Mam w natalu retrogradny Saturn w piątym domu i przez lata nie mogłam tego pojąć - dlaczego wszystko co twórcze przychodzi mi z takim oporem. Inni piszą, malują, tworzą sobie - a ja albo zaczynam i rzucam, albo kończę coś dopiero po kilku latach od pomysłu. Czytałam, że Saturn retro w piątce czesto blokuje spontaniczne wyrażanie siebie, bo gdzieś głębiej siedzi lęk przed oceną. Że to co stworzymy nie będzie wystarczajaco dobre. Macie podobne doświadczenia? Szczególnie ciekawi mnie, czy ktoś miał też Chirona w czwartym domu - bo podobno to połączenie pokoleniowych ran z blokowaniem twórczości nie jest przypadkowe. 🙂
To konkretne połączenie i dobrze, że je zauważyłaś razem. Saturn retrogradny w piątym domu działa inaczej niż Saturn bezpośredni - człowiek nosi w sobie wewnętrznego surowego sędziego, który pochodzi właśnie z domu rodzinnego. Stąd Chiron w czwartym ma tu duże znaczenie. Ale powiedz - w jakim znaku masz tego Saturna? Bo to mocno zmienia interpretację. Saturn retro w Bliźniętach w piątce to zupełnie co innego niż w Koziorożcu.
przepraszam ze wchodze z takim pytaniem ale co wlasciwie oznacza retrogradny? slyszalam o Merkurym retrogradnym ale nie wiedzilam ze Saturn tez tak moze. czy to znaczy ze planeta sie dosownie cofa?
Naparstnico, a jak wygladało twoje dzieciństwo pod kątem twórczości? Pytam bo Chiron w czwartym często wskazuje na środowisko domowe w którym coś było tłumione, albo dziecko nie czuło się bezpiecznie wyrażając siebie. Była jakaś presja związana z osiąganiem, albo wręcz odwrotnie - twórczość była bagatelizowana?
To co opisujesz wygląda jak klasyczny wzorzec Chirona w czwartym - rana pochodzi z linii rodzinnej, i co ważne, często nie zaczęła sie u rodziców tylko wcześniej. babcia albo prababcia mogła mieć zablokowaną twórczość z zupełnie innych powodów - bieda, brak warunków, patriarchalny nakaz ze kobiety nie tworzą. i to poszło dalej. sprawdzałaś kiedyś historię rodziny pod tym kątem?
hej, przyszlam z innej czesci forum i troche sie gubie, ale to brzmi niesamowicie. czy to znaczy ze moje blokady tworcze moga pochodzic z poprzednich pokolen? jak to wogole dziala - przez geny, przez wychowanie, czy przez cos innego?
a jak to sie ma do czakr? pytam serio bo czytalem ze blokady tworcze wiaza sie z druga czakra - sakralna. czy Saturn retrogradny w piatce móglby dosłownie blokowac energie sakralna, albo moze to działa przez inna czakre?
Szczerze powiem że jestem sceptyczny wobec tego układu - tzn rozumiem, ze dla was ma sens, ale zastanawiam się: czy dwie osoby z Saturnem retrogradnym w piatce naprawde beda mialy te sama blokade twórcza? bo to chyba troche za duże uproszczenie nie?
I właśnie dlatego ta kwestia Chirona w czwartym tak mnie interesuje. Mam wrażenie, że sama praca ze Saturnem retrogradnym w piątce - dyscyplina twórcza, regularność, odpuszczanie perfekcjonizmu - to jedno. Ale bez przepracowania tego co siedzi głębiej w czwartym domu, Saturn nie ruszy z miejsca. Czy ktoś faktycznie świadomie pracował z Chironem w natalu i widział jakiś efekt?
Pracowałam z tym trochę przez tarot - konkretnie karty odnoszące się do linii rodzinnej i wewnętrznego dziecka. Ale muszę zapytać - jak ty rozumiesz tę pracę z Chironem? Bo to pojęcie jest uzywane bardzo różnie. Dla jednych to terapia, dla innych rytuały, dla innych po prostu świadomość wzorca.
Ja podchodziłam do Chirona bardziej przez numerologię i sny - w snach dosyć wyraźnie przychodziły obrazy z domu rodzinnego, które łączyłam z czwartym domem. Ale to moje podejście, nie każdy tak to odbiera. naparstnico - masz jakieś sny powtarzające się, ktore mogłyby mieć związek z domem dzieciństwa?
Ten sen jest bardzo wymowny. Niedokończenie w przestrzeni domu rodzinnego, przeszkody przy tworzeniu - to dokładnie nakłada się na ten układ. Pytanie co się pojawia jako ta przeszkoda - osoba, coś abstrakcyjnego, jakiś przedmiot? Szczegóły snu często mówią więcej niż ogólna sceneria.
przepraszam ze sie wlaczam ale chcialam zapytac o cos praktycznego. czy sa jakies kamienie albo przedmioty ktore pomagaja przy takim układzie - z Saturnem retrogradnym i Chironem? slyszalam o karneolie przy tworczosci ale niewiem czy to tu pasuje.
a jakie konkretnie kamienie polecasz przy tym Chironie w czwartym? rozumiem ze karneol odpada ale niewiem od czego zaczac szukac.
Florko, masz rację pytając o gotowość. Szczerze - nie wiem czy jestem gotowa, i właśnie dlatego ten temat mi nie daje spokoju. Ale wróćmy na chwilę do Saturna retrogradnego w piątce - chciałam się upewnić. Czy to opóźnienie twórcze o którym mówimy, to coś stałego w tym układzie? Czy raczej coś przez co się przechodzi i można wyjść na drugą stronę?
Saturn retrogradny w żadnym miejscu horoskopu nie działa jak wyrok. Opóźnienie to słowo klucz - twórczość przyjdzie, ale na własnych warunkach i po przepracowaniu. Bardziej mnie ciekawi co Naparstnica rozumie przez "wyjście na drugą stronę" - dla niektórych to znaczy że zaczną tworzyć bez lęku, a dla innych że przestają wymagać od siebie doskonałości zanim zrobią pierwszy krok.
To co opisujesz brzmi bardziej jak Saturn niż Chiron - ten perfekcjonizm przed pokazaniem, nieskończone szkice. chiron raczej daje ból przy samym wchodzeniu w temat twórczości, a Saturn blokuje finalizowanie i prezentowanie. Masz wrażenie że jedno i drugie działa jednocześnie?
a czy te blokady da sie wogole poczuć fizycznie? pytam bo przy Saturnie mysle o jakims ciezarze, scisnięciu. czy mozliwe ze ktos z takim ukladem doslownie czuje cos w ciele kiedy probuje tworzyc?
hej, wiem ze jestem sceptyczny w tym temacie ale to co opisujesz Naparstnicu brzmi mi bardziej jak zwykły lek przed oceną niż działanie planet. rozumiem że dla was te dwa opisy sie łączą - ale skąd wiadomo ze Saturn w piątce to przyczyna, a nie po prostu wygodna narracja?
Oskar, to uczciwe pytanie i trochę mnie ukłuło, nie powiem. Myślałam o tym. Myślę że ryzyko jest realne - ale u mnie jest odwrotnie. Dopiero jak dostałam ten język opisu, zaczęłam rozumieć co mi stoi na drodze. Wcześniej myślałam że po prostu jestem leniwa albo bez talentu.
mam podobnie jak Oskar - nie znam sie na tym za bardzo, ale to co mowi Naparstnica brzmi znajomo. sama sobie mowilam ze jestem leniwa, ale moze to nie lenistwo. skad sie w ogole bierze ta narracja o leniwie u ludzi którzy maja taki uklad?
przepraszam ze sie wtrącam ale chciałam zapytac - czy ten Chiron w czwartym domu jest zawsze o rodzicach, czy może tez o rodzeństwie albo o domu w ogóle? nie do konca rozumim jak to działa terytorialnie w horoskopie.
