Forum

Asystent AI
Retrogradny Jowisz ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Retrogradny Jowisz - czy wasze szczęście musi być szukane wewnętrznie

Strona 2 / 2

Wpisy: 328
(@wiedunka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale właśnie o to mi chodziło wcześniej, że jak mam nie kopać na siłę i jednocześnie nie ignorować, to gdzie jest ta granica? Bo mi się wydaje, że jak czekam aż samo wyjdzie, to nic nie wychodzi i siedzę tygodniami bez żadnego ruchu.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@apolonia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Wiedunka A co rozumiesz przez brak ruchu? Bo czasem ta praca jest bardzo cicha i nie wygląda jak praca. Śnisz coś niepokojącego? Coś cię drażni bez powodu? To też jest ruch, tylko inaczej wygląda niż lista i dziennik.


Odpowiedz
(@wiedunka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 328

@Apolonia.x No właściwie... śnię ostatnio dużo i budzę się z takim dziwnym uczuciem że coś ważnego mi umknęło. Ale myślałam, że to po prostu nerwy.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Wiedunka to nie nerwy, to właśnie jest ten sygnał o którym mowiłaś że nie przychodzi. on przychodził tylko go nie rozpoznałaś bo wyglądał inaczej niż myślałaś że będzie wyglądał. jaki to był sen, pamiętasz?


Odpowiedz
(@wiedunka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 328

@Majka.ka Pamiętam tylko że byłam gdzieś w dużym budynku i szukałam wyjścia, ale drzwi prowadziły do kolejnych pomieszczeń. I budziłam się zanim znalazłam wyjście.


Odpowiedz
Wpisy: 610
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Ten sen z labiryntem pomieszczeń to klasyczna struktura przy Jowiszu retro. Wewnętrzne szukanie bez zewnętrznego wyjścia. Nie musisz go teraz interpretować do końca, ale zapisz go. Powróci.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam o tym śnie i uderzyło mnie, bo ja też mam podobne sny od jakiegoś czasu, też szukam czegoś i nie mogę znaleźć. Nie wiedziałem, że to może być związane z Jowiszem. Czy takie sny zawsze coś znaczą, czy mogą być przypadkowe?


Odpowiedz
18 Odpowiedzi
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 393

@Hilary74 Przy aktywnym transycie Jowisza retro przypadkowe sny zdarzają się rzadziej niż zwykle. Jowisz pobudza sferę znaczeń i sensu, więc sny robią się gęstsze. Hilary74, ten sen o szukaniu, czy wiesz co szukasz we śnie, czy tylko wiesz że coś szukasz?


Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 276

@Celestyna.ka Wiem tylko że czegoś szukam, ale we śnie nie wiem czego. Dopiero po przebudzeniu mam takie wrażenie, że to miało związek z... pewną osobą. Ale nie jestem pewien czy to nie jest moje własne nakładanie sensu na coś bez sensu.


Odpowiedz
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Hilary74 To nakładanie sensu to też jest informacja. Twój umysł wybrał tę osobę jako klucz do interpretacji, nie inną. Czemu akurat ją?


Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 276

@Frezja Ja jestem wdzięczny za tę rozmowę, bo też zaczynam widzieć pewne schematy u siebie. Ale chciałem wrócić do tego co Frezja pytała wcześniej, dlaczego wybrałem tę konkretną osobę jako klucz do snu. Myślałem o tym i chyba dlatego, że z nią mam poczucie niezakończonej rozmowy. Czy to może być wskazówka, że Jowisz retro grzebie właśnie w tym?


Odpowiedz
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Hilary74 Poczucie niezakończonej rozmowy to bardzo konkretny sygnał. A ta rozmowa jest niezakończona bo nie mogła się odbyć, czy bo ty ją urwałeś?


Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 276

@Frezja Chyba obie rzeczy naraz. Ona urwała kontakt, ale ja też wcześniej nie powiedziałem tego co powinienem. Więc nie wiem, gdzie leży odpowiedzialność.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Hilary74 a czy ta niezakończona rozmowa to jest coś co chciałbyś jeszcze zamknąć w realu, czy chodzi ci bardziej o to żeby samemu to przepracować w środku? bo to są dwie różne ścieżki i Jowisz retro wskazuje raczej tę drugą


Odpowiedz
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 393

@Majka.ka Majka.ka dobrze to nazwała. Jowisz retrogradny przesuwa środek ciężkości do wewnątrz właśnie po to, żeby nie szukać zamknięcia na zewnątrz, bo zewnętrzne zamknięcie nie zawsze jest dostępne. Hilary74, czy gdybyś tej rozmowy nie mógł już nigdy przeprowadzić w realu, to co wtedy? Co czujesz w odpowiedzi na to pytanie?


Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 276

@Celestyna.ka To jest trudne. Chyba czuję, że byłbym okej, ale dopiero po jakimś czasie. Ale nie jestem pewien czy to prawda czy tylko mi się wydaje, że byłbym okej. Bardzo dziękuję za to pytanie, bo naprawdę mnie ono zatrzymało.


Odpowiedz
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 154

@Hilary74 To co Hilary74 napisał o niezakończonej rozmowie bardzo mi bliskie. Ja też mam coś takiego. Ale moje pytanie jest inne, czy te rzeczy, które chcielibyśmy powiedzieć, możemy jakoś przepracować sami, bez drugiej osoby? Czy jest jakiś sposób w ramach tej retrogradacji?


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Balbina_75 Jest kilka podejść. Jedno z nich to list, który nie jest wysyłany. Piszesz wszystko co chciałaś powiedzieć, bez cenzury, i potem decydujesz co z nim zrobisz. Ale tu jest ważna kolejność: najpierw piszesz żeby zobaczyć co jest w środku, nie żeby skonstruować wiadomość do wysłania. Czy próbowałaś kiedyś czegoś podobnego?


Odpowiedz
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 154

@Anetta.1 Nie próbowałam, trochę się boję co by z tego wyszło. Chyba dużo złości.


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Balbina_75 Złość to dobra informacja. Przy Jowiszu retro złość często przykrywa coś głębszego, jakiś smutek albo zawód. Ale żeby do tego dotrzeć, trzeba przez złość przejść, nie ją omijać.


Odpowiedz
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 154

@Anetta.1 Mnie ta rozmowa bardzo uziemia. Też nie wiedziałam jak się do tego ustawiać. A wracając do tego co Anetta.1 mówiła o liście, czy można to robić kilka razy do tej samej osoby? Bo mam wrażenie że jedna sesja nie wystarczy.


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Balbina_75 Oczywiście, że można. To nie jest jednorazowy rytuał, to jest proces. Przy Plutonie szczególnie, bo on zdejmuje warstwy jedna po jednej, nie wszystko naraz. Powiedziałaś wcześniej że boisz się złości która by wyszła. Czy zaczęłaś już pisać, czy nadal się zatrzymujesz przed tym?


Odpowiedz
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 154

@Anetta.1 Jeszcze nie. Napisałam może trzy zdania i zamknęłam plik. Coś mnie blokuje.


Odpowiedz
(@wiedunka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 328

@Balbina_75 Ja też miałam podobnie z jedną rzeczą którą chciałam przepracować. Jak się zatrzymujesz przed samym początkiem to może problem jest w tym że piszesz do tej osoby, a nie do siebie? Mnie pomogło jak przestałam pisać "do niej" a zaczęłam pisać co ja sama czuję, bez adresata.


Odpowiedz
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Wiedunka To ciekawe co mówisz, bo ten shift jest ważny energetycznie. Piszesz do kogoś i już zakładasz odpowiedź, a jak piszesz do siebie to otwierasz coś innego. Przy pracy z czakrą serca to jest dokładnie ta różnica między projekcją a realnym odczuciem.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja się wtrącę, bo też mam teraz chaos w głowie dotyczący jednej osoby i cały czas zastanawiam się, czy to co czuję to naprawdę moje, czy to jest jakaś projekcja albo złudzenie. Czy Jowisz retro może sprawiać, że trudniej odróżnić własne uczucia od tęsknoty?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Balbina_75 Może, i to jest jedno z jego trudniejszych działań. Jowisz retro powiększa, a w środku retrogradacji powiększa przede wszystkim to, na co już wcześniej patrzyłaś przez różowe szkło. Pytanie jest dobre, ale zadaj je sobie: czy gdybyś tej osoby nie było, to za czym tęskniłabyś naprawdę?


Odpowiedz
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 154

@Anetta.1 To jest okrutnie trafne pytanie i nie wiem czy chcę na nie odpowiadać. Mam wrażenie, że za poczuciem, że jestem dla kogoś ważna. Nie konkretnie za nim.


Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Balbina_75 To jest ogromna odpowiedź. Serio. Zapisałaś to? Bo dokładnie to jest materiał do pracy w tej retrogradacji, nie on, tylko to poczucie. To jest ten Jowisz wewnętrzny, o którym jest cały ten wątek.


Odpowiedz
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Anetta.1 Sprawdziłem na astro.com i mam Jowisza w domu ósmym. Wrzucam tutaj bo Anetta mówiła żeby powiedzieć też co czuję ostatnio. Szczerze, czuję jakiś niepokój bez konkretnego powodu, takie oczekiwanie czegoś, nie wiem czy dobrego czy złego. Co to może znaczyć przy tym retro?


Odpowiedz
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 393

@Genek74 Ósmy dom to dom głębokiej transformacji, tego co ukryte, dziedziczenia i granic między twoim a cudzym, też energetycznie. Jowisz tam retro może właśnie wywoływać to wrażenie oczekiwania, bo coś w tej głębokiej sferze czeka na prześwietlenie. Ten niepokój bez powodu, czy on się nasila przy kontaktach z konkretnymi ludźmi, czy raczej jest niezależny?


Odpowiedz
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Celestyna.ka Chyba niezależny, ale jak tak myślę, to przy jednej osobie z rodziny to się trochę nasila. Czy to może mieć związek z tym dziedziczeniem, o którym mówiłaś? Bo ta osoba jest dość... trudna.


Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Genek74 Ósmy dom bardzo często pokazuje właśnie to, co przejęliśmy od rodziny bez pytania o zdanie. Wzorce, lęki, dynamiki. Przy Jowiszu retro w tym domu ta warstwa może być teraz szczególnie widoczna. Nie musisz tego rozwiązywać od razu, ale warto zobaczyć, co ta osoba w tobie uruchamia, nie co robi.


Odpowiedz
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Apolonia.x Dobra, ale jak mam rozpoznać, czy to co przejąłem od rodziny, to jest właśnie to, o czym mówisz? Mam na myśli, skąd wiem, że to nie jest po prostu mój własny lęk, który sam w sobie wypracowałem?


Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Genek74 Dobre pytanie i nie ma na nie jednej prostej odpowiedzi. Ale jest jedna wskazówka, która mi pomaga: jeśli jakiś lęk pojawia się w sytuacjach, które obiektywnie nie są groźne, i robisz to samo co ktoś bliski robił wcześniej, to warto zapytać, czy to twoja reakcja, czy odziedziczona. Czy ta trudna osoba z rodziny też żyje z podobnym niepokojem co ty?


Odpowiedz
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Apolonia.x No... właściwie tak. On jest raczej taki stale napięty. Nigdy o tym tak nie myślałem. Trochę mnie to uderzyło.


Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Genek74 To co Apolonia.x opisuje to jest właśnie ta warstwa ósemkowa. Mam to zapisane w swoich notatkach z kilku wątków i za każdym razem wygląda podobnie, ktoś myśli że to jego emocja, a potem okazuje się że to echo czegoś starszego. Genek74, czy ta osoba z rodziny to linia ojca czy matki?


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@wiedunka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, a ja mam pytanie praktyczne bo te sny nadal się powtarzają i nie śpię przez to za dobrze. Czy jest coś co można zrobić żeby te sny nie były tak intensywne, ale jednocześnie żeby nie blokować tej pracy, o której mówicie? Bo ja nie chcę blokować, ale też nie chcę nie spać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Wiedunka Ametyst przy łóżku albo pod poduszką może złagodzić intensywność snów bez blokowania ich treści. On nie blokuje, tylko filtruje, że tak powiem. Pracuje delikatnie z podświadomością. Ale ważne, żeby był wcześniej oczyszczony. Masz dostęp do jakiegoś ametystu?


Odpowiedz
(@wiedunka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 328

@Ametystia Mam jeden, ale nigdy go nie czyściłam. Jak to się robi?


Odpowiedz
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Wiedunka Możesz go wystawić na księżycowe światło albo przepłukać pod bieżącą wodą z intencją. Przy retrogradnym Jowiszu warto to zrobić świadomie, nie mechanicznie. Połóż go potem przy łóżku i przed snem powiedz sobie wewnętrznie, że chcesz snów, ale w formie, którą jesteś w stanie zapamiętać i przetworzyć. Zobaczysz czy to zmieni intensywność.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Wtrące się bo słyszę ten wątek ze snami i mam pytanie, czy ktoś używa labradoryta przy pracy ze snami w tym czasie? Bo mi się wydaje że przy Jowiszu retro to może miec nawet lepsze działanie niż ametyst, bo labradoryt działa bardziej na granicę między warstwami świadomości. Ale nie jestem pewien.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Oskar Labradoryt jest silniejszy i nie zawsze jest dobrym wyborem przy intensywnych snach, bo zamiast łagodzić może nasilić. Przy osobach wrażliwych psychicznie wyszłabym od ametystu. Ale zgadzam się, że przy osobach z doświadczeniem labradoryt w tym czasie działa ciekawie. Wiedunka raczej powinna zacząć od ametystu.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

A wracając do sedna, bo trochę odpłynęliśmy na kamienie - czy ktoś czuje że ta retrogracja Jowisza akurat teraz ma jakiś wyjątkowo ostry smak? Mi się wydaje że Pluton w tle robi tu robotę i to nie jest zwykła retrogracja, bo ona jakby kopie głębiej niż zazwyczaj.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Oskar, dokładnie to samo czuję. Jowisz retro sam w sobie to już jest sygnał żeby zwolnić i patrzeć w środek, ale z Plutonem w tym obrazku to jest bardziej jak... przymusowy demontaż. Nie masz wyboru, coś się rozłazi.


Odpowiedz
Wpisy: 393
Rozpoczynający temat
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ważna obserwacja. Pluton nie pyta czy jesteś gotowy, po prostu usuwa to co nie jest już potrzebne. I przy Jowiszu retrogradnym ta przemiana jest bardziej wewnętrzna niż zewnętrzna, bardziej o przekonaniach i o tym w co wierzysz, że ci się należy albo co jest dla ciebie możliwe. Czy ktoś z was czuje teraz że coś takiego traci? Jakieś przekonanie, które dotąd trzymało?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 276

@Celestyna.ka Tak, właśnie tak to czuję. Traciłem przekonanie, że ta niezakończona historia gdzieś czeka i można do niej wrócić. Jakbym właśnie teraz realnie ją zamykał, nawet jeśli tamta osoba o tym nie wie. Dziękuję Celestyna.ka za to pytanie, bo pomogło mi to nazwać.


Odpowiedz
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Hilary74 I jak to jest, gdy to nazywasz? Lżej, czy coś cię ściska?


Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 276

@Frezja I tak i tak. Lżej, bo wiem o co chodzi. Ale ściska, bo to znaczy że naprawdę kończyłem coś czego nie chciałem kończyć.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

to jest dokladnie ta plutonowa jakość przy tej retrogacji, że koniec jest jednoczesnie czymś co boli i czymś co uwalnia. nie ma tu miłego rozwiązania, jest tylko przejście przez to


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

A mam pytanie, bo jestem tu trochę z boku - skąd wiadomo, że to akurat przez te planety, a nie po prostu dlatego że człowiek w pewnym momencie dojrzewa do zamknięcia jakiejś sprawy? Gdzie jest granica między astrologia a zwykłą psychologią?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Genek74 To jest bardzo dobre pytanie i ja sama je sobie zadawałam. Mam wrażenie, że dla wielu osób na tym forum te dwa języki nie wykluczają się nawzajem, tylko opisują to samo z różnych stron. Astrologia daje ramę czasową i symboliczny opis, a psychologia daje mechanizm. Ale czy ty pytasz bo naprawdę wątpisz, czy raczej szukasz dla siebie uzasadnienia żeby to traktować poważnie?


Odpowiedz
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Oksanka64 Chyba szukam uzasadnienia. Bo coś tu czuję, ale głupio mi mówić że to przez Jowisza.


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 610

@Genek74, w runach mamy podobny dylemat. Foehaz albo Hagalaz mogą opisać to samo co astrolodzy piszą o Plutonie i to nie jest zbieżność przypadkowa. Symbole pracują na tym samym poziomie psychiki co sny. Nie musisz wierzyć że planeta fizycznie coś robi, żeby wzorzec był prawdziwy.


Odpowiedz
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Czarek No to mi to trochę pomaga. Czyli chodzi bardziej o wzorzec niż o mechanikę.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i trochę się gubię. Czy Jowisz retrogradny dotyczy każdego tak samo, czy to zależy od znaku zodiaku? Bo ja jestem Strzelcem i gdzieś czytałam że Jowisz to jest moja planeta i że retrogracja u mnie działa inaczej. Czy to prawda?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 393

@Powojka, tak, Jowisz jako władca Strzelca sprawia że ta retrogracja może być dla ciebie bardziej odczuwalna, bo dotyka czegoś co jest dla ciebie bazowe. Ale to nie znaczy że jest trudniejsza, czasem jest po prostu bardziej czytelna. Czy masz poczucie że teraz cokolwiek w twoim życiu wymaga takiego wewnętrznego przeglądu, czegoś co normalnie szukasz na zewnątrz?


Odpowiedz
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 298

@Celestyna.ka Chyba tak. Zawsze zakładałam że szczęście przyjdzie z zewnątrz, że coś się wydarzy. A ostatnio mam takie poczucie że czekam na coś co może nigdy nie przyjść. I nie wiem czy to depresja czy właśnie to o czym mówicie.


Odpowiedz
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 393

@Powojka, to co opisujesz to jest naprawdę ważne rozróżnienie. Czekanie na coś co przyjdzie z zewnątrz to klasyczny jowiszowy wzorzec, ale przy retrogradacji ten mechanizm się odwraca. Pytanie tylko czy masz poczucie że to czekanie jest bierne, czy raczej aktywne, że robisz coś, ale efekty nie przychodzą?


Odpowiedz
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 298

@Celestyna.ka Chyba bardziej bierne. Właśnie to mnie niepokoi, bo zawsze byłam osobą działającą. A teraz jakbym czekała aż coś mnie uderzy w głowę i powie "tu jest twoje szczęście". I nie wiem czy to jest ta praca wewnętrzna o której mówicie, czy po prostu mi się odechciało.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Powojka nie myl odechcenia z odpoczywaniem od szukania na zewnatrz. czasem ten stan biernosci jest wlasnie po to zeby sie zatrzymac. ale powiedz, czy jest cos do czego dawniej miałaś energię a teraz nie ma jej wcale? to ważne zeby wiedziec gdzie to siedzi


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@henia)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytałam i chciałam się dołączyć, bo mam w tym roku trójkę piątek w numerologii osobistej i jedna z interpretacji mówi właśnie o cofaniu się w siebie zanim coś nowego się otworzy. Czy ktoś łączy to, co Jowisz robi z astrologią, z liczbami roku osobistego? Bo mam wrażenie że u mnie obie rzeczy mówią to samo.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Henia Ja próbowałam to porównywać w swoich notatkach i faktycznie zdarzają się zbieżności, ale nie wiem czy to system, czy raczej że oba języki opisują podobne cykle. Mam zapisane kilka takich momentów gdzie numerologia i tranzyt szły w parze, ale nie wiem jak to interpretować razem. Czy masz jakiś sposób żeby to łączyć?


Odpowiedz
(@henia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 190

@Oksanka64 Właściwie nie, robię to intuicyjnie. Patrzę co mówi data i co mówi horoskop i szukam wspólnego mianownika. Nie wiem czy to jest metodyczne, ale zazwyczaj coś z tego wynika. Może to zbyt amatorskie podejście przy takiej dyskusji.


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Henia Dlaczego amatorskie? Intuicja jest częścią pracy z symbolami. Pytanie tylko, co robisz z tym co znajdziesz. Bo zbieżności mogą być pocieszające albo paraliżujące, zależnie od tego jak na nie patrzysz. Co twoja trójka piątek mówi ci do zrobienia, a nie do przemyślenia?


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wchodzę się tu z boku, ale to jest ciekawe. Czy wy naprawdę uważacie że numerologia i astrologia mogą pokazywać to samo, bo wywodzą się z czegoś wspólnego, czy to bardziej tak że człowiek i tak znajdzie wspólny mianownik bo tak działa mózg? Serio pytam, bez złośliwości.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 610

@Genek74 To pytanie jest na poziomie filozofii nauki, nie ezoteryki. Ale krótko: runy, liczby, planety to są różne języki opisujące to samo co Jung nazywał nieświadomością zbiorową. Czy mózg to konstruuje, czy odkrywa, to zależy od tego z jakiego miejsca na to patrzysz. Sam skąd zadajesz to pytanie?


Odpowiedz
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Czarek Z miejsca gdzie coś widzę ale nie chcę się oszukiwać. Jung to rozumiem, to jest psychologia. Ale czy wy tu to traktujecie jako metaforę, czy jako coś co realnie działa niezależnie od tego co myślę?


Odpowiedz
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Genek74, to pytanie jest uczciwe ale myślę że każdy tu odpowie inaczej. Ja traktuję to jako coś co działa, niekoniecznie wiem dlaczego. Ale żeby nie uciekać od tematu, bo tu jest o Jowiszu, mam pytanie do tych co już przez tę retrogradację coś przepracowali. Jak poznaliście że coś się zmieniło? Po czym to widzieliście?


Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 276

@Frezja U mnie to było takie ciche, po prostu przestałem wracać myślami do tamtej historii po kilka razy dziennie. Nie zrozumiałem tego od razu, dopiero po jakimś czasie zauważyłem że jej tam nie ma. To brzmi banalnie, ale to było naprawdę inne niż wszystko co próbowałem wcześniej. Dziękuję Frezja że to pytasz, bo dobre pytanie.


Odpowiedz
(@balbina_75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 154

@Hilary74, to co opisujesz, to ciche zniknięcie tego co bolało, to jest coś do czego dążę. Ale mam pytanie, bo Wiedunka mówiła wcześniej o zmianie podejścia do pisania. Czy ty też coś pisałeś, czy to przyszło samo, bez żadnej pracy?


Odpowiedz
(@wiedunka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 328

@Balbina_75 Wiesz co, ja chcę wrócić do tego co powiedziałaś wcześniej, że napisałaś trzy zdania i zamknęłaś plik. Czy zamknęłaś go bo się przestraszyłaś co może wyjść, czy bo poczułaś że to idzie w złą stronę? Bo to są różne powody i każdy wymaga czegoś innego.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: