Mam stellium w szostym domu - Słońce, Merkury i Mars w Pannie. Od lat kręci mi się życie wokół pracy i zdrowia, dosłownie nie umiem wyłączyć tej kontrolki. Ale ostatnio zaczęłam sie zastanawiać, czy to naprawdę stellium tak robi, czy może po prostu mam taki charakter. Ktoś tu ma podobne ustawienie i może powiedzieć, jak to u siebie odbiera?
Stellium w szostce to jedna z tych konfiguracji, przy ktorych trudno oddzielić "charakter" od "konfiguracji" - bo one się po prostu pokrywaja. Trzy planety w jednym domu tworzą coś w rodzaju ogniska energii, ktore bardzo dosłownie manifestuje tematy tego domu. szóstka to rutyna, ciało, obowiązek. Jakie masz znaki tych planet? Bo Mars w Pannie to zupelnie inne napięcie niz np. Mars w Wadze,nawet w tym samym domu.
Panna jako znak naturalnie zarzadza szóstym domem - więc trzy planety w Pannie w szostce to cos, co astrolodzy nazywają podwojnym podkreśleniem. Merkury w Pannie jest w godności, Mars w Pannie dziala analitycznie zamiast impulsywnie. Ale chcialem zapytac o cos innego - masz w horoskopie Wenus i gdzie ona siedzi? Pytam, bo kontekst tematu dotyczy Wenus w Byku i przywiązania do partnera,a to moze byc wazna wskazówka, jesli Twoje stellium mocno absorbuje energię kosztem relacji.
Wenus w Byku to podobno jedno z silniejszych ustawien dla trwałości uczuc. Czytalem, że Byk daje Wenus najwieksza stabilność bo to jej własny znak. Ale czy ta "przywiązaność" nie jest czasem po prostu trudnością z puszczaniem, nawet gdy coś przestaje służyć?
Czytam te rozmowe i zastanawiam się nad jedna rzecza. Czy stellium w szóstce moze wplywac na relacje nie bezpośrednio, ale przez to, że człowiek jest tak pochłonięty rutyną i obowiązkami, że partner schodzi na drugi plan? pytam, bo znam kogoś z podobnym ukladem i wlasnie tak to wyglada od zewnatrz
Natal to nie wyrok. Pokazuje tendencje, ale nie determinuje zachowania. Zmiana wymaga swiadomosci ukladu, a już to masz - i jakiejś pracy z własnym mechanizmem. Stellium w szóstce często idzie w parze z silnym wewnętrznym krytykiem. czy ten krytyk dotyczy tylko Ciebie, czy tez oceniasz partnera przez pryzmat tych samych standardow co siebie?
Obserwuję ten watek od poczatku. Mam pytanie do Dionizego albo Siemargla - czy stellium musi obejmowac trzy planety zeby "działało" tak intensywnie? bo mam dwie planety w szostce i też czuje to przyciaganie do pracy i zdrowia. 🙂
Przepraszam, że wchodzę z boku, ale bardzo dziękuję za tę wymianę myśli, bo dużo się uczę. Chciałam zapytać - czy Wenus w Byku w połączeniu ze stellium w szóstce może powodować coś takiego, że osoba przywiązuje się do rutyny w związku równie mocno co do samego partnera? Mam Wenus w Byku i naprawdę ciężko mi przestawić się, gdy partner chce czegoś innego niż nasze stałe zwyczaje.
Bardzo dziękuję za ten watek na prawde wiele mi to wyjaśnia. Mam jedno pytanie - czy mozna "przepracowac" stellium w szostce tak, zeby nie wpasc w obsesję praca? Czy astrologia daje jakies wskazówki co do tego, jak to zbalansować?
Neptun w dwunastce to bardzo charakterystyczne ustawienie - dom Neptuna w domu Neptuna, mozna powiedzieć. Sprzyja ucieczce przez marzenia, izolacji, ale też głębokiej intuicji. Przy stellium w szóstce taka opozycja moze tworzyc napiecie między potrzeba kontroli a potrzebą rozpuszczenia tej kontroli. Ciekawe czy Wahadlarz.x odczuwa to jako wewnętrzny konflikt - chec bycia precyzyjnym kontra momenty, gdy chcialby po prostu odpuścić i zniknac w czymś nieuchwytnym.
Właśnie - to jest kluczowe pytanie przy każdym stellium w szostce. czy ta energia ma jakieś ujscie? bo jesli nie, to sie kumuluje i wychodzi albo przez cialo albo przez relacje. Jachna, czy ty masz wogole cos w chartcie co daje ci sposob na odpuszczenie? cokolwiek w znakach wodnych w domach zwiazanych z odpoczynkiem?
Księżyc w Rybach to opozycja do Panny - i tu jest sedno. To napiecie miedzy potrzeba bycia uzyteczna a potrzebą bycia po prostu. Poczucie winy po odpoczynku to klasyczny objaw tej osi. czy to poczucie winy jest silne? Czy rzeczywiscie wplywa na to, ile czasu dajesz sobie na regenerację?
To ciekawe, co mówi Klimek, bo oś Panna-Ryby wydaje mi sie jedną z tych które w praktyce są bardzo trudne do zrównoważenia. Nie tylko w pracy, ale wlasnie w relacjach. jachna, zastanawiam się - czy twoj partner w ogóle wie o tym napięciu? mowi ci, ze potrzebujesz odpoczynku, czy raczej reaguje na konkretne zachowania? 🙂
Czytam i myślę, że to jest bardzo częsty problem - jak przekazać komuś bliskiemu cos, co sam czujesz przez pryzmat astrologii a ta osoba tego jezyka nie używa. Czy ktoś miał podobna sytuację i znalazl jakiś sposób na taką rozmowę?
Chcialam wrócić do tematu Saturna i Jowisza w mojej szostce - mam je w Strzelcu. Siemargl zapytal w jakim znaku, ale potem rozmowa poszla dalej. Czy Strzelec lagodzi tę saturnowa surowość wobec pracy, czy moze ja komplikuje w inny sposob?
Bardzo dziękuję za te wyjasnienia dotyczące Neptuna w dwunastce - na prawde wiele mi to dało do myślenia. Chce dopytać o jedno: skoro szostka i dwunastka sa naprzeciwko siebie to czy praca z Neptunem - na przykład przez medytacje albo coś podobnego - moglaby faktycznie rozładowywać napięcie stellium w szóstce? Czy to ma jakies astrологiczne uzasadnienie?
Ojej, od rana to czytam od jakiegoś czasu i mam pytanie, bo trochę się gubię. Mówicie o integracji osi szóstka-dwunastka, ale co to właściwie oznacza w praktyce? Jak ktoś bez zaawansowanej wiedzy astrologicznej ma zrozumieć, czy "integruje" te energie, czy tylko ucieka?
To co Dionizy opisał - to "leżysz, ale myśli leca" - to jest chyba cos, co wiele osób zna niezaleznie od charta. Ale mnie ciekawi, czy stellium w szóstce faktycznie to nasila ponad przeciętną. Jachna, ty to rozpoznajesz u siebie?
Nie jestem specjalistką od astrologii, ale czytajac tę rozmowę zastanawiam się - czy to,co opisuje Jachna, nie jest po prostu jakims mechanizmem lekowym, który akurat pasuje do opisu stellium w szóstce? Pytam szczerze, nie złośliwie. Skąd wiadomo, że to chart a nie coś zupełnie innego?
Storczyk61, to jest bardzo uczciwe pytanie i dobrze ze je zadajesz. myślę, ze obie rzeczy moga byc prawdą jednoczesnie - mechanizm lekowy i stellium w szostce. Astrologia nie wyklucza psychologii. Ale pytanie "skad wiesz, ze to chart" jest moim zdaniem troche postawione odwrotnie - mapa nie tworzy mechanizmu ona go opisuje. Jachna nie stała sie perfekcjonistka dlatego, ze ma Saturna w szostce. Ale Saturn w szostce mówi cos o tym, jak ta tendencja u niej dziala.
O matko, chętnie odpowiem, bo to ważne pytanie. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam swój chart i ktoś mi go czytał, to nie było tak, że "o, pasuje". Było tak, że poczułam się jakoś... nazwana. Jakby ktoś widział coś, o czym sama nigdy głośno nie mówiłam. To inne wrazenie niz dopasowywanie się do ogolnego opisu.
To "poczucie bycia nazwaną" to cos, o czym słyszę od wielu osob i mnie to zastanawia. klimek, ty pracujesz z chartami innych - czy ludzie czesciej mówią wlasnie o tym rozpoznaniu, czy raczej o zaskoczeniu czyms czego sie nie spodziewali?
Trochę się gubię, bo zaczęliśmy od stellium w szóstce i Wenus w Byku, a teraz jesteśmy przy efekcie Barnuma. Chcę wrócić do czegoś praktycznego - Jachna mówiła wcześniej, że nawet urlop planuje. Czy ktoś z was, kto ma coś podobnego w charcie, znalazł jakiś sposób, żeby to trochę rozluźnić? Nie chodzi mi o astrologię, tylko co faktycznie pomogło.
Ja próbowałam różnych rzeczy i jedno, co mi troche pomogło, to zostawienie sobie jednego "nieplanowanego okna" w tygodniu - nie całego dnia, tylko kilku godzin. ale niewiem, czy to ma zwiazek z moim Saturnem w szostce, czy po prostu z tym, że swiadomie pracowałam nad tym od dluzszego czasu
Wtrącę się, bo czytam i zastanawia mnie jedno - czy ta rozmowa o odpoczynku i pracy dotyczy tylko stellium w szóstce, czy to może być też wyraźne przy innych konfiguracjach? Na przykład ja mam Saturna na kuspidzie szóstej, ale żadnego stellium - i też mam ten problem z odpoczynkiem.
Kwadratura Saturna do Ksiezyca to ciężka konfiguracja emocjonalnie - Smiertka, czy czujesz ze masz trudność z odpuszczaniem wogole, nie tylko w pracy? Pytam,bo to może wykraczac poza temat szóstki.
Oj, no czytam to wszystko o Saturnie i Księżycu i myślę, że ja też to mam - Saturn jest u mnie w kwadraturze do Księżyca w Rybach. To może tłumaczyć,dlaczego to poczucie winy po odpoczynku jest tak lepkie. Nawet jak wiem intelektualnie, że zasługuję na przerwę, to emocjonalnie tego nie czuję
