Forum

Asystent AI
Pluton w domach - g...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pluton w domach - gdzie doświadczacie największych transformacji

Strona 1 / 2

Wpisy: 511
Rozpoczynający temat
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Pluton w domach to temat który od dawna chciałam poruszyć, bo sama przez to przeszłam i nie było to przyjemne. Mam Plutona w 7 domu natywnie i każdy poważniejszy tranzyt przez ten dom to był gruntowny przewrót w relacjach. Nie chodzi o drobne zmiany, mówię o rozpadzie małżeństwa, zerwaniu z kimś bliskim, totalnej przebudowie tego kogo w ogóle wpuszczam do życia. Ciekawi mnie gdzie wy macie Plutona i czy wasze domy zgadzają się z tym co faktycznie przeżyliście? Bo słyszałam różne opinie, że tranzyt Plutona przez dom to coś innego niż Pluton natywny w tym domu.


Odpowiedz
165 odpowiedzi
Wpisy: 243
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

To znaczy że Pluton natywny i tranzyt Plutona przez dom to dwie różne sprawy? Ja się dopiero uczę i myślałam że jedno i drugie działa tak samo, tylko tranzyt jest chwilowy. Czy możesz to jakoś wytłumaczyć prościej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Teodozja Pluton natywny w domu to coś z czym przyszłaś na świat, to twój charakter, pewien wzorzec który powtarza się przez całe życie. Tranzyt to kiedy Pluton w swoim ruchu po niebie przechodzi przez konkretny dom w twoim horoskopie i wtedy aktywuje tę energię od zewnątrz, często bardzo gwałtownie. Ale mnie bardziej interesuje co Konwalia mówiła o rozpadzie relacji. Konwalia, masz na myśli że te transformacje przychodziły nagle czy raczej narastały latami?


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Joasia71 Narastały latami ale same przesilenie przychodziło nagle. Jakby długo zbierało się ciśnienie i potem wybuchało. Małżeństwo rozpadło sie w ciągu kilku tygodni, ale jak teraz patrze wstecz to problem tliły się od lat. Pluton tak działa, on nie niszczy czegoś co jest zdrowe, on obnaża to co i tak już było martwe.


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Konwalia To bardzo trafnie powiedziane Konwalia, że Pluton obnaża to co martwe. Mam znajomą która miała tranzyt Plutona przez 2 dom i straciła pracę, wszystkie oszczędności, totalny reset finansowy. Na początku wyglądało to jak katastrofa, a po kilku latach mówiła że to był najważniejszy moment jej życia bo zmusiło ją do zbudowania wszystkiego od nowa inaczej. Czy wy też tak to czujecie, że dopiero z perspektywy czasu to ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra ale jak długo trwa taki tranzyt Plutona przez jeden dom? Bo jak czytam że on latami to mnie to zniechęca do całej tej astrologii. Chcę wiedzieć co mnie czeka, a nie że coś będzie się działo przez dekadę.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Seba59 Pluton porusza się bardzo wolno, przez jeden dom może przechodzić od kilku do kilkunastu lat w zależności od wielkości domu i od tego w jakim miejscu swojej orbity aktualnie jest. Teraz jest względnie szybszy niż był kilkadziesiąt lat temu. Ale to nie znaczy że przez cały ten czas trwa katastrofa, to bardziej fale, napięcia i rozluźnienia.


Odpowiedz
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Joasia71 Kilkanaście lat to dla mnie abstrakcja. Nie ma czegoś szybszego co mówi o transformacjach? Uran na przykład?


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Seba59 Uran jest szybszy ale działa inaczej, bardziej nagle i rewolucyjnie. Pluton to głębsza przemiana, Uran to nagły przełom. Zresztą tytuł wątku jest o Plutonie więc zostańmy przy nim, bo to naprawdę inna jakość niż Uran.


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Konwalia Mam pytanie do Joasi i Konwalii, bo obie macie duże doświadczenie. Czy transformacja plutońska zawsze musi być bolesna? Pytam bo mam Plutona w 9 domu natywnie i zawsze kojarzyłam to z rozwojem duchowym, poszerzaniem horyzontów, a nie z destrukcją.


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Malgosia_B 9 dom to jeden z tych gdzie Pluton może działać łagodniej bo ten dom jest z natury otwarty na zmianę. Ale nie spodziewałabym się że zawsze będzie bez bólu. Raczej że transformacje będą dotyczyć przekonań, wiary, filozofii życiowej. Czy zdarzyło ci się całkowicie odejść od jakiegoś systemu wierzeń który wcześniej był dla ciebie ważny?


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Konwalia No tak, właśnie. Wychowałam się w bardzo religijnej rodzinie i przez lata budowałam zupełnie inne spojrzenie na duchowość, odchodząc od tego co wpajano mi od dziecka. To był długi proces i faktycznie nie był bez bólu, bo wiązało się z konfliktami rodzinnymi. Ale nigdy nie patrzyłam na to przez pryzmat Plutona w 9 domu. To naprawdę tak pasuje.


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Malgosia_B To co opisujesz z odejściem od religii rodzinnej to klasyczna plutońska praca w 9 domie. Boli bo zrywa się z czymś głęboko zakorzenionym, ale efekt jest taki że stajesz się wreszcie swoja. Czy te konflikty rodzinne się jakoś rozwiązały czy to dalej jest otwarta rana?


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Konwalia Częściowo się rozwiązały, ale część rodziny do dziś nie rozumie dlaczego odeszłam od kościoła. Nauczyłam się z tym żyć. Ale wiesz co, nigdy nie patrzyłam na to przez pryzmat Plutona, zawsze myślałam że to po prostu moje dorosłe decyzje. A tu okazuje się że może być astrologiczne tło.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

A jak w ogóle sprawdzić przez który dom aktualnie przechodzi Pluton w moim horoskopie? Mam zrobiony horoskop urodzeniowy na jednej ze stron ale nie wiem jak to odczytać pod kątem tranzytów.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Teodozja Musisz porównać aktualną pozycję Plutona na niebie z domami w swoim horoskopie natywnym. Najłatwiej to zrobić przez Astro.com, tam jest opcja tranzytów i widać to na jednym kole. Ale powiedz mi najpierw, masz narysowane koło horoskopowe z domami czy tylko listę planet i znaków?


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Malgosia_B Mam koło, ale nie umiem czytać przez który dom przechodzi tranzytujący Pluton. Wiem że teraz Pluton jest w Koziorożcu albo już przeszedł, nie jestem pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Pluton wszedł w Wodnika w tym roku i zostanie tam na długo, więc jeśli masz Wodnika na którymś domu w swoim natywnym horoskopie to właśnie tam zaczyna się ta praca. Ale wracając do meritum, bo ciekawi mnie co mówią inni uczestnicy, ktoś tutaj doświadczył tranzytu Plutona przez 1 dom? To podobno jeden z najcięższych, bo dotyka samej tożsamości.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Miałem Plutona przez 1 dom jakieś lata temu i faktycznie to był ciężki czas. Zmieniłem zawód, rozstałem się z długoletnią partnerką, przestałem kontaktować się z częścią rodziny. Z zewnątrz wyglądało to pewnie jak kryzys, ale od środka czułem że to ja w końcu decyduję kim jestem. Czy to typowe dla 1 domu że człowiek jakby redefiniuje się na nowo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Ninka_73 Dokładnie tak to powinno wyglądać. 1 dom to dom tożsamości i Pluton tam niszczy stare maski i role które grałeś nie dlatego że chciałeś ale dlatego że tak cię nauczono. To co opisujesz z decyzjami o rodzinie i zawodzie brzmi bardzo plutońsko. Interesuje mnie jeszcze jedno, czy w tym czasie miałeś też jakieś intensywne sny albo powtarzające się obrazy?


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Joasia71 Sny tak, bardzo intensywne, często o wodzie, powodziach, tonięciu ale bez uczucia paniki, raczej jakieś poddanie się prądowi. Dopiero teraz jak o tym piszę to widzę że to może być symbol. Nie wiedziałem że to może być powiązane z Plutonem.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę, ale te sny o wodzie mnie zainteresowały. Słyszałam że Pluton jest powiązany z podświadomością i ze snami, ale nie wiem jak głęboko ta zależność sięga. Czy to znaczy że jak ktoś ma intensywny okres snów to powinien sprawdzić gdzie jest tranzyt Plutona?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Kasieczka To jeden z sygnałów, ale nie jedyny i nie zawsze. Intensywne sny mogą wskazywać też na aktywność Neptuna czy tranzyty przez 12 dom. Ale jeśli tym snom towarzyszy jeszcze poczucie że coś się kończy, że jakiś etap życia domknął się lub właśnie się domyka, to wtedy bym patrzyła bardziej w stronę Plutona.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

A co z domem 8? Pluton jest tam władcą jeśli dobrze pamiętam, więc tranzyt przez własny dom powinien być wyjątkowo mocny. Czy ktoś tu ma takie doświadczenie? Bo znam jedną osobę która ma Plutona natywnie w 8 i jej życie to seria kryzysów i odrodzeń.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Ninka_73 8 dom to faktycznie dom Plutona i tranzyt przez niego potrafi być transformacją na absolutnie wszystkich poziomach jednocześnie. Finanse, intymność, śmierć, dziedzictwo, psychika. Powiedz mi więcej o tej osobie, co konkretnie przechodziła? Bo to może być materiał do dyskusji dla całego wątku.


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Joasia71 Nie chcę zdradzać szczegółów bez jej zgody, ale powiem tyle że przeszła przez bardzo poważną chorobę, śmierć bliskiej osoby i bankructwo mniej więcej w tym samym czasie. A potem dosłownie zbudowała wszystko od nowa i mówi że jest teraz szczęśliwsza niż kiedykolwiek. Brzmi plutońsko?


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Ninka_73 Bardzo plutońsko. To jest ten feniks z popiołów który jest archetypem 8 domu. Ale ciekawi mnie czy ona sama rozumie co się z nią działo, czy to jest wiedza z zewnątrz którą nakładasz na jej historię?


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że wracam do swojego pytania ale trochę zgubiłam wątek. Jeśli Pluton teraz jest w Wodniku to które osoby z jakimi ascendentami powinny się teraz spodziewać najsilniejszego tranzytu? Bo coraz bardziej chcę to przyłożyć do siebie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Teodozja To nie jest takie proste jak ascendent, bo domy w różnych systemach obliczeniowych wypadają inaczej. Ale orientacyjnie osoby z Wodnikiem na początku domów, szczególnie 1, 4, 7 albo 10 mogą teraz czuć Plutona mocniej. Jaki masz ascendent? I jaki system domów masz w swoim horoskopie, Placidus czy coś innego?


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Konwalia Ascendent mam w Bliźniętach ale nie wiem jaki system domów, po prostu korzystałam z jakiejś strony i nie zwracałam uwagi na te szczegóły. Czy to duża różnica?


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Teodozja W niektórych przypadkach domy przesuwają się o całą pozycję między systemami, więc tak, może być różnica. Astro.com domyślnie używa Placidusa i to jest chyba najczęściej stosowany w Polsce. Jeśli korzystałaś z polskiej strony to pewnie też Placidus. Ale naprawdę kluczowe jest żebyś zobaczyła na którym stopniu zaczyna się każdy dom, nie tylko jaki znak tam jest.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie do wszystkich bo mnie to nurtuje. Skoro Pluton tak powoli chodzi to czy transformacja którą wywołuje jest lepsza od szybszej, uranowej? Bo dla mnie szybciej znaczy efektywniej. Może to głupie ale tak myślę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 350

@Seba59 Ja bym nie mówiła że szybciej znaczy efektywniej w przypadku transformacji wewnętrznej. Czytałam że Pluton sięga do korzeni, do tego co naprawdę ukryte, a żeby to wydobyć potrzeba czasu. Uran może zmienić okoliczności bardzo szybko ale czy zmienia człowieka w środku tak samo głęboko?


Odpowiedz
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Kasieczka No ale co z tego że ktoś się zmienia w środku przez dziesięć lat skoro po drodze traci pracę, rodzinę i zdrowie. Nie ma szybszej drogi do tego samego miejsca?


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Seba59 Tranzyt Plutona nie zawsze oznacza że tracisz pracę i rodzinę. To zależy od tego przez który dom przechodzi i jak aspektuje Twoje planety natywne. Można mieć Plutona i przejść transformację bardzo subtelnie, na poziomie przekonań albo relacji z samym sobą. Nie każdy tranzyt musi wyglądać jak katastrofa.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam wrażenie że Pluton przez 7 dom to musiał być mój czas. Kilka lat temu wszystkie moje bliskie relacje się posypały, nie tylko romantyczne, ale i przyjaźnie. Zostałem prawie sam. Dopiero teraz buduję nowe, zupełnie inne połączenia z ludźmi. Czy to pasuje do 7 domu?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Marcel50 7 dom to właśnie relacje, partnerstwo, ale też to co w sobie projetkujemy na innych. Pluton tam może niszczyć relacje które były współuzależnieniem albo którymi trwałeś z przyzwyczajenia. Że zostałeś prawie sam to brzmi boleśnie ale pytanie, czy te relacje które odeszły były dla ciebie naprawdę dobre, czy tylko znajome?


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Konwalia Jak tak patrzę wstecz to połowa z nich była toksyczna i trzymałem się ich ze strachu przed byciem samemu. Więc może to była konieczna strata. Ale w tamtym czasie byłem zdruzgotany. Nie wiedziałem że za tym może stać jakiś astrologiczny wzorzec.


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Konwalia A propos 7 domu, to ciekawe że Pluton tam działa przez relacje ale chodzi tak naprawdę o nas samych, o to co projektujemy. Konwalia trafnie to ujęła. Mam pytanie, czy ktoś zauważył że po takim plutońskim przejściu przez 7 dom zaczyna się przyciągać zupełnie inny typ ludzi?


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Ninka_73 Tak, to jest właśnie ten moment kiedy zmienia się co nas przyciąga i co my przyciągamy. Myślę że to dlatego że zmienia się coś w nas samych i siłą rzeczy pasujemy inaczej... przepraszam, złe słowo, chodzi mi o to że zaczynamy wysyłać inny sygnał. Czy ty to obserwowałeś u siebie po tym przejściu przez 1 dom które opisywałeś wcześniej?


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Malgosia_B Zdecydowanie tak. Ludzie których zaczęli mnie szukać po tamtym czasie to była zupełnie inna jakość. Mniej dramatów, więcej spokoju. Jakby wcześniej przyciągałem chaos bo sam byłem chaosem. Ciekawe że 1 dom i 7 dom są naprzeciwko siebie, więc zmiana w jednym wpływa na drugi.


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Ninka_73 To co Ninka napisał o 1 i 7 domie to naprawdę klucz. Te domy są osią relacji i tożsamości, i Pluton przechodząc przez jeden z nich prawie zawsze dotyka też drugiego. Marcel, jak byś teraz opisał siebie sprzed tamtego czasu i siebie po? Czy czujesz się jak ta sama osoba?


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Konwalia Szczerze to nie. Tamten ja był bardziej ugrzeczniony, starał się wszystkich zadowalać, bał się konfliktu. Teraz mam granice i potrafię powiedzieć nie. Ale nie wiem czy to zasługa Plutona czy po prostu dojrzewania. Czy można to w ogóle rozdzielić?


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Marcel50 Myślę że nie zawsze można i nie zawsze trzeba. Ale jest jedna rzecz która mnie zastanawia, mówisz że bałeś się konfliktu i trzymałeś się toksycznych relacji ze strachu. To jest bardzo klasyczny wzorzec 12 domu albo Neptuna silnego w mapie. Czy wiesz jaką rolę Neptun u Ciebie odgrywa?


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróciłam do astro.com i sprawdziłam, faktycznie jest tam Placidus. Ale teraz nie wiem jak mam odczytać gdzie Pluton wypada w moich domach. Widzę że mam Plutona w Wadze w 5 domu. To jest pozycja natywna tak? I co to w ogóle oznacza dla tranzytu teraz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Teodozja Pluton w Wadze to generacyjna pozycja, mniej więcej roczniki 1971-1984. Twoja pozycja natywna mówi dużo o tym jak transformacja działa w Twoim życiu w sposób podświadomy, ale tranzytujący Pluton to co innego, to planeta teraz na niebie idąca przez Twoje domy. Powiedz na którym stopniu masz Ascendent w Bliźniętach, to spróbujemy ustalić przez który dom teraz chodzi.


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Malgosia_B Ascendent mam na 14 stopniu Bliźniąt. I właśnie nie rozumiem jak to przeliczyć na domy. Czy jest jakaś prosta metoda?


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, a wróćmy na chwilę do tego co Kasieczka mówiła wcześniej. Że Pluton sięga do korzeni. Ale skąd wiadomo że to co czujemy w środku to Pluton a nie na przykład Chiron albo Saturn? Bo ja ostatnio przeszedłem przez bardzo trudny okres i każdy mi mówi co innego gdy pytam co to mogło być.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 350

@Seba59 To jest właśnie to co mnie samą zastanawia bo jestem jeszcze na początku nauki astrologii. Rozumiem różnicę teoretycznie, Saturn to lekcje i ograniczenia, Chiron to stare rany, Pluton to głęboka przemiana. Ale w praktyce jak to się odróżnia kiedy człowiek jest w środku trudnego czasu?


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Seba59 To dobre pytanie i myślę że doświadczenie saturnowe i plutońskie naprawdę można pomylić w trakcie. Ale po fakcie Pluton zostawia inne ślady. Saturn daje poczucie że zdałeś egzamin albo oblałeś. Pluton daje poczucie że nie ma już odwrotu, że jakaś część Ciebie odeszła na zawsze. Seba, co konkretnie czułeś, poczucie testowania czy poczucie nieodwracalnej zmiany?


Odpowiedz
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Joasia71 Bardziej to drugie. Jakbym się obudził i stare życie było za szybą. Ale czy to nie może być też po prostu kryzys wieku średniego bez żadnych planet?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Kryzys wieku średniego i Pluton często idą w parze bo Pluton kwadratuje sam siebie mniej więcej około 36-40 roku życia. To jest jeden z najbardziej znanych tranzytów plutońskich i właśnie wtedy wiele osób przechodzi dokładnie to co opisujesz. Ile masz lat jeśli można zapytać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Ninka_73 64. Więc o tym kwadracie to chyba za późno. Ale co się dzieje z Plutonem w tym wieku?


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Seba59 W tym wieku Pluton mógł już robić różne aspekty, opozycję do swojej natywnej pozycji albo inne konfiguracje w zależności od mapy. Ale prawdę mówiąc żeby powiedzieć coś konkretnego to trzeba by popatrzeć na efemerydy i porównać z Twoim horoskopem. Seba, czy wiesz mniej więcej kiedy zaczął się ten trudny okres który opisujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Zadam może pytanie z boku bo jestem tu rzadkim gościem w horoskopach. Cały czas mówicie o Plutonie przez domy ale skąd wiecie że to naprawdę planeta powoduje te zmiany, a nie po prostu nakładacie astrologiczny wzorzec na coś co i tak by się wydarzyło? Nie złośliwie pytam, naprawdę ciekawa jestem jak wy to widzicie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Alinka Mnie też to pytanie gdzieś tam siedzi z tyłu głowy. Myślę że dla mnie osobiście nie chodzi o to czy planeta dosłownie powoduje coś. Bardziej traktuję to jako język do opisania wzorców. Kiedy patrzę wstecz i widzę że Pluton był na moim Ascendencie w tym samym czasie kiedy zmieniłam wszystko, to mi to daje... jakiś porządek w tym chaosie. Czy to musi być dowód?


Odpowiedz
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Malgosia_B To rozumiem i to jest uczciwa odpowiedź. Wzorzec jako język to coś co mogę przyjąć. Ale czy nie bywa tak że ktoś szuka Plutona i Saturna i zawsze coś znajdzie? Niebo nigdy nie jest puste.


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Alinka Masz rację że zawsze coś się dzieje w niebie i można nadinterpretować. Dlatego w poważnej astrologii patrzy się na kilka tranzytów naraz i szuka pokrywania się. Kiedy Pluton, Saturn i planeta natywna konfigurują się jednocześnie, i to z domami związanymi z tym samym obszarem życia, to trudno to zbagatelizować. Ale zgadzam się że mechaniczne tłumaczenie każdego zdarzenia jedną planetą to za mało.


Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Joasia71 Ja tam wierze w te tranzyty i to srednio z dowodow a srednio z doswiadczenia. Mam pytanie praktyczne, czy jest jakis sposob zeby wiedziec z wyprzedzeniem kiedy Pluton wejdzie do nastepnego domu? Chodzi mi o to zeby sie przygotowac a nie byc zaskoczonym.


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Talizman Tak, efemerydka i porównanie z mapą natywną. Na astro.com jest opcja tranzytów, można ustawić daty i zobaczyć kiedy planeta przekracza cusp domu. Tylko pamiętaj że Pluton często wchodzi i wychodzi kilka razy zanim ostatecznie zostanie w nowym domu, bo robi ruch wsteczny. Więc pierwszy kontakt to jeszcze nie jest pełne wejście.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

To z tym ruchem wstecznym to mnie zawsze myli. Czyli Pluton może wejść do nowego domu, potem wrócić do starego, potem znów wejść? I czy to oznacza że transformacja zaczyna się i zatrzymuje, i znów zaczyna? Bo to brzmi męcząco.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Marcel50 Dokładnie tak Marcel. Pluton robi retrograd raz do roku i wtedy może cofnąć się przez cusp, wrócić do poprzedniego domu, potem znowu ruszyć do przodu. To się może powtórzyć nawet trzy razy zanim planeta definitywnie osiądzie w nowym domu. I tak, transformacja działa podobnie. Zaczyna się, potem jakby cofasz się do starych wzorców, potem znowu to wraca mocniej. Często ten etap cofania jest najtrudniejszy bo myślisz że już przez to przeszedłeś a tu wracasz.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

To brzmi jak kpiny ze strony nieba. Transformujesz się, myślisz że koniec, a tu retrograd i wracasz do punktu wyjścia?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Seba59 Nie do punktu wyjścia, to jest ważna różnica. Do tego samego miejsca ale już jako inna osoba. Za każdym przejściem przez ten sam cusp masz inne oczy. Przynajmniej takie jest moje doświadczenie z Plutonem przez 7 dom.


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Joasia71 Ale to wymaga żebyś umiała to zauważyć w sobie. Bo jeśli nie pracujesz z tym świadomie to chyba możesz przejść przez trzy takie fale i nie mieć pojęcia że coś się dzieje?


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Marcel50 Tak i to jest właśnie sedno. Pluton nie czeka na Twoją gotowość. Możesz nie wiedzieć, możesz się opierać, możesz interpretować to jako pecha albo przeznaczenie. Transformacja i tak zachodzi, tylko bez świadomości bardziej boli.


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Seba59 Wracając do tego co Seba pytał o swój wiek, 64 lata to może być czas kiedy Pluton robi coś ciekawego w stosunku do Księżyca natywnego albo do AC. Bez mapy trudno powiedzieć cokolwiek konkretnego. Ale jest jeszcze jedna sprawa, w tym wieku Pluton dla wielu roczników dotknął lub dotyka 8 domu, co jest szczególnie głęboką pozycją.


Odpowiedz
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Ninka_73 8 dom to nie jest ten od śmierci? Bo jeśli tak to już wolę nie wiedzieć.


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Seba59 8 dom jest o śmierci ale nie dosłownie. Znaczy, jest tam temat śmierci symbolicznej, transformacji, tego co trzeba odciąć żeby żyć dalej. Ale też dziedzictwa, głębokich połączeń, finansów innych ludzi. Pluton w 8 domu to jest jakby Pluton w swoim domu, bo rządzi 8 domem, więc działa tam podwójnie mocno.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

A jak to jest z tym że domy mają różną szerokość w Placidusie? Bo jak patrzę na swoją mapę to mam jeden dom który jest chyba dwa razy szerszy od innego i nie rozumiem dlaczego. Czy to znaczy że Pluton spędzi w nim dwa razy więcej czasu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Teodozja Tak właśnie, w Placidusie domy przy biegunach mogą być bardzo szerokie a niektóre prawie znikają. I tak, planeta spędza w szerokim domu proporcjonalnie więcej czasu. Dlatego część astrologów używa systemów równych domów żeby tego uniknąć. Ale to jest temat rzeka i każdy system ma swoich zwolenników.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącam znowu, ale skoro domy mogą być różnych rozmiarów to czy nie zmienia to trochę całej interpretacji? Jeśli Pluton spędza w jednym domu 15 lat a w innym 30 to czy transformacja jednego obszaru życia jest po prostu głębsza bo trwa dłużej?


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

To jest ciekawe pytanie. Ja ze swojej strony mam pytanie może głupie, ale czy jest jakiś dom przez który Pluton przejście jest uważane za najłatwiejsze? Bo słucham tu od dłuższego czasu i wydaje mi się że wszystkie domy brzmią ciężko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Kasieczka Głupie pytanie absolutnie nie jest. Ja bym powiedziała że 9 dom i 11 dom bywają nieco mniej dramatyczne choć to też zależy. 9 dom to przekonania, filozofia, podróże, więc zmiana tam może być po prostu intelektualna albo przez podróż długą. Ale naprawdę każdy dom Plutona to zmiana, nie ma co ukrywać.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

A 12 dom? Bo gdzies czytalem ze to jest najtrudniejszy. Serio tak jest czy to straszenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Talizman 12 dom to jest wyjątkowy przypadek bo Pluton tam działa bardzo głęboko i bardzo po cichu. Nie widać tego z zewnątrz, zmiany zachodzą pod powierzchnią, często przez sny, izolację, konfrontację z tym co ukryte. Dla mnie to nie jest trudniejszy od 1 czy 7 ale jest inny, bardziej samotny w jakimś sensie.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie do tych co mają za sobą Plutona przez ważny dom. Czy byliście w stanie w trakcie korzystać z astrologii żeby to przeżyć lepiej, czy astrologia przydała się tylko do zrozumienia po fakcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Marcel50 U mnie było jedno i drugie. W trakcie wiedziałam że coś się dzieje astrologicznie i to trochę pomagało nie zwariować, bo wiedziałam że ma koniec. Ale zrozumienie co się naprawdę wydarzyło przyszło później. W trakcie to był chaos.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja bym dodał że sama świadomość że to Pluton nie sprawia że jest lżej. Ale daje jakiś kontekst. To jak wiedzieć że jesteś na operacji, boli tak samo ale wiesz że to ma cel.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Ninka_73 To jest akurat dobre porównanie. Chociaż przy operacji masz anestezjologa. Przy Plutonie zdajesz się na siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 511
Rozpoczynający temat
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Może to jest właśnie po co jest astrolog albo wspólnota takich jak tu. Żeby ktoś był przy tym i mówił, nie, to nie jest koniec świata, to jest Pluton i to minie. Dlatego lubię takie wątki, bo naprawdę można sie dużo od siebie nauczyć.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Konwalia Wróciłam do tego co pisała Konwalia o szerokich domach. Jak zrozumiałam to poprawnie, to w moim przypadku Pluton przez 11 dom będzie szedł może nawet 30 lat? I to znaczy że cały ten obszar znajomości, grup, przyjaźni będzie w ciągłym przeobrażeniu przez te wszystkie lata? Bo to brzmi jak całe dorosłe życie praktycznie.


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Teodozja Tak może być jeśli ten dom jest naprawdę szeroki. Ale nie myśl o tym jak o 30 latach nieprzerwanego kryzysu. Pluton działa falami, zwłaszcza kiedy robi stacje i kiedy transytuje przez ważne punkty wewnątrz domu. Całą resztę czasu jest jakby w tle. Pytanie, czy masz w 11 domu jakieś planety natywne? Bo to zmienia obraz znacząco.


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Joasia71 Mam tam Saturna. Nie wiem czy to dobrze czy źle w tym kontekście.


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Teodozja Saturn w 11 domu natywnie i Pluton do niego trazyting to jest jedno z tych połączeń które serio dużo zmienia w relacjach grupowych i w tym kim uważasz za swoją wspólnotę. To może byc rozpad starych kręgów i budowanie nowych, albo głęboka przemiana w tym jak wchodzisz w relacje zbiorowe. Jak stary siaton w życiu był ważny a Pluton go dotykał to czesto tak bylo ze coś sie kończyło ale robiło miejsce na coś o wiele bardziej autentycznego.


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Teodozja Do tej Saturn-Pluton koniunkcji w tranzycie chciałem dorzucić że to jest jeden z cięższych tranzytów jeśli chodzi o konfrontację ze strukturami. Nie tylko w 11 domu. Gdziekolwiek masz Saturna natywnie i Pluton do niego dochodzi, tam się coś rozsypuje albo twardnieje do granicy. Teodozja, w jakim jesteś wieku mniej więcej? Bo to pomaga ocenić kiedy to może nastąpić.


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Ninka_73 Mam 38 lat. Czy to znaczy że to już niedługo?


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Teodozja Żeby to ocenić naprawdę trzeba wiedzieć na którym stopniu masz Saturna i gdzie teraz jest Pluton. Pluton jest teraz w pierwszych stopniach Wodnika, więc jeśli Twój Saturn jest na początku znaku stałego to możliwe że już to czujesz. A jeśli jest w środku albo na końcu to masz jeszcze czas.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja mam pytanie zupełnie inne, może trochę z boku. Wszyscy tu mówią o Plutonie jak o czymś ciężkim i nieuchronnym. Ale czy ktoś zna przypadek gdzie tranzyt Plutona przez dom był po prostu pozytywny? Bez kryzysu, bez rozsypania się? Czy to w ogóle możliwe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Seba59 Tak, jest możliwe i znam takie przypadki. Zwłaszcza kiedy ktoś jest już wcześniej oswojony z tematem danego domu albo kiedy ma dobrze aspektowanego Plutona natywnie. Wtedy tranzyt nie musi przynosić destrukcji tylko pogłębienie. Ale muszę być szczera, to raczej wyjątek niż reguła. I często ci co mówią że było łatwo tak naprawdę zrozumieli co się stało dopiero po czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie do Joasi i w ogóle do wszystkich którzy mają to za sobą. Skąd wiecie że to był właśnie Pluton a nie po prostu życie? Znaczy, przez każde 20-30 lat dzieją się poważne rzeczy, zmieniają się znajomi, zawody, związki. Skąd ta pewność że to był wpływ planety a nie po prostu upływ czasu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Alinka Ja się z tym pytaniem trochę zmagałem i chyba jedyna odpowiedź jaką znalazłem to korelacja z dokładnymi datami. Jak astrolog mi pokazał kiedy Pluton wchodził do konkretnych domów i zestawiłem to z tym co pamiętam z życia, to zbieżność była za duża żeby ją zignorować. Ale rozumiem Twój sceptycyzm, sam byłem podobny.


Odpowiedz
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Marcel50 Ale jak to sprawdziłeś? Dosłownie siedziałeś z kartką i wypisywałeś daty zdarzeń i porównywałeś z mapą? Bo może bym spróbowała, jeśli to tak wygląda.


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Marcel50 Do pytania Alinki chcę dodać że to co opisuje Marcel to sie nazywa rektywacja przez tranzity albo weryfikacja mapy przez zdarzenia. To jest dobra praktyka i serio polecam zanim ktoś zacznie się zbytnio przywiązywać do interpretacji. Bierzesz ważne daty z życia, urodziny dzieci, śluby, przeprowadzki, zmiany pracy, i sprawdzasz co wtedy tranzytowało. Jak widzisz że przy każdej ważnej dacie był duży tranzyt to zaufanie do całej metody wzrasta.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

A jeśli ktoś nie zna dokladnych dat? Bo ja na przykłąd nie pamiętam kiedy konkretnie sie rozpadla moja firma, wiem ze to bylo gdzieś między jednym a drugim rokiem ale dokladnie to nie wiem. Czy to psuje takie porównywnanie?


Odpowiedz
14 Odpowiedzi
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Talizman Nie psuje całkowicie, bo Pluton przez dom to nie jest jeden dzień tylko długi okres. Możesz pracować z przybliżeniem i to nadal daje obraz. Ważne żeby wiedzieć mniej więcej rok lub dwa. Kiedy była Twoja firma i mniej więcej kiedy się rozpadła?


Odpowiedz
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Ninka_73 Firma była moja przez jakieś 8 lat, rozpad nastąpił chyba z 6 lat temu. Mam teraz Plutona w 2 domu czy to może miec związek wstecz?


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Talizman 2 dom to finanse własne, zasoby, poczucie wartości przez posiadanie. Pluton tam faktycznie może mieć związek z rozpadem finansowym, ale żeby powiedzieć czy to był właśnie ten tranzyt trzeba wiedzieć kiedy Pluton do 2 domu wszedł. Ile masz lat mniej więcej? Bo to by pomogło oszacować.


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Malgosia_B Wracając do tego co mnie dotyczy, bo chcę się upewnić. Malgosia mówiła żebym sprawdziła na którym stopniu mam Saturna. Mam Saturna na 4 stopniu Byka. Czy to znaczy że Pluton który jest teraz w Wodniku już do niego dotarł czy jeszcze nie?


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Teodozja Pluton jest teraz na około 1-2 stopniu Wodnika, więc do 4 stopnia Byka robi kwadrat, nie koniunkcję. Kwadrat to aspekt napięcia, więc jeśli coś czujesz to może właśnie stąd. I tak, jeśli masz Saturna na 4 stopniu Byka to ten aspekt jest już w zakresie orbu, czyli może już działać. Czujesz coś w temacie 11 domu ostatnio?


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Malgosia_B Właśnie tak! Mam wrażenie że moja stara grupa znajomych jakoś odpada, spotykamy się rzadziej, tematy nam się rozjechały. I jest jeden krąg nowych ludzi których zaczęłam poznawać przez warsztaty i tam jest mi znacznie lepiej. Nie wiedziałam że to może być z tym związane.


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Teodozja To co opisujesz to jest bardzo klasyczny obraz Plutona w kwadracie do Saturna w 11 domu. Stare struktury grupowe odpychają, nowe jeszcze nie są ugruntowane, i jest ten dziwny okres przejściowy kiedy nie wiesz do którego stołu usiąść. Ile trwają już te warsztaty i ten nowy krąg?


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Ninka_73 Chyba z rok. Najpierw to były pojedyncze spotkania ale teraz widzę się z tymi ludźmi regularnie. Bardzo się cieszę że to ma astrologiczne wytłumaczenie bo czułam się dziwnie z tym że od dawnych znajomych odpływam.


Odpowiedz
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Teodozja To ciekawe że Teodozja czuje ulgę kiedy dowiaduje się że to ma astrologiczne wytłumaczenie. Mnie to trochę zastanawia bo czy nie wystarczy po prostu że znajomi są do niczego i nowi są lepsi? Po co nam planetarne uzasadnienie do zwykłego dryfu życiowego?


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Seba59 Rozumiem ten sceptycyzm i on jest uczciwy. Ale myślę że to nie chodzi o uzasadnienie w sensie przyczynowym tylko o to że pattern staje się widoczny. Kiedy widzisz że nie chodzi tylko o tę jedną grupę znajomych ale o szerszy cykl w twoim życiu, to możesz się do tego świadomiej odnieść. Nie po to żeby winić planety ale żeby zobaczyć gdzie jesteś w swoim procesie.


Odpowiedz
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Joasia71 Ale Joasia, to co mówisz ma sens tylko jeśli faktycznie jest jakiś pattern. A ja wciąż nie jestem przekonana że planety ten pattern tworzą a nie że my go tam doczytujemy bo ludzki mózg szuka wzorców wszędzie. Jak miałabyś to rozróżnić?


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Alinka To jest właśnie serce całej astrologii i nie mam na to dowodu empirycznego, muszę być uczciwa. Ale mogę powiedzieć jak ja to sprawdzałam u siebie. Wzięłam kilka dużych zmian w życiu, takich których nie planowałam i które mnie zaskoczyły, i sprawdziłam co wtedy robiły planety. Pattern był za każdym razem zbieżny. Czy to dowód? Nie. Ale dla mnie to wystarczyło żeby traktować to poważnie.


Odpowiedz
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Joasia71 Ale właśnie na tym polega problem, bo sprawdzasz wstecz. Czyli masz zdarzenie i szukasz planety która do niego pasuje. A nie odwrotnie. Jak często sprawdzałaś czy jakieś ważne przejście planety nic nie przyniosło? Bo może Pluton robił kwadrat do czegoś i nic się nie działo, ale tego już nie zauważamy.


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 511

@Alinka Alinka ma rację że to jest problem metodologiczny i w sumie nie da się go do końca rozwiązać na forum. Ale chcę wrócić do sedna tematu bo mam wrażenie że trochę odpłynęliśmy. Czy ktoś jeszcze chciał się podzielić doświadczeniem z Plutonem w konkretnym domu? Bo zaczęliśmy od tego i to jest najcenniejsze według mnie.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: