Chciałam poruszyć temat, ktory od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie. słońce w Rybach - w wielu opracowaniach pojawia się jako znak artystyczny, wrażliwy, nieco odrealiony. Ale czy naprawdę Ryby są takie bezradne w codzienności? Znam kilka osób z tym Słońcem i jedna z nich prowadzi firmę, druga jest bardzo zorganizowana. Skąd w ogóle wziął się ten mit o braku praktyczności? Czy to kwestia samego Słońca, czy może innych elementów mapy?
Kurczę dobre pytanie bo to jeden z tych stereotypów, które krążą w astrologii od lat i mało kto je weryfikuje. Słońce w Rybach samo w sobie nie oznacza chaosu. Ryby to znak mutable wodnisty - ale "płynność" nie znaczy "bezradność". Pytanie, co masz na Ascendencie i gdzie jest Neptun, bo to Neptun rządzi tym znakiem i on moze mocniej kształtować tę "artystyczną mgłę" niż samo Słońce.
Wskoczę z boku z podstawowym pytaniem ale co znaczy, że znak jest "mutable"? Słyszałem to juz kilka ray i nigdy nie rozumiałem do konca, jak to przeklada się na charakter
Ja mam Słońce w Rybach i szczerze? Totalnie nie czuję się "artystką". Jestem raczej analityczna, lubię tabele i listy. Ale mam też Pannę gdzieś na ważnym miejscu, tylko nie pamiętam gdzie dokładnie. Zastanawiam się właśnie, czy to Panna mnie "ratuje" od tej rybi mgły.
Mam znajomą Rybe - Slonce, Księżyc i Wenus w Rybach. I owszem, jest artystka ale też jest jedną z bardziej zdyscyplinowanych osób, jaike znam. ćwiczy codziennie, prrowadzi kalendarz. Wiec skąd ta opinia o bezradności? Zastanawiam sie czy to nie jest bardziej kwestia tego, że Ryby słabo walcza o swoje w środowiskach, które nagradzają agresywność i asertywnosc - i to jest mylone z brakiem praktyczności
To co mowi Karinka.x brzmi przekonujaco. Ryby moga byc bardzo sprawne tylkko dzialaja inaczej - nie linearnie nie przez "cel, plan wykonanie" tylko przez intuicję i przeplyw. Efekty moga być takiie same droga wyglada inaczej czy ktos probowal sprawdzac jak Ryby wypadaja np. przy Marsie w Koziorozcu albo Baranie? Bo Mars sporo mówi o tym jak ktoś dziala.
Serio no dobra, ale co z tym artystą? Bo temat jest o tozsamosci artysty a my mowimy o Marsach i Pannach. chcialem zapytac konkretnie - czy Słońce w Rybach faktycznie daje jakiś specjalny dostęp do intuicji tworczej, czy to kolejna bajka?
Ojejku, a czy to znaczy że jak mam Słonce w rybach to mogę byc artstka nawet jak nie umim rysować? Pytam bo tak mnie sie niedawno wydawalo że mam jakis wewnętrzny glos tworczy ale nie wiem co z nim zrobic 🙂
A Co do tego, co mówiłam wcześniej - zastanawiam się, czy ta "artystyczna tożsamość" Ryb nie jest trochę projekcją ze strony astrologów? Tzn. Ryby są empathyczne, czułe na atmosferę, porowate emocjonalnie - i ktoś kiedyś przykleił do tego łatkę "artysta", a potem wszyscy to powtarzają. Nie twierdzę, że to nieprawda, ale skąd ta tradycja interpretacyjna pochodzi?
To jest sensowne pytanie. w tradycji hellenistycznej Ryby były domem dla Jowisza i Wenus miała tam egzaltację. Neptun jako władca to interpretacja nowozytna dopiero po odkryciu planety. Wczesna astrologia widziała Ryby inaczej - jako znak expansji, łaski, nawet sukcesu materialnego przez wsparcie innych. Ta rybia bezradność i artystyczne marzycielstwo to w duzej mierze XX-wieczna narracja.
Hej ja w sumie nigdy nie myślałam o swoim znaku tak głęboko. Jestem Rybą i zawsze myślałam że to znaczy że jestem romantyczna i lubię sztukę. Ale obserwuję tę rozmoę i zaczynam się zastanawiać, czy w ogóle wiem cokolwiek o swojej mapie. Czy warto gdzieś sprawdzic pełny horoskop urodzeniowy?
Ja mam bliską osobę - Słońce w Rybach, Mars w Baranie i Saturn w bardzo mocnej pozycji. I to jest człowiek, który prowadzi projekty, rozlicza budżety, jest skrupulatny. Ale jak go zapytasz o to co czuje i co go napędza - mówi o obrazach, o nastrojach, o "atmosferze chwili". To takie ciekawe, że na zewnątrz widać Saturna, a w środku są Ryby.
Hej, ale czy to nie jest trochę zbyt wygodna interpretacja? Że Słońce "wychodzi" kiedy chcemy, a jak ktoś nie jest artystą, to "jeszcze nie dotarł do swojego Słońca"? Czuję, że to zamknięty krąg - nie ma opcji żeby Ryba po prostu nie była artystyczna.
A mnie właśnie zastanawia czy ten mit artysty-Ryby nie bierze sie po części z Neptuna. Bo Neptun to planeta zludzen mgly, idealizacji - i może my sami idealizujjemy ten znak? Nakładamy na niego cos, co chcemy w nim widzieć?
Ok ale to jest moze zbyt techniczne dla kogos kto chce zrozumiec siebie. Mam Słońce w Rybach i chce wiedziec co to znaczy dla mnie jaako osoby, nie dla systemu astrologicznego. czy ta dyskusja o Neptunie kontra Jowiszu przeklada się na cokolwiek praktycznego?
Ta rozmowa o Jowiszu bardzo mi się podoba, bo ta bliska osoba o której pisałam - ona właśnie ma coś jowiszowego. Tę rozległość, to że rozumie ludzi bez oceniania. Nigdy bym tego nie połączyła z Rybami przez Neptuna, ale przez Jowisza - tak, pasuje.
Czytam tę rozmowę i mam jedno pytanie, może naiwne - czy to rozróżnienie na Neptun i Jowisz dotyczy tylko Ryb, czy każdy znak ma taką "starą" i "nową" wersję władcy?
A jesli mam słońce w rybach ale nie weim kiedy sie urodzłiam dokładnie to tzn że nie moge sprawdzić ascedentu? Bo moja mama mówi że "gdzieś rano" ale nie pamięta 🙁 Jak to sobie radzic?
A co to jest ta rektyfikacja? Przepraszam, że pytam, bo to nowe słowo dla mnie.
Nawiązując do tego, co mówiła Fluorytka.1 o trybie percepcji - to dla mnie klucz do tej rozmowy. Bo może tożsamość artysty w Rybach to nie jest "lubię malować", tylko "patrzę na świat przez warstwę emocjonalną, przez nastrój". I to może dotyczyć kogoś, kto jest księgowym albo prawnikiem. 😉
Nawiązując do tego, co napisała Czeremcha91 o "trybie percepcji" - bo to mi siedzi w głowie. Jeśli Ryba patrzy przez nastrój, to czy to znaczy, że jej sposób rozumienia świata jest zawsze zapośredniczony przez emocję? Bo znam osobę z Rybim Słońcem, która jest bardzo analityczna, ale zanim coś powie, to jakby najpierw to poczuła. Jakby emocja była pierwszym filtrem, a potem dopiero przychodzi myśl.
Ojej "Slonce oddaje kontrolę Ksiezycowi" - to jest bardzo ciekawy obraz. czy to dotyczy tylko Ryb czy tez innych znaków wodnych? Bo zastanawiam się czy Rak albo Skorpion ma podobna tendencje czy to jest specyfika Ryb.
Rak ma Księżyc jako władcę więc tam te dwie warstwy - słoneczna i księżycowa - są bardziej zintegrowane od początku. Skorpion z kolei raczej kontroluje emocję niż jej ulega, przynajmniej powierzchniowo. Ryby chyba jako jedyne mają tę zgodę na przepuszczenie emocji przez siebie bez cenzury. Czy to nie jest właśnie to, co powszechnie nazywa się "empaty"?
No nie wiem, ok ale wrocmy na chwilę do Słońca - bo mam wrażenie, że rozmawiamy juz o czymś innym. Mnie interesuje konkretnie: czy Ryba z Sloncem wie kim jest? Bo to byl pierwotny temat - tozsamosc. I mam poczucie, że wszystko co tu padlo sugeruje że ta tozsamosc jest rozmyta. ale rozmyta to nie znaczy nieistniejaca.
To co napisała Fluorytka.1 przypomina mi coś, co kiedyś powiedziała ta osoba, o której wcześniej pisałam. Zapytałam ją jak się opisuje innym ludziom, a ona powiedziała, że zależy od tego, z kim rozmawia. Wtedy myślałam, że to brak kręgosłupa. Teraz widzę, że może ona po prostu inaczej rozumie "siebie".
Śledzę tę rozmowę od dłuższego czasu i mam pytanie może trochę z boku - czy Ryby mogą mieć problem z rozróżnieniem, co jest ich własne, a co przejęte od innych? Bo skoro ta granica jest taka przepuszczalna, to skąd wiedzą, że to co czują to ich emocja, a nie czyjaś?
A skoro mówimy o tozsamosci - czy Ryba może mieć Słońce "silne"? Tzn. czytałam gdzieś że Słońce jest słabsze w Rybach bo to znak jego upadku? Albo coś takiego. Nie wiem czy dobrze pamiętam
