Przy Lilith i sępylu chciałabym doprecyzować jedno - Czarna Księżyc to punkt a nie planeta, więc część astrologów w ogóle nie używa jej w aspektach harmonicznych. Inni stosują, ale z jeszcze mniejszym orbesem. Teodozja_W - ja przy twoich 2 stopniach nadal nie byłabym przekonana że to aspekt aktywny.
Słuchajcie, zgubiłam się trochę w tej Lilith - wracam do sęptyla jako takiego. Bo chciałam zapytać Celestyna.ka - mówiłaś że sęptyl objawia się jako rzeczy 'które same się zdarzają'. Ale czy to znaczy że osoba z sępylem nie ma wpływu na te sytuacje? Czy ona może jakoś świadomie z nim pracować?
Karinka.1 - to bardzo dobre pytanie i chcę na nie odpowiedzieć precyzyjnie. Sęptyl nie odbiera sprawczości. On raczej opisuje sposób w jaki los 'zagaduje' do człowieka. Można tę rozmowę zignorować, można jej posłuchać. Ale czy można ją wywołać na żądanie? Prawdopodobnie nie. I to jest ta różnica między sępylem a np. trynem, który możesz aktywować przez działanie.
- czyli sęptyl to coś co ty reagujesz, nie inicjujesz? Jak sygnał który albo odbierzesz albo przepuścisz obok? Bo zastanawiam się czy to znaczy że osoba z sępylem musi być jakoś szczególnie 'czujna' żeby korzystać z tego aspektu.
A ja wracam do tego co powiedziała Mimoza o poprzednich życiach, bo to mi nie dawało spokoju. Jeśli sęptyl ma związek z karmą i tym co 'przynosimy' z poprzednich wcieleń, to czy to oznacza że ta energia jest jakoś ZAKODOWANA w nas i nie możemy jej zmienić? Bo to brzmi trochę jak wyrok.
A ja mam inne pytanie - czy sęptyl może być 'uśpiony' przez lata i nagle się aktywować? Bo czytałam gdzieś że aspekty harmoniczne mogą latami nie dawać o sobie znać, a potem coś je wyzwala. Czy to możliwe przy sęptylach?
- to znaczy że powinnam śledzić tranzyty przez te stopnie gdzie mam sęptyl? Czy jest jakiś sposób żeby to robić nie mając bardzo zaawansowanego programu? Ja korzystam głównie z Astro.com i nie wiem czy da się tam ustawić alerty na takie tranzyty.
Wracam jeszcze do Lilith bo Wrozanka pytała którą ja mam w programie. Sprawdziałam i tam jest 'mean Lilith' chyba? Jest podpisane h13 tak jak Mimoza mówiła. Ale teraz zastanawiam się czy w ogóle warto patrzeć na sęptyl do tego punktu skoro sama Celestyna.ka mówiła że to nieoczywiste.
Czytam ten wątek z zaciekawieniem ale muszę powiedzieć że trochę mi to wszystko odpływa w stronę filozofii. Czy sęptyl ma jakieś konkretne, namacalne objawy które można zauważyć w codziennym życiu? Coś więcej niż 'wzorzec' albo 'karma'? Bo szukam czegoś bardziej konkretnego.
To co Mimoza opisuje jest podobne do tego co ja mam z Neptunem, tylko że nie wiem czy tam jest sęptyl. Mam wrażenie że moje 'przypadkowe' odkrycia zawsze dotyczą albo sztuki albo duchowości. Nic innego. Czy to może być sęptyl Neptuna z czymś?
Dobra, ja mam inne pytanie które mnie trapi od początku tego wątku. Celestyna.ka mówiła na początku że sęptyl to 51 i reszta stopni. Ale potem ktoś napisał że orbis to maksymalnie 1-2 stopnie. Więc to jest aspekt który ma bardzo wąskie okno. Czy to nie sprawia że większość ludzi go po prostu nie ma? Statystycznie?
A ja zaczynam się zastanawiać czy nie przeceniam tego swojego sęptyla. Bo słucham was wszystkich i zaczynam widzieć go wszędzie. Może to efekt tego że skupiłem się na nim i teraz każde zdarzenie do niego przykrawam? Wedrowiec wcześniej mówił o tej precyzji interpretacji - jak się przed tym bronić?
To co Celestyna.ka napisała o sprawdzianie - czy opisywałam wzorzec zanim dowiedziałam się o aspekcie - to jest naprawdę mądre kryterium. Bo ja też się łapię na tym że odkąd czytam ten wątek, to zaczynam wszystko przykrawać pod sęptyla. Ale jak myślę wstecz, to rzeczywiście zawsze miałam te dziwne 'przypadkowe' wejścia w tematy duchowe. To było zanim cokolwiek wiedziałam o astrologiach aspektach.
Właśnie - i to jest powód dla którego ja używam maksymalnie półtora stopnia dla sęptyla, a nie dwóch jak niektórzy. Im rzadziej aspekt występuje, tym więcej możemy powiedzieć o tym co mają wspólnego osoby które go mają. Czy ktoś z was w ogóle porównywał swoje sęptyle z innymi ludźmi z bliskiego otoczenia? Czy mają go kogoś z rodziny?
Ja sprawdziłam moją mamę i siostrę przez Astro.com i żadna nie ma niczego co by wyglądało jak sęptyl w tym wąskim zakresie. Tylko ja mam. Ale nie wiem czy dobrze sprawdzałam, bo nie za bardzo umiem czytać te wszystkie aspekty z listy na dole wykresu. Czy jest jakiś sposób żeby to wygodniej sprawdzić?
Wróćcie na chwilę do tego co Mimoza mówiła o 'przypadkowych' trafieniach - to jest ta konkretność której szukałam. Ale mam pytanie: jak długo trwa takie zdarzenie aktywowane przez sęptyl? Czy to jest moment, tydzień, czy to jest jakiś stały stan?
Czytam to już chyba ze trzy godziny i zaczynam rozumieć o co chodzi z tym sępylem, ale mam bardzo podstawowe pytanie - te planety w sępylu, one muszą być w konkretnych znakach czy to nie ma znaczenia? Bo na przykład jeśli mam Słońce w Rybach i coś innego, to czy znak Ryb w ogóle wchodzi w to?
A jak to jest z tym domem? Bo Celestyna.ka pisała że dom zmienia interpretację nawet Lilith, a co z planetami w sępylu? Czy dom planety jest ważniejszy niż znak przy czytaniu sęptyla?
To teraz mam konkretne pytanie bo mój sęptyl jest między Marsem w szóstym domu a Uranem w dziewiątym. Co to w ogóle oznacza? Szósty to praca i zdrowie, dziewiąty to filozofia i podróże - jak to połączyć z tym 'nieoczekiwanym strumieniem'?
No... faktycznie. Moje najbardziej radykalne decyzje życiowe podjąłem raz po tym jak przez kilka tygodni byłem chory i miałem dużo czasu na myślenie, a raz po tym jak zmieniłem pracę. To jest dość uderzające że teraz to tak widać.
To jest naprawdę dziwne jak to czytam teraz na głos. Choroba, zmiana pracy - i za każdym razem z tego wychodziło coś co totalnie zmieniało kierunek. Nigdy bym nie zestawił tych dwóch rzeczy razem. Mam pytanie do Celestyny.ka albo Wedrowca - czy przy takim zestawieniu szósty-dziewiąty dom mógłby też chodzić o coś bardziej dosłownego? Czyli dosłowne podróże które uruchamiają jakiś przełom w codziennym funkcjonowaniu?
A wracając do tego co Mimoza pisała o tym że aspekt natywny to cecha, a nie zdarzenie - to mnie zastanawia, bo jak cecha to czy ona przez całe życie działa tak samo? Bo jeśli tak, to jak to odróżnić od zwykłego charakteru człowieka? Czy w ogóle da się powiedzieć 'to jest przez sęptyl' a nie 'po prostu taki jestem'?
