Chcialam poruszyć temat, który od jakiegoś czasu chodzi mi po glowie, bo sama mam Slonce w dziesiątym domu i nigdy do konca nie moglam sie z tym pogodzić. Chodzi o to, że dziesiąty dom to dom publicznego wizerunku kariery, tego jak nas widza inni. Ale co się dzieje, kiedy mamy do tego Słońce w retrogradacji w natalu? Bo słyszałam różne opinie - jedni mowia ze retrogradacja praktycznie anuluje ten dziesiaty dom, inni że poglebia go do wewnatrz. I jeszcze to pytanie z opisu - trygony. Które trygony u was najsilniejsze i co daja? U mnie Słońce tworzy trygon z Ksiezycem i czuję to bardzo wyraznie w relacjach, ale przy tej kombinacji z dziesiatym domem jakbym grala dwie role na raz.
To jest naprawdę zlozony układ. Słońce w dziesiątym domu bez retrogradacji daje naturalną potrzebę bycia widocznąuznania działania w przestrzeni publicznej - ale to nie znaczy, że ta osoba jest autentyczna w tej widocznosci. Dziesiaty dom to maski spoleczne w pewnym sensie, choć maski z wyboru, nie ze strachu. Natomiast Slonce w retrogradacji w natalu - i tutaj część astrologów się myli - nie \"cofa\" energii Słońca, tylko kieruje ją inaczej. Taka osoba przetwarza swoją tozsamosc od wewnatrz często z opóźnieniem względem tego co pokazuje otoczeniu. pytanie do Ciebie: czy masz w natalu jeszcze jakies planety w dziesiątym domu,bo to zmienia cały obraz?
Przepraszam ze wchodze, ale chce sie upwnic że dobrze rozumiem. retrogradacja w natalu to znaczy ze planeta bla w ruchu wstecznym w momencie urodzenia?? I to zostaje na stałe w horoskopie tej osoby? Bo myslalem ze retrorgadacja to cos przejsciowego co sie po prostu zdarza raz na jakis czas i mija
Dokładnie to chciałam powiedzieć. Slonce nie bywa w retrogradacji w natalu wiec kiedy mówimy o \"Słońcu w retrogradacji\", wchodzimy albo w progresje,albo w interpretację symboliczna. Niektórzy astrologowie interpretują uklad planet w dziesiatym domu przez pryzmat saturn-slonecznych napiec jako cos podobnego do energii w retrogradacji - czyyli zahamowanie ekspresji na zewnątrz. Willowa, czy możliwe że masz Saturna w dziesiątym albo w opozycji do Slonca?
No nie wiem, ja mam trygon Slonce-Neptun i dlugo nie wiedzialam co z tym zrobic. Czytalam ze to daje wrazliwosc intuicje zdolności artystyczne. w prraktyce mam to tak, że bardzo latwo wyczuwam nastroje innych ludzi niemal natychmiast po wejściu do pomieszczenia wiem kto jest w zlym humorze, kto cos ukrywa ale to bywa wyczerpujace. czy ktoś ma podobne doswiadczenia z trygonami wodnymi?
ja mam tryong Marsa z Jowisszem i chcialm zapytac czy to jest ten typ co daje jakas energie do dzialania bo cos takiego u mnie czuc tylko niewiem czy to wlasnie ten aspekt czy co innego w karcie 😀
Wracajac do glownego tematu, bo mne też to interesuje - mam Slonce w dziesiatym w Koziorozcu i od zawsze czuje te presję bycia \"dobrym przykladem\", bycia powazanym. ale w srodku jestem zupelnie innym czlowiekiem niz to co pokazuje w pracy czy rodzinie. Czy to wlasnie ta rozbieznosc o której mówi tytul tego watku? Bo jesli tak to chciałbym wiedzieć jak to \"zsynchronizowac\" bo to meczace.
tylko Slonce ale mam Merkurego w dziewiątym blisko kuspy dziesiatego, nie wiem czy się liczy. I jeszcze jedno pytanie - co to znaczy ze Slonce jest "w opadaniu" w Koziorozcu?? Slysze to po raz pierwszy. 😉
Serio no czytam to wszystko z dużym zainteresowanim bo niedawno zaczęłam glebiej patrzec na swoja karte. Mam trygon Wenus-Neptun i zawsze mi mowiono że to daje idelaizowanie w milosciale czy to tez wpłływa na wizerunek publiczny? Pytam bo nie do konca roozumiem jak powiazac aspekty z domami.
A ja chcialam wrocic do tego co Annastazja mowila o progresji Słońca do pozycji bezpośredniej jak to sprawdzic w praktyce? Czy to widać w programie do horoskopów jako cos konkretnego? Pytam bo mam wrazenie, że ten temat progresji to zupelnie inna dziedzina i trochę się gubię
Ojejku dobra więc jesli dobrze rozumiem Anastazję - w programie szukam zakładki z progresjami wtornymi i tam moge zobazcyć kiedy moja retrogradna planeta \"odwroci się\"? Sprawdziłam w Astro.com i cyhba coś widzę, ale nie jestem pewna czy patrze na właściwą rzecz. Wyswietla mi sie data i przy planece jest literka \"D\" - to znaczy że w tym roku przeszła na ruch bezposredni?
Mam pytanie do Anastazji przy okazji - czy progresja Slonca do MC to cos co tez widać w tych tabelach? Bo pamiętam że kiedys czytałam o tym ze Slonce wchodzace progresywnie do dziesiątego domu to wielki czas dla kariery i wizerunku ale niewiem jak to powiązać z tym co tu rozmawiaamy o autenycznosci vs. masce
Progresja Slonca do MC to rzeczywiscie jeden z wazniejszych tranzytów proresywnych jeśli chodzi o temat dziesiątego domu. Ale zwrocilabym uwagę na coś innego - kiedy Slonce progresuję do dziesiątego, często czlowiek zaczyna bardziej utożsamiać sie z tym co robi publicznie. i wtedy ta przepasc miedzy maską a wnetrzem albo się zmniejsza albo bolesnie uwydatnia. Zależy od tego co jest pod spodem
Hmm, to co Anastazja pisze o utozsamianiu się - wlasnie to czuje od kilku lat i nie wiedzialem jak to nazwac. jakkby praca zaczela być czescia mniea nie tylko tym co robię. tylko ze jednoczesnie coraz bardziej czuje że ludzie widza we mnie kogos kogo nie jestem. nie wiem czy to dobrze czy zle.
Sledze te rozmoe i mam wrazenie że dziesiaty dom wogole dziala jak taka scena - wystawiasz na niej to co \"wypada\" a nie to co czujesz czy astrologia daje jakiś synal gdzie szukac tej prawdziwej twarzy? Czwarty dom chyba jest przeciwwaga dla dziesiatego?
A co msz w czwartym, Willowa? bo jesli dziesiąty to twoja publicnza twarz, to czwarty powinien pokazywac gdzie szukasz schronienia i co kryjesz. ciekawa jestem czy widzisz tam cos co tlumaczy te rozbieżność o ktorej pisalas na początku watku.
W czwartym mam Wenus i Chiron, co jest troche bolesną kombinacja. wenus daje potrzebe harmonii i piękna w domu, w intymnym życiu, ale Chiron tam to raana zwiazana z poczuciem bezpieczeństwa. może dla tego tak bardzo buduje ten zewnętrzny obraz - zeby skompensować coś czego czuję brak wewnatrz. To jest akurat interpretacja ktora sama wyczulam niewiem czy poprawna.
Ta interpretacja wydaje mi się bardzo trafna. Chion w czwartym to jeden z trudniejszych Chironów właśnie dlatego, że dotyka fundamentu. i kiedy masz Słońce w dziesiatym, ta rana moze napedzac potrzebę bycia widziana na zewnątrz - bo wewnątrz jest coś nieukojonego. Ale pamiętaj ze Chiron to też zdolność leczenia innych w tej wlasnie sferze. 😀
Przepraszam ze znowu wchodze z glupim pytaniem ale co to jest Chiron? Slyse po raz pierwszy te nazwe. To jest planeta?
na astro.com jest chiron jak robisz pelna karte to sie pojawia jako taki symbol jak litera K z dodatkowa linia. przynajmniej tak to wyglada u mnie
Wracajac do tematu progresji - sprawdzilam i wychodzi mi że moj Merkury w retrogradacji w natalu przeszedl na direct gdy mialam około dwudziestu kilku lat. i faktycznie pamiętam że wtedy cos się zmienilo w tym jak sie komunikowałam, zaczęłam być bardziej pewna siebie w mowieniu. Ale nie wiedzialam że to moze miec związke z astrologia.
To co opisuje Oraklia bardzo kojarzy mi sie z tym co jest sednem tego watku - ta rozbieżność miedzy tym co jest w srodku a tym co wychodzi na zewnątrz. Tylko ze u niej to Merkury u Welesa dziesiąty dom u mnie Chiron. Moze to jest po prostu ludzka rzecz, a astrologia tylko daje nam rozne jezyki żeby to opisac?
Albo pokazuje przez ktore \"drzwi\" ta rozbieznosc wchodzi do zycia. u jednej przez komunikacje u innej przez kariere u kolejnej przez dom rodzinny. Mysle ze to wlasnie jest wartość tej analizy - nie to ze horoskop decyduje ale ze pomaga zobaczyc skad to napieice pochodzi.
To co Dziewiecsil napisała o tych \"drzwiach\" bardzo do mnie trafia. zastanawiam sie teraz czy to znaczy ze jesli ktos ma te rozbieznosc pokazana przez dziesiąty dom, to praca nad tym inaczej wygląda niz jesli ona wychodzi przez Merkurego albo przez czwarty dom? Czy to jest ta sama praca, tylko inaczej nazwana?
A może to jest falszywe rozroznienie? To znaczy - czy cos musi byc wyłącznie \"ludzkie\" zeby nie było astrologiczne? astrologia opisuje ludzkie wzorce, nie jest od nich oddzielna. mnie bardziej ciekawi cos innego w tym co piszesz, Weles - mowisz że \"wiesz ze to jest jakas wersja\". skąd to wiesz? co ci daje tę pewnosc? 😉
Wchodę tutaj bo ta rozmowa o drzwiach i rozbieznosciach mnie zatrzymala. Mam pytanie do osob bardziej zorientowanych - czy Słońce w dziesiatym domu w retrogradacji zawsze tworzy te rozbieznosc czy to zalezy od aspektow? Bo jak czytam ten watek to mam wrazenie ze nie każde Slonce w dziesiatym tak dziala.
Właśnie nie zawsze - i tu wracamy do sedna tematu. słońce w dziesiątym bez retrogradacji moze dawac bardzo spojny obraz, człowiek poprostu naturalnie świeci w przestrzeni publicznej i to mu nie przeszkadza. Retrogradacja dodaje ten wewnetrzny opor, pytanie \"czy na prawdę tego chce\" albo \"czy to naprawdę ja\". Aspekty oczywiscie modulują sile tego, ale bazowa energia już jest inna.
