Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno pytanie - jak w ogóle sami sprawdziliście że coś 'czujecie' akurat ten jeden aspekt, a nie całą kartę? Bo jak czytam te opisy to brzmi jakby każdy z was dokładnie wiedział co pochodzi od sęptyla a co od reszty. Skąd ta pewność?
No to przynajmniej rozumiem. Ale z drugiej strony jak mam najpierw znaleźć aspekt a potem obserwować, to ile czasu mam obserwować? Bo sęptyl według tego co czytam to nie jest coś co działa codziennie jak tranzyt, prawda? To jest aspekt urodzeniowy i jest cały czas.
Dobra, ale wracam do tego Lilith bo mi to nie daje spokoju. Celestyna.ka mówiła o 'niepokojącym rezonansie' przy sęptylu Lilith. Chciałam zapytać - czy to niepokojące znaczy destrukcyjne? Bo znam osobę z którą mam jakiś sęptyl i Lilith jej pada gdzieś blisko moich planet, tylko nie wiem dokładnie gdzie.
- właśnie nie wiem i to jest problem. Wiem że jej Wenus jest w 18 Skorpiona a mój Ascendent w 22 Barana. To jest... chyba niedaleko pełnej opozycji? Ale o Lilith to chyba muszę gdzieś sprawdzić osobno.
Przepraszam bo może to głupie pytanie - ale jak sprawdzam Lilith to wyskakuje mi kilka rodzajów. Jest 'true Lilith', 'mean Lilith', 'osculating Lilith' i jeszcze coś. Którego powinnam używac przy tej analizie sęptyla? Bo nie wiem którą dodać.
A ja mam takie pytanie które pewnie jest oczywiste ale nie mogę nigdzie znaleźć - czym właściwie jest Czarna Księżyc Lilith astronomicznie? Bo jedni mówią że to punkt, inni że asteroid, a ja się gubię totalnie.
Rozmawiałyśmy z tą przyjaciółką o którą pytałam i kiedy jej powiedziałam o sęptylu to powiedziała że nigdy nie słyszała o czymś takim ale że to 'brzmi jak ona'. Nie wiem czy to dobry czy zły znak 🙂 Ale mam pytanie - Mimoza, mówiłaś że mój układ 52 stopnie jest w orbisie. Czy to znaczy że mogę go traktować jako pełny sęptyl czy on jest jakby 'słabszy'?
A jak to jest z orbisem przy sęptylu Lilith konkretnie? Bo Lilith to nie planeta, więc zastanawiam się czy jej orbis jest mniejszy. Gdzieś czytałam że punkty matematyczne mają mniejszy orbis niż planety ale nie pamiętam skąd to.
Słuchajcie, mam pytanie które może kogoś zdenerwuje ale naprawdę mnie nurtuje. Czy mamy jakikolwiek sposób żeby falsyfikować to co mówimy? Czyli czy jest sytuacja w której powiedzielibyśmy: 'ok, tu jest sęptyl ale nic z tego co opisujemy NIE zachodzi' i uznalibyśmy że teoria jest błędna? Bo jak nie, to czy to jest w ogóle jakaś wiedza?
Okej, nie chcę zepsuć dyskusji, ale właśnie o to mi chodziło - Wedrowiec odpowiedział bardzo dyplomatycznie, że to nie jest falsyfikowalne i że to świadome założenie. Rozumiem to. Ale skoro tak, to jak odróżniamy interpretację sęptyla która jest 'dobra' od tej która jest 'zła'? Bo jeśli każdy astrolог może powiedzieć cokolwiek i nie ma kryterium oceny - to po czym w ogóle oceniamy że np. Mimoza mówi trafniej niż ktoś inny?
Właśnie to mnie zawsze odróżniało od horoskopów gazetowych - tam jest ogólnie, tu próbujemy być precyzyjni. I przy sęptylu to jest szczególnie ważne, bo jak powiem ogólnie to nic nie powie. Ale jak powiem - masz sęptyl Merkurego z Neptunem w 3. domu i to wpływa na sposób w jaki piszesz, masz tendencję do rozmazywania granic między tym co widziałeś a tym co wyobraziłeś - to jest konkretne i albo trafia albo nie. I to jest ten test wewnętrzny o którym Mimoza mówiła.
To mi przypomniało że chciałem zapytać - Celestyna.ka, ty mówiłaś że zaczęłaś ten wątek bo zauważyłaś sęptyl w swojej karcie. Ale nie powiedziałaś co konkretnie cię w nim uderzyło. Które planety, i co to znaczyło dla ciebie? Bo cały czas rozmawiamy ogólnie a chciałbym zobaczyć jak to wygląda u kogoś kto to naprawdę analizował.
Przepraszam że wchodzę ale właśnie przeczytałam ten wątek od początku i mam jedno pytanie - Celestyna.ka mówiłaś o 'wymiarze przeznaczeniowym'. Co to znaczy w praktyce? Że to jest coś co jest z góry ustalone i nie można tego zmienić? Czy tylko że to jest głębiej zakorzenione?
Ale jak to się ma do Lilith? Bo Lilith to przecież nie jest planeta - Wedrowiec tłumaczył że to punkt matematyczny. Czy punkt matematyczny może tworzyć takie 'przeznaczeniowe' połączenie? Mam wrażenie że Lilith jest jakby innej kategorii niż Słońce czy Uran.
Sprawdziłam w końcu Lilith i mam ją w 7. domu w Pannie. Ktoś mi może powiedzieć co to w ogóle oznacza zanim zaczniemy patrzeć na aspekty? Bo 7. dom to relacje, tak? Ale co Lilith tam robi?
Wrozanka, przepraszam że wchodzę ale jak ty sprawdzasz aspekty 7. harmonicznej w synastrii? Bo ja próbowałam w astro.com i nie wiem gdzie to znaleźć. Szukałam opcji 'harmonic' ale coś mi nie gra.
To jest chyba za skomplikowane dla mnie na ten moment... ale słuchając tej dyskusji mam jedno pytanie - czy sęptyl może być też między planetą a Ascendentem? Bo Ascendent to nie planeta ale wiele osób traktuje go jak ważny punkt w karcie.
Czyli ten sęptyl Słońca z Ascendentem to nie tyle konflikt, co coś jakby... opóźnienie? Że jest się kimś, ale to dopiero musi znaleźć formę? Czekam na dokładną wartość z astro.com, ale jeśli to potwierdzi - to by dużo wyjaśniało.
A ja mam pytanie wracając do Lilith - sprawdziłam te aspekty 7. harmonicznej i coś mi wyszło ale nie wiem czy dobrze interpretuję. Mam sęptyl Lilith z Wenus, orbis 2 stopnie. To jeszcze mieści się w orbie dla sępyla?
To jest w ogóle ważna kwestia - przy tak rzadkim aspekcie jak sęptyl, szerokie orbesy naprawdę rozmywają interpretację. Inaczej wychodzi nam że prawie każdy ma sęptyl z czymś i traci on swoją wyjątkowość. Dlatego tak trzymam się tych 1 stopnia maksimum przy Lilith szczególnie.
Ale skąd wiadomo że 1 stopień to właściwy limit? Bo gdzieś czytałam że przy aspektach harmonicznych można stosować nawet 2-3 stopnie. To są chyba różne szkoły?
Dobra, sprawdziłem - mam 51 stopni i 17 minut między Słońcem a Ascendentem. To jest sęptyl, tak? Celestyna.ka, czekam na twoje zdanie bo to ty najlepiej znasz ten aspekt.
- Słońce w 9. domu, Ascendent Byk. Coś z tego wynika?
- jest kwadratura z Saturnem, dość dokładna. I trynel z Księżycem. Nie wiem czy to ważne przy sępylu.
Kwadratura Słońca z Saturnem plus sęptyl Słońca z Ascendentem - to brzmi jak ktoś kto sam sobie stawia bardzo wysokie wymagania i nawet kiedy już 'jest sobą' to ocenia czy to wystarczające. Trynel z Księżycem łagodzi, daje intuicję. Ale to moje pierwsze wrażenie, nie interpretacja. Leszek93, czy to coś do ciebie przemawia?
To co napisałaś o rzeczach 'które same się zdarzają' - to mnie uderzyło. Bo ja właśnie miałam ostatnio kilka sytuacji gdzie coś jakby... potoczyło się bez mojego udziału, i zawsze się zastanawiałam czy to przypadek czy nie. Ale jak mam sprawdzić czy to sęptyl za tym stoi a nie po prostu zbieg okoliczności? Nie mam pojęcia gdzie szukać sęptyli w swojej karcie.
Tylko że z tym "można przegapić" to bym był ostrożny. Bo Vertex ma to do siebie, że aktywacje często są zaskakujące, nie planujesz ich, po prostu wchodzisz w pomieszczenie i coś się dzieje. Pytanie raczej, czy jesteś gotowy to przyjąć, niż czy to nastąpi.
