Zaglądam w ten wątek od początku i mam jedno pytanie, które cały czas mnie nurtuje: mówicie dużo o tym że Wodnik nie chce się podporządkowywać normom, ale jednocześnie jest podobno bardzo lojalny w grupie. Jak to się razem trzyma? Czy to nie jest sprzeczność?
To co napisała Filomena_67 o dzieciństwie mnie uderzyło. Czyli Wodnik od małego ma ten opór wobec "bo tak trzeba"? Bo zastanawiam się, czy to jest cecha wrodzona, czy może to środowisko ją wzmacnia. Czy Wodnik urodzony w bardzo autorytarnej rodzinie będzie miał ten opór silniejszy, czy bardziej stłumiony?
Ja bym potwierdziła to co Kabalista67 sugeruje. U mnie tego środka naprawdę nie czuć. Albo wiem dokładnie kim jestem i działam bardzo klarownie, albo zupełnie się gubię. Rzadko miewam takie dni "po środku". Czy to jest charakterystyczne tylko dla Wodnika, czy może to kwestia mojego konkretnego wykresu? 😉
Ciekawi mnie czy ta biegunowość o której mowi Pogoda.1 nie wiąże się czasem z tym, że Wodnik ma bardzo silne poczucie własnej wizji - i albo rzeczywistość z nią wspołgra, albo kompletnie nie. Nie ma miejsca na kompromis z wlasnym obrazem siebie. Czy macie wrażenie, że to blisko tego co miaa na mysli Henia64 pisząc o niestabinym charakterze?
Konwalia tak, myślę że to to samo zjawisko, tylko opisane z dwóch stron. Ja to czulam jako niestabilność, ale jak teraz o tym mysle, to chyba bardziej chodziło o to, że nie umiałam zaakceptować, że moja tożsamość jest z natury wielowarstwowa. Szukałam jednej odpowiedzi na pytanie "kim jestem" i oczywiście jej nie znajdowałam.
Ale właśnie chciałam zapytać - czy to poszukiwanie jednej odpowiedzi to jest coś typowego dla Wodnika, czy dla ludzi w ogóle? Bo wydaje mi się, że większość ludzi chce mieć jakąś spójną narrację o sobie. Co sprawia, że u Wodnika to jest szczególnie trudne do osiągnięcia?
Wracam do tematu z wczesniejszego wątku, bo cały czas mnie to nurtuje - mówiłyśmy o Wodniku jako nonkonformiście, ale czy ktoś zastanawiał się nad tym, że Wodnik w pewnym sensie tworzy własne normy? To znaczy - buntuje się przeciw ogólnym zasadom, ale potem tworzy bardzo sztywne zasady dla siebie samego. Czy to u kogoś pasuje... znaczy, czy ktoś to u siebie rozpoznaje?
Danielka, to naprawdę celne. Ja przez lata byłam przekonana, że jestem wolna, niezależna, nie daje się niczemu narzucić. A potem ktoś mi zwrócił uwagę, że mam absolutnie nienaruszalne zasady co do pewnych rzeczy i reaguję bardzo ostro, gdy ktoś je narusza. tylko że te zasady były "moje", więc nie liczyły się jako ograniczenie w moim odczuciu.
Czytam to wszystko i mam pytanie moze trochę z boku - czy Wodink jako nonkonformista jest nonkonformista z wyboru czy z natury? Bo to chyba robi roznice. Jeśli to z natury, to nie ma w tym zadnego buntu - po prostu tak jest. A jesli z wyboru, to jest w tym jakiś element tożsamości zbudowanej w opozycji do czegos.
E tam, mam wrażenie że pomijamy jeden wazny aspekt - Wodnik to znak powietrzny i to bardzo dużo wyjaśnia. Powietrze to mysl, koncepcja, dystans. Wodink nie jest nonkonformistą emocjonalnie, tylko intelektualnie - buntuje sie w głowie konstruuje alternatywne modele ale wcale nie musi tego glosno manifestować. Dlatego wileu Wodnikow wygląda z zewnątrz na zupełnie normalnych, a w środku maja zupełnie inny świat.
Słyszałam to tyle razy, że przestało mnie to dziwić. Ale zastanawiam się, czy to jest kwestia znaku, czy może ja po prostu tak mam. Bo znam Wodniki, które są bardzo ekspresyjne emocjonalnie. Może to coś innego w wykresie to modyfikuje?
Ojej, to brzmi jak coś bardzo wyczerpujacego. Ksiezyc w Skorpionie to nie jest delikatna energia. Benedyk66, jak to napięcie między Słońcem w Wodniku a Księżycem w Skorpionie przeklada się na ten temat nonkonformizmu? Czy to wzmacnia tę biegunowosc o ktorej mówiła Pogoda.1?
Przepraszam, że wchodzę w środek, ale chciałam zapytać Henia64 o jedną rzecz. Wcześniej napisałaś, że byłaś przekonana o swojej wolności, a potem się okazało, że masz bardzo sztywne zasady. Czy w którymś momencie to sobie uświadomiłaś sama, czy ktoś ci to pokazał z zewnątrz?
Arktura96, ktos mi to pokazał i byłam wściekła. Dosłownie wściekła, co samo w sobie było dowodem na to, że trafił w czuły punkt. Gdybym była naprawdę wolna to bym się może zdziwiła ale nie zareagowała z taką sila. chyba właśnie wtedy zaczęłam myśleć o tym inaczej.
A jak myślisz - ta wściekłość to był Wodnik, który czuje zagrożenie dla własnej narracji, czy może właśnie ten Księżyc albo coś innego w wykresie? Bo zastanawiam się, czy Wodnik w ogóle bywa wściekły, czy raczej zimno odcina.
Wodnik bywa wściekły wtedy, kiedy ktoś kwestionuje jego wizję albo dotyka czegoś, co naprawdę uważa za swoje. To wtedy ta intelektualna powłoka peka. Widzialam to u kilku osób i za każdym razem zaskakiwalo otoczenie - właśnie dlatego, że "przecież Wodnik jest taki spokojny".
Chyba mam dokladnie tę ślepą plamkę o której mówisz. Przez dlugi czas uważałem, że jestem bardzo otwarty na inne punkty widzenia. A potem ktos zaproponowal coś co bylo po prostu niezgodne z moim sposobem myslenia - i zamiast rozwazyc, odruchowo odrzucilem nie wiem czy to Wodnik, bo mam go tylko w Słońcu.
Właśnie - ten wybór jest kluczowy. nawet jesli Wodnik robi to samo co wszyscy, musi mieć poczucie, że to jest jego decyzja, nie wymóg. To chyba jest sedno tego nonkonformizmu - nie tyle sam wynik co proces dochodzenia do niego.
Henia64, to co piszesz jest dla mnie jakimś przełomem w rozumieniu siebie. Przez lata myślałem że buntowałem się dla samego buntu. A może po prostu potrzebowałem tego poczucia że decyzja jest moja czy Benedyk66 albo Filomena_67 widza to w wykresach jako coś, co można konkretnie wskazać?
Kabalista67, widzę to w wykresach jako coś strukturalnego nie przypadkowego. Kiedy Słońce jest w Wodniku, potrzeba autonomii w procesie decyzyjnym jest dosłownie zakodowana w rdzeniu tożsamości. Ale żeby odpowiedzieć na twoje pytanie wprost - tak to widać w aspektach Słońca do Urana. Im mocniejszy kontakt tym silniejsza potrzeba, żeby każda decyzja była "moja". Co nie zmienia faktu że sama decyzja może być identyczna z tym co robią wszyscy inni.
Właśnie dlatego tak trudno jest opisać Wodnika jednym zdaniem. Ten nonkonformizm nie jest widoczny z zewnątrz - on jest w głowie, w procesie. Henia64, czy ty też tak to czujesz? Bo mam wrażenie, że w tym watku opisujesz coś, czego sama szukałaś odpowiedzi przez długi czas
Filomena_67, tak. Dokładnie tak. Przez lata nie rozumiałam, dlaczego czuję sie nieswojo, kiedy ktoś mówi mi żebym coś zrobiła - nawet jeśli sama bym to zrobiła. Sam gest bycia poinstruowaną wywoływał we mnie opór. Dopiero kiedy zaczęłam czytać o Słońcu w Wodniku i o tym uranianskim impulsie, to zaczęło nabierac sensu. Ale mam pytanie do Benedyk66 - czy ten aspekt Słońce-Uran jest decydujący, czy to może być też kwestia domu?
Dom jest bardzo ważny - Slonce w jedenastym domu wzmocni te tendencje, w pierwszym doda im ekspresji a w czwartym może je skierować do środka ku rodzinie jako miejscu buntu albo odróżniania się. Ale samego Urana jako wladcy Wodnika nie pominiesz - on zawsze będzie działał, nawet jeśli dom to złagodzi. Jakim domem masz swoje Slonce?
Wejddę w słowo, ale to co Benedyk66 napisał o domu jedenastym mnie bardzo uderzyło. Ja mam Slonce w Wodniku i wlasnie w jedenastym i zawsze myślałem, że moja potrzeba dzialania w grupach czy kolektywach jest sprzeczna z tym całym nonkonformizmem. a może to jest wlasnie jego forma - bunowanie się przez tworzenie alternatywnych wspolnot zamiast odrzucania ludzi? 🙁
Odnosząc się do tego, co mówiłam wcześniej, bo mi się coś skleiło w głowie. Skoro Wodnik może buntować się przez tworzenie własnych grup, to może mój opór wobec emocji jest właśnie taką formą nonkonformizmu? Jakby zamiast czuć to, co "wszyscy czują", stworzyłam własny sposób przeżywania. Ale Benedyk66 - czy Księżyc w Skorpionie by to w ogóle umożliwił, czy by stale walczył z tym schematem?
To bardzo ciekawe zestawienie. Ale chcę wrócić do tej ślepej plamki, którą wcześniej poruszyliśmy. eustachy76 powiedział, że odrzucil cudzą propozycję odruchowo. henia64 opisała wściekłość, gdy ktoś wskazał na jej ograniczenia. Czy nie wychoddzi na to, że Wodnik ma problem z przyjmowaniem informacji zwrotnej, właśnie dlatego że zagraża to temu poczuciu autonomii? Filomena_67, czy widzisz to w aspektach?
Przepraszam że się wtrącam, ale trochę się gubię. Mówicie o tranzytach, domach, aspektach - dla mnie to jeszcze dosyć nowe. Chcę zapytać o jedna prostą rzecz: czy Wodnik zawsze musi świadomie pracować nad sobą żeby ten nonkonformizm był "zdrowy", czy są Wodniki, którym to wychodzi naturalnie bez takiego wysilku?
