to mi dużo rozjaśniło dzięki. A powiedz - czy to znaczy, że jak Wenus jest w domicylu, to ta miłość jest "lepsza" niż u innych znaków? Czy to trochę niesprawiedliwe w stosunku do reszty?
Tu bym się zatrzymała, bo mam wrażenie że w tym wątku miesza się kilka rzeczy. Wenus w Byku to nie to samo co Ascendent w Byku ani Słońce w Byku. Spotkałam się z tym, że ludzie mówią "jestem Bykiem" i myślą, że mają Wenus w Byku, a to nie musi tak być. Wenus przesuwa się szybciej niż Słońce.
Oj racja ja tez to myslalam ze Byk = Wenus w Byku i sie myliłam. To jak w takim razie sprawdzic gdzie sie ma Wenus? Mozna gdzies wpisac date urodzenia i sie dowiedziec? 🙂
Ja sprawdzałem na kilku stronach i raz mi wyszła Wenus w Byku raz w Baranie - pewnie przez godzine urodzenia, bo dokladnej nie znam. czy to duzo zmienia, jeśli Wenus jest blisko granicy znakow?
tak, to się nazywa Wenus na granicy, czyli przy zmianie znaku. Jeśli nie znasz dokładnej godziny, ciężko to ustalić bez rektyfikacji horoskopu. Można próbować czytać oba opisy i zastanawiać się który bardziej pasuje - to nie jest metoda naukowa, ale daje jakiś punkt wyjścia.
Przy okazji - Wenus na granicy Byka i Barana to ciekawy przypadek, bo to zupełnie różne energie. Baran to Wenus impulsywna, szybka, zdobywcza. Byk to Wenus cierpliwa, zmysłowa, budująca. Jak ktoś czuje w sobie oba podejścia do miłości naprzemiennie, to może właśnie mieć tę granicę gdzieś w środku.
Dobra, ale wracając do sedna - koś tu wspominal wcześniej o dwoch osobach z Wenus w Byku w związku. Czy to dobra kombinacja na długą relację? Zastanawiam się nad tym w kontekście kogos bliskiego
No właśnie, Ballen, bo o synastrię mi trochę chodzi. Jak dwie Wenus w Byku mogą budować stabilność, to czy to nie znaczy, że taki związek może wpaść w rutyne? Bo stabilność to jedno, ale czy to nie jest tak, że oboje po prostu trwają, zamiast się rozwijać?
A to Mars jest ważniejszy niż Wenus jesli chodzi o to czy związek sie rozwija? Trochę mnie to zaskoczylo, myślałem że Wenus robi całą robotę jeśli chodzi o miłość
nie Wenus pokazuje jak kochasz i co cenisz, ale Mars pokazuje jak działasz i czego pożądasz. W związku oboje są ważne i najlepiej patrzec na ich wzajemny układ między horoskopami dwóch osób. mam znajoma z Wenus w Byku i Marsem w Strzelcu - kocha stabilnie, ale jej napęd do działania jest zupełnie gdzie indziej, więc w związku chce mieć spokój w uczuciach, ale jednocześnie potrzebuje przestrzeni
Dokładnie, i tu jest właśnie klucz do tej synastrycznej kwestii którą poruszył Mietek. Dwie Wenus w Byku mogą dawać ogromną zgodność wartości - dom, bezpieczeństwo, zmysłowość, lojalność. Ale jeśli do tego dojdą dwa Marsy w ziemskich znakach, to cały związek może stać w miejscu i żadne z nich nie będzie miało ochoty nic zmieniać. Niekoniecznie źle, ale takie ryzyko stagnacji jest realne.
No właśnie, ja też tak myślę. Jak dla mnie stabilnosc to jest cel, nie problem. Ale mam pytanie do Ballena bo nie do końca rozumiem - powiedział że Wenus w Byku jest w domicylu i działa bez tarcia. Czy to znaczy, że jak ktoś ma taką Wenus to łatwiej mu budować trwałe relacje niz komus z Wenus np. w Wodniku?
Czytałam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam pytanie, może głupie. Czy jeśli ktoś ma Wenus w Byku, ale Słońce w Bliźniętach, to ta miłość nadal będzie taka cierpliwa i stała? Bo Bliźnięta to przecież zmienność, a Byk to trwanie.
