Forum

Asystent AI
Synastria z osobą, ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Synastria z osobą, która ma ten sam Ascendent - czy się rozumiecie

Strona 1 / 5

Wpisy: 547
Rozpoczynający temat
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad synastria z osobą, która ma dokładnie ten sam Ascendent co ja - oboje Bliźnięta. Intuicyjnie czuję między nami jakieś porozumienie, ale jednocześnie czasem mam wrażenie, że zbyt dobrze się rozumiemy i to staje się kłopotliwe. Jakby jedno wiedziało co drugie powie, zanim to powie. Czy ktoś miał podobne doświadczenie z identycznym Ascendentem w synastrii? I czy to jest zawsze tak, że ta osoba staje się swego rodzaju lustrem dla ciebie?


Odpowiedz
196 odpowiedzi
Wpisy: 807
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

To zależy mocno od tego, co reszta synastrii robi z tym wspólnym Ascendentem. Sam Ascendent to maska, sposób wchodzenia w relacje ze światem - jak dwoje ludzi nosi tę samą maskę, to mogą się perfekcyjnie rozumieć na poziomie pierwszego wrażenia, ale głębiej może być zupełnie różnie. Co masz w znaku Bliźniąt poza tym Ascendentem? Bo to jest klucz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Znachorka mam Słońce w Rybach w trzecim domu i Księżyc w Koziorożcu. Ona ma Słońce w Lwie i Księżyc w Skorpionie. Więc na poziomie słonecznym jesteśmy zupełnie różne, ale jakoś ta rozmowa między nami jest tak płynna, że aż niepokojąca. Chodzi mi właśnie o to czy ten wspólny Ascendent może aż tak dużo robić w komunikacji.


Odpowiedz
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Zgadzam się ze Znachorką, ale dodałbym że Ascendent to też ciało, fizyczność, sposób poruszania się - i dwie osoby z Bliźlęcym Ascendentem mogą się po prostu fizycznie rozumieć bez słów. To niekoniecznie lustro, bardziej echo. Chociaż przy Merkurym w Skorpionie w grę wchodzi jeszcze coś innego - ta komunikacja jest głębsza i bardziej przeszywająca niż typowe bliźnięce pogaduchy.


Odpowiedz
Wpisy: 807
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Księżyc w Skorpionie u niej to już całkiem inny wymiar. Ona będzie rozumiała więcej niż powiesz, będzie czytała między wierszami, a twój Księżyc w Koziorożcu może się przy niej czuć obnażony bez powodu. Ten wspólny Ascendent daje wam wejście przez tę samą bramę, ale potem idziecie w bardzo różne strony. Czy w tej synastrii sprawdzałaś aspekty Merkurych? Bo to jest serce komunikacji.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

A nie jest tak, że dwie osoby z tym samym Ascendentem po prostu projektują na siebie nawzajem to samo? Jakby widziały siebie w drugiej osobie i stąd to złudzenie rozumienia? Pytam serio, bo wydaje mi się, że to może być pułapka - myślisz, że się rozumiecie, a tak naprawdę każde rozumie tylko siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Erazm79 to jest ciekawe, ale myślę że przesadzasz z tym złudzeniem. Ascendent to nie jest tylko projekcja, to realny wzorzec energii. Dwie osoby z Bliźlęcym Ascendentem będą naprawdę podobnie reagować na nowe sytuacje, szybko przetwarzać informacje, potrzebować zmiany. To nie jest lustrzane złudzenie, tylko wspólny rytm.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę, ale chciałam zapytać - czy to znaczy, że dwie osoby z tym samym Ascendentem nigdy się nie pokłócą o sposób komunikacji? Bo ja mam Ascendent Byk i moja siostra też, i kłócimy się strasznie, więc się zastanawiam czy coś źle liczę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Alamina nie, wcale nie znaczy, że się nie kłócą. 🙂 Wspólny Ascendent to wspólny styl kontaktu ze światem, ale nie gwarancja harmonii. Twoja siostra ma pewnie inne planety, które tworzą z tobą trudne aspekty. Sprawdziłaś może co robi wasz Merkury wzajemnie?


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie jestem specjalistką od astrologii, ale to co piszesz o tej komunikacji z identycznym Ascendentem brzmi jakbyś opisywała kogoś, kogo po prostu dobrze znasz od lat. Skąd wiadomo, że to wpływ Ascendenta, a nie po prostu chemia między ludźmi? Pytam z ciekawości, nie złośliwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Czeremcha rozumiem sceptycyzm, ale synastria nie wyklucza chemii - ona ją opisuje. Pytanie 'skąd wiadomo' jest zawsze zasadne, ale po kilkudziesięciu synastrii, które analizowałam, wzorzec wspólnego Ascendenta robi coś bardzo specyficznego w kontakcie między ludźmi. Natomiast masz rację, że nie można wyciągać wniosków z samego Ascendenta bez całości wykresu.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do Merkurego w Skorpionie, bo to mnie bardziej interesuje - czy w synastrii z identycznym Ascendentem Merkury w Skorpionie wzmacnia tę komunikację czy ją komplikuje? Bo Skorpion to nie jest łatwy znak dla Merkurego, mam wrażenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Erazm79 Merkury w Skorpionie sam w sobie komunikuje przez podtekst, przez to co niewypowiedziane. Jeśli obie osoby mają Merkury w Skorpionie to mogą rozmawiać dosłownie oczami. Ale jeśli tylko jedna ma, a druga na przykład w Wadze, to ta ze Skorpionem będzie czuła, że tamta jest płytka, a tamta będzie czuła, że ta pierwsza jest zbyt intensywna. Tyle że to moje obserwacje, nie reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wątek Merkurego w Skorpionie jest tu kluczowy i chcę to rozwinąć, bo trochę szkoda go zbyć kilkoma słowami. Merkury w Skorpionie nie mówi wprost - on testuje, sonduje, rzuca coś i czeka na reakcję zanim powie co naprawdę myśli. W synastrii z kimś kto ma ten sam Ascendent może to być błogosławieństwo, bo ta osoba czyta między wierszami równie sprawnie. Ale może też być pułapka - dwoje ludzi testujących się nawzajem zamiast po prostu rozmawiać. Czy wy na przykład dużo ze sobą rozmawiałyście wprost czy raczej okrężnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Nasturcja to bardzo celne pytanie i trochę mnie zawstydziło, bo zdałam sobie sprawę, że rzadko kiedy rozmawiamy wprost. Zawsze jest jakiś podtekst, albo coś co się nie mówi. Myślałam, że to po prostu nasz styl, ale może to właśnie ten Merkury w Skorpionie. Ona ma go w Skorpionie, ja mam Merkury w Rybach, więc to ona bardziej nadaje ton rozmowie.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie za bardzo się na astrologii znam, ale czytam ten wątek z uwagą. Chciałem zapytać - ten Merkury w Skorpionie, to dotyczy tylko tych urodzonych w konkretnym czasie czy coś bieżącego? Bo gdzieś słyszałem że planety się przemieszczają i że to ma znaczenie na bieżąco, nie tylko urodzeniowo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Rysiek mówimy tutaj o Merkurym w urodzeniowym horoskopie, czyli w natal chart - to wynika z daty i miejsca urodzenia. Ale masz rację, że Merkury też się przemieszcza tranzytem i to jest oddzielna analiza. Tutaj skupiamy się na tym co ma ktoś w swoim wykrecie na stałe.


Odpowiedz
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wróćmy do sedna tematu bo trochę odpłynęliśmy. Jak rozumiem to mamy sytuację: dwie osoby z Bliźlęcym Ascendentem, jedna z Merkurym w Skorpionie, i pytanie czy ten Ascendent naprawdę tworzy to rozumienie czy to złudzenie. Moje zdanie jest takie, że wspólny Ascendent ustawia tę samą 'częstotliwość odbioru' - wchodzicie w kontakt z tym samym rodzajem czujności, tej bliźniaczej ciekawości. Ale głębia rozmowy to już Merkury i Księżyc robią.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Wiktor ale czy nie jest tak, że Ascendent bliźniąt z Merkurym w Skorpionie to wręcz połączenie, które może robić z kogoś świetnego śledczego w rozmowie? Obserwowałam takie konfiguracje i te osoby potrafią przez godzinę sprawiać wrażenie, że rozmawiają o niczym, a potem okazuje się, że wyciągnęły z rozmówcy wszystko co chciały. Selenka, czy masz może poczucie że ta osoba dużo o tobie wie, mimo że mało mówiłaś?


Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Nasturcja tak, i to właśnie jest ten niepokój, o którym pisałam na początku. Mam wrażenie, że ona wie rzeczy o mnie, których jej nie powiedziałam. A jednocześnie sama chcę wiedzieć o niej więcej - to jest takie wzajemne przyciąganie przez ukrycie. Nie wiem czy to zdrowe.


Odpowiedz
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 509

@Nasturcja to co piszesz o tym wzajemnym przyciąganiu przez ukrycie - czy to nie jest trochę niebezpieczne? Mam wrażenie, że dwie osoby, które wzajemnie się sondują i żadna nie mówi wprost, mogą w kółko chodzić wokół siebie i nigdy nie dojść do sedna.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Erazm79 a czy to jest błąd? Merkury w Skorpionie nie jest po to żeby mówić wszystko od razu. On buduje relację przez warstwy. Pytanie czy obie osoby są gotowe na tę głębię, bo jeśli tylko jedna - wtedy rzeczywiście robi się problem.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Znachorka dokładnie. I właśnie tu wchodzi ten Ascendent Bliźnięta, bo on daje pewną lekkość, która może łagodzić tę skorpionią intensywność. Pytanie do Selenki - czy wasza rozmowa bywa lekka? Czy to jest tylko ta głębia, czy jest też jakiś żart, jakiś luz?


Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Nasturcja jest i jedno i drugie, i to właśnie jest w tym dziwne. Potrafimy przez pół godziny rozmawiać o czymś zupełnie błahym, a potem nagle jedno zdanie i rozmowa schodzi dwa metry pod ziemię. I żadna z nas tego nie planuje, to się po prostu dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

To co opisuje Selenka brzmi jak klasyczne działanie Bliźlęcego Ascendenta - ta lekkość wejścia. Ale ta głębia to już Skorpion w Merkurym. Jakby drzwi były ze szkła, a za nimi studnia bez dna. Czy to możliwe że ona ma też jakiś silny Pluton w natalu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@Wiktor a co robi Pluton w synastrii? Pytam serio, bo widzę że często go wymieniacie i nie bardzo rozumiem jego rolę w kontakcie z drugą osobą.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Alamina Pluton w synastrii to jest intensywność, którą czujesz zanim zrozumiesz skąd pochodzi. Kiedy czyjś Pluton dotyka twoich osobistych planet, ta osoba ma dostęp do ciebie na poziomie, którego nie kontrolujesz. To nie jest zawsze komfortowe.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@Znachorka o, to tłumaczy trochę tę siostrę. Ona ma Pluton w, nie wiem w którym domu, ale astrolożka raz mówiła że robi coś z moim Księżycem. Może dlatego kłócimy się tak intensywnie mimo wspólnego Ascendenta?


Odpowiedz
Wpisy: 547
Rozpoczynający temat
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Sprawdziłam i ona ma Pluton w Strzelcu w szóstym domu. Wiktor, co to może znaczyć dla tej dynamiki którą opisuję? Nie wiem jak to czytać w kontekście synastrii.


Odpowiedz
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Pluton w szóstym domu to Pluton związany z codziennością, rutyną, zdrowiem. W synastrii może działać subtelnie - ta osoba może cię obserwować w codziennych detalach bardziej niż podejrzewasz. Chociaż żeby to dobrze ocenić trzeba wiedzieć jak jej Pluton aspektuje twoje planety, same domy to za mało.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Muszę tu trochę sprowadzić do ziemi, bo Wiktor mówi ogólnie a to jest bardzo indywidualna sprawa. Selenka, czy wiesz co twój Merkury robi z jej Merkurym? Jaki aspekt między nimi jest? Bo to jest serce tej komunikacji, o której mówimy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Nasturcja sprawdzam właśnie... wydaje mi się że jest między nimi trygon, ale nie jestem pewna, może ktoś może mi powiedzieć jak to sprawdzić dokładnie? Używam Astro.com i trochę się gubię w tych aspektach.


Odpowiedz
Wpisy: 807
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

na Astro.com wejdź w Extended Chart Selection, wybierz Synastry Chart, podaj daty urodzenia obydwu i poniżej wykresu masz tabelę aspektów. Merkury z Merkurym będzie wyraźnie widoczny. Trygon między Merkurymi to byłoby piękne, ale sprawdź dokładnie - różnica do 8 stopni to jeszcze aspekt.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Zatrzymajmy się chwilę, bo mam pytanie do całej dyskusji. Mówimy o tym jak ta komunikacja działa, ale czy ktoś się zastanawia co się stanie jeśli ta głębia, którą opisuje Selenka, zacznie być obciążająca? Merkury w Skorpionie potrafi też ranić bardzo celnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Erazm79 i to jest właśnie ta ciemna strona tej konfiguracji. Merkury w Skorpionie wie dokładnie gdzie uderzyć, bo przez cały czas sondowania zapamiętał każdy czuły punkt. Przy wspólnym Ascendencie ta wiedza jest podwójna - obie wiedzą jak wejść.


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i muszę powiedzieć, że miałam bardzo podobną sytuację - wspólny Ascendent z przyjaciółką, ona z Merkurym w Skorpionie, ja w Strzelcu. I ta dynamika którą opisuje Selenka jest bardzo znajoma. Tyle że u nas w pewnym momencie ta głębia zaczęła być przytłaczająca właśnie dlatego co mówi Nasturcja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Kamilka51 i co z tym zrobiłyście? Czy to jakoś można świadomie przepracować, czy po prostu ta relacja sama się ułożyła?


Odpowiedz
Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

u nas pomogło to, że zaczęłam mówić wprost kiedy czuję, że rozmowa schodzi za głęboko bez mojej zgody. Ona to przyjęła, bo jednak ten Ascendent Bliźnięta daje pewną adaptacyjność. Ale zajęło nam to sporo czasu żeby do tego dojść.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

To ciekawe co Kamilka opisuje, bo to mnie zastanawia - czy w synastrii z tym samym Ascendentem jest większa gotowość do takiej rozmowy o rozmowie? Znaczy, czy to że obie używają podobnego języka kontaktu ze światem sprawia że łatwiej meta-komunikować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Wrotycz to bardzo dobre pytanie i myślę że tak, ale tylko kiedy inne planety na to pozwalają. Wspólny Ascendent daje wspólny kod, ale co się tym kodem przekazuje - to już Słońce, Księżyc, Merkury. Sama warstwa Ascendenta to za mało żeby przewidzieć czy ta meta-rozmowa w ogóle będzie możliwa.


Odpowiedz
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Dokończę myśl bo mnie przycięło - Znachorka napisała że sama warstwa Ascendenta to za mało. I to prawda, ale w tej konkretnej konfiguracji mamy Merkury w Skorpionie u obu, więc ten kod jest podwójnie zakodowany. To nie jest tylko wspólny styl wejścia w kontakt, to jest wspólny styl schodzenia w głąb. Selenka, sprawdziłaś już ten aspekt?


Odpowiedz
Wpisy: 547
Rozpoczynający temat
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Sprawdziłam i Znachorka miała rację - jest trygon, 120 stopni, orb około czterech stopni. Co to faktycznie oznacza w praktyce? Bo czytałam że trygon to jest łatwy aspekt, ale łatwy niekoniecznie znaczy silny, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 807
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Trygon między Merkurymi to jest płynność, nie siła. Rozmawiasz z tą osobą i nie ma zgrzytów, słowa przechodzą swobodnie. Problem polega na tym, że przy Merkurym w Skorpionie ta płynność idzie bardzo głęboko bardzo szybko i można nie zauważyć kiedy przestało być komfortowo.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale czy to nie jest właśnie ta pułapka o której wspominałem wcześniej? Jeśli komunikacja jest płynna i głęboka jednocześnie, to skąd wiesz kiedy przekroczyłaś granicę? Mówię do Selenki, bo opisujesz to jak coś przyjemnego, ale Kamilka powiedziała że u nich to wymagało świadomej pracy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Erazm79 dokładnie to miałam na myśli. Płynność trygonu może być myląca, bo nie boli wejście. Boli dopiero kiedy zdajesz sobie sprawę gdzie jesteś i że nie wiesz jak wyjść. U nas ten moment przyszedł po jednej bardzo długiej rozmowie, po której obie czułyśmy się dziwnie przez kilka dni.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Kamilka51 to co opisujesz - ta dziwność po - to jest bardzo charakterystyczne dla Merkurego w Skorpionie. Jak sobie poradzicie z tym stanem u was?


Odpowiedz
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 816

@Nasturcja u nas wyszło trochę przez przypadek. Ona napisała że potrzebuje paru dni ciszy i ja to szanowałam, nie pytałam dlaczego. I to chyba był ten moment kiedy wspólny Ascendent Bliźnięta zadziałał pozytywnie - ona wiedziała że ja to rozumiem bez tłumaczeń.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i myślę o tej mojej siostrze. My nie dajemy sobie ciszy, zawsze wchodzimy na siebie kiedy jedna z nas potrzebuje przestrzeni. Czy ten wspólny Ascendent powinien nam dawać takie rozumienie bez słów, czy to bardziej indywidualna sprawa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Alamina wspólny Ascendent daje wspólny punkt startowy, nie gotowe rozwiązanie. Jeśli jedna z was nie nauczyła się jeszcze sygnałów własnej potrzeby wyciszenia, żaden Ascendent za nią tego nie zrobi. Jaki macie Ascendent, mówiłaś wcześniej?


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@Znachorka Koziorożec. Czy to zmienia coś w porównaniu do tego Bliźnięcego, o którym mówiłyście?


Odpowiedz
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Koziorożec Ascendent to zupełnie inna dynamika niż Bliźnięta. Przy Bliźlętach jest ta lekkość przejścia, a Koziorożec wchodzi powoli i z powagą. Dwie osoby z Koziorożcem na Ascendencie mogą mieć podobną tendencję do zaciskania zębów i nieproszenia o przestrzeń wprost. To mogłoby tłumaczyć ten brak ciszy między wami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Wiktor hm, ale czy Koziorożec Ascendent naprawdę działa tak samo u dwóch sióstr? One dorastały razem, ich Ascendenty rozwinęły się w tym samym środowisku. Czy synastryczne porównanie Ascendentów nie powinno brać pod uwagę tego kontekstu?


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Nasturcja mówi jest ciekawe i trochę mnie zatrzymuje. Czy środowisko w ogóle modyfikuje działanie Ascendenta? Myślałam że to jest stały punkt, wynikający z godziny urodzenia, a nie z wychowania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 807

@Wrotycz Ascendent to jest maska i sposób wchodzenia w kontakt ze światem. Sama planeta nie zmienia się, ale to jak ją używasz - tak, to się uczy i modyfikuje. Siostry z tym samym Ascendentem nauczyły się go w podobnych warunkach, więc pewnie ich wyrazy tego Koziorożca są do siebie podobne, ale nie identyczne.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: