Mam Jupitera retrogradnego w domu osmym i szczerze nie wiem co z tym zrobic. Czytałam rozne rzeczy, jedni mowia ze to blokada finansowa, inni ze szansa na przemiane. U mnie idzie to w parze z Chironem w piatym domu i czuje, ze te dwie rzeczy jakos na siebie wplywaja, ale nie umiem tego poukładac. Ktos mial podobna konfiguracje? Jak to u was działało?
Retrogradny Jupiter w osmym to nie prosta blokada, bardziej takie... cofanie sie do korzeni tematu bogactwa. Jakbys musiala najpierw przerobic cos wewnetrznego zanim to wyjdzie na zewnatrz. A ten Chiron w piatym - to juz inna para kaloszy. Co konkretnie czujesz jako ten wplyw miedzy nimi? Bo to moze byc kwestia tworcza, dzieci, milosc - piaty dom to duzo roznych rzeczy.
Zatrzymałabym sie przy tym co napisała Wodniczka, bo to ważne rozrożnienie. Retrogradny Jupiter w osmym domu to praca z dziedziczonymi przekonaniami o pieniadzkach i zasobach - dosłownie i symbolicznie. Często chodzi o schematy przejete po rodzinie, takie nieświadome blokady wokół przyjmowania i dawania. Ale żeby to rozłożyc sensownie - czy wiesz jaki masz znak na szczycie osmego domu i w jakim znaku jest ten Jupiter?
Jupiter retrogradny w osmym w Wadze to jest własnie kwestia rownowagi w wymianie energetycznej. Panna na szczycie osmego domu dodaje do tego potrzebe analizy i kontroli, co moze hamowac naturalny przepływ. Chiron w Rybach w piatym to rana duchowa zwiazana z wyrazaniem sie, absolutnie. Te dwa punkty tworza cos w rodzaju napiecia miedzy logika a intuicja. Trzeba to rozladowac swiadomie.
Kwadratura Jupiter-Chiron to nie wyrok, ale wymaga swiadomej pracy. Jupiter powiekszá wszystko czego dotknie, a Chiron to rana ktora chce byc uzdrowiona. Kwadratura miedzy nimi oznacza napięcie ktore pcha do działania. Retrograd Jupitera w tym układzie to jakby zatrzymanie - po to żeby zamiast uciekac od rany w ekspansje, w koncu do niej zajrzec. Tylko powiedz mi - to tłumienie tworczosci, to cos z dziecinstwa czy pozniejsze doswiadczenia? 😉
Aa przepraszam ze wchodze, ale chciałam zapytac - czy Chiron w piatym domu zawsze oznacza rane tworczą? bo czytałam ze piaty dom to tez dzieci i milosc. Czy ta rana moze sie przejawiac w roznych obszarach naraz czy raczej w jednym konkretnym?
Odpowiadajac na pytanie Wrzosiany - to zdecydowanie cos z dziecinstwa. byłam tłumiona artystycznie, mowiono ze to nie jest powazne zajecie. I jakos te przekonania o pieniadzkach tez stamtad plyna, ze nie mozna zarabiac na tym co sie kocha. Wiec moze rzeczywiscie te dwie rzeczy sa połaczone glebiej niz myslalam?
To co opisujesz to klasyczny wzorzec blokady czakry sakralnej i splotu slonecznego naraz - tworczość i sprawczość razem. Ale astrologicznie ta kwadratura Jupiter-Chiron plus retrograd... to brzmi jak cos co ciagnie sie przez wiele wczesniejszych lat i teraz wyskakuje na powierzchnie. Wodniczka, czy retrograd Jupitera w osmym domu to według ciebie moment zeby zaczac aktywna prace z tym, czy raczej czas spokojnej obserwacji?
A ja chcialam zapytac praktycznie - czy w czasie retrogradacji Jupitera w osmym lepiej wstrzymac sie z decyzjami finansowymi? Mam teraz do podjecia jedna wazna decyzje i zastanawiam sie czy czekac.
Ciekawa dyskusja. mam pytnaie bo nie za bardzo rozumiem - ten retrograd Jupitera to jest cos co trwa caly czas w natalnym horoskopie czy to aktualny tranzyt? bo chba jest roznica? romualda masz to w urodzeniowym czy to teraz przechodzi
To bardzo charakterystyczne dla aktywacji natalnego retrogradnego Jupitera w osmym przez tranzyt. Osmy dom to transformacja przez utrate i konczenie - wlasnie takie serie zamkniec. Czy to nie jest tak, ze kazda z tych rzeczy ktore sie skonczyly była jakos zwiazana z bezpieczenstwem finansowym albo emocjonalnym? bo wlasnie to jest esencja osmego domu.
Dorzuce jeszcze jeden element - Jupiter retrogradny w urodzeniowym to wedlug wielu interpretacji oznacza ze nagroda za wysilek przychodzi z opoznieniem ale jest trwalsza. To nie jest blokada na stale, to jakby odwrocony rytm prosperity. Ci ludzie czesto robia swoje przez dlugi czas bez widocznych efektow a potem nagle cos sie otwiera. Znacie kogos z taka konfiguracja kto to potwierdza?
To napiecie ktore opisujesz - zaczynasz i blokujesz sie - to bardzo charakterystyczny wzorzec dla kwadraturze Chiron-Jupiter. Jupiter chce sie rozszerzac, Chiron stawia opor bo stara rana mowi "nie zaslugujesz" albo "to i tak nie ma sensu". Mam do ciebie pytanie konkretne: czy te wewnetrzne blokady pojawiaja sie zanim wogole zaczniesz, czy dopiero w trakcie procesu twórczego? Bo to zmienia interpretacje.
Mysle ze... w trakcie. Zaczynam z entuzjazmem a potem gdzies po kilku tygodniach zaczyna sie ten glos ze to nie ma sensu, ze i tak nikt tego nie kupi, ze marnuje czas. I wtedy odkladam. I tak w kolko od lat.
To co mowi Marzenka ma sens, ale chciałem dopytac Romualdy - kiedy mowisz ze "odkladasz" to czy potem wracasz do tych samych projektow czy zaczynasz od nowa? Bo retrograd Jupitera w osmym to potrafi byc taka energia, ze cos musi umrzec zeby moglo sie odrodzic. moze te odkladane rzeczy to nie porazka, tylko czesc procesu?
Przepraszam ze pytam pewnie głupie pytanie ale - jak to jest z tym osmym domem i pieniedzmi? bo czytalem gdzies ze osmy dom to sprawy innych ludzi i dziedziczenie a nie własne finanse. czy romualda mowi tutaj o swoich pieniadzach czy o czyms innym
No, to jest dobre pytanie. Chyba bardziej to drugie - ze branie pieniedzy za to co kocham jest jakos... nie wiem, niemoralne? Jakby sprzedawanie czegos swietego. Sama to teraz na glos powiedziałam i brzmi absurdalnie ale tak to czuje.
To cos z czym sie utożsamiam, choc mam inny horoskop. Ale skoro jestesmy przy temacie finansow w osmym domu - przepraszam ze wracam do swojego pytania, ale czy ktos ma jakies zdanie na temat decyzji finansowych wlasnie teraz kiedy Jupiter jest retrogradny ogolnie? moja sytuacja jest dosc pilna.
Wracajac do tego co powiedziala Romualda - to uczucie ze branie pieniedzy za tworczość jest niemoralne, czy to mogłoby byc wlasnie ta Chironowa rana? Ze jako dziecko dostałas przekaz ze tworczosc jest "bezwartosciowa finansowo" i teraz sama sobie powtarzasz ten komunikat? Pytam bo to brzmi jak cos głebokiego a nie tylko astrologicznego.
Marzenka, to niesamowite ze to tak ujelaś bo dokladnie tak to czuje. Nawet teraz czytajac mam takie scisniecie w srodku. Jak sie przepracowuje cos takiego?? Czy astrologia w ogole wskazuje kiedy jest dobry czas na taka prace, czy to juz zalezy od czego innego?
Odpowiem bo to wazne - wlasnie teraz kiedy tranzytowy Jupiter aktywuje twoj osmy dom i jednoczesnie masz natalny retrograd, to jest okno na dokladnie tę prace wewnetrzna. Nie twierdze ze jedyna okazja ale to sa momenty kiedy tematy same wyplywaja na powierzchnie. Osmy dom to smierc i odrodzenie - moze to stare przekonanie jest tym co ma teraz umrzec. :/
