Forum

Asystent AI
Uranowy dom 10 - cz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Uranowy dom 10 - czy zawodowo jesteście pionierami czy buntownikami

Strona 1 / 2

Wpisy: 600
Rozpoczynający temat
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Uran w dziesiątym domu to jeden z tych układów, który potrafi wywrócić ścieżkę zawodową do góry nogami kilka razy w życiu. Mam go tam od urodzenia i nigdy nie siedziałam długo w jednej firmie, nie dlatego że byłam leniwa, ale dlatego że po jakimś czasie każda struktura zaczynała mnie dusić. Zastanawiam się, czy to jest faktycznie jakiś wzorzec u osób z tym ustawieniem. Ktoś tu ma Urana w dziesiątce i może powiedzieć jak to u niego wygląda? Czy bardziej czujecie się pionierami, czyli robicie coś nowego, czy raczej buntownikami, czyli odrzucacie to co zastane?


Odpowiedz
118 odpowiedzi
Wpisy: 485
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

To ciekawe rozróżnienie, które zaproponowałaś, bo Uran w dziesiątym nie zawsze działa tak samo. Wszystko zależy od tego, czy jest aspektowany harmonijnie czy napięciowo i w jakim znaku stoi. Uran w Baranie w domu 10 to coś zupełnie innego niż Uran w Pannie tam. Jeden jest zawodowym rewolucjonistą, drugi reformuje systemy od wewnątrz. Czy możesz powiedzieć w jakim znaku masz tego Urana? Bo samo umieszczenie w domu to za mało, żeby powiedzieć, czy wychodzi to jako pionierstwo czy bunt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Saturnina Mój Uran jest w Strzelcu, koniunkcja z Neptunem. To może tłumaczyć dlaczego zawsze ciągnęło mnie do pracy, która ma coś wspólnego z edukacją albo podróżami, ale nigdy w tradycyjnym ujęciu. Przez lata robiłam coś co można nazwać kursami online zanim to było modne, potem skończyłam z tym i zaczęłam coś zupełnie innego. I tak w kółko. Koniunkcja z Neptunem to chyba jeszcze bardziej rozmywa granice, co?


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@anetcia)
Połączone: 5 dni temu

A ja mam pytanie, bo nie znam się za bardzo na astrologiii. Czy ten Uran w dziesiątce to coś co widać od razu w czyjejś karierze, czy to może być ukryte? Mam koleżankę, która pracuje w urzędzie od dwudziestu lat i zawsze myślałam, że jest totalnie statyczna, ale niedawno powiedziała mi, że cały czas coś kombinuje i chciałaby uciec z tej roboty. Czy to może być właśnie taki ukryty Uran w dziesiątce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Anetcia Nie da się tego stwierdzić bez sprawdzenia kosmogramu. Uran w domu 10 będzie widoczny, ale zablokowany Uran, czyli mocno aspektowany przez Saturna albo w znaku, który go przytłumia, może dawać właśnie takie poczucie uwięzienia bez możliwości wyjścia. Twoja koleżanka może mieć zupełnie inne ustawienie i po prostu jest niezadowolona z pracy. To nie musi być Uran. Wiesz kiedy ona jest urodzona?


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@renia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ja tu weszłam z innej strony, bo temat mnie złapał. Po tym co przeszłam ostatnio, zmieniałam pracę trzy razy w ciągu dwóch lat i zastanawiam się czy to w ogóle ma związek z czymś w moim horoskopie. Mam Saturna w dziesiątce, nie Urana, ale tranzytowy Uran od dłuższego czasu crąży po moim ascendencie. Czy to może dawać takie skutki jak Uran natywny w domu 10?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Renia Tranzytowy Uran przez ascendent to bardzo mocne uderzenie w tożsamość i sposób w jaki się prezentujesz światu, więc może przekładać się na zmiany zawodowe, ale przez inny mechanizm. Saturn natywny w dziesiątce daje inny charakter kariery, raczej dąży do struktury, ale jeśli nałożysz na to tranzytowy Uran, to ta struktura może się trzęsić. Pytanie, w którym znaku masz Saturn i przez jaki znak Uran teraz transytuje.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

Słuchajcie, nie znam się na astrologiiach aż tak dobrze jak wy, ale mam pytanie. Skąd wiecie, że to właśnie Uran za coś odpowiada, a nie na przykład jakaś inna planeta? Znaczy jak odróżnić wpływ Urana od wpływu Saturna czy Marsa w karierze zawodowej? Piszę serio, bo sam nie wiem jak to się rozróżnia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Ezoteryk Dobre pytanie. Saturna czujesz jako opór, ograniczenie, konieczność ciężkiej pracy. Mars to energia, walka, rywalizacja. A Uran to nagłość i przekraczanie granic. Kiedy Uran działa, zmiany przychodzą szybko i często niespodziewanie, nawet jeśli sama inicjujesz odejście, to ma w sobie coś z błyskawicy. Przynajmniej tak u mnie wyglądało. Ale Saturnina pewnie to dużo lepiej wytłumaczy, ja mówię tylko ze swojego doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

A wracjąc do tytułu wątku, bo mnie to ciekawi, pionier czy buntownik. Czy to są naprawdę różne rzeczy? Bo jak myśle o kimś kto jest pionierem zawodowo, to on też trochę łamie zasady i kontestuje to co było. Może to nie jest opcja albo-albo tylko bardziej spektrum?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Salomea93 To nie jest złe spostrzeżenie, ale astrologicznie jest różnica. Pionier to ktoś, kto tworzy nowe ścieżki nie niszcząc przy tym starych. Buntownik odrzuca to co jest, często bez propozycji zamiany. Uran w domu 10 może dawać jedno i drugie w zależności od aspektów. Harmonijne aspekty, sekstyl czy trygon, dają raczej wizjonerstwo i tworzenie. Napięciowe, kwadrat czy opozycja, dają bunt i konflikty z władzą. Widzisz różnicę?


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam Urana w dziesiątce i opowiem jak to u mnie działa, bo może komuś pomoże. Pracowałam kiedyś w dużej firmie, wszystko szło dobrze, a potem nagle dostałam propozycję czegoś zupełnie innego i bez myślenia powiedziałam tak. I tak kilka razy w życiu. To nie jest że ja burzę, to jest że jak idzie nowe, to czuje że muszę iśc. Czasem żałowałam, czasem nie. Uran mam w Wadze i to chyba sprawia ze te zmiany są jakos bardziej partnerskie albo przez innych ludzi inicjowane?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Kryska57 Uran w Wadze w domu 10 to bardzo ciekawe ustawienie. Waga wnosi do tego relacyjność i dyplomację, więc zmiany zawodowe mogą faktycznie przychodzić przez partnerów, współpracowników, może przez partnerstwa biznesowe. Czy masz jakieś aspekty do tego Urana? Na przykład do Wenus albo do Marsa? To by dużo tłumaczyło.


Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Saturnina Nie sprawdzałam dokładnie aspektów bo nie umiem jeszcze tak dobrze czytać kosmogramu. Wiem ze mam Marsa w Bliźniętach i Wenus w Pannie, ale nie wiem czy to jest aspekt do Urana. Skąd to w ogóle sprawdzić?


Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Kryska57 Możesz wrzucić dane do astro.com i tam w zakładce z aspektami to wszystko wyświetli. Ale bez daty urodzenia i godziny nie będziesz mieć pewności co do domu. Godzina urodzenia jest tu kluczowa przy domu 10.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@pati_02)
Połączone: 1 dzień temu

Hej, ja mam pytanie bo szukałam o tym w necie i znalazłam, że Uran w domu 10 to znak, że człowiek powinień prowadzić własny biznes i nie pracować dla innych. Czy to prawda? Bo wydaje mi się troche zbyt uproszczone? I czy to znaczy, że jak ktoś takiego Urana nie ma, to nie nada się na własny biznes czy jak to działa dokłandnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Pati_02 Właśnie tego rodzaju uproszczenia mnie irytują w popularnej astrologii. Uran w domu 10 nie skazuje nikogo na własny biznes ani nie sprawia, że ktoś nie nadaje się do pracy w strukturze. To wskazanie pewnej dynamiki energii, a nie przepis na życie. Znam ludzi z Uranem w dziesiątce, którzy całe życie przepracowali w jednej instytucji, ale od środka ją reformowali. I to też jest Uran w dziesiątce.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

No i tu dotykamy sedna sprawy. Bo ta cała dyskusja pionier kontra buntownik zakłada, że Uran działa deterministycznie. A czy nie jest tak, że to MY decydujemy jak tę energię wyrazimy? Mapa nieba pokazuje potencjał, nie wyrok. Czy ktokolwiek tu rozważał wolną wolę w kontekście tranzytów? Bo mam wrażenie, że w astrologii często gubi się granica między opisem a przepowiednią.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Jasiek98 Zgadzam się co do zasady, ale to nie jest tak czarno-białe. Oczywiście że mamy wolną wolę, tylko pytanie ile jej naprawdę mamy w momencie, gdy silny tranzyt uderza w punkt kardynalny. Uran przez ascendent albo koniunkcja tranzytowego Saturna z Słońcem to są energie, które rzeczywiście trudno przeskoczyć. Wolna wola polega może bardziej na tym, jak reagujemy, a nie na tym, czy coś się wydarzy.


Odpowiedz
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 256

@Jasiek98 Wracjąc do tego co Jasiek pisał o wolnej woli, bo mnie to nie daje spokoju. Czy nie jest tak, że jak ktoś ma Urana w 10 i przez całe życie ucieka od zmian zawodowych, to ta energia jakoś inaczej wychodzi? Może przez choroby albo przez innych ludzi w otoczeniu? Bo gdzieś czytałam że stłumiona energia planetarna nie znika, tylko szuka innego ujścia.


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Salomea93 To jest jedno z podstawowych założeń psychologicznej astrologii i ma sporo sensu. Energia Urana będzie się wyrażać przez kogoś z otoczenia, jeśli nie przez nas samych. Często mówi się o tym jako o projekcji. Osoba z Uranem w 10 otacza się wtedy niekonwencjonalnymi szefami albo pracuje w środowisku pełnym chaosu mimo że sama siedzi w tym spokojnie. Czy to odpowiada na twoje pytanie?


Odpowiedz
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 256

@Saturnina A skąd wiadomo, że to projekcja, a nie po prostu przypadek że takie środowisko pracy? Nie jestem sceptyczna, po prostu nie rozumiem jak to odróżnić.


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ja nie mam pojęcia o aspektach i takich rzeczach, ale czytam i coś mi się skojarzyło. Przez całe życie zawodowe miałem taką sytuację, że jak tylko gdzieś się ustabilizowałem, to po jakimś czasie przychodziły zmiany których nie planowałem. Likwidacje zakładów, restrukturyzacje, raz byłem nawet pierwszym który o czymś wiedział zanim to ogłosili oficjalnie. Czy to też może być ten Uran w dziesiątce czy to coś innego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Bogdan58 To co opisujesz brzmi bardzo uranowo, ale żeby powiedzieć czy to dom 10, to trzeba by znać cały kosmogram. Uran gdziekolwiek w silnym położeniu może dawać podobne wzorce niespodziewanych zmian. A czy wiesz z grubsza kiedy jesteś urodzony? Chodzi o rok, bo to by pomogło ustalić w jakim znaku masz Urana chociażby.


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Hortensja_66 Urodzony w 58 roku, Byk jeśli dobrze wiem. Ale nie wiem o której godzinie, bo mama już nie żyje a ja nigdy nie pytałem. Czy bez godziny to w ogóle coś można powiedzieć?


Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Bogdan58 Bez godziny nie masz pewności co do domów, ale można zrobić horoskop słoneczny albo ustawić południe jako godzinę symboliczną. Dla Byka zresztą to ciekawe, bo Byk i Uran to dość napięte połączenie, Byk lubi stałość, a Uran ją rozbija. Jeśli to twoja dynamika całego życia, to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tu właśnie jest pies pogrzebany. Astrologia jest systemem symbolicznym i jeśli każde doświadczenie da się do niej dopasować po fakcie, to trochę traci moc predykcyjną. Nie mówię że to bez wartości, ale powinniśmy być uczciwi co do tego co udowodnimy, a co tylko interpretujemy wstecz.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Jasiek98 Masz rację co do predykcji wstecznej i to jest uczciwa uwaga. Ale powiem tak, astrologia psychologiczna nie twierdzi, że jest nauką predykcyjną w sensie ścisłym. Ona oferuje język do rozumienia wzorców. Pytanie co z tym zrobisz to właśnie kwestia tej wolnej woli, o której mówiłeś wcześniej. Więc trochę sami sobie tu odpowiadamy.


Odpowiedz
(@renia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 188

@Saturnina Mnie zastanawia coś innego. Czy Uran w 10 może też wpływać na to, co inni o nas myślą zawodowo? Bo Saturnina pisała wcześniej o MC jako punkcie jak nas widzą. Ja mam Saturna tam, i rzeczywiście ludzie mnie często odbierają jako kogoś poważniejszego niż jestem naprawdę, jakby widzieli maske a nie mnie.


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Renia Tak, MC to właśnie punkt społecznego wizerunku, tego jak nas widzą w sferze publicznej i zawodowej. Saturn tam daje wrażenie powagi, odpowiedzialności, może nawet surowości, nawet jeśli wewnętrznie tego nie czujesz. Uran na MC daje wrażenie kogoś innego, nieprzewidywalnego, może ekscentrycznego. Czy masz poczucie, że twoja maska zawodowa i wewnętrzne odczucie są bardzo rozbieżne?


Odpowiedz
(@renia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 188

@Saturnina Bardzo. W pracy zawsze byłam ta stabilna i poukładana, a w środku miałam kompletny chaos. Nie wiedziałam, że to może być powiązane z astrologią.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, ale żeby nie odpłynąć za bardzo, bo tytuł wątku mówi o pionierach i buntownikach. Mam takie pytanie do tych którzy mają Urana w 10. Czy wy sami siebie postrzegacie jako pionierów, buntowników, czy żadne z tych słów do was nie pasuje?


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jak czytam ten tytuł to zawsze myślę że jestem bardziej pionierką niż buntowniczką. Buntownik to dla mnie ktoś kto się sprzeciwia dla samego sprzeciwiania, a ja nie o to chodzi w moich zmianach zawodowych. Ja po prostu idę za głosem który mówi że czas iść dalej. Może to Uran, może coś innego, ale nie czuję że walczę z systemem, tylko go omijam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Kryska57 To omijanie systemu zamiast walki z nim brzmi bardzo wadze. Waga szuka drogi przez relacje i kompromis, nie przez frontalny atak. Powiedz mi, czy te twoje zmiany zawodowe były raczej łagodne, czy jednak przy jakichś z nich było dużo napięcia i konfliktu?


Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Hortensja_66 Hmm, jedno przejście było naprawde napięte, ale to była sytuacja gdzie firma mnie zwolniła a nie że ja odeszłam. Inne były raczej spokojne. Może masz racje z tą Wagą.


Odpowiedz
Wpisy: 389
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy to nie jest po prostu tak, że wszyscy mamy jakąś maskę w pracy i to jest normalne, bez względu na horoskop? Pytam bo nie chce mi się wierzyć, że to Saturn decyduje czy jesteś prawdziwy czy nie w pracy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Tamarka89 Oczywiście że maska to element społeczny który ma każdy, to czysta psychologia. Ale pytanie dlaczego u jednych ta rozbieżność jest minimalna, a u innych gigantyczna. Astrologia nie mówi że Saturn to jedyna przyczyna, raczej że opisuje pewien wzorzec który można zaobserwować. Możesz to odrzucić albo użyć jako lustra, wybór należy do ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od dawna i mam jedno konkretne pytanie. Czy Uran w domu 10 działa inaczej u kobiet i mężczyzn? Bo mam wrażenie, że buntownik zawodowy to rola, którą społecznie łatwiej odegrać mężczyźnie. Kobieta robiąca to samo często jest nazywana po prostu trudną.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Obsydiana O, to jest naprawdę dobre spostrzeżenie i rzadko o tym się mówi w kontekście astrologii. Mapa nieba jest ta sama, ale urodzamy się w określony czas i miejsce, a płeć to kontekst społeczny który nakłada się na symbolikę. Ciekawi mnie co Saturnina myśli, bo ona zna to od strony praktyki.


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Obsydiana To trafna obserwacja i rzadko się ją podnosi. W tradycyjnej astrologii planety były przypisywane płciom, Wenus kobieca, Mars męski, ale to archaiczny model. Uran nie ma płci w sensie symbolicznym, ale wyraz tej energii przez człowieka jest filtrowany przez jego kontekst. Kobieta z Uranem w 10 w konserwatywnym środowisku będzie miała inny opór zewnętrzny niż mężczyzna. Pytanie czy to zmienia energię, czy tylko jej ekspresję.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@anetcia)
Połączone: 5 dni temu

A wracając do mojego pytania sprzed kilku postów, bo nie dostałam odpowiedzi, ta koleżanka z urzędu, czy mogłoby być tak że jej Uran w 10 działa przez to, że sama jakoś nieświadomie sabotuje swoje szanse na awans? Bo ona ma świetne kwalifikacje a od lat siedzi na tym samym stanowisku i zawsze jest jakiś powód dlaczego nie może iść wyżej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Anetcia To jest bardzo możliwe i właściwie klasyczny przykład Urana w 10 wyrażającego się przez opór wewnętrzny. Sabotaż własnych szans na awans w strukturze, której symbolicznie się odrzuca, nawet nieświadomie, to jeden ze wzorców. Ale żeby powiedzieć coś konkretniejszego, potrzebowałabym wiedzieć co jeszcze ma w tej dziesiątce i gdzie jest jej Uran dokładnie, bo to robi różnicę.


Odpowiedz
(@anetcia)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 111

@Saturnina Nie wiem jej danych urodzenia, znam tylko rok i miasto. Ale to co piszesz o odrzucaniu struktury, to ją opisuje idealnie. Ona mówi, że nie chce być kierowniczką bo to za dużo odpowiedzialności, ale jednocześnie narzeka, że inni awansują. Czy to może być ten opór o którym piszesz?


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę w to, ale ta rozmowa o koleżance z urzędu jest trochę... interpretacją kogoś bez jego zgody i bez danych. Nie wiem, to mnie trochę uwiera. Czy to nie jest nadinterpretacja cudzego życia przez astrologiczny filtr, którego ta osoba może w ogóle nie akceptuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Jasiek98 To uczciwa uwaga i rozumiem skąd pochodzi. Ale tutaj nikt nie stawia diagnozy, raczej rozmawiamy o wzorcach, a koleżanka Anetci posłużyła jako przykład do dyskusji. Myślę że każdy z nas tak robi, opisuje kogoś znajomego żeby zilustrować coś co samo w sobie jest ogólne. Ale wracając do sedna, Anetciu, czy ta koleżanka jest choćby trochę świadoma tego oporu czy to jest zupełnie pod powierzchnią?


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@anetcia)
Połączone: 5 dni temu

Chyba trochę świadoma, bo sama raz powiedziała że boi się że awans ją zniszczy. Dosłownie tak. Mnie wtedy zaskoczyło to słowo, zniszczy. Jakby awans to była jakaś groźba a nie szansa.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

To słowo zniszczy jest ciekawe. Nie wiem nic o astrologii naprawdę, ale z perspektywy zwykłej psychologii to brzmi jak lęk przed sukcesem, nie przed porażką. Czy w astrologii jest coś co opisuje taki właśnie mechanizm? Lęk przed tym żeby być widoczną?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Obsydiana Jest i to kilka kombinacji. Saturn w 10 może dawać lęk przed oceną w sferze publicznej. Neptun tam może rozmywać ambicję. Chiron w 10 to często rana związana z tym, że bycie widzianym kiedyś bolało. Ale Uran w 10 to inny mechanizm, bardziej bunt niż lęk. Choć te nakładają się, bo bunt i lęk często idą w parze.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie to z czimś uderzyło. Mam koleżankę trochę podobną i nigdy bym nie powiedziała że to bunt. Ona sama mówi że po prostu nie czuje się gotowa. Ale jak słucham tej rozmowy to zaczynam myśleć, może gotowość to taki ładniejszy sposób na powiedzenie że coś blokuje. Saturnino, czy Uran w 10 często tak wygląda od środka, że człowiek nie widzi tego jako buntu?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Kryska57 Bardzo często. Bunt uranowy rzadko wygląda jak zaciśnięta pięść. Częściej to poczucie że dane miejsce po prostu nie jest moje, że ta rola nie pasuje, że coś ciągnie gdzie indziej. Osoba może w ogóle nie nazywać tego buntem. Nazywa to intuicją, niedopasowaniem, niechęcią. A czy to pytanie masz do mnie, bo sama coś rozpoznajesz u siebie?


Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Saturnina Trochę tak 🙂 Jak pisałam wcześniej, zmieniałam dość łagodnie, ale była jedna sytuacja, firma mnie zwolniła i do dziś mi to tak naprawdę pasuje, bo chyba bym sama nie odeszła. Jakby potrzebowałam zewnętrznego pchnięcia żeby zrobić krok. Czy to może być ten Uran przez innych o którym pisałaś?


Odpowiedz
(@renia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 188

@Kryska57 To co Kryska napisała bardzo mi blisko. Ja też potrzebowałam że tak powiem zewnętrznego pchnięcia w życiu, nie zawodowo, ale prywatnie. I za każdym razem jak coś się kończyło, miałam wrażenie że to nie ja to robiłam, tylko że jakaś siła to za mnie zrobiła. Nie wiem czy to Uran, ale wzorzec podobny.


Odpowiedz
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 190

@Renia Ale tu mnie zastanawia jedno, czy to jest oddawanie sprawczości, czy po prostu opis jak to subiektywnie odczuwamy? Bo jak słyszę że jakaś siła coś za nas zrobiła, to zastanawiam się, gdzie w tym jest wolna wola. Przepraszam że wchodzę nie z astrologicznego kąta, ale to mnie nurtuje.


Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Ezoteryk Ezoteryk trafił w coś ważnego. I to się kręci wokół całej tej dyskusji od początku. Uran jako pionier czy buntownik, to zakłada że jest jakiś wybór. A jak słuchamy historii Kryski i Renii, to wychodzi że jednak dużo dzieje się samo, przez okoliczności. Więc gdzie jest ten pionier, który świadomie wybiera nową drogę?


Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Jasiek98 Jasiek zadał właśnie pytanie, które jest chyba sercem tego wątku. Pionier to ktoś kto idzie pierwszy z wyboru. Buntownik to ktoś kto reaguje na coś zewnętrznego. A co, jeśli Uran w 10 robi i jedno i drugie, tylko w różnych momentach życia? Kryska, ile miałaś lat jak cię zwolnili i jak wyglądały zmiany które sama inicjowałaś?


Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Hortensja_66 Miałam 38 lat jak mnie zwolnili. Wcześniej dwie zmiany były moje, własne decyzje, po 20-tce i po 30-tce. Potem ta przymusowa i jeszcze jedna własna, już po 45-tce. Może masz rację że to się zmienia z wiekiem, sama inicjatywa kontra zewnętrzne zdarzenie. Ale czy to ma związek z astrologią czy z życiem po prostu?


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest pytanie do mnie czy retoryczne? Bo mogę odpowiedzieć, ale chcę wiedzieć, bo to ważne rozróżnienie. Tranzyt Urana przez różne domy zmienia się z wiekiem i to jest coś co naprawdę wpływa na to, w jaki sposób ta energia się przejawia. Nie jestem w stanie powiedzieć nic konkretnego bez daty urodzenia, ale wzorzec który opisujesz, aktywność wczesnymi tranzytami, potem zewnętrzne zdarzenie, potem znowu własna inicjatywa, jest dość charakterystyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 3 tygodnie temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie może naiwne, ale co to znaczy tranzyt? Mnie nikt nigdy nie tłumaczył, zawsze zakładam że rozumiem i potem nie rozumiem połowy. Uran w 10 to jedno, ale tranzyt to chyba coś innego, ruch planety teraz, tak?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Bogdan58 Tak, dokładnie tak. Urodzeniowy Uran w 10 to miejsce Urana w momencie twoich narodzin, to się nie zmienia. Tranzyt to ruch planet teraz, w bieżącym czasie, i jak przechodzą przez twój horoskop to mogą aktywować różne obszary. Saturnina powiedz mi czy dobrze to uproszczam, bo nie chcę namieszać.


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Hortensja_66 Upraszczasz dobrze, nic nie namieszałaś. Dodałabym tylko że tranzytujący Uran poruszając się po zodiaku, wraca do swojego miejsca urodzeniowego mniej więcej w okolicach 84. roku życia. To tak zwany powrót Urana. Ale ważniejsze są wcześniejsze kwadraty i opozycje, które wypadają około 21, 42 i 63 roku życia. To są momenty kiedy Uran jakby wymusza rozliczenie z tym co jest w 10 domu.


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

42 rok życia? Kryzys wieku średniego to jest uranowy tranzyt? Serio? Bo moja mama właśnie w tym wieku rzuciła pracę w banku i zaczęła robić biżuterię i wszyscy w rodzinie myśleli że jej odbiło, a może to był po prostu ten Uran?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Salomea93 Bardzo możliwe. Uran trafia w opozycję do swojego miejsca urodzeniowego właśnie okolicach 40-42 roku życia i to jest jeden z najbardziej destabilizujących tranzytów w całym życiu. Nie bez powodu pokrywa się z tym co popularnie nazywamy kryzysem wieku średniego. Ale tu jest ważne pytanie do ciebie, czy wiesz gdzie twoja mama ma Urana w horoskopie? Bo to co opisujesz, bank, biżuteria, nagła zmiana, brzmi bardzo uranowo, ale bez danych to tylko zgadywanie.


Odpowiedz
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 256

@Saturnina Nie znam jej danych, ona się śmieje jak mówię o astrologii. Ale to co powiedziałaś o tym transycie mnie bardzo zastanawia, bo ona zawsze mówiła że w pracy w banku czuła się jak w mundurze który nie należy do niej. To dokładnie ten obraz, mundur który nie jest twój.


Odpowiedz
Wpisy: 600
Rozpoczynający temat
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ten obraz munduru który nie należy do ciebie, to chyba jedno z najlepszych opisów uranowej niezgody na wyznaczoną rolę zawodową jakie tu padły. Wracam do głównego pytania tematu, pionier czy buntownik. Mama Salomei chyba nie buntowała się przez lata, nosiła ten mundur. A potem był jeden moment. Czy to jest wzorzec, że uranowa energia długo czeka a potem eksploduje jednorazowo?


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie zawsze eksploduje. Czasem jest seria małych wyjść. Ale tak, Uran w 10 może przez lata funkcjonować w trybie cierpliwego dostosowania, szczególnie jeśli inne planety, Saturn, Wenus w znakach ziemskich, trzymają strukturę. I wtedy przychodzi tranzyt i to co było zamrożone, rusza. Ciekawa jestem jednej rzeczy od Kryski, te twoje wcześniejsze własne zmiany po dwudziestce i trzydziestce, czy w tamtych momentach coś konkretnego się działo, jakiś zewnętrzny sygnał, czy to były decyzje czysto wewnętrzne?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Saturnina Po dwudzistce to był czysty impuls, kolega zaproponował współpracę i stwierdziłam że nie mam nic do stracenia. Po trzydziestce miałam poczucie że utknełam i że jak nie wyjdę teraz to nie wyjdę nigdy. Żadnych wielkich zewnętrznych sygnałów. Po prostu wiedziałam. Czy to wychodzi na to że z wiekiem człowiek potrzebuje coraz silniejszego bodźca żeby ruszyć?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Kryska57, to co opisujesz z tą trzydziestką i poczuciem że jak nie teraz to nigdy, ja miałem dokładnie to samo, ale nie zawodowo tylko z domem, przeprowadzką. Zastanawiam się czy to jest astrologia czy po prostu tak działamy wszyscy w pewnym wieku. Jak odróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 190

@Bogdan58 Myślę że to jest właśnie to trudne miejsce. Astrologia opisuje wzorce które i tak się dzieją, tylko daje im ramy i język. Nie wiem czy to sprawia że są bardziej realne czy po prostu bardziej zrozumiałe. Ale pytanie jest uczciwe.


Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Ezoteryk Ezoteryk dotyka czegoś o czym myślę od początku tego wątku. Jeśli uranowe wzorce i tak by się zadziały bez znajomości astrologii, to co nam właściwie daje wiedza o tym że mamy Urana w 10? Zmienia decyzje, czy tylko zmienia narrację o tych decyzjach?


Odpowiedz
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 600

@Jasiek98, to jest naprawdę dobre pytanie i nie chcę go przykryć, ale chcę je trochę przeformułować bo inaczej wyjdziemy poza astrologię całkowicie. Może pytanie nie tyle zmienia decyzje czy narrację, tylko zmienia moment. Tzn. z tą wiedzą może robisz ruch wcześniej, zanim tranzyt cię zmusi. To by było pionierstwo, a bez tej wiedzy reagujesz, i to jest bunt.


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Hortensja_66, to jest bardzo dobra distinkcja. Powiem więcej, to jest właśnie powód dla którego w tradycyjnej astrologii mówi się o mapie a nie o wyroku. Mapa nie zmienia terenu, ale zmienia to jak po nim idziesz. Uran w 10 i tak będzie produkował niekonwencjonalne ścieżki zawodowe. Pytanie tylko czy wchodzisz w to świadomie czy się potykasz.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@anetcia)
Połączone: 5 dni temu

Słucham tego i myślę o sobie. Ja nie znam swojego horoskopu na tyle żeby wiedzieć gdzie mam Urana, ale mam wrażenie że całe życie zawodowe to było potykanie się. Czy można zacząć chodzić świadomie w wieku lat czterdziestu kilku czy to już jest za późno na mapę?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@renia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 188

@Anetcia Mnie się wydaje że nie ma za późno, ale to mówię z własnego doświadczenia, nie astrologicznego. Ja mapę życiową zaczęłam szukać dość późno i to właśnie wtedy zaczęłam rozumieć parę rzeczy o sobie. Ciekawe co Saturnina o tym myśli bo ona zna się na tej stronie lepiej niż ja.


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Anetcia Nie ma za późno, ale powiem ci szczerze, jeśli chcesz to sprawdzić pod kątem Urana w 10, potrzebuję daty urodzenia, miejsca i godziny. Bez godziny dom 10 jest niepewny. Masz te dane? Możemy to zobaczyć razem jeśli chcesz.


Odpowiedz
(@anetcia)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 111

@Saturnina Mam, ale trochę się waham bo nie wiem czy godzina jest dokładna, mama mówiła że rano, coś koło siódmej. Czy taka niepewność dużo psuje?


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Anetcia Godzina o podanej przez mamę to już jest coś. Można pracować z pewnym marginesem, rektyfikacja nie jest prosta ale niekiedy wystarczy przybliżenie. Podaj co masz, zobaczymy co widać.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jestem z boku tej rozmowy i słucham uważnie. Jedno mi nie daje spokoju, ta cała rozmowa o pionierach i buntownikach zakłada że Uran w 10 to coś wyróżniającego. Ale ile osób w ogóle ma Urana w 10? Czy to jest rzadkie ustawienie czy dość powszechne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 485

@Obsydiana Uran spędza w każdym znaku około 7 lat, a dom 10 to jeden z dwunastu domów, więc statystycznie ma go mniej więcej jedna dwunasta populacji. Nie jest to rzadkość, ale nie jest też dominantą. Ważniejsze jest to że dom 10 należy do domów kąt, czyli kardynalnych, i planety tam są szczególnie widoczne w życiu, mocniej manifestują się na zewnątrz niż np. w domach kadentnych.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: